O tym, że książka jest doskonała, świadczy choćby fakt, że całą niedzielę
czytałam z przerwami na zaparzanie świeżej kawy, byle jaki posiłek i
papierosy.Nie będę mówiła o czym jest książka, bo to można sobie przeczytać z
okładki
merlin.pl/To-co-moje_Anne-Holt/browse/product/1,601579.html
ale sposób, w jaki poprowadzone jest śledztwo, bohaterowie ci mali i ci duzi,
dwa pozornie różne wątki, to koncert p.Holt.
A jeszcze relacje między Inger Johanne i Yngvarem Stubo, służbowe i nie tylko.
Szalenie podobały mi się przemyślenia Inger Johanne dotyczące Stubo, nie ma
mowy, każda dziewczyna w pewnym momencie tak myśli

.
Trochę Skandynawów już przeczytałam, ale w skali od 1 do 10, Anne Holt ma u
mnie 10.
Mam nadzieję, że Santorski nie poprzestanie na tej jednej książce, jak to ma w
zwyczaju.