negev56 David Levien - Miasto słońca 21.03.09, 13:21 Jak na razie, nie żałuję czasu poświęconego tej książce. Prywatny detektyw stara się odnaleźć zaginionego chłopca. Trzyma w napięciu, a i łzy pod powiekami w trakcie czytania zapieką. Odpowiedz Link
siostra_pelagia Re: David Levien - Miasto słońca 21.03.09, 14:19 Ma z tego ponoć film być. Odpowiedz Link
negev56 Re: David Levien - Miasto słońca 21.03.09, 14:38 Levien to scenarzysta takich holyłodzkich hitów jak "Synowie mafii", "Ława przysięgłych" czy "Hazardziści", więc tylko patrzeć jak z Miasta słońca zrobią film. I myślę, że byłby to świetny film, patrząc na książkę. Odpowiedz Link
chiara76 "Nic do stracenia", Lee Child, oczywiście;) 22.03.09, 10:50 zaczynam dopiero, ale już wczułam się w klimacik beznadziei pipidówa gdzieś w odległym kątku prowincji amerykańskiej...brrr) Odpowiedz Link
agawa79 Tess Gerritsen - Sobowtór 23.03.09, 11:04 Z letka makabryczne, ale trudno się oderwać. Za to łatwo przegapić swój przystanek. Odpowiedz Link
elmar43 Helena Henschen: W cieniu zbrodni 23.03.09, 16:56 Przed polecaną mi przez Opty Marininą wzięłam do czytania pożyczoną z biblioteki i polecaną tu w innym wątku (którego nie mogę teraz znaleźć) Helenę Henschen. Dużo mi się myśli nasunęło przy lekturze tej książki - przede wszystkim taka, że jest to doskonałe, choć bardzo przygnębiające, potwierdzenie teorii psychologicznej na temat tzw. "trupów w szafie", tego, jak to się strasznie ciągnie za rodziną przez wiele pokoleń. Bardzo poruszająca książka. To teraz wezmę Marininę. Odpowiedz Link
opty2 Re: Helena Henschen: W cieniu zbrodni 24.03.09, 09:48 ale ciekawie napisane, prawda? a którą Marininę bierzesz? czytasz od poczatku serii czy nowości? Odpowiedz Link
elmar43 Re: Helena Henschen: W cieniu zbrodni 24.03.09, 10:49 opty2 napisała: > ale ciekawie napisane, prawda? Bardzo. Poruszyły mnie zwłaszcza analizy psychologiczne, bardzo trafne moim zdaniem, a przecież Henschen nie jest psychologiem - tak wynika z ksiązki. Miałabym ochotę skontaktować się z nią i zapytać, czy książka im pomogła - a mam nadzieję, że tak. > a którą Marininę bierzesz? czytasz od poczatku serii czy nowości? Ostatnią, pozostałe czytałam na bieżąco. Wczoraj zaczęłam, a tu znowu rzecz wcześniejsza, zresztą już o tym tu pisano. Jakiś czas temu pożaliłam się na kompletny brak chronologii będąc w bibliotece, mówiąc, że raz po ślubie, a potem znowu przed i można się pogubić, na co jedna starsza pani powiedziała: to przecież zupełnie jak w życiu Odpowiedz Link
opty2 Carina Burman - Ulice Babilonu 24.03.09, 09:55 Bablion to londyńska dzielnica nędzy, akcja toczy się w 1851 roku w Londynie podczas światowej wystawy, na którą ściągnęły ówczesne "tłumy" cudzoziemców, narratorką jest szwedzka pisarka powieści obyczajowo-kryminalnych, kobieta niezamężna, samodzielna i mająca swoje zdanie, co niektórym panom niezbyt się podoba Odpowiedz Link
siostra_pelagia Re: Carina Burman - Ulice Babilonu 25.03.09, 09:01 No i jak Ci się to podobało?. Opis w necie był bardzo ciekawy. Odpowiedz Link
opty2 Siostro_P 27.03.09, 08:50 siostra_pelagia napisała: > No i jak Ci się to podobało?. Opis w necie był bardzo ciekawy. hm... tak sobie, prawdę powiedziawszy ale ja się wszystkim nie zachwycam, to chyba za odległe czasy jak dla mnie, postać głównej bohaterki trochę niespójna moim zdaniem, Odpowiedz Link
negev56 Ian Rankin - Czarna księga 24.03.09, 18:49 Dopiero wzięłam do ręki i nie mam pojęcia, w co teraz wpakuje się John R. Odpowiedz Link
drfell1 Niewidzialni - Michael Marshall 24.03.09, 20:32 Michael Marshall - The Straw Men (2001) Po polsku. Taki thriller klasy D. Niedobry. Jedyne co można dobrego powiedzieć, że autor ma pewna łatwość pisania dzięki temu jakoś da sie przeczytać. Swoja droga tłumacz nie ma słuchu. The Straw Men = Niewidzialni, The Upright Man = Sprawiedliwy. The Halls = Dwory. Niestety kupiłem dalsze dwie części 2. The Lonely Dead (2004) alboThe Upright Man 3. Blood of Angels (2005) Odpowiedz Link
siostra_pelagia Re: Niewidzialni - Michael Marshall 25.03.09, 08:36 Proszę nie obrażać thrillerów klasy D. Odpowiedz Link
negev56 Re: Niewidzialni - Michael Marshall 25.03.09, 19:27 To się przyznam, że parę lat temu czytałam Niewidzialnych i nie było takie złe gorsze się trafiały, Pierwotny instynkt stoi obok Niewidzialnych, ale z przyczyn, których nie pamiętam, pachnie jeszcze farbą . Odpowiedz Link
siostra_pelagia Re: Niewidzialni - Michael Marshall 25.03.09, 20:16 No jakoś ten Marshall mi wtedy bardzo nie podpasował. Aczkolwiek czytałam sporo znacznie gorszych rzeczy. Odpowiedz Link
drfell1 Re: Niewidzialni - Michael Marshall 26.03.09, 14:22 Tak na pewno jest dużo gorszych, jak wspominałem przynajmniej mnie dość łatwo go się czytało. Ale po przeczytaniu pierwszej, nie kupiłbym dalszych części. Odpowiedz Link
drfell1 Hag's Nook - J.D. Carr 24.03.09, 20:45 John Dickson Carr - Hag's Nook (1933) Pierwsze spotkanie z Doktorem Gideonem Fellem - zagadka jeszcze nie tak zręczna jak w późniejszych książkach, ale może autor nie poświęca tak wiele dla niej. Dzięki temu nieźle się czyta z przyjemnym dreszczykiem. Doskonała odtrutka na Marshalla, chociaz pewnie nie dla każdego. We wstępie Boucher wskazuje wzory z których czerpał Carr - G. K. Chesterton, Montague Rhodes James (Opowieści starego antykwariusza), P.G. Wodehouse - i w zupełności się z nim zgadzam, przynajmniej jesli chodzi o Hag's Nook. Odpowiedz Link
siostra_pelagia Re: Hag's Nook - J.D. Carr 25.03.09, 08:49 Sporo mam Dicksona, ale akurat tej książki mi brakuje. Większość wydanych wydanych w The Collier John Dickson Carr series i one mają wstępy Bouchera. Twoja też z tej edycji? Odpowiedz Link
drfell1 Re: Hag's Nook - J.D. Carr 26.03.09, 14:25 Sprawdziłem, też Collier, ale chyba nie mam więcej z tego wydawnictwa. Odpowiedz Link
siostra_pelagia Andrew Pepper-The Last Days of Newgate 25.03.09, 09:22 Rok 1829, Londyn i trzy brutalne morderstwa, które tropi nasz dzielny detektyw Pyke. Jak na razie czyta się nieźle. Odpowiedz Link
chiara76 Michael Connelly, "Muzyka z kufra". 25.03.09, 10:13 To moje kolejne spotkanie z detektywem o niezwykłym artystycznym nazwisku i jak na razie OK Odpowiedz Link
drfell1 Rebecca Shaw - The New Rector 26.03.09, 15:26 Rebecca Shaw - The New Rector(1994) Pierwsza z serii. I sam nie wiem czy to jest kryminał czy nie. Są już 3 trupy, ale mieszkańcy Turnham Malpas bardziej interesują się lokalnymi skandalami ( kto wypija sherry pannie Muriel Hipkin, czy kto jest ojcem bliźniąt wdowy ? ) A tak w ogóle St. Mary Mead to oaza spokoju w porównaniu z Turnham Malpas. Odpowiedz Link
siostra_pelagia Re: Rebecca Shaw - The New Rector 27.03.09, 12:47 Właśnie odebrałam z poczty Whispers in the Village. Wygląda na to że raczej mało kryminalne te Szepty. Mieszkańcy szykują się do upmarket pyjama party i hair dyeing competition. Odpowiedz Link
siostra_pelagia H. Henschen-W cieniu zbrodni 28.03.09, 11:04 Ani mi się to podoba ani nie podoba. Odpowiedz Link
negev56 Karin Fossum - Za podszeptem diabła 28.03.09, 20:47 Z każdą kolejną powieścią p.Karin jest lepsza. W maju, jak czytam na końcu książki, kolejna "Utracona", lubimy maj. Odpowiedz Link
opty2 Re: Karin Fossum - Za podszeptem diabła 29.03.09, 08:43 kto by za Tobą zdążył Negev w czytaniu nowości ale zostrzyłaś mi apetyt na Fossum-kę Odpowiedz Link
negev56 Re: Karin Fossum - Za podszeptem diabła 29.03.09, 11:16 Ja sama nie mogę za sobą nadążyć . O tym mantruję ciągle, ponieważ pozbyłam się lub jestem w trakcie pozbywania się nałogu nikotynowego (absolutnie nie jestem z tego powodu szczęśliwa, musiałam mieć zły dzień), mam wolną kasę, którą z dziką przyjemnością wydaję . Odpowiedz Link
opty2 Re: Karin Fossum - Za podszeptem diabła 30.03.09, 09:01 negev56 napisała: > Ja sama nie mogę za sobą nadążyć . > O tym mantruję ciągle, ponieważ pozbyłam się lub jestem w trakcie pozbywania się nałogu nikotynowego (absolutnie nie jestem z tego powodu szczęśliwa, musiałam mieć zły dzień), mam wolną kasę, którą z dziką przyjemnością wydaję . brawo Negev za wytrwałość w postanowieniu kasę wydać łatwo i szybko, trudniej i dłużej zdążyć skonsumować nabytki Odpowiedz Link
pszczola25 Re: Karin Fossum - Za podszeptem diabła 30.03.09, 13:44 wlasnie mam za soba "Podszepty diabła" i jestem pozytywnie zaskoczona )) podoba mi sie nowa ksiazka Fossum!! Teraz jestem w trakcie A.Marininy- Płotki giną pierwsze", jestm w połowie książki i czytam jak zaczarowana Odpowiedz Link
negev56 Re: Karin Fossum - Za podszeptem diabła 30.03.09, 18:56 opty2 napisała: > kasę wydać łatwo i szybko, trudniej i dłużej zdążyć skonsumować > nabytki Oj to prawda, rośnie książkowa piramida, sama się nakręcam, bo jeszcze to, bo jeszcze tamto. I tak patrzę na ten stosik, stosik łypie na mnie, kto kogo pokona... . Odpowiedz Link
drfell1 Carola Dunn 30.03.09, 09:06 Właśnie skonczyłem Caroli Dunn Death at Wentwater Court (1994) i zaczynam The Winter Garden Mystery (1995), czyli poczatek serii serii o Honorable Daisy Dalrymple - lata dwudzieste. Odpowiedz Link
siostra_pelagia Re: Carola Dunn 30.03.09, 09:16 I jak ta Dunn? Warto się za nią zabierać? Odpowiedz Link
drfell1 Re: Carola Dunn 30.03.09, 09:38 Czy ja wiem. Czyta się lekko, ale na pewno nie są to wybitne kryminały. Boje się, że po przeczytaniu kilku przestaną bawić a zaczną nudzić. Ale na razie sięgnąłem po drugą z serii. Kiedyś przeczytałem Murder on the Flying Scotsman(czwartą z kolei, 1997) i mniej mi się podobała niż pierwsza Death at Wentwater Court (1994). Po przeczytaniu The Winter Garden Mystery (1995) bedę musiał skoczyć do ósmej - Rattle His Bones (2000) bo więcej nie mam. A novel by Odpowiedz Link
siostra_pelagia Jo Nesbø-Czerwone gardło 31.03.09, 08:47 Drugie podejście do Trylogii z Oslo. Może tym razem się uda. Odpowiedz Link
opty2 Re: Jo Nesbø-Czerwone gardło 31.03.09, 11:12 siostra_pelagia napisała: > Drugie podejście do Trylogii z Oslo. Może tym razem się uda. za szybko rezygnujesz Siostro ale radzę po przeczytaniu II tomu mieć obok III tom Odpowiedz Link
siostra_pelagia Re: Jo Nesbø-Czerwone gardło 31.03.09, 13:25 Tym razem się nie poddam. Odpowiedz Link
agawa79 Re: Jo Nesbø-Czerwone gardło 31.03.09, 15:01 E, no, obowiązku czytania i lubienia Nesbo nie ma. Sama bez żalu porzucam pisarzy, którzy mi nie leżą, nawet jeśli wielu się nimi zaczytuje. Nie zamierzam dawać drugiej szansy np. Marininie, Krajewskiemu czy Deaverowi - raz mnie znudzili i wystarczy. Ale w każdym razie powodzenia życzę, Siostro Pelagio, w drugim podejściu, a nuż się zachwycisz. I tak, po II tomie absolutnie zaraz trzeba przeczytać III. Odpowiedz Link
siostra_pelagia Re: Jo Nesbø-Czerwone gardło 31.03.09, 15:43 No znowu tak nad tym Nesbo to nie cierpię. Kiedyś unudziła mnie Reichs, ale jak ponownie po nią sięgnęłam, to mi się spodobała. Tak więc nie wiadomo, czy nie zostanę nesbomaniakiem "Because murder is more fun away from home" Odpowiedz Link
januanio skończone o których nie poinformowałem 31.03.09, 16:58 patterson - negocjator koryta - MARTWY TROP Odpowiedz Link
nzuri John Connor "Gra" 31.03.09, 16:54 Kolejna część cyklu o Karen Sharpe. Bardzo dramatyczna. I zapowiadają następną. Odpowiedz Link
gunseller David Levien - Miasto Słońca 31.03.09, 18:25 Zaczęta w marcu, ale skończę już pewnie w kwietniu Lubię odkrywać nowych autorów i jak na razie, ten mi się podoba. Zostałem zachęcony wieloma pozytywnymi recenzjami, które znalazłem o tej książce. Levien to Amerykanin, ale nie oderwany od rzeczywistości, co się u nich zdarza czasami nazbyt często. "Miasto Słońca" ze względu na tematykę i specyficzną emocjonalność powinno spodobać się kobietom, ale i "twardzielom" polecam. Nie powinni być zawiedzeni. Okazuje się, że autor jest scenarzystą znanych filmów amerykańskich, m.in. "Hazardziści", czy "Ocean's 13", więc potrafi konstruować akcję i budować napięcie, choć tematyka książki mroczniejsza, niż rozrywkowe kino hollywoodzkie. W klimacie przypomina mi to na razie "Gdzie jesteś, Amando" Dennisa Lehane'a. Główny bohater, detektyw z problemami (a jakże!), Frank Behr rysuje się jako ciekawa postać, a że ponoć jest to początek serii o nim, ciekawy jestem, w którą stronę rozwiną się wątki związane z jego życiem. Na razie zapowiada się ciekawie. Kto chce sprawdzić nowego autora, tego zapraszam do "Miasta Słońca" Odpowiedz Link
negev56 Re: David Levien - Miasto Słońca 31.03.09, 19:35 Podróż do "Miasta słońca" już zaliczyłam . I powiem tak, początek świetny, połowa już taka sobie do mniej więcej 30 rozdziału. A potem już tylko gorzej. W momencie, w którym pada nazwa Siudad del Sol, dzieje się coraz gorzej. Końcówka i finał w iście amerykańskim stylu, brakuje tylko flagi i hymnu. Najpierw piałam z zachwytu, potem już nie piałam . Ale oczywiście to kwestia gustu. Odpowiedz Link
gunseller Re: David Levien - Miasto Słońca 31.03.09, 20:56 Do miejsca, w którym pianie Twoje ustąpiło, jeszcze nie doszedłem. To może nie powinienem kontynuować? Choć, jak wspomniałaś, to kwestia gustu. Swoją drogą, kiepski finał, to niestety ta bolesna przypadłość niektórych kryminałów, która potrafi zepsuć całe wrażenie. Może warto by kiedyś zrobić taką listę najbardziej rozczarowujących końcówek? Odpowiedz Link
negev56 Re: David Levien - Miasto Słońca 31.03.09, 21:34 Nie nie, doczytaj do końca, ciekawa jestem, jak Tobie spodoba się finał, a jeszcze dodam, że ten "czarny charakter" i problem jaki ma ze sobą, co w sumie generuje zło i całą tę historię, kompletnie nie przemawia do mnie. Nie popisał się nasz scenarzysta . A pomysł z wątkiem o rozczarowujących końcówkach bardzo fajny. Zakładaj i zobaczymy co nam wyjdzie . Odpowiedz Link
siostra_pelagia Re: David Levien - Miasto Słońca 31.03.09, 22:00 No to dawać szybko ten wątek o końcówkach. Mam parę do wpisania Odpowiedz Link
siostra_pelagia Re: David Levien - Miasto Słońca 31.03.09, 22:02 siostra_pelagia napisała: > No to dawać szybko ten wątek o końcówkach. Mam parę do wpisania No tak Pelagio, tylko to same spoilery by były Odpowiedz Link
negev56 Re: David Levien - Miasto Słońca 31.03.09, 22:05 siostra_pelagia napisała: > siostra_pelagia napisała: > > > No to dawać szybko ten wątek o końcówkach. Mam parę do wpisania > > No tak Pelagio, tylko to same spoilery by były No to może z zaznaczeniem, coby tak napisać o tych końcówkach, żeby nic nie napisać . Odpowiedz Link
gunseller Re: David Levien - Miasto Słońca 31.03.09, 23:02 Hmmm... Można by w nagłówku wątku ostrzec przed ewentualnymi spoilerami. A poza tym, nie zawsze może byłoby to konieczne. Może udałoby się czasami komuś wykazać iście mistrzowską finezją i nie zdradzić do końca, czemu dana końcówka przyniosła rozczarowanie. Albo raczej, zdradzić czemu przyniosła rozczarowanie, nie ujawniając jednak meandrów samego zakończenia... Choć sam jeszcze nie wiem, jak się za to zabrać... Odpowiedz Link