thomasch
13.01.04, 11:52
Wielokrotnie zdarza się tak, że w miejsce, do którego chcemy dotrzeć mamy
bezpośrednią linię, jednak linia ta rzadko kursuje i ma trasę przebiegającą
ciągle zakorkowanymi ulicami. Wówczas bardzo często korzystam z
alternatywnych połączeń z przesiadką.
Przykłady:
Dojazd z okolic Cm. Bródzieńskiego na Saską Kepę zapewnia linia 416,
kursująca co pół godziny poza szczytem, co 15-20 min. w szczycie). Jeśli się
nie trafi na autobus podróż może trwać ponad godzinę (wliczając czas
oczekiwania + podróż zakorkowaną Targową). Tylko raz nabrałem się na
to "bezpośrednie połączenie" zapuszczając korzenie na przystanku przy rondzie
Żaba. W tym czasie pojechały 4 tramwaje linii 25 i 2 tramwaje linii 3.
Dlatego potem zawsze korzystałem z połączenia z przesiadką - czas oczekiwania
na duet 3/25 to najwyżej 5-8 minut, potem na 123 (do 10 min.) I odpadają
korki na Targowej na odc. Dw. Wileński - al. Zieleniecka. W sumie cała podróż
trwa maksimum 30-35 min., czyli tyle, ile trzeba czekać na 416.
Czy znacie podobne przypadki?