Dodaj do ulubionych

Alternatywne połączenia

13.01.04, 11:52
Wielokrotnie zdarza się tak, że w miejsce, do którego chcemy dotrzeć mamy
bezpośrednią linię, jednak linia ta rzadko kursuje i ma trasę przebiegającą
ciągle zakorkowanymi ulicami. Wówczas bardzo często korzystam z
alternatywnych połączeń z przesiadką.
Przykłady:
Dojazd z okolic Cm. Bródzieńskiego na Saską Kepę zapewnia linia 416,
kursująca co pół godziny poza szczytem, co 15-20 min. w szczycie). Jeśli się
nie trafi na autobus podróż może trwać ponad godzinę (wliczając czas
oczekiwania + podróż zakorkowaną Targową). Tylko raz nabrałem się na
to "bezpośrednie połączenie" zapuszczając korzenie na przystanku przy rondzie
Żaba. W tym czasie pojechały 4 tramwaje linii 25 i 2 tramwaje linii 3.
Dlatego potem zawsze korzystałem z połączenia z przesiadką - czas oczekiwania
na duet 3/25 to najwyżej 5-8 minut, potem na 123 (do 10 min.) I odpadają
korki na Targowej na odc. Dw. Wileński - al. Zieleniecka. W sumie cała podróż
trwa maksimum 30-35 min., czyli tyle, ile trzeba czekać na 416.
Czy znacie podobne przypadki?
Obserwuj wątek
    • sloggi Re: Alternatywne połączenia 13.01.04, 11:55
      Mam zwyczaj jeżdzenia "oby do przodu". Zatem jeśli daną ulicą jeżdzą min. 2
      linie - każda stanowi alternatywę.
      n.p. do pracy albo 500, albo 127, albo 169+406+16
      • thomasch Re: Alternatywne połączenia 13.01.04, 12:09
        sloggi napisał:

        > Mam zwyczaj jeżdzenia "oby do przodu". Zatem jeśli daną ulicą jeżdzą min. 2
        > linie - każda stanowi alternatywę.
        > n.p. do pracy albo 500, albo 127, albo 169+406+16

        W tym przypadku jest dobrze stosować tę zasadę (podobnie jak w tym, który
        opisałem - zamiast 416 - 3/25+123), gdyż zarówno 500 jak i 169+406+16 jeżdżą
        często. Najtrudniej z alternatywnymi połączeniami wtedy, gdy ma się do wyboru
        same rzadko kursujące linie, które w dodatku pojawiają się na przystanku
        jednocześnie, potem długo nic.
      • zaciszanin Re: Alternatywne połączenia 13.01.04, 22:28
        sloggi napisał:

        > Mam zwyczaj jeżdzenia "oby do przodu". Zatem jeśli daną ulicą jeżdzą min. 2
        > linie - każda stanowi alternatywę.

        Gorzej, jesli kilka przystanków dalej jeżdżą te same linie :-) W takim
        przypadku metoda "oby do przodu" się nie sprawdza :-)
    • i-see Re: Alternatywne połączenia 13.01.04, 17:27
      Zamiast 171 na Bemowo jeżdzę 1/22/27 + 307/406, czas przejazdu kombinowanego to
      ok.15 minut, 171 minimum 25.
      Albo na Ursus zmiast 26/27/46/125 + 194/716 często jeżdżę 12/20/22/24/32 +
      pociąg + 194/716. Omijam korki na Dźwigowej/Globusowej...
      • zaciszanin Re: Alternatywne połączenia 13.01.04, 22:36
        Gdy spóźnię się na 132 na 6:54, a ojcu się nie chce podwieść mnie do
        Żuromińskiej, to bywa, że spóźniam się na kurs 156, który teoretycznie jest o
        7:10, a praktycznie nawet o 7:03. Wtedy najczęściej trafia mi się 127 lub 169,
        którym podjeżdżam do Łabiszyńskiej, a jeśli 156 jest tylko 2 minuty z przodu,
        to jest szansa, że na nie zdążę. Jeśli nie, to jadę 356 do PKS Marymont i
        dalej, jak zwykle 110 lub 116, a jeśli wcześniej podjedzie 112 to dojeżdżam do
        Parku Olszyna i tam do wyboru mam 103, 701, 708 albo 726.
        • thomasch Re: Alternatywne połączenia 14.01.04, 11:05
          Niektóre bezpośrednie linie wymuszają wprost skorzystanie z alternatywnych
          połączeń. Nie wyobrażam sobie jechać z Muranowa na Ursynów linią 107, czy z
          Gocławia na Wilanów linią 117.
          • i-see Re: Alternatywne połączenia 14.01.04, 12:48
            A 'propos 107, ostatnio"
            Megasam-M.Ursynów 107
            M.Ursynów-Ratusz Metro
            Ratusz-Esperanto 107
            30 minut zaoszczędzone ;)
          • zaciszanin Re: Alternatywne połączenia 14.01.04, 17:11
            thomasch napisał:

            > Niektóre bezpośrednie linie wymuszają wprost skorzystanie z alternatywnych
            > połączeń. Nie wyobrażam sobie jechać z Muranowa na Ursynów linią 107, czy z
            > Gocławia na Wilanów linią 117.

            A co powiesz na kurs z Marysina na Cmentarz Wolski linią 345? ;-)
            • thomasch Re: Alternatywne połączenia 14.01.04, 21:14
              W przypadku 117, o ile ktoś orientuje się jako tako w topografii miasta i nie
              podda się wnikliwej analizie trasy podanej na rozkładzie, czy tablicy bocznej,
              wiedząc, że Gocław leży na południe od Trasy Łazienkowskiej wsiądzie w 117 przy
              pl. Konstytucji, czy metra Politechnika w kierunku... Wilanowa.
        • bbkk Re: Alternatywne połączenia 14.01.04, 11:06
          Ja też jeżdżę - aby do przodu. Często z tego powodu biegam, bo przystanki się
          nie "nakładają". Ale skoro jeszcze mam siłę ... Zasada ta nie obowiązuje
          jedynie w przypadku 186. Bo droga alternatywna i tak będzie dłuższa niż
          czekanie na kolejny 186 (oprócz minionego poniedziałku).
    • nauma Re: Alternatywne połączenia 14.01.04, 11:22
      A ja jeżdżę pociąg + metro. I nie mam alternatywy :)
      • thomasch Re: Alternatywne połączenia 14.01.04, 11:28
        nauma napisał:

        > A ja jeżdżę pociąg + metro. I nie mam alternatywy :)

        To chyba najlepsze rozwiązanie - oba środki komunikacji to pojazdy szynowe,
        niezależne od korków ulicznych.
        • nauma Re: Alternatywne połączenia 15.01.04, 12:49
          Fakt, ma swoje zalety, ale ma i kilka wad, generowanych przez PKP:
          - brud
          - jest czasem niebezpiecznie
          - albo zimnica, albo takie grzanie, że dupsko przysmaża się do siedzenia
          - idiotyczny rozkład
          - razem 200zł za miesięczne
          - i najgorsze: wisi wciąż groźba strajku, a alternatywą (śmieszną) są
          zdezelowane autosany wlokące się do Śródmieścia ponad godzinę i kursujące co
          mniej więcej 2 godziny.
          I tak będzie przez najbliższych kilka, kilkanaście lat...
          • thomasch Re: Alternatywne połączenia 15.01.04, 17:31
            nauma napisał:

            > Fakt, ma swoje zalety, ale ma i kilka wad, generowanych przez PKP:
            > - brud
            > - jest czasem niebezpiecznie
            > - albo zimnica, albo takie grzanie, że dupsko przysmaża się do siedzenia
            > - idiotyczny rozkład
            > - razem 200zł za miesięczne
            > - i najgorsze: wisi wciąż groźba strajku, a alternatywą (śmieszną) są
            > zdezelowane autosany wlokące się do Śródmieścia ponad godzinę i kursujące co
            > mniej więcej 2 godziny.
            > I tak będzie przez najbliższych kilka, kilkanaście lat...

            PKP nie zauważyło i nie chce zauważyć, że czasy się zmieniły a wraz z nimi
            oczekiwania pasażerów, na których im de facto nie zależy, tylko na własnych
            pensjach.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka