Dodaj do ulubionych

LAPTOP CZY KOMPUTER

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.04, 22:50
Mam jedno zasadnicze pytanie co jest lepsze laptop czy zwykly komputer
stacjonarny. Chodzi mi glownie o mozliwosci i bez awaryjna prace, czy laptopy
sie czesto psują???
Bo komputer stacjonarny troche miejsca zajmuje i dlatego zastanawiam sie nad
zakupem laptopa. Nie wiem czy to dobre rozwiazanie? poradcie mi cos.

pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: tiptop Re: LAPTOP CZY KOMPUTER IP: *.zgora.dialog.net.pl 13.02.04, 23:22
      a to zalezy do czego Ci komputer potrzebny; jak jesteś agentem
      ubezpieczeniowym, biznesmenem to kupuj laptopa (nie wiem ile chodzi bez
      ładowania, ale teraz to już pewnie długo), ale jak chcesz wysłać maila,
      zapykać w gierkę albo obejrzeć film to chyba lepiej kupić stacjonarny i do tego
      duży monitor itd

      ps- chyba, że chcesz oglądać filmy w pociągu- to wracamy do laptopa...@:-)

      pozdro
      • Gość: autor Re: LAPTOP CZY KOMPUTER IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.04, 01:43
        Najlepiej laptop z tytanowa obudowa. :-)
    • Gość: Obcy Re: LAPTOP CZY KOMPUTER IP: *.nitronet.pl / *.nitronet.pl 14.02.04, 03:27
      Oczywiście laptop - laptop to wolność, mam AP i w całym domu + ogrodzie jestem
      w zasięgu. Obecnie laptopy (firmowe są sprawniejsze) są doskonałe i tylko
      troche droższe, a jaka wygoda.
      • Gość: kell Re: LAPTOP CZY KOMPUTER IP: 24.42.162.* 14.02.04, 06:31
        wygoda kabelka:) wydales juz te 5 tysiecy zl na w miare porzadny laptop.. za pol
        roku stwierdzasz, ze wolalbys szybszy procesor, lepsza karte graficzna etc.. ups
        i lezysz:) majac blaszanke idziesz do sklepu kupujesz i cieszysz sie, a tak
        utknales. baterie sie szybko rozladowywuja, klawiatura jest niewygodna, touchpad
        tym bardziej (co do za "wolnosc" z dolozona klawiatura i myszka?:). grafika
        przecietna (pomysl o tym co z nia bedzie za rok, no do ikonek bedzie ok, ale
        czasem i pograc by sie przydalo), o dzwieku nie bede wspominac, bo to co maja
        laptopy to jakies cienkie ac97.. a do tego jak grzeje kolana:) sam laptop?
        zapomnij:>
        • Gość: Dekar Re: LAPTOP CZY KOMPUTER IP: *.lukas.com.pl 03.03.04, 13:29
          Oj chyba nigdy nie używałeś laptopa, a przynajmniej bardzo dawno temu. Z
          argumentem co półrocznej zmiany konfiguracji, muszę się zgodzić, tylko kto
          wymienia np. procesor co pół roku? Naprawdę chyba tylko zapaleńcy. Ponadto
          laptop mimo "starzenia się" nie traci tak szybko na wartości jak stacjonarny,
          co jest bardzo istotne przy zamianie na nowy (ze sprzedaży po np. 2 latach
          możesz zrefinansować z 20-30% ceny nowego).
          Baterie rozładowują się w zależności od modelu w czasie od 2 do nawet 7,5h,
          uważam, że jest to super wynik, stacjonarny bez prądu nie pochodzi nawet
          sekundy (a awarie zdarzają się wszędzie, na laptopie masz czas nie dość, że
          dokończyć co robisz to jeszcze zapisać swoją pracę).
          Co do dzwięku, wystaczy kabelek do wieży i dźwięk masz super.
          Klawiatura z porównaniu ze zwykłą jest o niebo bardziej cicha (stukanie nie
          przeszkadza innym domownikom, szczególnie w nocy), co do wygody, kwestia
          przyzwyczajenia.
          Z touchpada nie trzeba korzystać (przecież można podłączyć myszkę), do obsługi
          też trzeba się przyzwyczaić, ale za to w awaryjnych sytuacjach w terenie (bądz
          jak myszka wysiądzie), jest niezastąpiony.
          Jeżeli idzie o grafikę to widziałem z kartami Radeon 64 i 128MB, z takim
          sprzętem odpalisz każdą grę i film.
          Ja osobiście cenię notebooki za ich małe rozmiary (mam niewiele miejsca na
          biurku), cichą pracę (stacjonarne głośniej chodzą, szczególnie uciążliwe jest
          to w nocy) i możliwość pracy w dowolnym miejscu czy to w domu czy poza (np.
          chcesz odpalić film z DVD na TV, no problem, przenosisz notka, podłączasz do TV
          i voila).
          Dlatego dla mnie nie ma lepszego wyjścia niż laptop.
          Pozdrawiam
          • Gość: kell Re: LAPTOP CZY KOMPUTER IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 03.03.04, 20:18
            uhm, mam 2 komputry i laptopa. w zyciu bym sie nie zamienil stacjonarnego
            komputera na laptopa. to o czym mowisz to bajki. czas pracy na bateriach to
            7.5h? masz na mysli wylaczony komputer (w trybie oszczedzania energii), to moze
            ci te 7.5h uwierze, ale o ile moj dociagnie do 2h (nie jest najnowszy, baterie
            traca pojemnosc wraz z uzywaniem) to jest sukces, z testow wynika, ze te
            najlepsze to ~2h normalnego uzywania i 4-5 bardzo oszczednego (edytor tekstu,
            bez muzyki, grafiki 3d etc). obejrzysz dvd, to masz rozladowana baterie. poza
            tym to jest smieszne "podlaczysz wieze i masz muzyke", tylko co podlacze? jakies
            marne ac97 z laptopa czy sb live/audigy z domowego komputera? poza tym radeona z
            pamiecia dzielona, odpale kazda gre? ty chyba nie widziales testow mobilnego
            radeona z prawdziwym radeonem. odpalisz kazda gre, ale bedzie dzialala 2x
            wolniej! poza tym, wygoda uzywania laptopa jest zadna. masz na kolanach - grzeje
            kolana, masz na biurku, masz ekran zaraz przed nosem - 0 wygody. klawiatura
            cicha? no pewnie, jak sie jest sknera i nie kupi sie DOBREJ klawiatury
            (logitech, msoft, etc) to sie wydaje cicha i wygodna, ale dla mnie klawiatura od
            laptopa i tracker to wygoda uzytkowania nader marna. poza tym, za 1/2 cene
            laptopa mam podobna/lepsza konfiguracje komputera biurkowego, z mozliwoscia
            praktycznie nieograniczonej rozbudowy.

            jezeli jest sie smutnym panem w garniturze, dla ktorego "blyszczacy" laptop
            swiadczy o "profesjonalizmie" to moze i prawda, ale dla normalnego usera, ktory
            lubi wygodnie posiedziec przy komputerze, nie narzekajac na bolace nadgarstki
            czy plecy, to wybor jest nad wyraz kiepski.
            • Gość: Dekar Re: LAPTOP CZY KOMPUTER IP: *.lukas.com.pl 04.03.04, 11:45
              Oj coś kolega ma spore braki w bieżącej wiedzy. Po pierwsze to nie są bajki a
              fakty. Co udowadniam.
              Czas pracy na bateriach rozwiązała technologia centrino, oczywiście można dalej
              kupić notka chodzącego ~2h, ale to Twój wybór (zależy od trybu używania). Poza
              tym 2h to dalej lepiej niż 0 sekund w stacjonarnym. Kojarzenie notka tylko i
              wyłącznie z pracą na bateriach świadczy o sporym ograniczeniu horyzontów, radzę
              poćwiczyć wyobraźnię.
              Co do muzyki, gratuluję ucha, dla mnie różnica jest niesłyszalna, puszczam mp3
              przez wieżę i jest ok.
              W przypadku grafiki wychodzi kolejna luka w podstawowej wiedzy, bo pisałem nie
              o kartach współdzielących pamięć, ale o kartach z pamięcią niezależną np.
              Radeon M9000 64MB czy Radeon M9600 128MB (podobno teraz ma wejść mobilny Radeon
              9700), które są układami specjalnie zaprojektowanymi do notebooków, w testach
              nie ma większej różnicy z wersjami dla stacjonarnych, a przynajmniej takiej jak
              w przypadku kart z pamięcią współdzieloną. Ciekawe gdzie wyczytałeś w moim
              poście, że chodzi o karty z pamięciami współdzielonymi? Przecież nie było tam o
              tym ani słowa, czyżby kolejny dowód myślenia sprzed 2 lat? Radzę, nadgoń
              zaległości.
              Idziemy dalej, laptop na kolanach? A ty co, masochista jesteś? Praca na
              kolanach to kolejny Twój fałszywy stereotyp, fakt zdarzyło mi się to w czasie
              dwuletniej eksploatacji raz i faktycznie nie było to wygodne, ale i tak pewnie
              o niebo lepiej mieć taką możliwość w ostateczności. Poza tym pamiętaj, że
              tematem postu jest porównanie zwykłego peceta z notebookiem, więc rozumiem, że
              głównie chodzi o zastosowania domowe lub biurowe (gdzie jest coś takiego jak
              biurko, czy stolik), bo w kwestii mobilności to nie ma co gadać, tu laptop jest
              bezkonkurencyjny. Spróbuj popracować tak ze stacjonarnym, to dopiero by były
              wrażenia...
              Co do ekranu zaraz przed nosem, to jak ktoś jest krótkowidzem to pewnie tak ma,
              ja mam ekran w odpowiedniej odległości, a jak coś piszę i przysunę go do
              siebie, to bynajmniej komfort wcale mi się nie obniża, bo przy matrycy
              ciekłokrystalicznej wzrok wcale się nie męczy, a na razie rozmiary tych matryc
              nie zmuszają do trzymania "oczu za uszami".
              Co do klawiatury, to zgadzam się można wydać więcej pieniędzy i będzie ok.
              Z rozbudową też masz rację, to rzecz oczywista i tu nie będę polemizował.
              Zwracam tylko uwagę, że użytkownicy komputerów dzielą się na dwie grupy, tych
              ciągle coś wymieniających (usprawniających) i tych którzy raz kupią i
              korzystają aż do zestarzenia się technologicznego sprzętu. Ja należę do tych
              drugich (nie licząc np. dokupienia RAM-u itp. drobiazgów), więc dla mnie to bez
              znaczenia czy użytkuję laptop czy stacjonarny.
              Stosunek cena/wydajność jest gorsza w przypadku kupna notebooka, zgadzam się,
              ale jak to opisałem wczesniej ma tyle dodatkowych zalet, że moim zdaniem w
              pełni to rekompensuje.
              Na koniec, odnosząc się do Twoich osobistych inwektyw:
              nie jestem smutny,
              mój laptop nie "błyszczy",
              z notka korzystam w domu, w pracy ze służbowego stacjonarnego.
              Poza tym naskakiwanie osobiste, świadczy tylko o Twojej mizernej kulturze
              osobistej, tu też masz zaległości.
              Jeszcze co do tych nadgarstków, to już Twoja totalna klapa, jest naukowo
              udowodnione, że korzystanie z klawiatury laptopa jest zdrowsze niż ze zwykłej
              (większa szansa na jej złe ustawienie, w laptopie zawsze masz ręce w "zdrowej
              pozycji"). Argument bolących pleców też jest śmieszny, to jak przy leptopie
              inaczej siedzisz? Chyba kolega zaczyna coś bredzić, no, ale jak się nie ma nic
              mądrego do powiedzenia...

              • Gość: kell Re: LAPTOP CZY KOMPUTER IP: *.ccs.yorku.ca 04.03.04, 14:53
                1) a o ups kolega slyszal? raczej nie. poza tym, testy pokazuja, ze te 7.5 to
                mozna sobie w buty wlozyc, wszystko wyglada pieknie na testach. jezeli uzywalbym
                komputer do tego co teraz (cpu obciazone praktycznie w 100% non stop, nawet gdy
                nie jest to w tle dziala seti@home ustawione na 'nice' ktore zuzywa cala wolna
                moc), czy uzywac aplikacji uzywajacych sporo cpu i dysku, to watpie, czy
                wyszedlbym daleko poza 2h. Rozumiem, ze wydaje sie kilka tysiecy by uzywac
                przegladarki, czy edytora tesktu. To musi byc z pewnoscia super zastosowanie dla
                > 1GHz cpu.
                2) "puszczasz" muzyke na wieze? tzn masz jakies bezprzewodowe polaczenie czy
                magia "mobilnosci" znika zaraz po tym jak podlaczysz zasilanie, drukarke,
                wieze.. kabelki, kabelki, tak moge schowac wszystko za biurko i ich nie widze, a
                twoja "mobilnosc" nie rozni sie niczym od stacjonarnego komputera.
                3) ciekawy jestem twoich testow, bo z tego co widzialem, to fx go i mobilne
                radeony sa srednio 2x wolniejsze od ich niemobilnych kuzynow. poza tym
                oczywiscie mozesz zaszalec i kupic np radeona9600, pomijajac, ze za cene takiej
                mobilnej zabawki mozesz kupic kilka razy szybszego radeona9800 do "niemobilnego"
                komputera. za "szpanerskie" rzeczy oczywiscie sie placi.
                jednak mylilem sie, twoj laptop nie bedzie drozszy 2 razy od porownywalnej
                "stacjonarnej" jednostki, bedzie prawie 3x drozszy i dalej mniej wydajny.
                4) wygoda klawiatury laptopa to jakis zart. nie wiem czy te niskie klawisze, w
                ktore ciezko trafic sa dla ciebie wygodne, czy to takie wygodne/zdrowie trzymac
                rece kilka cm nad biurkiem, bo laptop raczej od klawiatury nizszy nie jest. dla
                mnie to bardzo meczace i unikam dluzszej pracy z laptopem jak tylko moge. gdy
                mowimy o zewnetrznej klawiaturze i myszcze, to dalej mowimy o "mobilnosci" skoro
                mamy pelno kabli z kazdej strony (wieza, zasilacz, drukarka) a myszka i
                klawiatura moga byc bezprzewodowe, odbiornik do komputera podlaczony byc musi.
                poza tym, moze ja chce odsunac troche monitor od oczu i usiasc wygodnie w
                fotelu. hmm, moge tak zrobic bez podlaczania dodatkowej klawiatury? bardzo
                wygodne, poza tym lepiej patrzec na wprost niz w dol na ekran laptopa nie sadzisz?
                5) biurko/stolik? uhm? mowimy dalej o laptopie? bierzesz ze soba stolik do
                autobusu/metra/pociagu czy wszystkich ciekawych miejsc gdzie laptopa mozna
                uzywac? chyba caly sens i przyjemnosc, to wlasnie uzywanie "na kolanach", np
                siedzac pod sciana na korytarzu by miec chwile spokoju:) czy mi sie wydaje, czy
                uzywasz lapopa w sposob niemobilny? jaki w tym sens, pojecia nie mam. wlasnie
                cala przyjemnosc z uzywania laptopa to by go wrzucic do plecaka i uzywac gdy
                jest potrzebny, a nie by go okablowac przy biurku, brr!
                poza tym rozmiary i waga. swietne sa male laptopy, z 12" lcd, bez niepotrzebnych
                bajerow typu stacja dyskietek (w laptopie, hehe, juz ze stacjonarnych komputerow
                sie dawno ich pozbylem, w laptopie to totalna bzdura), nagrywarka etc. male i
                lekkie. 15" model jeszcze mozna przezyc, ale 17" to dla mnie jakies
                nieporozumienie. ledwo sie zmiesci do plecaka, a potem targac takiego klocka
                przez caly dzien, biedne plecy:) no ale mowimy o "mobilnosci";)
                6) cena. hmm, dlugi czas dzialania baterii, dobra grafika, bajery. przeciez to
                kilka tysiecy zl. oczywiscie liczysz sie z tym, ze za rok twoja mobilna grafika
                nie pociagnie plynnie zadnej nowej gry, a super procesor wcale nie jest taki
                szybki. w stacjonarnym komputerze dzisiaj wymieniasz procesor, za pol roku
                dokupujesz pamiec, a za jakis czas zmieniasz np grafike w razie koniecznosci.
                masz przez caly czas tak samo szybko..
                no ale pewnie word i internet exploder na zabawce za kilka tysiecy beda dzialac
                tak samo szybko i za 2 lata:)
                • Gość: Dekar Re: LAPTOP CZY KOMPUTER IP: *.net.kn.pl / *.kom-net.pl 04.03.04, 20:33
                  Po pierwsze uwaga porządkowa, popracuj nad interpunkcją, czytanie Twojego posta
                  to męka...
                  Co do reszty...
                  UPS? Przepraszam bardzo, ale chyba mieliśmy mówić o normalnych użytkownikach
                  pecetów, kolega już zmienia front? Już nie udaje normalnego usera? Osób
                  mających UPS jest garstka więc nie ma o czym mówić, jak się rozpowszechnią to
                  proszę bardzo, ale mocno w to wątpię. Poza tym idąc tym tropem, to do notka
                  można dowalić taką kombinację baterii, że i 10h pohula, zresztą w modelu
                  California Access 8800 już coś takiego zastosowano, bateria podobno trochę
                  wystaje z obudowy, ale pociągnie tych 7h.
                  Nie rozumiem też dlaczego z uporem maniaka kolega próbuje porównywać peceta
                  biurkowego z notebookiem w terenie, przecież to kompletna bzdura. Osoba
                  zakładająca ten wątek jeżeli dobrze zrozumiałem, miała na myśli porównanie tych
                  dwóch typów komputera w codziennym użytkowaniu, myślę, że przede wszystkim w
                  domu. Ja tam nie wychodzę specjalnie na dwór żeby skorzystać z laptopa, Ty to
                  robisz? I to jeszcze dla przyjemności? Naprawdę urodzony masochista.
                  Co do Twoich podejrzeń, są słuszne, używam notebooka głównie jako komputera
                  stacjonarnego, straszne co? Jeszcze straszniejsze jest, że jak chcę puścić
                  jakiś film na TV to mogę go przenieść do drugiego pokoju i to zrobić. Jak jadę
                  gdzieś w teren np. do rodziny, to mogę go ze sobą zabrać i podłączyć się na
                  miejscu (bynajmniej nie na kolanach, mnie to jakoś nie rajcuje). A jak chcę
                  pograć to idę do kumpla spinam go z jego kompkiem w sieć i giercuję, naprawdę
                  mówię ci koszmar...
                  Tobie naprawdę brakuje wyobraźni jak można korzystać z takiego sprzętu.
                  Twoje zarzuty co do ceny, to mogę skwitować tak, poczytaj sobie ostatniego
                  Entera, to będziesz miał jako takie pojęcie jak kształtuje się cena/wydajność
                  notka do zwykłego peceta. Twoje bajania o 2,3 krotnej przebitce, możesz między
                  bajki włożyć.
                  Nie wiem jak piszesz na klawiaturze, moim zdaniem po prostu źle układasz ręce,
                  jest parę programików które tego uczą, ja osobiście nie trzymam rąk na blacie
                  tylko na obudowie tak jest naprawdę wygodnie, gwarantuję. Swoją drogą pisać
                  trzymając ręce w powietrzu, no no naprawdę akrobata z ciebie, mi by się tak nie
                  chciało...
                  Co reszty to powtarzasz się, nigdy nie twierdziłem, że laptopy są lepsze
                  wydajnościowo, bo nie są. Tylko pokaż mi programy, czy też zastosowanie które
                  jest poza zasięgiem laptopa, chyba tylko zaawansowane programy graficzne, bo co
                  do gier to na dzień dzisiejszy nie ma takiej która by nie poszła na notku ze
                  128MB czy też nawet 64MB w karcie graficznej, bo brutalna prawda jest taka, że
                  karty graficzne przegoniły możliwości programistów i upłynie jeszcze trochę
                  czasu nim pojawią się gry w pełni wykorzystujące ich możliwości, a na razie
                  wpakowuj jak chcesz kolejne pieniądze w coraz to nowsze modele, jeżeli to
                  ciebie podnieca... To wolny kraj.
                  Dziękuję za troskę o moją maszynę za rok, być może i faktycznie nie pociągnie,
                  żadnej głupawej strzelanki w stylu "zabili go u uciekł", ale ja w takich
                  odmóżdzających grach nie gustuję. Dla mnie to co reprezentują notebooki (a jest
                  tych możliwości niemało) jest wystarczające. I tu dochodzimy do sedna naszej
                  wymiany zdań, bo to czy laptop to dla kogoś dobre rozwiązanie zależy od rodzaju
                  korzystania z komputera. W mojej opinii dla bardzo wymagających użytkowników,
                  goniących za nowinkami, chcących chwalić się super kartą graficzną (która i tak
                  nie popracuje na pełnych obrotach, ale co tam, ważne, żeby koledze wypadła
                  kanapka z wrażenia) to faktycznie tylko stacjonarny zapewnia wszystkie te
                  luksusy. Dla osoby korzystającej w sposób normalny tzn. internet, trochę pracy
                  biurowej, czasami film lub gierka, a musi lub chce od czasu do czasu
                  poprzenosić się ze sprzętem, to laptop jest bardzo dobrym rozwiązaniem,
                  droższym, tego nie ukrywam, ale jeżeli kogoś na niego stać to nie powinien się
                  zastanawiać.
                  I tak na koniec, podzielę się swoimi spostrzeżeniami co do Twojej postawy.
                  Przypominasz mi gościa, który twierdzi, że duży fiat jest lepszy od ferrari, bo
                  jak coś się zepsuje to łatwiej zdobyć części. No i gaz można zamontować, paliwo
                  będzie kosztowało wtedy grosze, a jak się go nie daj Boże skasuje to i na budę
                  dla psa da się go przerobić.
                  Życzę więc miłego użytkowania dużego fiata, ja tam wolę odjechać ferrari, fakt
                  kosztuje dużo, możliwości modernizacji nie za wiele i pewnie polskie drogi go
                  niedługo wykończą, ale nic się nie może równać z przyjemnością jego
                  użytkowania. A za rok czy dwa oszczędzając to co Ty byś wpakował w międzyczasie
                  w stacjonarnego, kupię sobie nowy, jeszcze lepszy i dalej będę mógł korzystać z
                  dodatkowych zalet komputera przenośnego.
                  • kell99 Re: LAPTOP CZY KOMPUTER 05.03.04, 04:31
                    szczerze nie rozumiem skad masz 7h, 10h, cytujesz wlasne doswiadczenia czy to co
                    podaja producenci? czasem warto wejsc na google, czy na twoj ulubiony serwis o
                    sprzecie i poczytac rzetelne testy, z ktorych wychodzi, ze na zupelnie nowej
                    baterii przy np ogladaniu dvd, ktore nie jest az taka wymagajaca rzecza
                    nowoczesne laptopy maja 2-3h (rzadko, dobre centrino z potezna bateria - mala
                    cegla, baterie lekkie nie sa). a ty mi tutaj wysuwasz z 10h, nosisz akumulator w
                    plecaku czy moze masz jakies eksperymentalne ogniwo paliwowe? predzej uwierze w
                    to co napisza na tomshardware.com niz to co "slyszalem podobno".
                    a poza tym, to nie lubie ogladac dvd na monitorze, skoro mam obok tv podlaczony
                    do komputera, a w duzym pokoju dvd + duzy tv. poza tym, wszedzie gdzie jezdze
                    dostep do komputera mam, mobilny dostep dotyczy na razie centrow wielkich miast,
                    a dostep przez komorke jest piekielnie drogi i powolny. poza tym ja mam
                    idealnego laptopa do netu, tekstu i programowania. ma kilka lat i teraz pewnie
                    wiecej warty jest na zlomie niz gdybym go oddal, ale gdy tylko mam dostep do
                    normalnego komputera nie zawaham sie ani przez sekunde by miec normalna
                    klawiature i normalny monitor. z doswiadczenia tez wiem, ze mobilne p4 czy amd
                    do najzimniejszych nie naleza, a lezenie z komputerem na kanapie, na kocu ktory
                    zapych wentylacje moze sie skonczyc nie milo (dla komputera).
                    pomijam juz takie drobiazgi jak dochodzace do 50% spowolnienie komputera przy
                    pracy z baterii (wtedy zrace normalnie 120W cudo wytrzymuje te 3h na bateriach)...

                    poza tym nie wiem czy warto komentowac, ze "karty graficzne pogonily
                    programistow", bo ty chyba za duzo grasz w pasjansa, bo jest cala masa gier,
                    ktore na duzo lepszej karcie graficznej niz mobilne cudo (dalej nie raczyles
                    przejrzec testow mobilnych kart) maja problemy z pelnymi detalami i porzadna
                    rozdzielczoscia. poza tym napisz moze, ile kosztuje taki laptop z centrino, z
                    dobra 64/128MB karta graficzna (bez korzystania z pamieci komputera).. zmiescisz
                    sie w 5000zl? ja uwazam, ze to absolutne minimum skoro mowisz o konfiguracji
                    ktora moze sie rownac np z przecietna konfiguracja biurkowa w stylu athlon2800+,
                    512DDR400, gf fx5700/radeon9600pro, porzadny dysk 7200rpm.

                    po prostu napisz, ze masz laptopa zabawke, na ktorym czasem cos tam zrobisz dla
                    zabawy, bo gdybys uzywal komputera do pracy, uzywal go przez 8-12h dziennie do
                    czegos powazniejszego niz ogladanie filmow to bys dlugo sie nie zastanawial ile
                    na prawde jest warta dobra klawiatura, myszka, porzadny monitor. laptop?
                    oczywiscie, jako drugi komputer (pisalem juz cos malego i lekkiego, np iBook
                    12.1" czy sony vaio 12-14" mile zabawki), szczegolnie, ze majac porzadna
                    stacjonarna maszyne nie potrzebuje zadnego szybkiego laptopa, raczej cos
                    lekkiego i porecznego (np 17" powerbook jest prawie tak samo mobilny jak moj
                    komputer, a zaloze sie, ze moj komputer sie lepiej zmiesci do plecaka), ale na
                    codzien?
                    gdy ktos zawodowo zajmuje sie komputerami, ten tobie powie (nie musisz mi
                    wierzyc), ze na wczasach/w wolnych chwilach/poza domem bardziej sobie ceni
                    gazete, ksiazke czy cokolwiek innego niz marnowanie czasu przy komputerze.
                    i moze to wlasnie nas tak bardzo rozni.

                    reszty nie bede komentowac, bo to jest forum komputery, a nie "z kamera wsrod
                    zwierzat"
                    • Gość: Dekar Re: LAPTOP CZY KOMPUTER IP: *.lukas.com.pl 05.03.04, 13:44
                      Powtarzasz się...
                      Postaram się nie powielać swoich argumentów, ale będzie trudno, bo ciągle muszę
                      wracać do tych samych tematów.
                      Moje doświadczenia bazują na użytkowaniu stacjonarnego peceta przez 3 lata i
                      potem notebooka przez 2 lata, nic więcej i nic mniej. Twoje z tekstu winika nie
                      są wiele lepsze, więc nie wciskaj kitu o swoim "profesjonaliźmie"
                      i "doświadczeniu". Czytaj sobie jakieś tomshardwary, ja czytam inne periodyki
                      komputerowe, co jest lepsze, nie wiem i ty też nie wiesz, więc trochę szacunku
                      dla opinii innych (deprecjonowanie źródeł innych niż swoje świadczy tylko o
                      ograniczeniu i braku kultury), poza tym twoje powoływania się na źródła sa tak
                      samo mało precyzyjne jak moje (nie mam do tego pamięci i nie chce mi sie
                      wertować starych numerów, żeby dokładnie przytoczyć jakiś artykuł, tobie
                      najwyraźniej też).
                      Teraz trochę konkretniej...
                      Teraz już wiem dlaczego tak narzekasz na laptopy, jakbym miał takiego
                      przedpotopowca jak ty też pewnie bym narzekał (nota bene teraz wiem skąd u
                      ciebie ta wiedza o laptopach sprzed 2 lat).
                      Gratuluję wymyślania coraz to nowych ekstremalnych miejsc korzystania z notka
                      (jednak trochę wyobraźni masz), ale wysil się jeszcze trochę, może laptop na
                      biurku? Wierzę w Ciebie na pewno dasz radę to sobie wyobrazić.
                      Jeżeli dobrze podliczyłem to proponujesz komputer stacjonarny (wypasiony) +
                      mały, lekki laptop (te to dopiero kosztują) + odtwarzacz DVD, nieźle, ja za to
                      wszystko proponuję jednego mocnego laptopa (nie musi być mały i lekki, jeżeli
                      ktoś nie podróżuje non stop). Jak to wyjdzie cenowo nie trzeba się specjalnie
                      wysilać, ale jak na osobę tak szczycącą się ekonomicznym podejściem, to
                      zaprzeczasz sam sobie. A ile miejsca się zaoszczędzi, to już jest bezcenne.
                      Te "zabawki" jak je nazywasz coraz szybciej wypierają tradycyjne pecety, a
                      spadające ich ceny i coraz lepsza wydajność zachęcają do uzywania laptopów jako
                      podstawowego komputera coraz więcej osób, o czym najlepiej świadczy temat tego
                      wątku. Czy ci się to podoba czy nie proces ten przebiega i tak jak w przypadku
                      komórek, ci którzy wyśmiewali pierwszych użytkowników, teraz sami są od nich
                      uzależnieni. Bo taka już ludzka natura, że dąży do wygody, a laptop to wygoda.
                      Więc jak chcesz to męcz się, żongluj swoim pecetem i starym laptopem, dla mnie
                      to głupota. Kiedy czytam twoje posty to zaczynam wierzyć w powiedzenie, że
                      najtrudniej jest się przyznać do głupoty przed samym sobą, do tego potrzeba
                      odrobiny samokrytycyzmu i obiektywizmu, czego tobie najwyraźniej brakuje.
                      • Gość: kell Re: LAPTOP CZY KOMPUTER IP: 24.42.162.* 05.03.04, 19:04
                        och przestan, skad wiesz jaka jest moja wiedza jak nie powiedziales nic
                        konkretnego tylko powtarzasz te same argumenty "gdzies slyszalem" jakbym
                        rozmawial z marnym sprzedawca komputerow.
                        sam nie wiesz o czym piszesz. ma byc maly/lekki/przyjemny, to jestem ograniczony
                        malym ekranem, najczesciej malo wydajnymi parametrami. ma byc szybki i wydajny z
                        duzym ekranem, to jest ciezki i nieporeczny.
                        i to jest bzdura, ze kosztuja tyle samo, bo kupujac komputer stacjonarny mam
                        ogromne mozliwowsci rozbudowy, zmiany konfiguracji (np nie bede zmianial
                        wszystkiego co 2 lata, bo najczesciej moj monitor, karta dzwiekowa, obudowa,
                        dysk i cala masa peryferiow zostanie), poza tym dalej nie potrafisz zrozumiec,
                        ze zamiast wywalac 5000zl na raz ktos woli wymieniac sprzet po malu. bede chcial
                        nagrywarke dvd, kupuje za 300zl i mam, bede chcial 2gi dysk, wiecej pamieci, w
                        porownaniu do najczesciej niemozliwych rozszerzen laptopa, a normalnym
                        komputerze jest to dziecinne proste.
                        a zabawki nic nie wypieraja masz jakies bardzo skrzywione pojecie o komputerach,
                        ale jakie mozesz miec skoro dla ciebie komputer to malo wymagajace gry, albo
                        edytor tekstu, albo ogladanie dvd.
                        na koniec proponujesz mocnego laptopa, ktory bedzie ciezki, malo przenosny i
                        wymaga masy czasu na ladowanie baterii by go gdziekolwiek mozna bylo brac.
                        jezeli mam komputer w domu, w pracy, gdziekolwiek indziej to po co mi laptop? by
                        go pouzywac przez 1h w autobusie? bo pracy na nim zadnej nie wykonam, bo sie po
                        prostu do wiekszosci zastosowan (innych niz zabawy o ktorej pisales) nie nadaje.
                        krazysz w tych samych argumentach w kolko, moze dlatego, ze nie uzywales
                        komputera tylko siedzisz przy zabawkach za dlugo, a moze dlatego, ze ciezko
                        wyrazac swoje przekonania na tak niewygodnej klawiaturze:)

                        z mojej strony EOT

                        ps. chcialbym zobaczyc jak taki laptop spisuje sie jako domowy komputer i
                        jednoczesnie jako np domowy serwer www/ssh/ftp, albo jako maszyna na ktorej np
                        kompiluje sie duzo programow, wypala sporo plyt. chcialbym zobaczyc laptopa na
                        chodzie 24/7, a nie na 2h dziennie poprzegladac www
                        • Gość: Dekar Re: LAPTOP CZY KOMPUTER IP: *.net.kn.pl / *.kom-net.pl 06.03.04, 01:51
                          Z twojej strony konkretów też jak na lekarstwo, ale nie będę rozwijał tego
                          tematu, szkoda słów.
                          Ponieważ dalsza dyskusja z osobą która najwyraźniej ma kłopoty ze zrozumieniem
                          słowa pisanego (nie przejmuj się podobno większość naszego społeczeństwa tak
                          ma), nie ma dalszego sensu, poprzestanę na krótkim podsumowaniu.
                          Pecet
                          Zalety:
                          - duże możliwości rozbudowy (jak się komuś chce)
                          - wyższe osiągi (jeżeli ktoś naprawdę z tego korzysta)
                          Wady:
                          - zero mobilności
                          - utrata sporej ilości miejsca
                          - spore ryzyko utraty danych w przypadku awarii prądu (chyba, że ktoś ma UPS)
                          - prądożerność

                          Notebook:
                          Zalety:
                          - duża mobilność (obecnie najcięższe modele ważą ok. 3,5 kg)
                          - zajmuje niewiele miejsca
                          - niepodatny na awarie prądu (dla mnie to jest największa zaleta baterii, a nie
                          np. oglądanie na niej filmu, to dopiero jest bzdura)
                          - wygoda użytkowania (i mam tu na myśli np. kwestie czyszczenia, zarówno samego
                          notka jak i okolicy, mniej kabli itd., czyli generalnie drobiazgi, ale moim
                          zdaniem tu notebook też jest lepszy)
                          - wolniejsze tracenie na wartości w porównaniu ze stacjonarnym
                          Wady:
                          - mocniejsze konfiguracje = wysoka cena
                          - małe możliwości upgradu (zazwyczaj można wymienić RAM i czasami dysk twardy)

                          Starałem się być obiektywny, ale byc może przemyciłem parę stronniczych
                          porównań, w końcu każdy ma prawo do własnej opinii ;)

                          Decyzję co wybrać każdy powinnien podjąc po przeanalizowaniu głównie do czego i
                          jak chce się wykorzystywać komputer i oczywiście zawartości portfela.

                          Teraz parę uwag co do Twojej osoby...
                          Po pierwsze czytaj uważnie posty na które odpowiadasz, bo kiedy powtarzasz
                          argumenty do których się wcześniej ustosunkowałem, taki właśnie wniosek
                          przychodzi do głowy.
                          Po drugie jeżeli masz stary sprzęt odstający znacznie od bieżących modeli, to
                          wypadałoby mieć na tyle przyzwoitości by ograniczyć się w swoich komemtarzach
                          na ten temat(to tak jakbyś na forum rowerowym, wypowiadał się po jeździe
                          bicyklem z początku XXw.)
                          Po trzecie, uważanie swojego sposobu korzystania z komputera za jedynie
                          prawidłowy i słuszny, jest jak to już wcześniej napisałem, oznaką
                          niedojrzałości i zaściankowości umysłowej. Poza tym obrażając i deprecjonując
                          mój sposób korzystania z komputera obrażasz setki tysięcy osób podobnie
                          traktujących peceta. Zresztą charakter tego forum nie jest wybitnie
                          specjalistyczny, jest raczej właśnie dla takich osób, więc może spróbuj
                          poudzielać się na prawdziwie zawodowym forum czy grupie dyskusyjnej. Chociaż
                          wtedy twoje lamerstwo bardzo szybko wyszłoby na jaw i pewnie dlatego
                          udajesz "profesjonalistę" w tym mało wymagającym wątku.
                          Tak na margninesie, bardzo często w twoich wypowiedziach przewija się
                          słowo "zabawka", czyżby tęsknota do dzieciństwa?
                          Popracuj więc nad swoją kulturą wypowiedzi i interpunkcją, a co do racji to
                          zobaczymy za 5,10 lat czyje będzie na wierzchu.

                          Z mojej strony również EOT.





                          • Gość: kell Re: LAPTOP CZY KOMPUTER IP: 24.42.162.* 06.03.04, 04:18
                            uhm:)

                            > Wady:
                            > - zero mobilności
                            > - utrata sporej ilości miejsca
                            uhm, nie tak sporo, sam komputer wrzucam pod biurko, monitor moze byc lcd,
                            zajmuje malo miejsca, reszta zajmuje tyle miejsca ile zajmuje majac laptopa
                            > - spore ryzyko utraty danych w przypadku awarii prądu (chyba, że ktoś ma UPS)
                            > - prądożerność
                            nie do konca, niewiele mniej niz nowoczesny laptop. myslales, dlaczego do nowych
                            modeli dokladaja 120W zasilacze? a tak masz 250-300W (z czego zuzywasz z
                            nowoczesna karta graficzna ~200W) + 30-40W dla lcd, roznica jest tyle co 2ch
                            zarowek..
                            > - niepodatny na awarie prądu
                            nie wiem gdzie mieszkasz, ale ostatnia awaria pradu u mnie zdarzyla sie
                            kilkanascie miesiecy temu i pradu nie bylo troche dluzej niz wystarczylyby
                            baterie laptopa:)

                            kurcze, nie neguje zalet laptopa, po prostu uwazam, ze laptop to SWIETNA sprawa
                            jako drugi komputer, wtedy nie musi miec super parametrow i mozna kupic za
                            ~3000zl. do domu, wg potrzeb.
                            wiedziony ciekawoscia sprawdzilem kilka stron z laptopami i przegladalem srednia
                            wytrzymalosc baterii (tak by sprawdzic, te twoje 7.5h) i wyszlo mi tak (podaje
                            informacje producenta):
                            Toshiba Satellite A40 (2.6GHz celeron ~5500zl) - 2h
                            Acer Ferrari 3000 (niezla konfiguracja AthlonXP 1.88GHz ~8000zl) 3h
                            Compaq R3055CA (P4 2.4GHz ~4500zl) - 2h
                            Compaq X1040US (Centrino P4M1.5GHz ~7000zl) - 2 - 4h
                            Hewlett Packard ZE4420 (Celeron 2.0GHz ~4500zl) - 2h
                            Sony PCGFRV35 (P4 2.66GHz ~5000zl) - 1 - 2.5h (!!! 1h za 5000zl - to jest
                            mobilnosc!)
                            Toshiba S1-13EZL (Centrino 1.6GHz ~9000zl!!!) - 5h denna karta graficzna,
                            mobilny radeon9000

                            uhm, najblizszy "mobilnosci" sa laptopy z centrino, srednio 3h, toshiba 5h, ale
                            konfiguracja taka bardzo przecietna (pc za 1500zl + monitor)
                            wiec teraz jak jest, sa to drogie zabawki czy nie? oczywiscie mozna szukac
                            szczescia z mniej znanymi producentami i kupic cos za 3000-4000zl, ale grafika
                            bedzie miala dzielona pamiec (i bedzie to jakis badziewiasty intel), wyswietlacz
                            bedzie mial nieciekawe parametry, a rozbudowy zadnej.

                            no coz, wszystko jest zalezne od potrzeb, ale wg mnie za takie pieniadze to
                            mozna miec nieziemska konfiguracje domowego monitora, z 19 - 20"lcd, duzym
                            dyskiem, a za reszte kupic szybki dostep do netu (i nie zabijaj mnie juz tym
                            dostepem mobilnym bo kilka miejsc w wielkim miejsce, sporo platnych nie jest
                            tego warte)

                            • Gość: Dekar Re: LAPTOP CZY KOMPUTER IP: *.net.kn.pl / *.kom-net.pl 07.03.04, 00:40
                              Dla mnie "mobilność" oznacza możliwość przeniesienia w miarę wygodny sposób,
                              całego urządzenia z jednego miejsca w drugie, gdzie bez problemu mogę je
                              używać, bez obniżenia komfortu i jego wartości użytkowych. Nie utorżsamiam
                              mobilności li tylko i wyłącznie z pracą na bateriach, chwała Bogu gniazdek nam
                              nie brakuje. Po prostu inaczej rozumiemy definicję słowa "mobilność" i stąd na
                              tym tle brak porozumienia.
                              Argument, że stacjonarny pecet nie zajmuje więcej miejsca niż laptop to z nim
                              trochę przegiąłeś. O ile mi wiadomo miary objętości nie uległy zmianie, więc
                              nie zaczynaj dyskutować z liczbami, bo te nie kłamią.
                              Co do prądu, to nigdy np. nie wywaliło ci korków w domu? Bo to głównie miałem
                              na myśli, a nie przerwy w dostawie, które faktycznie zdarzają się rzadko.
                              Myślę, że powiedziałem już wszystko, dalej bym się tylko powtarzał.
                              Mam nadzieję, że osoby czytające posty z tego wątku zrozumiały równice zarówno
                              w sprzęcie jak i podejściu do niego użytkowników i wyciągną dla siebie wnioski,
                              które pomogą im w podjęciu decyzji.
                              • Gość: kell Re: LAPTOP CZY KOMPUTER IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 07.03.04, 01:10
                                kurcze, jak masz na mysli taka mobilnosc, to rownie dobrze moge wlozyc jednostke
                                + monitor do samochodu i nie zajmnie to wiecej czasu! a z bezpiecznikami
                                problemow nie mam (jakbym mial to ci pisalem, za grosze mozna kupic ups ktory
                                utrzyma sprzet przez kilka minut). poza tym "mobilnie" mozna kupic zabawke na
                                mini-itx + klawiatura i myszka + lcd. niewiele ciezsze, a moge miec duze lcd,
                                dobrej jakosci, lepszej od tego co wkladaja do laptopow (i najczesciej wieksze)..
                                wiec juz do konca ciebie nie rozumiem, skoro zalety laptopa wg ciebie
                                ograniczaja sie do rozmiarow i tego, ze mozna go latwo przeniesc (jednak sam
                                przyznales, ze masz sporo kabli przy nim podlaczonych, trzeba wszystko wiec
                                przelaczac)..
                                no coz, taka mobilnosc za 5000+zl to troche wg niemadre podejscie.. i wcale nie
                                chodzi czy kogos stac czy nie, ale raczej to co mozna miec za dane pieniadze
                                • Gość: Dekar Re: LAPTOP CZY KOMPUTER IP: *.lukas.com.pl 08.03.04, 11:26
                                  Gość portalu: kell napisał(a):

                                  > kurcze, jak masz na mysli taka mobilnosc, to rownie dobrze moge wlozyc
                                  jednostk
                                  > e
                                  > + monitor do samochodu i nie zajmnie to wiecej czasu!

                                  Zebym chociaż jeden rozsądny argument od ciebie usłyszał, a powyższy cytat
                                  pozostawię bez komentarza.


                                  > wiec juz do konca ciebie nie rozumiem, skoro zalety laptopa wg ciebie
                                  > ograniczaja sie do rozmiarow i tego, ze mozna go latwo przeniesc (jednak sam
                                  > przyznales, ze masz sporo kabli przy nim podlaczonych, trzeba wszystko wiec
                                  > przelaczac)..

                                  Nie ośmieszaj się, a co jeszcze powinien reprezentować sobą laptop? Tańczyć i
                                  śpiewać? Kable mam do urządzeń peryferyjnych, bez nich notek dalej jest
                                  pełnowartościowym sprzętem, a ty spróbuj popracować jak odłączysz kabel od
                                  monitora...

                                  > no coz, taka mobilnosc za 5000+zl to troche wg niemadre podejscie.. i wcale
                                  nie
                                  > chodzi czy kogos stac czy nie, ale raczej to co mozna miec za dane pieniadze

                                  A ty dalej swoje, ja guru, ja mieć zawsze rację, jak ktoś używać kompa nie tak
                                  jak ja to być zły, nieprawdziwy użytkownik. Do łba ci nie przyszło, że komuś
                                  zależy na pełnowartościowym przenośnym sprzęcie, a nie tylko maszynie do
                                  pisania? Zresztą podlicz sobie ile by ciebie wyniósłby b.dobry stacjonarny +
                                  słaby notek, cena bardzo porównywalna.

                                  Wyłączam się z tematu na dobre. Zdejmij sobie klapki z oczu, bo żeby dyskutować
                                  trzeba mieć horyzonty, a tobie ich najwyraźniej brakuje.


                                  • Gość: kell Re: LAPTOP CZY KOMPUTER IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 08.03.04, 17:43
                                    i kto tu mowi o klapkach na oczy?:) a nie podawalem juz cen? oj argumenty do
                                    ciebie wyjatkowo opornie docieraja, ale moze dlatego wlasnie uzywasz laptopa:)))

                                    nudzi mnie juz dyskutowanie z toba o tym samym, bo chcesz komputer mobilny, ale
                                    dlugosc baterii nie jest wazna, chcesz by byl przenosny, ale sam piszesz, ze
                                    masz wieze podlaczona i zasilacz, czyli cala mase kabli, sam piszesz, ze "sa
                                    wydajne do gier", ale nie grasz w gry na ktorych moglbys sie przekonac o wydajnosci.
                                    a ile kosztuje dobry stacjonarny komputer? nawet z monitorem lcd bedzie to 1/2
                                    laptopa (podalem ceny). ktos tu ma wyjatkowe problemy z liczeniem:)

                                    ps. moj laptop sie kurzy gdzies na polce, a przenosny to jest taki, ze wolalbym
                                    encyklopedie nosic w plecaku:) pomijajac, ze za kazdym razem nim gdzies rabne,
                                    albo porysuje i taki z niego pozytek..
          • alfalfa Re: LAPTOP CZY KOMPUTER 03.03.04, 22:38
            Gość portalu: Dekar napisał(a):

            Ponadto
            > laptop mimo "starzenia się" nie traci tak szybko na wartości jak stacjonarny,

            Hmm, z tym sie trudno zgodzić... Pośredniczyłem w sprzedaży używanego Toshiba
            Satellite 18xx, kupiony dwa lata temu za 6000 netto, poszedł za 1950 brutto
            (ale żeby sprzedaż trzeba było kupić baterię za 300, czyli 1650 brutto). To
            przykład potwierdzający generalną regułę - po trzech latach możesz notka
            wywalić praktycznie do śmieci (jeśli ktoś faktycznie maszynkę przez trzy lata
            eksploatował zawodowo to ona wychechłana jest - do kosza marsz!).
            pozdrawiam
            A.
    • jot-23 Re: LAPTOP CZY KOMPUTER 04.03.04, 00:16
      Gość portalu: marcin napisał(a):

      > Mam jedno zasadnicze pytanie co jest lepsze laptop czy zwykly komputer
      > stacjonarny. Chodzi mi glownie o mozliwosci i bez awaryjna prace, czy laptopy
      > sie czesto psują???
      > Bo komputer stacjonarny troche miejsca zajmuje i dlatego zastanawiam sie nad
      > zakupem laptopa. Nie wiem czy to dobre rozwiazanie? poradcie mi cos.
      >
      > pozdrawiam


      jezeli nie musisz z nim nigdzie jezdzic i zamierzasz robic z nim troche wiecej
      niz latanie po internecie, to zdecydowanie stacjonarny. 2x tanszy i 2x szybszy.
      kup sobie monitor lcd jesli masz malo miejsca.



      pozdrawiam "cieplutko"!

      I'm a legend in my own mind
      • michaelandro Re: LAPTOP CZY KOMPUTER 04.03.04, 21:26
        od jakiegos czasu pracuje tylko i wyłącznie na laptopach. Różnica jest
        niesamowita, przynajmniej dla mnie... zwykłego laika. Komputer wykorzystuje
        głównie do pracy w Wordzie, Power Poincie czy Excelu. Często też oglądam filmy.
        Najprzyjemniejsza jest wolność, którą daje Ci laptop. Mogę sobie wygodnie
        usiąść w fotelu i popracować. Do klawiatury jak i Touch Pointa można się szybko
        przyzwyczaić.
        Myślę, że dyskusja o bateriach jest bezcelowa, przecież można równie dobrze
        traktować laptopa jak komp stacjonarny, a to że ma baterie uniezależniającą Cie
        od zasilania to po prostu znakomity plus. Teraz np korzystam z HP nx9005, ma to
        AMD Athlon XP 2400 MHz, 256 RAM 40GB i DVDcombo Kosztował równo 5000 brutto.
        Jak sobie złożysz podobny sprzęt z dobrym monitorem LCD wyjdzie Ci kwota
        niewiele niższa. A stacjonarnego nie zabierzesz na nieprzewidzianą prezentację
        czy po prostu na urlop.
        Jeśli chodzi o awaryjność nie miałem jeszcze najmniejszych problemów, wszystko
        jest świetnie zestrojone i pięknie działa. Jeśli chodzi o te marki laptopów,
        które mogę polecić, to będzie to IBM (bez modelu r40e) i Dell.
        pozdrawiam
        • Gość: jot-23 Re: LAPTOP CZY KOMPUTER IP: *.nyc.rr.com 05.03.04, 02:44
          > AMD Athlon XP 2400 MHz, 256 RAM 40GB i DVDcombo Kosztował równo 5000 brutto.
          > Jak sobie złożysz podobny sprzęt z dobrym monitorem LCD wyjdzie Ci kwota
          > niewiele niższa.

          hehe... za $1200 to zloze sobie P4 @ 3.4 ghz z 512 Ramu, nagrywarka DVD+-8x
          raid 0 i 19-calowy LCD.

          co do twojego modelu ta seria HP NX9000 ma fatalne ekrany...obraz jest ze tak
          nazwe "ziarnisty" .
    • Gość: & Re: LAPTOP CZY KOMPUTER IP: *.idzik.pl / *.idzik.pl 04.03.04, 21:34
      Dekar - na milę pachniesz mi obrzydliwym paplającym bez ustanku (to ponoć SAME
      argumenty)komiwojażerem który wpycha mało zorientowanym ludziom przeceniony
      towar krzycząc z daleka że to niebywała OSTATNIA okazja kupienia FANTASTYCZNEGO
      urządzenia do bezmóżdża robienia. Dekar - wstydź się, to forum dla ludzi
      przyzwoitych nie bluźnij.
      • michaelandro Re: LAPTOP CZY KOMPUTER 04.03.04, 23:16
        a według mnie dekar to koles rzeczowo i spokojnie przedstawiający argumenty,
        bez napastliwego tonu, jaki wyraźnie przybierają jego oponenci.
        i tyle.
    • Gość: dominik666 Re: LAPTOP CZY KOMPUTER IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.03.04, 07:49
      odpowiedz jest tylko jedna - stacjonarna stacja PC,laptop to dla mnie
      plastikowa zabawka dla pseudo biznesmanów :) tak jak komórki z "polifonicznymi"
      dzwiękami i kolorowym ekranikiem,laptop nigdy nie zastąpi PC jeśli chodzi o
      możliwości robudowy - ilość użądzeń peryferyjnych do PC daje mu potęzną
      przewage nad plastikiem - np. karty tunery do TV sat digital (można się
      domyśleć że dekodowanie wszystkich kanałów nie jest większym problemem)
      po oscyloskopy itp .....

      btw - jedyną ciekawą sprawą w laptopie mógłby byc moduł GPS ale wyobraz sobie
      taszczenie walizy z kablem na którym byłby obraz mapy i pozycja (od kilku lat
      jest zegarek,chyba casio z GPS,niestety bez mapki)
      ahh jak dla mnie to do notowania i podręcznych zapisków wystarczyłby palmtop na
      przykład copmaq z modułem GPS i twardym dyskiem - powiedzmy 1 - 2 GB (do
      dokumentów wystarczający) jak do domu i outside to waliza (laptop) jest po
      prostu nie potrzebna i człowiek wygląda jak biznesmann wannabe
      ps. spróbuj zrobić burn test laptopowi - włącz np. jakieś demo 3d na 24 godz
      waliza padnie po 3 :>

    • Gość: kuglaz Re: LAPTOP CZY KOMPUTER IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.04, 23:56
      Posiadam komputer stacjonarny i laptopa i wiem jedno....stacjonarny jest
      wydajniejszy i szybszy, a laptop wygodny w uzytkowaniu bo zajmuje mało miejsca
      ale malo wydajny.Laptopa uzywam generalnie do surfowania po niecie i zabieram
      go do pracy ..ale generalnie i tak wiekszosc czasu spedzam na blaszaku:)
      • Gość: stary_info Re: LAPTOP CZY KOMPUTER IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.04, 18:52
        Pracowałem na Riadach, Odrach, minikomputerach, mikrokomputerach, desktopach,
        laptopach, terminalach, etc.
        Moja konkluzja jest jedna. Laptop jako taki zniknie.
        Do pracy stacjonarnej desktop bije go na głowe wygodą obsługi, wyposażeniem,
        serwisem, mozliwościami rozbudowy, stosunkiem możliwości do ceny.
        Do pracy mobilnej laptop jest za ciężki, za duży, za szybko wyczerpują się
        baterie. Od 5-lat woże się z laptopem miedzy biurem domem a klientami. Laptop
        zostanie zastąpiony przez palmtop.
        • Gość: dominik666 Re: LAPTOP CZY KOMPUTER IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.03.04, 21:27
          Gość portalu: stary_info napisał(a):

          > Pracowałem na Riadach, Odrach, minikomputerach, mikrokomputerach, desktopach,
          > laptopach, terminalach, etc.
          > Moja konkluzja jest jedna. Laptop jako taki zniknie.
          > Do pracy stacjonarnej desktop bije go na głowe wygodą obsługi, wyposażeniem,
          > serwisem, mozliwościami rozbudowy, stosunkiem możliwości do ceny.
          > Do pracy mobilnej laptop jest za ciężki, za duży, za szybko wyczerpują się
          > baterie. Od 5-lat woże się z laptopem miedzy biurem domem a klientami. Laptop
          > zostanie zastąpiony przez palmtop.

          hmmm w sumie to chciałem też powiedzieć :) - podbiajam wątek żeby lamerstwo
          zrozumiało :>

          • Gość: znawca Re: LAPTOP CZY KOMPUTER IP: *.aster.pl / *.aster.pl 27.03.04, 00:20
            Znalazło się dwóch Bill'ów Gates'ów
        • Gość: Lucar Re: LAPTOP CZY KOMPUTER IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.03.04, 14:52
          > Pracowałem na Riadach, Odrach, minikomputerach, mikrokomputerach, desktopach,
          > laptopach, terminalach, etc.
          > Moja konkluzja jest jedna. Laptop jako taki zniknie.

          Bardzo ciekawa konkluzja, szczególnie w świetle faktów. A fakty są takie, że
          sprzedaż laptopów ciągle rośnie i w coraz większej ilości domów zastępują one
          komputery stacjonarne. I na razie nic nie wskazuje na to, żeby ten trend miał
          ulec odwróceniu. Czy słusznie, czy nie, to już zupełnie inna bajka.

          Pozdr
          Lucar
    • Gość: fggf LAPTOP i KOMPUTER kilka uwag praktycznych IP: *.dslextreme.com 27.03.04, 07:55
      Krotko:

      1) Laptopy zuzywaja mniej pradu. Jezeli planujesz korzystac z Kazaa, to lapop
      wyjdzie taniej jak PC. Sa wolniejsze ale oszczedne. Taki kombajn typu Athlon
      2400 z 512 RAM i okolo 60 Gb dysku zezre ok. 50 Wat. Moze nawet mniej?
      Zwlaszcza jak nie laduje baterii, a jak chodzi na okraglo to nie laduje.


      2) Laptop jest cichy. Jak chcesz sie przespac i zostawic komputer wlaczonyy na
      noc, to PC zabije Cie szumem. Chyba ze zalozysz chlodzenie woda. A dysk i tak
      bedzie sie krecil....
      W przypadku uzywania Kazaa cisza to wprost nieoceniona cecha laptopa. Taki
      laptop, nawet jak ciagnie na calej przepustowosci lacza to i tak wylacza mu sie
      wentylator procesora, a dysku nie slychac jak sie kreci.
      Nawet z odleglosci 20 cm.

      3) Laptopy sa niewygodne w pisaniu, teraz wlasnie pisze na jednym i nie wiem
      dlaczego tak sie mecze...

      4) PC sa niezwykle wygodne w pisaniu i obsludze. ALE do laptopa mozna dokupic
      zewnetrzna mysz i klawiature..

      5) Laptop jest przenosny. PC nie. Dzieki temu mozesz wziasc to do hotelu a PC
      nie.

      6) Cecha najwazniejsza. PC sa z reguly skladane. Jak kupisz skladaka, to
      wystepuje ryzyko niekompatybilnosci sprzetowo softwarowej. To ryzyko jest duze.
      Objawia sie to w ten sposob, ze np. Windows zwiesza sie czesciej niz komputer
      tzw. "oryginalny". Komputery zaprojektowane przez duze koncerny jako calosc, sa
      z jednej strony nieserwisowalne ale sa bardziej stabilne jak skladaki.
      Nieserwisowalnosc wynika z kosztu czesci.
      Laptopy sa raczej zawsze dokladnie przetestowane i dobrze zaprojektowane.
      Mialem z tym duzo do czynienia i oceniam to na podstawie wlasnego doswiadczenia.

      Uzywam rownoczesnie obu komputerow. PC i notebooka. Notebook sluzy praktycznie
      w wiekszosci przypadkow do zabawy. Ale chodzi dzien i noc. 24/7 dni w tygodniu.

      Sam ocen czy chesz to czy to.

      Do szpanu najlepiej oczywiscie notebook. Cena tez niewaska to i szpan wiekszy.
    • kwieto Zalezy do czego. 27.03.04, 08:56
      Jakies 6 lat temu przestawilem sie wylacznie na laptopy i stwierdzilem ze to sprawa swietna - zabierasz
      ze soba gdzie chcesz, jesli laptop jest solidnie zbudowany (moj iBook jest pono z kevlaru :") ) to sprzet
      jest wlasciwie nie do zdarcia - w iBooku ktorego mam od lat czterech lat uszkodzil sie w zeszlym roku
      CD-rom, acz biorac pod uwage tachanie go w plecaku w rozne dziwne miejsca (np. w gory), to i tak
      uwazam ze calkiem niezle sie trzyma.
      Rok temu chcialem go sprzedac i kupic PB G4, w koncu stanelo na dokupieniu komputera
      stacjonarnego - i to rozwiazanie uwazam tak naprawde za najkorzystniejsze.

      Plusy laptopa
      - jesli jestes np studentem jest nieoceniony - zabierasz go ze soba do biblioteki, czytelni, spokojnie
      pracujesz zamiast notowac na kartkach i potem przepisywac to na komputer - bateria starcza na kilka
      godzin pracy, niektore modele oferuja mozliwosc doczepienia drugiej albo szybkiej wymiany modulu
      bateryjnego, wiec czas sie jeszcze wydluza
      - mozna pracowac w pociagu, w parku, gdziekolwiek.
      - jesli uzywasz w domu dwoch komputerow i polaczysz je siecia bezprzewodowa - jest naprawde
      super!
      - ekran - za porownywalne jakosciowo LCD (przynajmniej jesli mowimy o iBookach czy PB) trzeba
      wydac bajonskie sumy - dostepne po tysiacpareset zlotych samsungi czy LG sie nawet nie umywaja. Do
      dwojego stacjonarnego mam podpietego 21" Viewsonica P815 (profi CRT) i, tego... no te 12" ktore jest
      w iBooku jest IMO lepsze. jedyna wada mala wielkosc, ale obecne laptopy maja ekrany 15" czy 17".
      Dostepne po tysiacpareset zlotych samsungi czy LG sie nawet nie umywaja.

      Wady:
      - baterie - jesli nie uwazasz, nie pamietasz o naprzemiennym rozladowywaniu i ladowaniu baterii (to
      ze nowoczesne baterie nie traca pojemnosci z czasem to bzdura) to moze sie szybko okazac, ze z kilku
      godzin pracy na bateriach zostalo Ci kilkanascie minut - baterie bardzo nie lubia ciaglego podlaczenia
      do pradu.
      - koszty - glownie dotycza peryferiow - nie masz mozliwosci wkladania kart PCI wiec musisz bazowac
      albo na tym co producent tam wsadzil, albo na zewnetrznych urzadzeniach (glownie USB lub FW) co
      oznacza ze do np. drugiego dysku trzeba tez kupic obudowe, druga karte sieciowa podlaczyc przez
      PCMCIA itd., itd.
      - gorszy komfort pracy stacjonarnej - ja np. bardzo sobie chwalilem czas gdy pracowalem na dwoch
      monitorach jednoczesnie. w takim np. final Cut Pro, Photoshopie, pracy na kilku aplikacjach na raz (czy
      nawet wordzie jesli korzystasz z jednoczesnie otwartych kilku dokumentow) jest to rewelacja. Przy
      laptopie tego typu atrakcje sa wykonalne, ale nieco trudniejsze (i kosztowniejsze najczesciej) do
      praeprowadzenia.

      Innymi slowy - jesli chcesz komputer ktory nie bedzie przenoszony z miejsca na miejsce, lepiej kupic
      stacjonarny. Mozna kupic naprawde male rzeczy - jest np. iMac (ale on akurat ma ta wade ze
      rozbudowanie go jest podobnym problemem jak w laptopie), male desktoy robi (robil?) tez np. Dell.
      Wystarczy troszke poszukac
      • Gość: kell Re: Zalezy do czego. IP: *.cs.yorku.ca 27.03.04, 14:32
        hehe a to dobre z tym lcd:) tzn jakies specjalne jest?:) bo znowu jest tak, ze
        firm produkujacych matryce lcd jest tylko kilka, zreszta i samsung, i lg robia
        swietne matryce i lcd, co pokazuja niejedne testy. zreszta wcale bym sie nie
        zdziwil jakby maci nie mialy wlasnie matryc jednego z tych producentow.
        to tak samo jak z crt, liczace technologie i firmy produkujace kineskopy mozna
        bylo policzyc na palcach jednej reki. w przypadku lcd elektronika liczy sie
        jeszcze mniej niz w crt, wiec juz nie opowiadaj bajek o super specjalnych
        matrycach lcd:)
        > Plusy laptopa
        > - jesli jestes np studentem jest nieoceniony - zabierasz go ze soba do bibliote
        > ki, czytelni, spokojnie
        > pracujesz zamiast notowac na kartkach i potem przepisywac to na komputer - bat
        > eria starcza na kilka
        > godzin pracy, niektore modele oferuja mozliwosc doczepienia drugiej albo szybki
        > ej wymiany modulu
        hmm, zaleznie od modelu, jednak wiekszosc modeli maja wydajnosc baterii liczona
        w 2-3h, druga bateria to dodatkowy ciezar i zdecydowanie zmniejsza przyjemnosc
        noszenia tego wszystkiego ze soba. poza tym najczejsciej jak sie ma cos waznego
        do zrobienia i akurat laptopa ze soba, to wtedy siada bateria. to jest
        zlosliwosc losu.
        > bateryjnego, wiec czas sie jeszcze wydluza
        > - mozna pracowac w pociagu, w parku, gdziekolwiek.
        hmm, w polsce?:) juz zbyt wiele razy bylem swiadkiem gdy komus zlodziej wyrwal z
        reki komorke, wiec czy bym mial na tyle odwagi by trzymac laptopa za kilka
        tysiecy na kolanach w parku czy autobusie.. no to jest niestety specyfika tego
        kraju, ale gdzie indziej masz racje, mozna uzywac laptopa do takich celow,
        chociaz ja i tak za duzo czasu spedzam przy komputerze wiec w parku czy
        autobusie wole poczytac ksiazke:)
        > - jesli uzywasz w domu dwoch komputerow i polaczysz je siecia bezprzewodowa - j
        > est naprawde
        > super!
        > - ekran - za porownywalne jakosciowo LCD (przynajmniej jesli mowimy o iBookach
        > czy PB) trzeba
        > wydac bajonskie sumy - dostepne po tysiacpareset zlotych samsungi czy LG sie na
        > wet nie umywaja. Do
        > dwojego stacjonarnego mam podpietego 21" Viewsonica P815 (profi CRT) i, tego...
        crt ma jednak swoje zalety, np dobry obraz w kazdej rozdzielczosc. ostatnio na
        tomshardware.com byly testy duzych lcd (20-22") i wyszlo, ze zaden nie nadaje
        sie do celow rozrywkowych (granie, ogladanie filmow, etc), bo daje o sobie znac
        albo nieumiejetnosc wyswietlenia pelnych 24bitow koloru, albo beznadziejne
        smuzenie. hmm, czy lcd do macow sa jakies specjalnie, a jezeli tak to czemu
        porownywalne cenowo sony, viewsonic czy lg sa takie beznadziejne?:)

        > no te 12" ktore jest
        > w iBooku jest IMO lepsze.

        dobrze, ze dodales imo bo bym powiedzial, ze zmyslasz:) w laptopach jeszcze
        bardziej daje o sobie znac ograniczony kat wystwietlanego obrazu..

        > jedyna wada mala wielkosc, ale obecne laptopy maja ek
        > rany 15" czy 17".
        > Dostepne po tysiacpareset zlotych samsungi czy LG sie nawet nie umywaja.

        znowu powiem ci, ze zmyslasz:)

        a poza tym to masz racje, dobrze miec laptopa, ale ja jestem zwolennikiem
        opinii, ze lepiej miec na prawde dobry desktop, potem myslec o malym, ale z
        wydajniejszymi bateriami. ogladalem iMaca i Sony, hmm, musze sobie cos takiego
        sprawic:) desktop to jednak wygodniejsza praca dla mnie, mozliwosc rozszerzania
        i jednak wieksza wydajnosc (wydajniejsze dyski, karty graficzne etc).

        do tych "malych" pc to jest tego cala masa i zamiast kupowac cos od della,
        lepiej rozejrzec sie za czyms ciekawszym od msi czy asusa. szczegolnie, ze
        istnieja nie tylko komputery z pentium czy athlonem, ale tez via robi swietne
        cuda na mini-itx, ich nowy eden nie wymaga aktywnego chlodzenia, jak ktos jest
        malo wymagajacy moze kupic taki bardzo przyjemny komputer do prostych
        zastosowan. mozna przejrzec relacje z tegorocznego cebitu by zobaczyc oferty
        mini pcetow
        • kwieto Re: Zalezy do czego. 27.03.04, 14:53
          > hehe a to dobre z tym lcd:) tzn jakies specjalne jest?:) bo znowu jest tak, ze
          > firm produkujacych matryce lcd jest tylko kilka, zreszta i samsung, i lg robia
          > swietne matryce i lcd, co pokazuja niejedne testy. zreszta wcale bym sie nie
          > zdziwil jakby maci nie mialy wlasnie matryc jednego z tych producentow.
          > to tak samo jak z crt, liczace technologie i firmy produkujace kineskopy mozna
          > bylo policzyc na palcach jednej reki. w przypadku lcd elektronika liczy sie
          > jeszcze mniej niz w crt, wiec juz nie opowiadaj bajek o super specjalnych
          > matrycach lcd:)

          A widziales obraz na tych matrycach?
          Bo ja korzystam w pracy z LCD Philipsa czy Dell'a i te sie nawet nie umywaja.
          Niezle sa tez pono Formac'i, (niemiecki producent)

          > hmm, w polsce?:) juz zbyt wiele razy bylem swiadkiem gdy komus zlodziej wyrwal z
          > reki komorke, wiec czy bym mial na tyle odwagi by trzymac laptopa za kilka
          > tysiecy na kolanach w parku czy autobusie.. no to jest niestety specyfika tego
          > kraju, ale gdzie indziej masz racje, mozna uzywac laptopa do takich celow,
          > chociaz ja i tak za duzo czasu spedzam przy komputerze wiec w parku czy
          > autobusie wole poczytac ksiazke:)

          Ja tam w pociagu sie nie krepuje. W parku klepac tez mi sie zdarzalo (zwlaszcza gdy wyklady na uczelni
          byly nudne), acz zapewne w autobusie miejskim bym raczej nie ryzykowal

          > crt ma jednak swoje zalety, np dobry obraz w kazdej rozdzielczosc. ostatnio na
          > tomshardware.com byly testy duzych lcd (20-22") i wyszlo, ze zaden nie nadaje
          > sie do celow rozrywkowych (granie, ogladanie filmow, etc), bo daje o sobie znac
          > albo nieumiejetnosc wyswietlenia pelnych 24bitow koloru, albo beznadziejne
          > smuzenie. hmm, czy lcd do macow sa jakies specjalnie, a jezeli tak to czemu
          > porownywalne cenowo sony, viewsonic czy lg sa takie beznadziejne?:)

          Zapewne dlatego ze Apple wladowal w ta technologie sporo kasy swego czasu...
          Szczerze mowiac nie uzywalem Apple'owskich monitorow powyzej 15" (iMac, PowerBook) aczkolwiek
          jesli sobie zyczysz, mam znajomego co pracuje na 23" Cinema Display (a, i drugi ma pracownie
          cyfrowego obrazu na warszawskiej PW, tez maja tam Cinema Display'e), moge ich spytac jak to wyglada
          w praktyce.
          Na 15" nie widze najmniejszych problemow z ruchomym obrazem.
          Miales z tymi monitorami jakies zle doswiadczenia?
          Acha, nie widzialem obrazu z LCD viewsonic'a

          Aczkolwiek zgadza sie, Matryca nie wyswietli tak wielkich rozdzielczosci jakie pojda na CRT (np. moje
          21" obsluguje obraz 1920x1440 z odswiezaniem 75Hz). Cos za cos...


          > dobrze, ze dodales imo bo bym powiedzial, ze zmyslasz:) w laptopach jeszcze
          > bardziej daje o sobie znac ograniczony kat wystwietlanego obrazu

          A kto korzysta z laptopa ogladajac go pod katem?

          > znowu powiem ci, ze zmyslasz:)
          Wiesz, widze jak wyglada obraz na LCD mojego laptopa (czy iMaka mojej siostry) i widze jak wyglada na
          Philipsie ktorego mam w pracy albo Dell'u mojego szefa.
          Jak kupowalem swoj monitor zastanawialem sie nad LCD, ale obraz tam byl tak rozmyty, ze nie dalo sie
          na niego patrzec bez wyplywania oczu...
          Z kolei ow philips na ktorym pracuje jest beznadziejnie przekontrastowany i niestety nie da sie tego
          rozsadnie (czytaj: poprawnie) wyregulowac.

          > a poza tym to masz racje, dobrze miec laptopa, ale ja jestem zwolennikiem
          > opinii, ze lepiej miec na prawde dobry desktop, potem myslec o malym, ale z
          > wydajniejszymi bateriami. ogladalem iMaca i Sony, hmm, musze sobie cos takiego
          > sprawic:) desktop to jednak wygodniejsza praca dla mnie, mozliwosc rozszerzania
          > i jednak wieksza wydajnosc (wydajniejsze dyski, karty graficzne etc).

          Totez na samym poczatku napisalem, ze najlepsze wyjscie to i to i to :")

          > do tych "malych" pc to jest tego cala masa i zamiast kupowac cos od della,
          > lepiej rozejrzec sie za czyms ciekawszym od msi czy asusa. szczegolnie, ze
          > istnieja nie tylko komputery z pentium czy athlonem, ale tez via robi swietne
          > cuda na mini-itx, ich nowy eden nie wymaga aktywnego chlodzenia, jak ktos jest
          > malo wymagajacy moze kupic taki bardzo przyjemny komputer do prostych
          > zastosowan. mozna przejrzec relacje z tegorocznego cebitu by zobaczyc oferty
          > mini pcetow

          Zapewne masz racje, ja sie tym segmentem w ogole nie interesuje :")
          • kell99 Re: Zalezy do czego. 27.03.04, 15:05
            > A widziales obraz na tych matrycach?
            > Bo ja korzystam w pracy z LCD Philipsa czy Dell'a i te sie nawet nie umywaja.
            > Niezle sa tez pono Formac'i, (niemiecki producent)
            Hmm nie? Akurat niedawno mialem dylemat co kupic i wypadlo na LG. Swietna jakosc
            obrazu, LG i samsung robia spora furore za oceanem i juz dawno przestaly byc
            kojarzone z "tania koreanska firma"... ViewSonica nie kupilem po tym jak
            zawiodlem sie 2 razy na firmie, pierw bedac przedwczesnie zmuszony do wymiany
            monitora tej firmy (PF775), 2gi po beznadziejnym wrecz PF95f+, ktory oddalem po
            kilku dniach. Widac od kiedy ich monitory zamiast Made in USA sa Made in China
            firma stracila miano producenta najlepszych monitorow za oceanem.

            > Zapewne dlatego ze Apple wladowal w ta technologie sporo kasy swego czasu...
            > Szczerze mowiac nie uzywalem Apple'owskich monitorow powyzej 15" (iMac, PowerBo
            > ok) aczkolwiek
            > jesli sobie zyczysz, mam znajomego co pracuje na 23" Cinema Display (a, i drugi
            > ma pracownie
            > cyfrowego obrazu na warszawskiej PW, tez maja tam Cinema Display'e), moge ich s
            > pytac jak to wyglada
            > w praktyce.

            Hmm, czy Maci nie mialy zwyczajnych monitorow z kineskopem Sony? Kurcze, 2
            poziome paski sa takie wyraziste dla tej technologii, wiec nie wiem o jakim
            ladowaniu ogromnej kasy mowisz? W pracowni VR sa 4 power maci g4 i ich monitory
            sa bardzo przecietne, powiedzialbym, ze gorsze niz stojace obok blaszanki z
            Qptiquestem. Zreszta Maci zawsze byly bezuzyteczne w tej pracowni (no czasem
            ktos dokanczal dokumentacje), nie wiem jakie sa ciekawe srodowiska
            programistyczne C na maca, ale kazdy wolal oceta z VisualStudio6

            > Zapewne masz racje, ja sie tym segmentem w ogole nie interesuje :")
            Kiedys myslalem, by kupic takie cudo jako 2gi komputer, ale nie ma szans, bo
            zawsze zostaja mi jakies "odpadki" z modernizacji tego co mam i laduja w 2giej
            maszynie:) Ale jako komputer dla "blondynki" to czemu nie.
            • kwieto Re: Zalezy do czego. 27.03.04, 18:47
              > Hmm nie? Akurat niedawno mialem dylemat co kupic i wypadlo na LG. Swietna jakosc
              > obrazu, LG i samsung robia spora furore za oceanem i juz dawno przestaly byc
              > kojarzone z "tania koreanska firma"... ViewSonica nie kupilem po tym jak
              > zawiodlem sie 2 razy na firmie, pierw bedac przedwczesnie zmuszony do wymiany
              > monitora tej firmy (PF775), 2gi po beznadziejnym wrecz PF95f+, ktory oddalem po
              > kilku dniach. Widac od kiedy ich monitory zamiast Made in USA sa Made in China
              > firma stracila miano producenta najlepszych monitorow za oceanem.

              Byc moze do Polski trafiaja LG czy Samsungi gorszego sortu :(
              Albo nie trafilem na odpowiedni model. Jak dla mnie LCD tych firm po prostu "plywa" i nie pozwala na
              uzyskanie ostrego obrazu :(

              > Hmm, czy Maci nie mialy zwyczajnych monitorow z kineskopem Sony? Kurcze, 2
              > poziome paski sa takie wyraziste dla tej technologii, wiec nie wiem o jakim
              > ladowaniu ogromnej kasy mowisz? W pracowni VR sa 4 power maci g4 i ich monitory
              > sa bardzo przecietne, powiedzialbym, ze gorsze niz stojace obok blaszanki z
              > Qptiquestem.

              To bylo baaaardzo dawno temu :")
              Soniakowe Trinitrony byly montowane przed kilku laty, pozniej (nie wiem dokladnie, jakies trzy lata
              temu, moze troche wczesniej) zastapily je ekrany LCD (i to wlasnie na ta technologie Apple wydawal
              kase)

              > Zreszta Maci zawsze byly bezuzyteczne w tej pracowni (no czasem
              > ktos dokanczal dokumentacje), nie wiem jakie sa ciekawe srodowiska
              > programistyczne C na maca, ale kazdy wolal oceta z VisualStudio6

              Znowu chcesz prowadzic makowo-pecetowa wojne? Nie masz dosc? :")
              Bo ja sie gubie - mowimy o laptopach, monitorach LCD, czy wyzszosci kompuerow zielonych w rozowe
              ciapki nad rozowymi w ciapki zielone?
              Nie programuje, wiec nie odpowiem czy i jakie srodowiska chodza na maku
              na www.macupdate.com zapewne znajdziesz odpowiedz.

              > Kiedys myslalem, by kupic takie cudo jako 2gi komputer, ale nie ma szans, bo
              > zawsze zostaja mi jakies "odpadki" z modernizacji tego co mam i laduja w 2giej
              > maszynie:)

              Znaczy sie scinki :"P

              > Ale jako komputer dla "blondynki" to czemu nie.

              Dla brunetki sie juz nie nada? :"P
              IMO dla kogos komu zalezy na miejscu jest lepszy niz laptop
              • Gość: bzykbzyk Re: Zalezy do czego. IP: *.nas1.honolulu1.hi.us.da.qwest.net 27.03.04, 21:00
                > Hmm nie? Akurat niedawno mialem dylemat co kupic i wypadlo na LG.

                > Swietna jakosc obrazu, LG i samsung robia spora furore za oceanem i juz dawno
                > przestaly byc kojarzone z "tania koreanska firma"...

                Nie robia furrory, to masowka, po prostu sa bardzo tanie, tansze niz
                inne lepsze! Ludzie malo wiedza o LCD, wiedza "ile to kosztuje", kupuja
                co najtansze pod "urokiem" sprzedawcy.

                > ViewSonica nie kupilem po tym jak zawiodlem sie 2 razy na firmie, pierw
                > bedac przedwczesnie zmuszony do wymiany monitora tej firmy (PF775), 2gi po >
                beznadziejnym wrecz PF95f+, ktory oddalem po kilku dniach.

                > Widac od kiedy ich monitory zamiast Made in USA sa Made in China firma
                > stracila miano producenta najlepszych monitorow za oceanem.

                Bardzo niewiele firm robi Amerykanskie LCD. Wiekszosc to produkt china bo
                robocizna tansza i prawa environmentalne sa luzniejsze.

                > Byc moze do Polski trafiaja LG czy Samsungi gorszego sortu :(

                Do Polski trafiaja najtansze.

                > Albo nie trafilem na odpowiedni model. Jak dla mnie LCD tych firm po
                > prostu "plywa" i nie pozwala na uzyskanie ostrego obrazu :(
                O ostrosci obrazu decyduje jak zawsze driver.
                Najlepsze LCDs robi SHARP! potem SONY, jest przeciez pare technologii LCD!
                W LCD szybkosc jest bardzo wazna (16 milis a nie 25).
                SONY zamknelo 2 fabryki z CRT! LCD potrzebuje DIGITAL DVI-D control,
                inaczej jest nie wykorzystany i ma cienie (ghosts).

                Sprobuj Sharp LLT20/20D albo SONY CMD HX93/B jezeli ciebie na to stac.

                >> Ale jako komputer dla "blondynki" to czemu nie.

                >Dla brunetki sie juz nie nada? :"P

                Blondynka nie bedzie wiedziala co z nim zrobic, tak ze to jest nie grozne.
                Jak dasz komputer BRUNETCE to stracisz kochanke.
                • kwieto Re: Zalezy do czego. 27.03.04, 21:36
                  jest przeciez pare technologii LCD!

                  Sony "przespalo" LCD, i montuje do swoich monitorow matryce Samsunga...
                  • Gość: bzykbzyk Re: Zalezy do czego. IP: *.nas1.honolulu1.hi.us.da.qwest.net 27.03.04, 22:07
                    kwieto napisał:

                    > jest przeciez pare technologii LCD!
                    >
                    > Sony "przespalo" LCD, i montuje do swoich monitorow matryce Samsunga...

                    SONY nie przespalo!
                    To byla decyzja finansowa, aby uniknac wydatkow na bardzo kosztowna FAB.
                    Money talk, BS walks.
                    Nie chcieli miec kompetycji z Trinitronem.

                    SONY uzywaja AU Optronics i SamSunga.
                    Najlepsze LCD panele robi Sharp i Fujitsu (roll ups).

                    SONY za to poszedl w BLUE LASER (DVD) a teraz beda tylko sprzedawac red Laser
                    DVD robione przez Lite-On z SONY label.

                    SONY teraz jak koszta sa nizsze i lepsza technologia bedzie budowac FAB na
                    LCDs.
                • Gość: kell Re: Zalezy do czego. IP: 24.42.162.* 28.03.04, 00:48
                  > Nie robia furrory, to masowka, po prostu sa bardzo tanie, tansze niz
                  > inne lepsze! Ludzie malo wiedza o LCD, wiedza "ile to kosztuje", kupuja
                  > co najtansze pod "urokiem" sprzedawcy.
                  bzdura nie uogolniaj
                  > Bardzo niewiele firm robi Amerykanskie LCD. Wiekszosc to produkt china bo
                  > robocizna tansza i prawa environmentalne sa luzniejsze.
                  malo producentow wklada wlasne matryce do lcd, wiekszosc produkuje samsung, lg i
                  inne dalekowschodnie firmy.

                  > O ostrosci obrazu decyduje jak zawsze driver.
                  ze jak? czy my wiemy co piszemy?

                  > SONY zamknelo 2 fabryki z CRT! LCD potrzebuje DIGITAL DVI-D control,
                  > inaczej jest nie wykorzystany i ma cienie (ghosts).

                  za przeproszeniem "gowno prawda" mialem doczynienia z cala masa lcd podlaczanych
                  przez dsub i na zadnym taki efekt nie wystepowal.
                  • Gość: bzykbzyk Re: Zalezy do czego. IP: *.nas1.honolulu1.hi.us.da.qwest.net 28.03.04, 03:22
                    kell napisał(a):

                    > > Nie robia furrory, to masowka, po prostu sa bardzo tanie, tansze niz
                    > > inne lepsze! Ludzie malo wiedza o LCD, wiedza "ile to kosztuje", kupuja
                    > > co najtansze pod "urokiem" sprzedawcy.

                    > bzdura nie uogolniaj

                    Przestan piepszyc!

                    > > Bardzo niewiele firm robi Amerykanskie LCD. Wiekszosc to produkt china bo
                    > > robocizna tansza i prawa environmentalne sa luzniejsze.
                    > malo producentow wklada wlasne matryce do lcd, wiekszosc produkuje samsung,
                    > lg

                    Tu zapominasz o Fujitsu, Sharp i AU Optronics.
                    Sharp i Fujitsu uzywa wlasnego szkla.

                    > i inne dalekowschodnie firmy.

                    Nie ma dalekowschodnich firm, sa producenci ...

                    > > O ostrosci obrazu decyduje jak zawsze driver.
                    > ze jak? czy my wiemy co piszemy?

                    Bedziesz musial sie jeszcze duzo nauczyc o native resolution i drivers.
                    Znow klepiesz ciemnote.

                    > > SONY zamknelo 2 fabryki z CRT! LCD potrzebuje DIGITAL DVI-D control,
                    > > inaczej jest nie wykorzystany i ma cienie (ghosts).
                    >
                    > za przeproszeniem "gowno prawda" mialem doczynienia z cala masa lcd
                    > podlaczanych przez dsub i na zadnym taki efekt nie wystepowal.

                    Ty raczej myslales ze je uzywales.

                    kell tak na prawde mowiac to ty GOWNO wiesz. Ty nawet nie wiesz o czym tu
                    mowa. Jak nie wiesz o czym warczys to spieprzaj gdzie lysym wlosy
                    daja. Naucz sie ze jak nie wiesz o czym mowisz to nie zabieraj glosu,
                    abys sie nie kompromitowal.

                    Jest kolosalna roznica miedzy DVI-D, DVI-I, i VGA i szczegolnie przy
                    dluzszych kablach. Sprobuj HDTV z DSUB na 10 metrow!

                    Trzeba wiedziec jak monitory oceniac.

                    Jak masz przyzwoita video card z DVI-D dual link to nie bedziesz marnowal
                    dobrego monitora na DSUB.
                    Ja uzywam tylko dual link, a nie single link (full band Digital Transmission
                    rate of Up to 4.95 gbits/sec)...

                    www.provantage.com/buy-7strt09w-20ft-dvi-d-single-link-digital-monitor-cable-m-startech-cables-accessories-dvidsmm20-shopping.htm

                    store.kayye.com/kayye/dvidcables.html



                    pcmag.shopping.com/xPF-Monster_Cable_MONSTER_CABLE_DVI400_1M_DVI_D_Video_Cable_for_HDTV_1

                    DVI DVI, Digital Video Interface, is a specification created by the Digital
                    Display Working Group (DDWG).

                    The DVI specification has created an uniform connector that can accommodate
                    both, digital and analog video signal.

                    DVI has three subsets:

                    DVI-A, for analog signals,
                    DVI-D, for digital signals, and
                    DVI-I (integrated), for both analog and digital signals.



                    • Gość: kell Re: Zalezy do czego. IP: 24.42.162.* 28.03.04, 06:48
                      > Bedziesz musial sie jeszcze duzo nauczyc o native resolution i drivers.
                      > Znow klepiesz ciemnote.

                      Muahahahahahaha!!!! native resolution i drivers = ustawienie monitora w
                      zalecanej rozdzielczosci. z pewnoscia bez sterownika nie da sie tego osiagnac:)))))

                      > Jest kolosalna roznica miedzy DVI-D, DVI-I, i VGA i szczegolnie przy
                      > dluzszych kablach. Sprobuj HDTV z DSUB na 10 metrow!

                      co ty pierdzielisz. mowimy o monitorach, tv czy myszce miki w tym momencie?

                      > Ja uzywam tylko dual link, a nie single link (full band Digital Transmission
                      > rate of Up to 4.95 gbits/sec)...

                      blah blah blah blah... a roznica jest w numerkach, w jakosci praktycznie zadna.
                      mowimy dalej o monitorach lcd czy odjechales z tematem zupelnie na cos innego?
                      • Gość: bzykbzyk Re: Zalezy do czego. IP: *.nas1.honolulu1.hi.us.da.qwest.net 28.03.04, 16:29
                        kell napisał(a):

                        > > Bedziesz musial sie jeszcze duzo nauczyc o native resolution i drivers.
                        > > Znow klepiesz ciemnote.
                        >
                        > Muahahahahahaha!!!! native resolution i drivers = ustawienie monitora w
                        > zalecanej rozdzielczosci. z pewnoscia bez sterownika nie da sie tego
                        osiagnac:)
                        > ))))
                        >
                        > > Jest kolosalna roznica miedzy DVI-D, DVI-I, i VGA i szczegolnie przy
                        > > dluzszych kablach. Sprobuj HDTV z DSUB na 10 metrow!
                        >
                        > co ty pierdzielisz. mowimy o monitorach, tv czy myszce miki w tym momencie?
                        > > Ja uzywam tylko dual link, a nie single link (full band Digital Transmissi
                        > on rate of Up to 4.95 gbits/sec)...

                        > > >
                        > blah blah blah blah... a roznica jest w numerkach, w jakosci praktycznie
                        zadna. mowimy dalej o monitorach lcd czy odjechales z tematem
                        > zupelnie na cos innego?

                        Kell IDIOTO ty nie wiedz o czym warczysz!
                        Jestes przykladem typowego kretyna ktory warczy bo drzewa mu przed nosem
                        przechodza!


                        Occzywiscie ze driver i kable maja wplyw na obraz! chyba ze ty uzywasz "etch
                        a schetch" tumanie.
                        Jak musisz przetwarzac sygnal z Digital do Analog to masz straty tumanie!

                        Typ, rodzaj, i dlugosc kabla ma wplyw na resolucje, ghosting, i band.

                        Single link daje ci 4.95 gbits/sec a dual link 9.9gbits/sec i
                        oczywiscie ma wplyw na jakosc obrazu.

                        Jak ty chcesz uzywac "etch a sketch" to ci kable sa nie potrzebne, i
                        komputer tez zbyteczny.

                        Sprobuj High resolution monitor na SDUB!

                        Problem polega na tym ze ty nigdy nie widziales dobrego Digitalnego LCD!
                        Ty nawet nie wiesz co to ghosting jest!

                        Naucz sie czegos a nie warcz.

                        Wiekszosc tanich LCD pracuje na 25 ms i rata odswierzania jest zawolna.
                        DOBRE DIGITALNE HIGH REDOLUTION MONITORY pracuja na 16 ms.

                        Jak rata odswierzania jest za wolna to LCD bedzie mial ghosting.
                        Przy digitalnych DVI-D kablach mozesz ten ghosting zlikwidowac bo sygnal nie
                        jest tracony na konwersje z Digital na Analog.

                        Nie wszystkie monitory sa DVI-D. Wiekszosc tanich LCD jest ANALOG.

                        Zastanow sie:
                        Jak masz monitor z DVI-D to po co uzywac SDUB?
                        • kwieto Re: Zalezy do czego. 28.03.04, 16:42
                          Tu sie akurat zgodze - nawet jesli podlaczam monitor do najzwyklejszej VGA, dobry kabel likwiduje
                          roznego rodzaju "echa" i rozmycia. Nie mowiac juz o tym co sie dzieje z obrazem jesli podlaczyc go
                          (rowniez dobrym) kablem z rozbiciem na RGB (aczkolwiek tu juz roznica miedzy dobrym kalblem VGA a
                          RGB jest niewielka)

                          No a konwersja sygnalu cyfrowego na analogowy... ze beda straty to oczywiste. Sczegolnie ze LCD tak
                          naprawde obsluguje sygnal cyfrowy wiec mamy de facto konwersje digital->analog->digital
                          • Gość: kell Re: Zalezy do czego. IP: 24.42.162.* 28.03.04, 17:45
                            ale ja po prostu uwielbiam jak mi ktos wciska kit, ze mam jakies artefakty
                            konwersji na ekranie, ktorych nie widze:)
                            widzisz, niebo jest zielone, no nie? nie widzisz, ale ja ci mowie, ze jest
                            ZIELONE!:)

                            jest roznica miedzy stratami ktore mozesz zmierzyc, a stratami ktore sa
                            obserwowalne przez uzytkownika. nowe monitory, nawet podlaczane przez dsub
                            potrafia wyswietlic idealny obraz bez najmniejszych problemow.
                            • kwieto Re: Zalezy do czego. 28.03.04, 18:14
                              Ja Ci cos wmawiam?
                              To Ty cos gadales o Apple'owskich LCD na Trinitronach :"P
                              Nie wiem czy Ty widzisz roznice pomiedzy obrazem z monitora podlaczonego kiepskim a dobrym
                              kablem, ja ja w kazdym razie dostrzegam. Ale ja jestem przyzwyczajony do obrazu dobrej jakosci i
                              kazde odstepstwo "w dol" mnie zwyczajnie drazni.
                              A w przypadku monitorow LCD podlaczajac je inaczej jak przez zlacze cyfrowe masz do czynienia z
                              konwertowaniem sygnalu. Czy strata jakosci ktora wtedy nastepuje jest dzuza czy mala, czy
                              akceptowalna czy nie, to juz zupelnie inna historia.
                              • Gość: bzykbzyk Re: Zalezy do czego. IP: *.nas1.honolulu1.hi.us.da.qwest.net 28.03.04, 22:14


                                Roznica w jakosci obrazu (ghosting) jest bardzo latwo dostrzegalna jezeli masz
                                czarne litery na bialym tle i widzisz szare cienie.

                                Po za tym jest dostrzegalna roznica colorow przy obrobce digital
                                photography i digital video.

                                Aby to dostrzec trzeba podlaczyc dwa monitory jeden Digitalnie a drugi
                                Analogowo i porownywac jakosc obrazu w tym samym czasie.
                                Jeden obraz bedzie crystal clear, a drugi jak "zamglony".

                                Po za tym jest kolosalna roznica przy VIDEO z DVI-D a SDUB jak ty
                                poprawnie to skomentowales.



                                Co moze o tym wiedziec czlowiek ktory jak kell oglada tylko zdjecia
                                pornograficzne na internecie.

                                Jak widzisz kwieto z tym pacanem nie ma o czym dyskutowac, ten szczeniak
                                jak mama jego nie upilnuje to prowokuje dyskusje bo jemu sie po prostu
                                nudzi.

                                Zeby dostrzec te roznice nie trzeba wcale byc geniuszem.
    • Gość: bzykbzyk WSTRZYMAJ sie! IP: *.nas1.honolulu1.hi.us.da.qwest.net 27.03.04, 13:43
      Nie ma zadnej watpliwosci ze stacjonarny komputer jest o wiele lepszy
      bo przedewszystkim mozesz jego sobie latwiej utrzymac ("upgrade")

      W obecnej sytruacji desktop z Athlon 64 jest silniejszy.

      www.arstechnica.com/guide/system/hotrod.html
      W tej chwili warto zaczekac az sie pojawia nowe komputery BTX z PCI
      Express!


      Nowe laptopy uzywajac architektury PCI Express beda o wiele lepsze i
      szybsze niz obecne.

      Tak ze zaczekaj z kupnem do konca roku!

      Niestety LAPTOPY sie bardziej psuja, a ich obudowy po prostu pekaja (w
      zawiasach).

      Wsrod laptopow IBM jest jednak najlepszy.
    • edytkus Re: LAPTOP CZY KOMPUTER 28.03.04, 07:16
      Jako komputerowy laik, dla ktorego wazne jest aby komputer dzialal bez wnikania na jakich zasadach,
      uwazam ze desktop jest lepszym rozwiazaniem niz laptop, ktory ewentualnie moze sluzyc jako
      komputer dodatkowy ale nie podstawowy. Ktos wczesniej podal argument przeciw desktopom, ze niby
      sa za glosne. G5 w sleep mode jest kompletnie nieslyszalny, a przy pracy zeby uslyszec delikatny szum
      trzeba az sie wsluchac. Co do monitorow firmy Apple, to obraz na studio display 17" jest perfekcyjny,
      ale minusem jest odchylenie monitora do tylu - z graficznego punktu widzenia to spory wada,
      szczegolnie jesli m. stoi na podwyzszeniu.
      • Gość: Lucar Re: LAPTOP CZY KOMPUTER IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.03.04, 15:01
        Głośność pracy jest na pewno argumentem za laptopami, głównie tymi z Pentium M.
        Bo większość pecetów niestety buczy niemiłosiernie, co w pracy przy ogólnym
        szumie dookoła może być niezauważalne, ale w domu to co innego. Padł tu
        przykład G5, ja u kuzyna w Stanach miałem okazję uzywać Compaqa, który też był
        dość cichy. Ciekawy jestem, czy inne tzw. "firmowe" pecety tym sie
        charakteryzują? Jeżeli tak, to może warto za nie wydać te "parę groszy" więcej,
        chociażby dla samej przyjemności pracy w ciszy?

        Pozdr
        Lucar

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka