Dodaj do ulubionych

ktoś NAPRAWDĘ lubi linuxa????

    • Gość: misza Re: ktoś NAPRAWDĘ lubi linuxa???? IP: *.zgora.dialog.net.pl 18.03.04, 10:16
      Ja lubie ale potrzeba odrobine prac a pozniej idzie jak po masle czyli nic nie
      potrafisz
      • Gość: AmonRa Re: ktoś NAPRAWDĘ lubi linuxa???? IP: *.pol / *.pol-net.com.pl 18.03.04, 11:07
        Powiem tak: Windowsa XP Pro używam na co dzień, wcześniej miałem Win98, Win2000
        i WinMe. Linuxa odpaliłem kilkanaście razy na komputerze i owszem: dość
        intuicyjny, atrakcyjny graficznie, ale, na Boga, spójrzcie prawdzie w oczy: to
        jest system tworzony amatorsko, także nie wolny od wad. Windowsy są tworzone
        przez giganta z USA, zainstalowane na WIĘKSZOŚCI PeCetów. Moim zdaniem, system
        jest bardzo ciekawy, bla bla bla, ale NIGDY nie będzie tak popularny jak Winda.
        Dlaczego? A no dlatego, że nie ma ani odpowiedniej kampanii, ani oficjalnych
        przedstawicielstw, nikt nie zajmuje się nim "po fachowemu". Linux jako
        alternatywa dla Windowsa, który jest drogi? Owszem, dobre rozwiązanie, ale nie
        w czasach, gdy WinXP można ściągnąć z byle Kazaa czy innego p2p za friko. Jak
        myślicie, czy mając do wyboru pięknego Longhorna od M$ i równie pięknego Linuxa
        od ?? wybrałbym Linuxa? Owszem, mógłbym, ale nie do użytku codziennego. Gdy już
        się odpali Auroxa czy Knoppixa, pierwsze wrażenie: ale to ładne! Ale później
        okazuje się: nie ma ani Linux Update (?), ani oficjalnego wsparcie
        technicznego, nawet sterowników... Co z tego, że się nie zawiesza? XP też nie.
        Moim zdaniem, Linux od stronu technicznej jest niemal pełnowartościowym
        systemem, jednak powinien być traktowany tak, jak do tej pory: jako
        urozmaicenie czy też nowe spojrzenie na świat komputerów, ewentualnie jako
        alternatywa czy też "inne rozwiązanie". Ale nie na długo... Tak wszyscy
        nienawidzicie Billa, ale bez niego nie powstałby także Linux. (A to paradoks:
        nienawidzą twórcy systemu, na którym jadą, choć się nie przyznają.) Zatem -
        Windows czy Linux? Odpowiedź: obydwa. Tylko Windows? Trochę zbyt monotonnie.
        Tylko Linux? Odpowiedź: Jasne, po miesiącu dowiesz się metodą prób i błędów,
        jak poprawnie skonfigurować sterowniki karty sieciowej.
        Czy nie widzicie, że Windows staje się coraz łatwiejszy? Pomoc techniczna coraz
        lepsza? A Linux co? Pomocy musisz szukać w Necie, pytać kolegów itp. Linux
        odbiega od zasady: im łatwiej, tym lepiej. Czy mam zasiadać do komputera,
        wiedząc, że XP czy Longhorn poprowadzi mnie jak za rękę, czy też może mam
        włączać kompa mając trzy książki informatyczne w głowie? Odpowiedź: PO CO
        wybierać? Biorę Windę, mam szacunek do Billa, geniusza i znakomitego
        przedsiębiorcy, który kosi nieco za dużo w naszym kraju (swoją drogą, nawet,
        gdyby Windows kosztował 100 PLN to piractwo też by istniało), potem biorę
        Linuxa, jeżeli już co nieco wiem i rozumiem, aby na codzień używać tego
        pierwszego, a rozwijać horyzonty i dokształcać się przy pomocu tego drugiego. I
        po co cała ta kłótnia, co z dyskusją nie ma nic wspólnego??
        • Gość: ak Re: ktoś NAPRAWDĘ lubi linuxa???? IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 18.03.04, 11:23
          > alternatywa dla Windowsa, który jest drogi? Owszem, dobre rozwiązanie, ale nie
          > w czasach, gdy WinXP można ściągnąć z byle Kazaa czy innego p2p za friko.

          Powiem tak:
          Pisząc takie rzeczy stawiasz pana B.G. w kłoptliwej sytuacji. Nie piszesz
          bowiem, iż główną przewagą Windowsa XP jest to, że go sobie można ukraść. Jest
          to, jak już wcześniej pisałem, grzech główny użytkowników Windows, - zachwalając
          system, przechodzą do porządku dziennego nad tym, że łamią prawo. Nie dotyczy to
          oczywiście wszystkich ale dotyczy to bardzo wielu dyskutantów zachwalających
          wyższość tego systemu.

        • Gość: ak Re: ktoś NAPRAWDĘ lubi linuxa???? IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 18.03.04, 11:24
          > alternatywa dla Windowsa, który jest drogi? Owszem, dobre rozwiązanie, ale nie
          > w czasach, gdy WinXP można ściągnąć z byle Kazaa czy innego p2p za friko.

          Powiem tak:
          Pisząc takie rzeczy stawiasz pana B.G. w kłoptliwej sytuacji. Piszesz bowiem, iż
          główną przewagą Windowsa XP jest to, że go sobie można ukraść. Jest to, jak już
          wcześniej pisałem, grzech główny użytkowników Windows, - zachwalając system,
          przechodzą do porządku dziennego nad tym, że łamią prawo. Nie dotyczy to
          oczywiście wszystkich ale dotyczy to bardzo wielu dyskutantów zachwalających
          wyższość tego systemu.

          • Gość: AmonRa Re: ktoś NAPRAWDĘ lubi linuxa???? IP: *.pol / *.pol-net.com.pl 18.03.04, 12:41
            Nie, kolego - wcale nie pochwalam piractwa, i bynajmniej nie napisałem, że
            przewagą XP jest to, że można go ukraść, jak tu sugerujesz. Przecież skoro
            WinXP można mieć za darmo i Linuxa można mieć za darmo, to chyba przewaga
            Windowsa na tym się nie opiera - napisłem, że Linux, jako system darmowy miałby
            taką przewagę nad Windowsem, gdyby sam Win był nie do złamania i nie możnaby go
            swobodnie ściągnąć z sieci. Rozumiem jednak Twoje stanowisko i przyznaję, że
            moja wypowiedź mogła to rzeczywiście zasugerować, dlatego prostuję: Windows
            jest tak popularny chyba nie dlatego, że można go ściągnąć - być może 150 mln
            sprzedanych kopii XP na rok to lekka przesada, ale daje to skalę
            zainteresowania i zaufania, jakim ludzie dażą Windowsy. Przecież mamy
            alternatywne rozwiązanie, zatem dlaczego wielu z nas (szczególnie teraz, po
            słynnych już nalotach policyjnych) jednak KUPUJE WinXP, zamiast zdecydować się
            na bezpłatne i całkowicie legalne rozwiązanie - Linuxa? Dlatego, że wyższość
            Win nie leży w możliości ściągnięcia go z sieci. Nie chcę tu bynajmniej
            krytykować Linuxa jako systemu - przecież napisałem, że jest niemal
            pełnowartośćiowy, a to niemal to brak wsparcia technicznego, problemy ze
            zgodnością urządzeń i brak zakrojonej na szeroką skalę kampanii i promocji -
            dlatego właśnie 90% zwykłych użytkowników PC wybierze Windows, bo inni tak
            mają, bo o Linuxie mało wiedzą, bo co to za przyjemność mieć bezpłatny system,
            skoro kolega ma drogiego Windowsa... Wyraźnie zaznaczyłem swoje stanowisko:
            Windows do pracy i codziennego użytku, Linux dla profesjonalistów i nieco już
            znających świat informatyki. Co więcej: gdyby Windows dostępny był w rozsądnej
            cenie to chyba zdecydowałbym się na kupno, bo nie chcę mieć przykrości
            związanych z kontrolą czy czymkolwiek innym - jednak to najprawdopodobniej też
            nie rozwiązałoby problemu piractwa, niestety. Raz jeszcze mówię, że tego
            zjawiska nie popieram, chyba każdy, kto tak jak ja używa nielegalnego Windowsa
            zgodziłby się ze mną, że lepiej byłoby kupić system w eleganckim opakowaniu,
            cieszyć się nim i darmowym wsparciem technicznym wiedząc, że za chwilę nie
            zwali się na łeb oddział antyterrorystyczny, pawda? Reasumując: Windows do
            pracy dla każdego, Linux dla wtajemniczonych. Piractwo - złe. Czy kupię
            legalnego Windowsa w przyszłości - najprawdopodobniej tak. Który system lepszy -
            od stronu technicznej trudno stwierdzić, od strony wsparcia i promocji -
            oczywicie Windows, od trony zgodności - także Windows. Zatem, w moim
            przekonaniu Win kontra Lin: 3:1. Niestety, ale tak jest.
            • Gość: ak Re: ktoś NAPRAWDĘ lubi linuxa???? IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 18.03.04, 19:10
              W tej sytuacji większych różnic między nami nie ma. Choć powtórzę to co mówiłem
              na tym formum wcześniej: całkiem możliwe, że dla Ciebie mecz Windows - Linux to
              3:1. W końcu sam najlepiej wiesz co Ci jest potrzebne i jakie oprogramowanie
              najlepiej odpowiada Twoim potrzebom.
              U mnie proporcje wyglądają akurat odwrotnie i zgodzisz się chyba, że obaj mamy
              rację. Zwróć uwagę - na rzecz wydawałoby się oczywistą, czyli na sprzęt. Na
              pierwszy rzut oka prymat Windows nie może budzić wątpliwości, ale tylko
              pozornie. Przewaga Windows dotyczy bowiem sprzętu najnowszego. Co do sprzętu
              starszego jest zupełnie odwrotnie - tam przewagę ma Linux. Dla przeciętnego
              użytkownika wybór jest oczywisty - Windows. Ale nie dla każdego użytkownika.

              Dla programisty wystarczają nawet wręcz archaiczne komputery. Dla szkół nie ma
              potrzeby kupować drogich PC-ów z XP - nie ma na to zresztą pieniędzy. Można
              jednak otrzymać np. w darze całkiem wysłużone maszyny, które znakomicie spełnią
              swoją edukacyjną rolę. To samo z administracją publiczną - wyposażone w
              multimedia komputery do zaproszenie dla urzędników do kolejnych rozrywek na
              koszt podatnika.

              Co do tych nalotów policji to budzą one zasadnicze wątpliwości, co do zgodności
              z prawem. Wypowiadał się już w tej sprawie prof. Zoll. Myślę, że kilka skarg do
              UE (od maja) ostudzi zapał naszych stróżów prawa. Niech lepiej robią naloty na
              handlarzy narkotyków a nie na gimnazjalistów. Moje zdanie na temat piractwa
              znasz ale w jego zwalczaniu, jak we wszystkim, trzeba zachować umiar. A w
              sprawie tych nalotów na prywatne mieszkania jego granice zostały zdecydowanie
              przekroczone.

              Pozdrawiam ak.
              • Gość: AmonRa Re: ktoś NAPRAWDĘ lubi linuxa???? IP: *.pol / *.pol-net.com.pl 18.03.04, 22:52
                Znakomicie, że się zrozumieliśmy :) Co do kwestii nalotów - mam tu coś bardzo
                ciekawego, co chyba wszyscy powinni sobie poczytać:
                www.howto.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=33
                Niezwykle ciekawa i pasjonująca lektura :) Szczerze mówiąc - taka moja mała
                dygresja - zgadzam się z tobą w 100%, wszystko zależy od potrzeb. A ten wątek
                mógłby być zburzeniem muru pomiędzy fanatykami Win i Lin...
                Anyway, pozdroofka!
                • Gość: ak Re: ktoś NAPRAWDĘ lubi linuxa???? IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 19.03.04, 01:35
                  Dzięki z link ale treści na wskazanej stronie trochę mnie zaniepokoiły. Już
                  mówię dlaczego.
                  Prof. Adamski jest najlepszym w Polsce specjalistą z prawa karnego
                  "komputerowego". Nie mnie kwestionować jego kompetencje. Jednakże wyrywanie (jak
                  to robi autor tekstu) pewnych zdań z kontekstu całego wykładu może być
                  niebezpieczne.

                  "Czy używanie nielegalnych kopii prawnie chronionych programów komputerowych
                  jest w Polsce przestępstwem ?"

                  "Nie. Polski ustawodawca nie przyjął takiego rozwiązania (zalecanego przez
                  rekomendację Rady Europy nt. Przestępstw Komputerowych z 1989 r.). Zdecydował
                  się natomiast na objęcie zakazem karnym szeregu innych form naruszeń autorskich
                  praw majątkowych w odniesieniu do programów komputerowych, takich jak ich
                  nieuprawnione: zwielokrotnianie [art. 117 ustPrAut], kopiowanie [art. 278 § 2
                  k.k.], rozpowszechnianie [art. 116 ustPrAut] oraz paserstwo ..."

                  Tak to może wygląda z punktu widzenia akademickiego seminarium. Ale praktyka
                  prawa to zupełnie inna bajka. Po prostu trudno sobie w praktyce wyobrazić
                  sytuację, w której posiadanie nielegalnego programu nie jest związane z
                  wcześniejszym jego skopiowaniem, a nawet rozpowszechnianiem czy zwielokrotnieniem.

                  Dlatego główna teza publikacji:

                  "Podsumowując posiadanie i używanie nielegalnego oprogramowania w Polsce nie
                  jest przestępstwem, więc rzekome naloty Policji są całkowicie bezpodstawne."

                  jest WIELCE ryzykowna. Daje złudne poczucie bezpieczeństwa tym, którzy
                  instalując w kompie nowego XP działają w przekonaniu, że im nic nie grozi.
                  Właśnie im grozi - tylko z innej strony niż to pisze autor tekstu . Dlatego
                  publicznie głoszenie tezy, że samo posiadanie pirackiego oprogramowania nie
                  jest przestępstwem wprowadza w błąd. Tekst zawiera zresztą kilka błędów
                  merytorycznych takich jak wykładnia przepisu:
                  "Art. 278 § 1 (K.K) . Kto zabiera w celu przywłaszczenia cudzą rzecz ruchomą,
                  podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. "
                  Autor pisze, że "Tym razem fakt popełnienia przestępstwa uwarunkowany jest
                  działaniem w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, więc dotyczy tylko
                  handlujących piratami lub osób wykorzystujących nielegalne oprogramowanie w
                  prowadzonej działalności gospodarczej." Nie ma racji.
                  Sprawca wcale nie musi działać w celu osiągnięcia korzyści majątkowej - może
                  działać nawet z pobudek altruistycznych. Oczywiście taka ideowa pobutka będzie
                  miała wpływ na wymiar kary ale nie zmienia to kwalifikacji prawnej czynu z art.
                  278 (par. 1 lub 2). Kradzież może popełnić każdy.
                  Nie chcę Cię zamęczać takimi prawniczymi dywagacjami ale widzisz na jakie miny
                  mogą wprowadzić ludzi tacy domorośli prawnicy.

                  Skoro jednak o prof. Adamskim mowa, to wiele uwagi poświęcił on kwestii
                  gromadzenia dowodów cyfrowych. Jest to o tyle istotne, że generalnie (wyjątek
                  np. dotyczy "cyfrowego podsłuchu") prawo polskie nie zawiera wystarczających
                  regulacji dotyczących gromadzenia takich dowodów. Wiesz doskonale, że specyfika
                  dowodów "cyfrowych" przesądza o tym, że jeżeli nie zostaną one w odpowiedni
                  sposób zebrane (analogicznie do np. dowodow z odcisków palców) to są (powinny
                  być!) bezużyteczne. Profesor Adamski wiele atramentu wylał na ten temat. I co?
                  Regulacji nie ma, a postępowania się toczą... (pamiętaj jednak, że policja wcale
                  nie jest skazana jedynie na dowody "cyfrowe" - są też inne środki dowodowe).
                  Nie chcę Cię tymi prawniczymi rzeczami męczyć ale polskie prawo pozostawia w tej
                  kwestii bardzo wiele do życzenia.

                  Co do nalotów to problem leży chyba gdzie indziej. Wtargnięcie organów ścigania
                  do prywatnych mieszkań jest głęboką ingerencją Państwa w prawa i wolności
                  obywateli. Dlatego MUSI być poddane rygorowi ścisłych procedur. Jeżeli jest
                  pozostawione dowolnemu uznaniu funkcjonariusza policji to trudno mówić, że takie
                  procedury istnieją. W końcu policja (kryminalna, skarbowa, pracy,itd.) może
                  szukać u nas wszystkiego - podrobionej bielizny, obuwia, przemyconego alkoholu,
                  nieudokumentowanej gotówki i jeszcze bardzo wielu rzeczy. Czy znaczy to, że może
                  sobie urządzać naloty na nasze mieszkania licząc na to, że coś znajdzie? Co to
                  jest - stan wojenny?
                  Uważam, że jest to spektakularny przykład tego, jak nasze Państwo nie radzi
                  sobie z pewnymi zjawiskami (w tym wypadku piractwem) i działa po prostu na oślep.
                  Do czasu jak się sparzy. Jeżeli np. taki nalot okaże się bezzasadny i jeden z
                  drugim Brudny Harry zostanie oskarżony o przekroczenie uprawnień. Pamiętajmy, że
                  od maja obowiązują u nas standardy europejskie, a w Europie takich rzeczy raczej
                  się nie toleruje.

                  Rozgadałem się ale jak widzisz jest to wszystko bardzo skomplikowane.
                  Pozdrawiam ak
                  • kwieto Re: ktoś NAPRAWDĘ lubi linuxa???? 19.03.04, 07:54
                    > Tak to może wygląda z punktu widzenia akademickiego seminarium. Ale praktyka
                    > prawa to zupełnie inna bajka. Po prostu trudno sobie w praktyce wyobrazić
                    > sytuację, w której posiadanie nielegalnego programu nie jest związane z
                    > wcześniejszym jego skopiowaniem, a nawet rozpowszechnianiem czy zwielokrotnieniem.

                    Owszem, ale trzeba udowodnic ze to Ty tego dokonales. Wydaje sie oczywiste, ale nie do konca takie
                    jest. Przyklad - na moim komputerze jest zarejestrowanych dwoch uzytkownikow. Zalozmy ze jest
                    zainstalowany nielegalny program, ba, lezy obok plyta do tego. Trzeba udowodnic ze:
                    A) program skopiowalo ktores znas (a co jesli byl to prezent, albo zostawil to jakis znajomy ktory o tym
                    zapomnial)
                    B) przez kogo program zostal zainstalowany (nawet 100% pewnosc ze jeden albo drugi uzytkownik nic
                    nie daje, winnego trzeba wskazac jednoznacznie)

                    W praktyce wiec wyegzekwowanie prawa moze byc dosyc trudne. Jak dla mnie takie przepisy to
                    kretynstwo, ale coz...
                    • Gość: ak Re: ktoś NAPRAWDĘ lubi linuxa???? IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 22.03.04, 23:25
                      > Owszem, ale trzeba udowodnic ze to Ty tego dokonales. Wydaje sie oczywiste,
                      ale nie do konca takie jest.

                      Jak najbardziej trzeba to udowodnić. Tyle tylko, że jak wcześniej już napisałem,
                      prawo polskie nie reguluje, w stopniu wystarczającym, kwestii dotyczących
                      zbierania i gromadzenia dowodów cyfrowych. Wydawać by się mogło, że nie zawiera
                      regulacji dotyczącej rzeczy najważniejszej - dowodów. No i co? No i nic.
                      Postępowania karne, w oparciu o takie dowody, się toczą, wyroki zapadają i jakoś
                      się interes kręci. Biegli sądowi pracują (moim zdaniem) bez należytej kontroli i
                      z takimi cyfrowymi dowodami mogą robić, co im się żywnie podoba. I podobno są
                      tacy co robią...
                      Pamiętaj, że policja ma już swoje sposoby, aby takie "cyfrowe" dowody wzmocnić
                      dowodami "tradycyjnymi" - np. wyczerpującymi wyjaśnieniemi samego podejrzanego.
                      Musisz wiedzieć, że nastolatek, któremu zajęto komputer w 99 przypadkach na 100,
                      powie na przesłuchaniu to, co od niego się oczekuje. Nie tylko zresztą
                      nastolatek - większość ludzi, którzy na codzień nie mają do czynienia z organami
                      ścigania. Dlatego napisałem, że praktyka prawa to zupełnie inna bajka. Nie
                      napisałem zresztą niczego odkrywczego.
                      Twoje hipotetyczne przykłady są oczywiście możliwe ale są hipotetyczne właśnie.
                      Pzdr ak
    • Gość: bbb Re: ktoś NAPRAWDĘ lubi linuxa???? IP: *.gazoprojekt.com.pl 18.03.04, 12:36
      Podaj numer licencji swojego windowsa bo jeśli nie podasz to znaczy ze jedziesz
      na kradzionym. Przez te 6 lat miałaś Me i XP to musiało to trochę kosztować
      prawie tyle co nowy komputer. Prawie nikt z domowych użytkowników (99,9%) nie
      posiada licenyjnego sys operacyjn typu WIndows . Gdyby nie istniałw możliwość
      kradzieży to te 99,9 % musiałoby przejść na np LInuxa. I jestam na 100% pewny
      ze szybko by się dokształcili . I jeszcze pytania - Dlaczego Microsoft
      niezabezpieczył Systemu przed kradzieża ? Dlaczergo firmy kupują głównie
      windowsy?
      • Gość: Gogiel Re: ktoś NAPRAWDĘ lubi linuxa???? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.03.04, 11:00
        Ci ludzie, którzy mają legalne Windowsy to w 90% dlatego, bo kupili kompa w
        jakimś Realu, czy innym Tesco i dostali od razu Windowsa...
    • Gość: Ludwik Lubię? Nie wyobrażam sobie bez niego pracy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.04, 14:55
      Prawdopodobnie chciałaś, żeby wszystko tam było jak pod Windowsem. A to zupełnie
      inny system operacyjny, z innymi założeniami i historią.
      To jest tak, że na początku masz kłopoty z róznymi rzeczami, bo starasz się
      działać tak jak cię przyzwyczaił Windows. Potem znajdujesz jak to się robi pod
      Linuksem. A jeszcze później, w wielu przypadkach, dochodzisz do wniosku że pod
      Linuksem jest to rozwiązane dużo logiczniej i lepiej i nie możesz zrozumieć jak
      mogłaś tak męczyc się pod Windowsem. Naprawdę :)
      Przejście na zupełnie inny system operacyjny wymaga troche cierpliwości i
      elasteczności umysłu. To troszke jak nauka komputera od nowa. Trzeba pamiętać,
      że inaczej niż pod Windowsem nie znaczy gożej!

      Ale opłaca się. Naprawdę. Nie wyobrażam sobie już pracy na komputerze bez
      Linuksa. Dopiero pod tym systemem zrozumiałem, że komputer może robić dokładnie
      to co TY chcesz, a nie to co wymyślili projektanci systemu.
      • Gość: hektor Re: Lubię? Nie wyobrażam sobie bez niego pracy... IP: *.162.88.213.host.tele1europe.se 18.03.04, 15:30
        Biedny Ludwiku z indoktrynowali cie do cna.
        ty wrzucasz jaieś pustą frazeologie Ludwiku.
        Sam jesteś kąpletnie zindoktrynowany a w twoim tekscie są zarazki jakby
        Wogule Ludwiku to jesteś jak jakiś akwizytor wirtualny.
        Wy Linuksiarze to wzasadzie zajmujecie sie akwizycją wirtualną
        Realni Akwizytorzy w ciskają koszmarne towary ludziom które są aużyteczne.
        Podobnie jest z tymi waszymi systemami linuksami......................
        ............................................Koniec
        Ludwik napisał..........................
        Prawdopodobnie chciałaś, żeby wszystko tam było jak pod Windowsem. A to zupełnie
        inny system operacyjny, z innymi założeniami i historią.
        To jest tak, że na początku masz kłopoty z róznymi rzeczami, bo starasz się
        działać tak jak cię przyzwyczaił Windows. Potem znajdujesz jak to się robi pod
        Linuksem. A jeszcze później, w wielu przypadkach, dochodzisz do wniosku że pod
        Linuksem jest to rozwiązane dużo logiczniej i lepiej i nie możesz zrozumieć jak
        mogłaś tak męczyc się pod Windowsem. Naprawdę :)
        Przejście na zupełnie inny system operacyjny wymaga troche cierpliwości i
        elasteczności umysłu. To troszke jak nauka komputera od nowa. Trzeba pamiętać,
        że inaczej niż pod Windowsem nie znaczy gożej!

        Ale opłaca się. Naprawdę. Nie wyobrażam sobie już pracy na komputerze bez
        Linuksa. Dopiero pod tym systemem zrozumiałem, że komputer może robić dokładnie
        to co TY chcesz, a nie to co wymyślili projektanci systemu.
        • Gość: userjohndoe Re: Lubię? Nie wyobrażam sobie bez niego pracy... IP: *.port.gdansk.pl 18.03.04, 15:42
          Hektorze, możesz to jeszcze raz po polsku napisać? Albo nie próbuj bo jeszcze
          śmieszniej będzie. Ważne żebys wiedział, że "burak" się pisze właśnie tak i
          wiadomo gdzie rośnie oraz czym sie nawozi.
        • Gość: Ludwik Re: Lubię? Nie wyobrażam sobie bez niego pracy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.04, 12:54
          Od akwizytorów różnimy się tym, że nikt nam za to nie płaci ;)
          Więc naprawde w to wierzymy, a więc jest to chyba jakaś rekomendacja?
    • Gość: rmx@nw Re: Kto nie rozumie wielkości linuxa ten krowa muu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.04, 17:23

      Cały świat przechodzi na systemy UNIX'OWE , do których zalicza się LINUX.
      Mawet APPLE (producent Macintoshy) swoje systemy oparł na unixie, a mimo to
      są nadal łatwiejsze w obsłudze niż ten chłam który serwuje na bandyta Bill G.
      Poza tym jest wiele innych dystybucji LINUX'a i wspaniły linuxowy świat nie kończy się na
      Aurox'sie.
      A jak ci nieodpowiada podsystem druku to wymień go na inny.
      • Gość: hektor Re: Kto nie rozumie wielkości linuxa ten krowa mu IP: *.162.88.213.host.tele1europe.se 18.03.04, 18:26
        Ten bandyta Bill G. dał jeden miliard dolarów na ludzi chorych na Hiv w Indiach
        Ja Nienawidze linuxa i na tym forum wyciskanie tego jadu nienawisci nie wychodzi najwidoczniej mi no cóż.
        I tak znajdą sie inni bo prawda stoi po stronie windowsa
        Uzytkownicy Linuxa nie podaja racjonalnych argumantów tylko ideologiczne
        nie bede nic już tu pisał heh.........


        Cały świat przechodzi na systemy UNIX'OWE , do których zalicza się LINUX.
        Mawet APPLE (producent Macintoshy) swoje systemy oparł na unixie, a mimo to
        są nadal łatwiejsze w obsłudze niż ten chłam który serwuje na bandyta Bill G.
        Poza tym jest wiele innych dystybucji LINUX'a i wspaniły linuxowy świat nie kończy się na
        Aurox'sie.
        A jak ci nieodpowiada podsystem druku to wymień go na inny.
        • Gość: userjohndoe Re: Kto nie rozumie wielkości linuxa ten krowa mu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.04, 18:52
          Używam Windowsa i uważam że jesteś burakiem. Podziwiam Gatesa za wiele rzeczy,
          szanuję Linux za możliwości i potencjał, a ty ciągle jesteś burakiem. Świat się
          kręci, kobiety mają równouprawnienie i segregacja rasowa coraz mniejsza a ty
          ciągle jesteś burakiem. X-Bella jest kobietą i ma prawo do reakcji emocjonalnych
          a ty ciągle jesteś i pewnie pozostaniesz burakiem.

          Ciągle nie napisałeś po polsku poprzedniego postu.
    • Gość: Szczepan Re: ktoś NAPRAWDĘ lubi linuxa???? IP: *.core.lanet.net.pl 18.03.04, 21:22
      Nie wiem po co odpowiadam ale będę 400!!
    • Gość: hektor W tej ankiecie tylko dwa procent ludzi ma linuks IP: *.162.88.213.host.tele1europe.se 19.03.04, 04:07
      www.komputerswiat.pl/wyswietl_ankiete.asp?ankieta_nr=107
      • Gość: marian Re: W tej ankiecie tylko dwa procent ludzi ma lin IP: 213.192.80.* 19.03.04, 10:37
        Bo może tylko takie buraki jak ty tam głosują?
      • Gość: Ludwik Re: W tej ankiecie tylko dwa procent ludzi ma lin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.04, 12:57
        A według statystyk gemiusa - 1%.
        Ale przecież nikt nie twierdzi, że Linuks jest popularny. Jeszcze nie jest :)
    • Gość: ASSmodeus Re: ktoś NAPRAWDĘ lubi linuxa???? IP: *.pkobp.pl 19.03.04, 10:01
      Jest mnostwo ludzi ktorzy go lubia :-)
      I jest mnostwo powodow, dla aktorych tak sie dzieje.
      Ciezko mi powiedziec jakie pulapki moga teraz czekac na nowego uzytkownika linuxa.
      Ja korzystam z tego systemu od 98 roku i na tyle sie juz w niego wdrozylem, ze
      raczej nowe aplikacje, dystrybucje i ich wersje nie sprawiaja mi wiekszego klopotu.
      A trzeba pamietac, ze gdy ja zaczynalem to naprawde byl system nie dla tzw.
      "klikaczy" :-)

      Ale wrocmy do zarzutow :-)
      Trzeba sobie uswiadomic kilka rzeczy przesiadajac sie na Linux'a:

      Po pierwsze:
      Jest to system zupelnie inny niz systemy M$.
      Wymaga innego troche innego podejscia i myslenia.
      I dokladnie takie same problemy mialby czlowiek przesiadajacy sie z Linux'a na
      Windowsa, czy z MacOSa na BeOSa itp.
      Tego nie da sie zrobic przez 5 minut, zwlaszcza gdy do poprzedniego systemu
      przyzwyczajalo sie przez pol zycia.

      Po drugie:
      Trzeba sie liczyc z problemami zwiazanymi spowodowanymi niecodzienna
      konfiguracja sprzetowa komputera.
      Problemy te nie pojawiaja sie z winy tworcow Linux'a tylko z winy producentow
      sprzetu.
      Wiekszosc producentow dostarczaja sterowniki do systemu Windows, po macoszemu
      traktujac inne systemy.
      Tworcy jadra systemu Linux staraja sie stawac na wysokosci zadania i pisac sami
      takie sterowniki, ale bez dokladnej specyfikacji technicznej jest to mocno
      utrudnione.

      Po trzecie:
      Nie mozna dystrybucji wybierac na slepo.
      Tak jak nie wybiera sie na slepo konfiguracji komputera, czy rowniez wersji
      systemu Windows.
      Trzeba sobie wybrac taka dystrybucje, ktora bedzie najbardziej we wstepnej fazie
      odpowiadala naszym wymaganiom i preferencjom.
      Dla ludzi, ktorzy wczesniej nigdy nie mieli stycznosci z tym systemem zalecany
      najczesciej jest Mandrake.
      Ostatnio wyrosl tej dystrybucji klikany konkurent :-)
      Mam na mysli dystrybucje SUSE, ktora po przejeciu przez Novella stala sie
      bardziej przyjazna uzytkownikowi przesiadajacemu sie z Windowsow.

      Kilka slow na koniec
      Rozumiem ludzi, ktorzy sie przyzwyczaili do Windowsa i wcale nie uwazam, ze na
      sile musza sie przekwalifikowywac.
      Linux jest lubiany miedzy innymi za to, ze:
      Jest darmowy.
      Jest znacznie wydajniejszy i mniej zasobozerny.
      Jest w pelni wyposazony w oprogramowanie, wlasciwie niewiele, badz nic nie
      trzeba doinstalowywac, jesli chodzi o standardowe i czesto ponadstandardowe
      wykorzystanie.
      Daje mozliwosc wyboru.
      Pozwala sie modyfikowac dowolnie, bo ma udostepnione zrodla (ale to juz dla
      troszke bardziej zaawansowanych uzytkownikow) :-)
      Zalet jest wiele...
      Znacznie wiecej niz wad.

      Pozdrawiam
    • Gość: hwast Re: ktoś NAPRAWDĘ lubi linuxa???? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 19.03.04, 23:21
      1) Hmm... mnie opanowanie podstaw zajeło ok. 1 tygodnia... jełśi chodzi o
      zaawansowane sztuczki i kruczki w tym systemie, to (będąc aktywnym na forum
      linuxa) ok. 1 miesiąc.
      2) A ja się założę, że trzęsiesz (hmm...) spudnicą przed policją, bo M$ wingrozę
      masz od 'stiopy' ze stadionu... jak większość posiadaczy tego drogiego systemu -
      ja wybrałem linuxa z powodów moralnych, i po prostu chciałem poznać cosik nowego!
      3) Są też inne dystrybucje niż Aurox - jest Mandrake... dobry dla początkujących!
      4) A ajk myślisz - Microsoft pozwoli ci pomagać przy longhornie - pozwoli na
      tłumaczenie dokumentacji? W linuxie masz możliwość dorzucenia swoich 3groszy do
      tego systemu...

      No piszesz, że w XP znasz wiele sztuczek - nie chciałabyś poznać linuxa?
      Wystarczy mieć jakieś źródełko wiedzy (forum, książka, pdf) na temat tego
      systemu i już wszystko wydaje się intuicyjne...
      • x-bella Re: ktoś NAPRAWDĘ lubi linuxa???? 19.03.04, 23:29
        Gość portalu: hwast napisał(a):

        2) A ja się założę, że trzęsiesz (hmm...) spudnicą przed policją, bo M$ wingrozę
        masz od 'stiopy' ze stadionu... jak większość posiadaczy tego drogiego systemu
        -ja wybrałem linuxa z powodów moralnych, i po prostu chciałem poznać cosik nowego!

        ...to już ostatni raz.

        wątek zaczęłam zaczepnie - bo zależało mi na sprowokowaniu dyskusji o linuksie.
        nie spodziewałam się jednak, że taki obrót ona przyjmie (te obelgi...)
        w miarę upływu czasu (trochę to już trwa) doszło do mnie, że licznym
        dyskutantom - admiratorom linuxa - bardziej zależy, żeby mi przyłożyć, niż
        żeby rzeczowo wnieść coś do dyskusji - jakkolwiek były oczywiście wypowiedzi
        b. fajne, dające mi do myślenia ("kwieto", "koktajl_molotowa" i in.),
        zachęcające do wgryzienia się w linuksa. dzięki nim sie nie poddałam. brnę w
        to coraz bardziej.
        teraz pisząc, chcę sprowokowac (nie ukrywam) małe zastanowienie się, czy ma
        sens "zaklinanie deszczu" postami typu: "linux lepszy i kropka, a kto myśli
        inaczej, ten otumaniony klikaniem głupek".
        może się mylę, może poszłam za daleko?
        kogoś uraziłam? - sorry!!
        ale myślę, że ta dyskusja o linuksie, tak udanie sprowokowana przeze mnie -
        coś pokazała. jestem przekonana, że mój pierwszy w tym temacie post był
        wyrazem myślenia TYPOWEGO i emocji typowych, przeżywanych przez debiutanta,
        który tyle dobrego (bezkrytycznego) naczytał się o linuksie, że w końcu zaczął
        myśleć:
        - cholera, ile razy jeszcze będę płacił grubą forsę za system który
        "wykonuje nieprawidłowe operacje" - w najmniej odpowiednim zazwyczaj momencie.

        pozdrawiam wszystkich!
        • Gość: bigkaz Re: ktoś NAPRAWDĘ lubi linuxa???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.04, 09:57
          Mogłaś się po trochu spodziewać tego typu reakcji. Znam środowska w których
          dochodzi do rozlewu krwi gdy jest mowa o ilości pasków na dresach. Tutaj na
          szali leży dobre imię naprawdę fajnego i z ogromnym potencjałem systemu
          operacyjnego i młodzi (proszę wziąść to pod uwagę!), nawet bardzo młodzi
          pasjonaci chcą przelewać za to krew, nie zdając sobie zupełnie sprawy, iż może
          to czasami bardziej zaszkodzić niż pomóc.

          Jeśli ciągle ambitnie walczysz i masz pytania to zapraszam na:
          www.linux.com.pl/forum
          Pozdrawiam!
        • Gość: Gogiel Re: ktoś NAPRAWDĘ lubi linuxa???? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.03.04, 10:57
          Droga Bello. Dalej nie odpowiedziałaś na pytanie, czy masz oryginalnego windowsa
          - wynika z tego, że masz pirata.

          Poza tym oryginalny Windows XP kosztuję coś koło 500 zł. Nie wiem czy jesteś już
          dorosła i masz pracę, czy żyjesz z kasy od rodziców, ale pomyśl ile czasu
          zajmuje zarobienie tych 500 zł?? To już lepiej poświęcić te 3-4 dni i przy
          okazji nauczyć się czegoś nowego.
        • Gość: Ludwik Re: ktoś NAPRAWDĘ lubi linuxa???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.04, 13:01
          Myślę, że różne głupkowate odpowiedzi nie mają wiele związku z tym akurat
          tematem, a jedynie ze specyfiką for na wielkich portalach internetowych.
        • pszot Re: ktoś NAPRAWDĘ lubi linuxa???? 20.03.04, 15:11
          Przykro mi że usłyszałaś tyle obelg, ale swoim pierwszym postem wkroczyłaś na
          teren objęty Świętą Wojną - MS vs. Linux. Nie jest to jedyna wojna która toczy
          się w świecie związanym z informatyką ...
          Poczekaj chwilę a przekonasz się że w środowisku ludzi używających Linuxa też
          toczą się liczne wojny - wojny o to która dystrybucja jest lepsza (Mandracke,
          Debian, Shlackware, Red Hat itp.), które środowisko graficzne (KDE, Gnome ),
          który system druku itd.
          i niestety jak każda wojna, tak i ta wyzwala demony.
          Swoją drogą, ciekawe że większość tych bluzgów piszą ludzie którzy nie mie mają
          nic konkretnego do powiedzenia na temat systemu którego bronią -
          piszę "systemu" bo pojawiły się opinie w stylu "Linux jest do d... i koniec",
          jak więc widać zwolennicy Windowsa też mają swoich "zaklinaczy deszczu".
          Wniosek stąd płynący jest prosty (przynajmniej dla mnie) - nie ważny system
          ważne żeby kogoś zgnoić i tym samym podniewść własną wartość.
          Moim zdaniem to tacy którzy zainstalowali sobie Linuxa tylko po to, by
          zaszpanować - "Mam Linuxa ty głupi Windziarzu !!!" - tylko że go na co dzień
          nie u używają - bo nie potrafią. Ich "miłość" do Linuxa kończy się na
          instalacji i kilkakrotnym uruchomieniu. Po prostu - mówienie o Linuxie i
          udowadnianiu że jest on najlepszy jest teraz modne i podnosi autorytet
          mówiącego.
          Myślę że taki stan rzeczy utrzyma się jakiś czas - Linux stopniowo stanie się
          na tyle popularny że przestanie być wyznacznikiem elitarności i spowszednieje -
          stanie się normalnością a nie egzotyką.
          Swoja drogą nie sądzę żeby to administratorzy (czyli ludzie zajmujący się na
          poważnie Linuxem) chcieli Ci przyłożyć. Oni byli co najwyżej zirytowani tym że
          krytykujesz ich system bezpodstawnie (bezpodstawnie według nich). Przyznasz że
          gdy ktoś krytykuje system nad którym spędziło się kawałek życia i włożyło sporo
          wysiłku w jego poznanie, to można się zdenerwowac ??? Zwłaszcza gty ten ktoś
          najpierw krytykuje a nie szuka wcześniej pomocy u innych.
          Na marginesie - problemy z Linuxem najlepiej rozwiązuje się przez bezpośrednią
          rozmowę z innymi użytkownikami Linuxa a nie za pomocą książek i podręczników.

          Myślę że taka dyskusja jak ta jest potrzebna, używam komputerów do kilkunastu
          lat i jak przesiadałem się na Linuxa miałem już spore doświadczenie w pracy z
          różnymi systemami. Dlatego ciekawi mnie, jak szybko średnioozaawansowany
          użytkownik Windowsa może się przesiąść na Linuxa. Mnie to zajęło 1-2 miesięcy
          zanim pod Linuxem uzyskałem pełną funkcjonalnaość jaką miałem pod Windowsem.
          Jestem ciekaw co teraz myślisz o Linusie.

          powodzenia
          • x-bella Re: ktoś NAPRAWDĘ lubi linuxa???? 20.03.04, 15:35
            no... zanim się pozwoliłam wyprowadzić z równowagi, to jednak jakieś godziny w
            sieci spędziłam, szukając wskazówek do skutecznego działania;
            więc to mnie poirytowało, że system reklamuje się, jako "gotów do pracy"
            (przynajmniej w pewnych aspektach - patrz pismo Linux+Extra, gdzie zachęcająco
            pisze się, że to i owo bezpośrednio po instalacji ma działać) - a tymczasem
            nastawić się trzeba na mozolne konfigurowanie i żmudne przekopywanie się przez
            najróżniejsze witryny internetowe, często obcojęzyczne...

            co myślę teraz o Linuksie? - widzę, jak powoli staje sie on moją małą pasją, ja
            mam naturę "zawodniczki", mogę się wściekać, ale próbuje nie odpuszczać - bo
            widzę tu sens: to jest tanie!
            i tu odpowiedź: tak, mój windows jest legalny (osobiście mam 98SE, w pracy mamy
            XP - stąd go znam) - ale powtórzę: ile razy mam jeszcze wydawać kasę niemałą na
            system, który "wykonuje nieprawidłowe operacje" i likwiduje całą moją jakąś
            pracę - bo tak "ten typ ma"?!
            dlatego zwróciłam się w stronę Linuksa. dziś widzę, że chyba Aurox na start to
            był nie całkiem dobry wybór: zobaczyłam Mandrake i jest fajny, przyjaźniejszy
            (ale też ma problemy nie do rozwiązania: skaner np.), teraz, dosłownie przed
            chwilą zainstalowałam na innej partycji Xandrosa: wszystko też niby super, ale
            ustawienie połączenia z internetem (mam przez sieć Lan) jak dotąd mi się w
            Xandrosie nie udaje (w Auroksie to się "robi samo") - więc znowu coś nie tak,
            opcji na skaner tez "X" w ogóle nie ma itp.itd.

            idzie mi jak po grudzie (choc cieszę się, że rozwiązałam problem druku - teraz
            mam szybko) i sama NIGDY nie zachęcałabym do Linuksa bez zastrzeżeń: kto się
            bierze za ten system powinien byc UPRZEDZONY, że czeka go żmudna praca,
            wymagająca cierpliwości i wytrwałości, zanim ustawi wszystko tak, że system
            funkcjonalnie będzie na poziomie windowsa.
            tak myślę teraz.
            pozdr.
            • Gość: Gogiel Re: ktoś NAPRAWDĘ lubi linuxa???? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.03.04, 16:39
              Zapraszam na www.linux.com.pl/forum.
            • pszot Re: ktoś NAPRAWDĘ lubi linuxa???? 20.03.04, 22:04
              no tak - rozumiem dlaczego sie wściekasz na Auroxa (a właściwie na dział
              marketingu wydawnictwa ...) Chociaż myślę że dla człowieka który pierwszy raz w
              swoim życiu siada przed komputerem konfiguracja Windowsa będzie tak samo
              problematyczna jak i Linuxa - ale za to stwierdzenie nie dam sobie głowy
              uciąć ...
              W Linuxie największym problemem jest to że sterowniki piszą nie producenci
              sprzętu tylko osoby niezależne - stąd większość problemów z urządzeniami które
              nie chcą działać.
              Na szczęście widać już pierwsze zmiany, HP zaczęł rozwijać linię sterowników
              dla swoich urządzeń pod Linuxa. Są sterowniki pod karty NVidi i Ati. Myślę że
              jest kwestią czasu (i to krótkiego) gdy do każdego sprzętu będą dołączone
              sterowniki do Windowsa i Linuxa.

              Co do Twojego skanera to nie sądzę żeby zmiana dystrybucji mu pomogła. Najpierw
              sprawdź na stronach projektu Sane czy Twój skaner jest w ogóle obsługiwany.
              Możesz mieć taką samą sytuacji jak ja - mój jest niesaportowany (nikt nie
              napisał do niego sterowników) i Linux go po prostu nie widzi. Musisz sprawdzić
              na stronie projektu www.sane-project.org inaczej bedziesz się męczyc na próżno.
              Chyba że istnieje inny projekt programistyczny zajmujący się sterownikami do
              skanerów o którym nic nie wiem.

              powodzenia
    • Gość: ipa O co Ci kobieto chodzi ??? IP: *.crowley.pl 20.03.04, 18:31
      Chyba nikt Ci nie kazal go instalowac ...

      Sam uzywam Linuksa od kilku lat, ale Tobie
      bym nie pomogl. Za ton Twojej wypowiedzi
      i roszczeniowa postawe.

      Dlaczego niby JA mialbym poswiecac Ci swoj czas???
      Bo Ci sie NALEZY ???

      Troche pokory, bo to, ze MOZESZ zainstalowac
      Linuksa wynika TYLKO z dobrej woli tych,
      ktorzy go napisali i pozwalaja Ci z niego
      korzystac.

      I naprawde, nikogo nie obchodzi, czy sobie go
      w koncu zainstalujesz czy nie.
      Ale jesli chcesz - masz pozwolenie, jesli
      bedziesz pytac a nie pyskowac, ktos napewno
      Ci pomoze.

      Swoja droga (WAZNE) sa poradniki w sieci
      w jaki sposob zadaje sie pytania na listach,
      zeby nie smiecic.
      Byc moze nie chcialo Ci sie ich przeczytac.
      Dlatego nikt Ci nie odpowiadal.

      Wszystko jasne ???
      • fastviper Re: O co Ci kobieto chodzi ??? 20.03.04, 18:47
        Gość portalu: ipa napisał(a):
        > Dlaczego niby JA mialbym poswiecac Ci swoj czas???
        > Bo Ci sie NALEZY ???

        Masz rację ale nie czytałeś 'How to incourage women to linux' ;-) Eskalujesz
        tylko konflikt i nie pomagasz sprawie. Chociaż niewątpliwie rację _masz_.
      • kwieto Re: O co Ci kobieto chodzi ??? 20.03.04, 20:47
        Gość portalu: ipa napisał(a):

        > Troche pokory, bo to, ze MOZESZ zainstalowac
        > Linuksa wynika TYLKO z dobrej woli tych,
        > ktorzy go napisali i pozwalaja Ci z niego
        > korzystac.

        I nie zapomnij przykleknac gdy bedziesz do linuksa siadala! :"P
        • Gość: userjohndoe Re: O co Ci kobieto chodzi ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.04, 21:21
          Psy szczekają a karawana jedzie dalej.

          Przepraszam X-Bellę za mój pierwszy post.

          Pozdrawiam.
    • Gość: bartek.k Re: ktoś NAPRAWDĘ lubi linuxa???? IP: *.75.62.202.ostrow62.ptc.pl 21.03.04, 10:19
      Co to Twoich 6 lat z windowsem to znacza one tyle co nic. Sam uzywalem kilka lat
      windowsa i co? Nic, doslownie niczego wartosciowego sie nie nauczylem. Z
      linuksem tez startowalem od zera i tez sie go uczylem, teraz potrafie zrobic
      wiekszosc potrzebnych mi rzeczy. Nie powiesz mi chyba, ze jak tylko usiadlas do
      swojej windowsowej workstacji :) to wszystko potrafilas zrobic od razu out of
      the box? Sama zaznaczylas, ze siedzisz 6 lat w windowsach i WinMe i XP nie maja
      przed Toba rzekomo tajemnic... SZEŚĆ LAT CI TO ZAJĘŁO ! To co Ty chrzanisz, że
      na linuksy trzeba czasu. TRZEBA tak samo jak Tobie bylo trzeba na Windowsa.

      Co do pomocy z problemami to racja, czasem ciezko sie czegos dowiedziec ale
      tylko dlatego, ze ktos na Twoje pytanie juz odpowiadal kilka razy. Na google
      naprawde wszystko znajdziesz albo na forach. Korzystaj tylko z opcji Szukaj...

      Co do wciskania kitu to nikt tu nikomu takiego czegos nie robi. Mowimy co
      widzimy. Po to sa rozne sytemy zebys mogla wybrac, nie podoba sie linux to
      zostan przy swoim windowsie, na ktorym potrafisz niejedno zrobic... Open Source
      ma to do siebie, ze przynajmniej nie muszisz za nie placic. Chcesz to bierzesz,
      a jak juz znajdziesz duuzo bledow to nikt Cie nie zmusza zebys talej uzywala.
      Narzekac tez nie powinnas, bo w koncu ktos robi to za free. Swoja droga Ciekawe,
      ze nic negatywnego na swojego doskonalego Windowsa nie powiedzialas...

      Dlaczego w ogole krytykujesz cos czego WCALE NIE ZNASZ?! Aurox 9.3 i juz
      myslisz, ze wiesz dokladnie co to linux? Po prostu brak mi slow. To, ze TY _nie
      potrafisz_ czegos zrobic to nie znaczy, ze system jest zly :)

      Mowi sie, ze system taki jaki administrator...
      • anaila Re: ktoś NAPRAWDĘ lubi linuxa???? 21.03.04, 10:37
        Gość portalu: bartek.k napisał(a):

        > Co to Twoich 6 lat z windowsem to znacza one tyle co nic. Sam uzywalem kilka
        lat windowsa i co? Nic, doslownie niczego wartosciowego sie nie nauczylem. Z
        linuksem tez startowalem od zera i tez sie go uczylem, teraz potrafie zrobic
        wiekszosc potrzebnych mi rzeczy. Nie powiesz mi chyba, ze jak tylko usiadlas
        do swojej windowsowej workstacji :) to wszystko potrafilas zrobic od razu out
        of the box? Sama zaznaczylas, ze siedzisz 6 lat w windowsach i WinMe i XP nie
        maja przed Toba rzekomo tajemnic... SZEŚĆ LAT CI TO ZAJĘŁO ! To co Ty
        chrzanisz, że na linuksy trzeba czasu. TRZEBA tak samo jak Tobie bylo trzeba
        na Windowsa.
        Po prostu brak mi slow.

        odp.
        Men!, ależ z ciebie figura woskowa (jest tam w twojej głowie coś w środku?):
        na tym forum pewne sprawy już sobie wyjaśniono!! Poczytaj (to nie boli!) - a
        potem się pień jak chcesz koniecznie - ale w czterech ścianach swego domu, bo
        po prostu szczena opada od tej głupoty niektórych facecików, którzy z
        wysiłkiem poskładali literki pierwszego postu, a na lekturę pozostałych już
        ich nie stać...
    • x-bella Re: ktoś NAPRAWDĘ lubi linuxa???? 22.03.04, 00:49
      cytat:
      "autor: Michał Stefański ::
      Wydałem 35(może i nie dużo ale dla mnie wystarczająco...) złotych na polski
      legalny system operacyjny, który to i multimedia odtwarza i w ogóle jest "taki
      fajny". I jest fajny, ale jedyny program do filmów który odtwarza napisy mplayer
      się nie uruchamia.A nie przeoczyłem niczego.Dla mnie jest to nieudana
      dystrybucja- 9.3 Pod 9.2 mplayer chodził. Nie potrafię zainstalować neostrady- a
      takie mam połączenie z siecią- więc i z internetu nie ściągnę poprawnej wersji
      mplayera...a szkoda bo byłem zdecydowany zrezygnować z winxp... czy o to wam
      chodzi aby nie wydawać poprawnych wersji? A może kupiłem wybrakowany egzemplarz?
      Czuję się oszukany..."

      ten i inne na: www.aurox.org/pl/index.php?artid=97&page=_more_
    • Gość: bzykbzyk Re: ktoś NAPRAWDĘ lubi linuxa???? IP: *.nas1.honolulu1.hi.us.da.qwest.net 21.04.04, 03:22
      LINUX jest doskonaly.

      Aurox to jest jedna ze spolszczonych dystrybucjii.
      Jak wiesz co robisz to dzialasz TYLKO pod LINUX.

      Mozesz narzekac na Aurox, nie mozesz narzekac na LINUX.
      • x-bella Re: ktoś NAPRAWDĘ lubi linuxa???? 21.04.04, 22:24
        a który linux jest NAPRAWDĘ dobry? nie wymagający godzinnego szperania w
        internecie, kompatybilny z tą ogromną masą użytkowego oprogramowania, jak już
        istnieje (tylko nie pisz, że linux nie winien, gdy fajne programy piszą ludzie
        tylko pod windows - bo mi to lata!), uruchamiający sprzęt peryferyjny, drukujący
        po ludzku, a nie z jakością sprzed dobrych 20 lat...
        itd. itp.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka