Gość: bizz
IP: *.rtk.net.pl
29.04.04, 20:23
dziś starłem się ze swoją szefową, która w atmosferze wielkiej ekscytacji
oznajmiła, że rozumnie nie będzie wydawała pieniędzy podatnika i do
instytucji, w której kompa używa się wyłącznie do pisania tekstów zakupiła
za "tylko 340 zł OpenOffice'a, zamiast Ms Office za ponad 2000 zł";
była dumna z siebie niesłychanie i nie przyjmowała do wiadomości, że
wyrzuciła w błoto 340 zł, bo ten produkt mozna mieć za darmo, no góra za 8
zł z jakiejś komputerowej gazety (ostatnio najnowsza wersja w "Niezbędniku"
za owe 8 zł!);
w firmie komputerowej naopowiadali jej, że tylko ta wersja za 340 zł jest
"sprawdzona", a do tego - uwaga! uwaga! - dostanie też podręcznik...
(ale już wsparcia technicznego - nie.)
ktoś wie coś na ten temat? czy Ona ma rację, czy ja?
naprawde OpOff. za 340 zł to jest taka odlotowa odmienność?