prosty_facet
15.11.14, 10:55
Posiadam zasilacz Deus G1 500W.
konfiguracja: płyta Gigabyte B85M-D3H, procesor i3 4150 (54 W), dysk SSD, 3 dyski talerzowe, grafika w procesorze Intel HD 4400, napęd DVD; 8 Gb RAM więc bez szaleństw jeśli chodzi o zapotrzebowanie na moc - komputer biurowy + filmy i muzyka.
Mam pewien dziwny problem z jakim wcześniej się nie spotkałem ( w poprzednich komputerach).
Otóż przy krótkiej przerwie w zasilaniu (takiej na oko trwającej 1-2 sekundy)
oraz w przypadku wyłączenia komputera na krótki czas (zamykam system a po chwili ponownie
przyciskiem uruchamiam komputer) system się nie "podnosi". To znaczy
zaczynają chodzić wentylatory i kręcić się dyski, ale nie "wstaje" system,
nie włącza się obraz na ekranie. Wentylatory chodzą na pełnych obrotach
i nic poza tym się nie dzieje. Komputer trzeba wyłączyć przez przytrzymanie dłużej przycisku power. Po odczekaniu około 30 min komputer uruchamia się normalnie.
I tu mam problem - nie wiem czy to wina jakiejś awarii (ewentualnie zabezpieczeń) innych składowych komputera, czy też uruchamiają się jakieś zabezpieczenia w zasilaczu, które nie dają napięcia na płytę główną.
Znajomy sugeruje, że gwałtowny skok napięcia włącza jakieś zabezpieczenia,
które się wyłączają po rozładowaniu kondensatorów w zasilaczu.
Czy potraficie "zdalnie" wyjaśnić ten problem?