xkiniax
05.12.04, 21:01
Moj tate zostawil swojego laptopa i poszedl sobie gdzies na dosc dlugo... jak
wrocil to cos sie stalo z ekranem - wylaczyl sie i caly byl czarny, ale
slychac bylo ze komp chodzil. Nie chcial sie wlaczyc ekran, wiec wylaczylismy
laptopa. Po wlaczeniu ekran byl i jest od tego czasu ciemny, jakby mocno
przyciemniony, bo po wlaczeniu widac co jest na ekranie - pulpit itp. ale
trzeba sie wpatrywac bo ekran jest przyciemniony. Gdy podlaczylismy monitor
do laptopa to dziala wszystko, ale ekran w laptopie jest nadal pzryciemniony.
Czy cos sie spsulo w komp'ie czy moze jakis wygaszac ekranu, a moze tate
przed odejscie cos powciskal i sciemnil ekran a moze wyswietlacz padl?
Ludzimy sie, ze to moze ekran sie tylko wylaczyl(?), wygasil(?). Niestety
instrukcja obslugi gdzies przepadla w akcji. Moze wiecie co to moze byc? Aha,
jest to compaq armada e500.
Prosze o pomoc, albo moze jakies pomysly jak to naprawic i czy da sie to
naprawic, czy potrzebna bedzie wizyta w serwisie.