Dodaj do ulubionych

Linux do szkół i PPS

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.09.01, 15:20
Moim zdaniem, pomysł PPSu jest po prostu świetny. W artykule "Przeciw", który
zamieściliście w ostatnim dodatku komputer, poza zupełnie niemerytorycznymi
docinkami pod adresem Ikonowicza (rozmawiajmy o konkretnym pomyśle, a nie o
uprzedzeniach politycznych redaktora), jest kilka nieścisłości. Piszecie np. że
koszt instalowania RedHata byłby tak wysoki, jak Windowsów, bo 1 kopia to z
góra 50 dolarów. Dowcip polega na tym, że wystarczyłoby, że MEN kupi jedną
kopię, a dalej szkoła może sobie kopiować choćby na wypalarce. Przecież w
Windows płaci się za licencję na stanowisko, a przykładowego RedHata można
legalnie instalować z jednej płyty na dowolnej liczbie stanowisk.

Argument o tym, żeby nie instalować Pingwina w szkołach, bo nie ma na niego
gier, jest poniżej krytyki - dzieciaki w szkołach mają się uczyć tego, co
przyda im się w życiu, w pracy, obsługi edytora (np. StarWriter), arkusza
kalkulacyjnego (np. Gnumeric), a część programowania (np. środowiska
KDeveloper, a z RAD''ów Kylix) czy robienia stron WWW. Od rozrywki mogą mieć
konsolę w domu - na koszt rodziców, nie podatników :)
Obserwuj wątek
    • Gość: Marcin Re: Linux do szkół i PPS IP: *.azsoft.pl 04.09.01, 17:02
      Stary daj sobie spokuj w GW nie maja nawet zielonego
      pojecia o czym pisza.
      • Gość: Mariusz Re: Linux do szkół i PPS IP: 10.1.30.* / *.stat.gov.pl 05.09.01, 08:46
        Zgadzam sie z kolega.
        Drogi panie :) redaktorze , zanim zacznie pan plodzic
        tego typu kwiatki - proponuje przygotowac sie do tego
        merytorycznie.
        Ja osobiscie od kilku lat prowadze szkolenia dla
        nauczycieli z BackOffice`a -kursy ministerialne (dla
        pana informacji NT Serv. + otoczka ) i musze panu
        powiedziedzec , ze ten przygotowany przez microsoft
        dla MEN jest po prostu spartolony. Jest niewielu
        nauczycieli , ktorzy samodzielnie potrafia go
        zainstalowac. A teraz uwaga !!! - w ostatnim dniu kursu
        zawsze instalujemy Linux`a ( w moim przypadku SuSE) i
        co i jest Bajka. Nowy Back Office (6 cd) instaluje sie
        5 h, natomiast caly linux 1h :) , z tym ze kazdy
        nauczyciel go potrafi zainstalowac (polski instalator)
        i nie wywala sie tak jak back office.
        Proponuje zainstalowac Suse w wersji np. 7 i Back
        Office`a - nowego - sam sie Pan przekona , ktora
        instalacjia jest latwiejsza. ( o ile bedzie Pan w
        stanie tego NT`ka zainstalowac :) )
        O administracji w/w serwerami w ogole juz nie wspominam.
        Moim zdaniem Progam MEN-u Internet w kazdym Gimnazjum
        ( Gminie) - to jest wyrzucenie pieniedzy w bloto. Mowie
        tak , chociaz mam z tego chleb.
        Zycze milego dnia i wielu przyjemnych doswiadczen z
        Linuxem.
        • Gość: Mariusz Re: Linux do szkół i PPS IP: 10.1.30.* / *.stat.gov.pl 05.09.01, 08:58
          I jeszcze jedno

          Od tego roku w Liceach jest mozliwosc wyboru systemu

          1. MacOS
          2. Linux
          3. Nowell
          4. NT

          Niech Pan zgadnie co wybieraja nauczyciele ? :))

          A tak na marginesie
          nie naleze do PPS-u , ani nie jestem ich sympatykiem -
          wrecz przeciwnie
    • Gość: Irving Re: Linux do szkół i PPS IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 04.09.01, 19:40
      Zgadzam się na 100%. A ponadto:
      <i>...Kto będzie uczył jego obsługi? Nauczyciele po kursach ministerialnych
      znają Windows, więc trzeba ich będzie wysłać na nowe (znów koszty!)</i>

      To czego mają uczyć? - chyba nie obłsugi wingrozy?? Dzieci windy to się same
      uczą w domu, a jeszcze za to płacić po 600 zł za host??

      <i>...Nawet tak niezawodny system czasem się psuje...</i>
      Jeśli się nie mylę to z poziomu zwykłego użytkownika, dziecko chyba nie da
      rady, root to chyba nie idiota (patrz wyżej), a na sprzęt chyba dostaną
      gwarancję??? ;-)

      <i>...i kto zainstaluje go ponownie wraz ze sterownikami, co dla laika wciąż
      jest sporym wyzwaniem (sam sprawdzałem)? Trzeba płacić informatykom...</i>

      I na koniec:

      Zainstaluje go prawdziwy nauczyciel informatyki

      <b>A za Windowsy, nie dostanie ani Bill''y, ani poseł, czy inny "koleś"</b>

      <div style="text-align: right">
      Pozdrawiam (a sam piszę z Windowsa)

      Wasgington Irving
      </div>
      • Gość: Seba Re: Linux do szkół i PPS IP: *.gryfino.sdi.tpnet.pl 05.09.01, 07:57
        Hmmm.... Linux jest be Windows jest cool?
        Autor "Przeciw" miał obsługe windows we krwi? Od urodzenia ?
        Czy może też włożył trochę energii aby poznać system? Na czyjej to półce stoi
        książka "Windows-nie tylko dla orłów"? I niech teraz p. redaktor mi powie,
        czego nauczył się poza bezmyślnym klikaniem w podświetlony guzik? A jeżeli
        guzik nie jest podświetlony? Aaaa to ból. Trzeba myśleć a to boli. W linuxie
        nie ma podświetlanych guzików i trzeba myśleć. Dlatego nie jest popularny wśród
        młodzieży używającej komputera jako konsoli do gier i redaktorów używających
        kompa jako maszyny do pisania.
        Mój świetny znajomy jest nauczycielem informatyki w gimnazjum.Wcześniej uczył
        WF-u ale poszedł na podyplomowe studium i uczy informatyki w gimnazjum. Ja
        tłumaczyłem mu jak działają systemy operacyjne,ja uczyłem go programować i
        pomagałem mu w pracy dyplomowej.Dzisiaj świetnie sobie radzi i gdyby usiadł do
        Linuxa nie miałby żadnego problemu za to jego największym problemem jest nie to
        czy Linux lepszy czy Windows ,lecz to aby windows w ogóle działał . Większość
        czasu zabiera mu reinstalacja oprogramowania rozwalonego przez ciekawe
        dzieciaki. I sam stwierdził że chce Linuxa.Ale niestety w jego magicznej
        książeczce z programem nauczania nie istnieje pozycja "Obsługa arkusza
        kalkulacyjnego " lecz "obsługa Excel-a". Podobnie z wordem.
        Dopóki w naszym kraju rządza oszołomy których myślenie boli to będą promować
        taki styl życia. "Nie myśl.My za ciebie pomyślimy(komputery,partia,rząd,kościół
        itp.)".Nasze dzieciaki nie nauczą sie nic poza odruchem przycisk_podswietlony-
        klik. I zawsze będa traktowały komputery jak magiczne skrzynki do których bez
        kija nie podchodź.Najgorsze jest to iż o wszytkim decydują nie względy
        merytoryczne czy przesłania racjonalne lecz zwykła chamska polityka. Bo tak
        naprawdę to ważne było tylko to że pomysł jest PPS-u i trzeba im zgnoić dupę.
        A to nasz redaktor potrafi i bez Linuxa czy Windows.
    • Gość: makryba Re: Linux do szkół i PPS IP: 217.67.197.* 05.09.01, 10:08
      Szanowny Panie Redaktorze,
      jestem ofiarą (wg pana artykułu) niesławnej pamięci komputerów Elwro 800.
      Edukację informatyczną zaczynałem w moim rodzinnym mieście w Harcerskim Cenrum
      Komputerowym na pamiętnych ZX Spectrum gdzie uczyliśmy się podstaw Basica,
      potem w szkole były właśnie Elwro i oprócz gierek było też programowanie, potem
      w domu pojawiła się PC a na nim Win 3.11 którego rozgryzłem sam, nocami.
      Na studiach na zajęciach z Informatyki nauczono mnie DOS''a Edytora Textu (na
      podstawie WordPerfecta - ale na bazie tego kursu daję radę i z MS Word i
      StarWrite i z pakietem Clarisa, oops Apple Works) a potem pokazano Linux''a i
      wpadłem.
      NIE JESTEM INFORMATYKIEM - skończyłem szkoły jak najbardziej humanistyczne,
      komputera używam jako narzędzia do pracy, a w domu do rozrywki i zabawy.
      Jestem wdzięczny za takie potraktowanie mnie edukacją informatyczną - nie boję
      się komputera, szybko się uczę obsługi nowego software''u. Rozumiem i używam
      zarówno Windows (w pracy) Linuxa (w domu) a na Maku też znajdę drogę do domu.
      Szkoda mi znajomuch po drogich kursach którzy drżą bo uczyli sie win95/office95
      a w pracy maja win2k/office2k i jest to "całkiem inne".
      Polskie szkolnictwo miało zawsze tendencje do uczenia podręczników a nie
      przedmiotów (Pamiętam jak na klasówce z angielskiego kolega na pisał "a cab" i
      dostał to podkreślone bo w czytance było "a taxi" : ) )

      Sumując;
      - nie przepadam za PSL
      - pomysł nie ma szans, bo za duzo twardogłowych (niestety i wśród administracji
      i linuxowych guru co nie będą lamerzyć systemu) a szkoda
      - mit o oporności linuxa obala moja 5 letnia córka która się nim bawi od lat 2
      (i pod waruniem że nie patrzy mi na palce jak wklepuję passwd jest OK :) )
      - GW mimo zachwytu linuxem i Makiem w pierwszych wydaniach nowego komputera
      teraz zaczyna windowsić
      - gazeta.pl mimo że nie leży na windopodobnych nie działa najlepiej co może
      tłumaczy opór i świadomość trudności systemów UNIX/Linux.
      -
    • Gość: Jarek Re: Linux do szkół i PPS IP: *.fuw.edu.pl 05.09.01, 12:06
      Witam wszystkich...

      Kilka uwag:

      1. A dlaczego mam płacić za RH? Proszę zobaczyć
      ftp://sunsite.icm.edu.pl/pub/Linux/redhat/redhat-7.1-en/iso/i386/*

      2. Linux nie musi być "polskojęzyczny" aby komunikował
      się po polsku... To co Pan napisał to po prostu złe
      przyzwyczajenia z Windows. Locale w Linuksie obsługują
      wiele języków, w tym i nasz ojczysty.

      3. Nikt nie każe wyrzucać Windowsów. Ale wdrażanie
      nowego W2000 czy Me tak samo kosztuje jak Linuksa (taki
      sam zarzut o dwóch programach informatyzacji). Linux
      świetnie uzupełnia to do czego Windows nie jest
      stworzone (serwery internetowe) lub zastępuje Windows
      (obsługa sieci - polecam artykuł o Sambie w L+ 9.2001)

      4. A kto zainstaluje jeszcze raz "świetne" Windowsy
      kiedy uczeń zniszczy zawartość windows/system? Jestem
      administratorem i wiem, że intensywnie używane Windowsy
      98 wymagają reinstalacji (albo naprawy ale instalacja
      jest szybsza) co jakiś czas (około 0,5 roku). Linuksa
      wymienia się tylko podczas upgrade (generalnie).
      Zresztą trudniej jest go zepsuć niż Windows.

      6. Co oznacza zwrot "rozumiejących ogonki". Proszę
      zobaczyć KDE, GNOME, StarrOffice i używać trochę
      dokładniejszych sformułowań.

      7. Myli pan politykę z edukacją. Walka z PPS (ja ich
      też nie kocham) przekształciła się w walkę z Linuksem.
      Niestety bez znajomości tematu jest to wygłąszanie
      pustych sformułowań z których użytkownicy Linuksa (a
      nie admini) mogą się tylko pośmiać.

      Pozdrawiam i na przyszłość życzę zaznajomienia się z
      tematem o którym pan pisze.
      • Gość: JG Re: Linux do szkół i PPS IP: 194.95.134.* 05.09.01, 17:39
        Artykuly w GW nt. historii PC-tow, to rzeczywisciwe popis ignorancji i niechlujstwa.

        Jak juz sie opisuje (drobiazgowo, jak na ten material) historie OS/2, to skad u diabla
        kategoryczna informacja, ze Warp 3 zakonczyl historie tego znakomitego systemu? Stara
        ksiazka, ktora autor dysponowal skonczyla sie na wersji 3? Nie chcialo sie nawet zajrzec
        na strone producenta (IBM) - chocby tam mozna sie dowiedziec, ze w 1996 byla wrsja 4, a
        teraz jest 4,5 a system dalej sie rozwija, choc nieco na uboczu (to jest jednak
        stosunkowo kosztowny system, zupelna komercja, NB.: jesli chodyi o obiektowy interfejs
        uzytkownika, to dotad zaden popularny system mu nie dorownuje).

        Jako alternatywa PeCeta wymieniane byly wlasciwie tylko komputery firmy Apple, o
        slawnym Commodore wspomniano tylko z okazji zakonczenia jego produkcji, zas o jednym
        z najlepszych osobistych kompurow w historii - a Amidze - ani slowa, choc uzywane sa z
        powodzeniem do dzis, choc w zasadzie nikt ich oficjalnie nie produkuje.

        No a wypowiedzi nt. linuxa to juz zupelny odjazd - redaktorzy GW ten system to chyba tylko
        na odleglosc widzieli. nawet nie chce mi sie wchodzic w polemike. Co do latwosci
        instalacji to bezkonkurencyjny jest FreeBSD (tez ani slowa) - tu wystarczy tylko nawiazac
        polaczenie z serwerem FTP i rozpoczac instalacje, potem mozna pojsc spac a rano sytem
        czeka na zalogowanie. Niektore dystrybucje linuxa (np. Mandrake) tez instaluje sie bez
        problemu i latwiej niz Win*, zwlaszcza jak sie to robi na duzym i pustym dysku. Wszysko
        mozna zalatwic bez kilku restartow jak w przypadku windozy. Oczywiscie i FreeBSD i linux to
        odmiany unixa i co innego zainstalowac system typu stacja robocza do robotek biurowych
        (stopien trudnosci, moze jedmnak nawet mniejszy niz w przypadku Win*), a co innego
        skonfigurowanie systemu pracujacego w sieci (ale i w przypadku windy nie jest to na
        pewnym poziomie takie proste), a jeszcze co innego skonfigurowanie serwera sieciowego
        z rozmaitymi uslugami - to sa zadania rzeczywiscie wymagajace fachowej dosc wiedzy i tu
        porownanie z win9?7ME nie ma zadnego sensu.

        A linux w szkole? dla popieprzonych facetow z PPS pewnie wazne jest tylko to, ze to
        bezplatny system (no nie tak do konca, tu trzeba sie z redaktorami znakomitego do dodatku
        GW zgodzic - nic za darmo, plytki z dowolna dystrybucja np. w Linux + kosztuje ze 24-50
        PLN, w PC World, albo w Chipie sa tansze - ok 16 PLN, ale za to zwykle jest to 1 plytka).
        Jednak zastanowiwszy sie glebiej, w kazdej dystrybucji linuksa jest wszystko: jezyki
        programowania wszelakie, kompilatory do nich i debuggery itd. (poza systemem i jego
        aplikacjami oczywiscie), wlasciwe jak uczyc informatyki, to tak na chlopski rozum wlasnie
        na linuksie! bo tu wszystko jest prawie darmo i w dodatku pelny serwis dostepny w sieci i
        jeszcze w dodatku, dla dociekliwych, wszystko ze zrodlami. Sam system w duzym
        stopniu jest (m.in.) spolszczony, podobnie dokumentacja do niego. No chyba na lekcjach
        informatyki nie uczy sie tylko obslugi menu start, Worda i Excela? (zreszta analogiczne
        aplikacje w coraz wiekszej ilosci dostepne sa w KDE i Gnome (a wiec dla wszystkich
        unixow).

        Z szacunkiem

        JG

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka