Dodaj do ulubionych

Jeszcze raz do właścicieli LAPTOPÓW

IP: *.cable.satra.pl 28.11.05, 23:10
Źle się wyraziłem w poprzednim wątku.

Jeżeli wiem, że będę przez kilka godzin siedział przy kompie i będę chciał w
tym czasie zasilać komp prądem z gniazdka, to, czy PRZED podłączeniem do
gniazdka, mam wyjąć akumulator, czy go pozostawić ?

Nie mam instrukcji do kompa :((, a wiem, że, na przykład, w przypadku
telefonów komórkowych najpierw trzeba zupełnie rozładować akumulator, a
dopiero wtedy znowu go naładować. Jeżeli doładowujemy akumulator rozłądowany
do połowy jego pojemności, to on już nigdy nie rozładuje się do zera, lecz
właśnie do połowy, do tej pojemności od, której wczśniej zaczeliśmy go
doładowywać.

Dlatego martwię się, aby nie stracić pojemności akumulatora z laptopa przez
lekkie rozładowanie go przez nieużywanie kompa przez 1-2 dni i ponowne
używanie przy zasilaniu z gniazdka. Może wtedy lepiej będzie, jeżeli będę
wyjmował akumulator ?
Obserwuj wątek
    • Gość: spec Re: Jeszcze raz do właścicieli LAPTOPÓW IP: *.chello.pl 29.11.05, 02:33
      trzeba było nie kupować kradzionego
    • Gość: Laptopowiec Re: Jeszcze raz do właścicieli LAPTOPÓW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.05, 08:11
      > Jeżeli doładowujemy akumulator rozłądowany
      > do połowy jego pojemności, to on już nigdy nie rozładuje się do zera, lecz
      > właśnie do połowy, do tej pojemności od, której wczśniej zaczeliśmy go
      > doładowywać.
      To było przy starych typach akumulatorów. Baterie Li-ion nie mają efektu
      pamięci, przynajmniej teoretycznie.
      > Dlatego martwię się, aby nie stracić pojemności akumulatora z laptopa przez
      > lekkie rozładowanie go przez nieużywanie kompa przez 1-2 dni i ponowne
      > używanie przy zasilaniu z gniazdka.
      Nie przesadzaj, gdyby tak było, to nikt z nas nie miałby sprawnej baterii w
      notebooku.
      Jeśli bardzo zależy ci na długim życiu baterii, to możesz ją wyjąć i trzymac w
      chłodnym miejscu, a wkładać tylko, gdzy wychodzisz w teren. O ile producent
      laptopa pozwala na prace na zasilaczu bez baterii. HP np. pozwala, ale
      spotkałem sie z kompem (nie pamietam nazwy), gdzie na to nie pozwalali, bateria
      zawsze musiała być w laptopie.
      W ramach dbałości o baterię wystarczy jak co jakiś czas wyładujesz ją do końca
      i ponownie naładujesz.
      I nie przejmuj sie tak baterią! Po kilku latach i tak straci większą część
      pojemności. Laptop jest do tego, żeby go używać, a nie stresować się, że
      bateria traci pojemność. Bateria rzecz wymienna, jak padnie, to można kupić
      nową czy regenerować starą.
      • Gość: v@rt Re: Jeszcze raz do właścicieli LAPTOPÓW IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.11.05, 08:29
        A po jak cholere masz wyciagac baterie. Wyciagnij ja, a pozegnasz sie z kompem.
        • Gość: Laptopowiec Re: Jeszcze raz do właścicieli LAPTOPÓW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.05, 08:37
          > A po jak cholere masz wyciagac baterie. Wyciagnij ja, a pozegnasz sie z
          kompem.
          Znaczy co, ukradną mi go jak bedzie bez baterii? :-)
          • Gość: antylaptopowiec Re: Jeszcze raz do właścicieli LAPTOPÓW IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.11.05, 09:04
            bedzie lzejszy i przez to bedzie mozna latwiej (czyt. szybciej) uciekac :)))
    • Gość: elektr Re: Jeszcze raz do właścicieli LAPTOPÓW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.05, 09:58
      W przypadku wystąpienia w sieci zasilającej dowolnego
      przepięcia lub zakłóceń to bateria jest jakby tym buforem
      zabezpieczajacym laptop przed uszkodzeniem!
      Jeżeli nie ma baterii w laptopie to wszystkie zakłócenia
      przechodzą na elektronikę RAM, LCD itp.
      Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka