Dodaj do ulubionych

Informatycy - o emigracji

12.05.06, 16:08
"Drugi czynnik dotyczy sposobów rekrutacji. Rekrutacja do pracy wymagającej
kwalifikacji, np. informatyków, odbywa się na międzynarodowym rynku. Polacy
jednak na nim nie funkcjonują, nie mają dobrej marki. Istnieje rozbudowany
rynek pośrednictwa specjalistycznego, lecz Polacy najczęściej nie docierają
do tych pośredników. To wymagałoby napisania odpowiedniego CV, zebrania
dokumentów, nabycia umiejętności zaprezentowania się. Część osób podejmuje te
wysiłki, lecz większość nie. Nie chcą podjąć tego dodatkowego wysiłku lub nie
są świadomi jego pożytków."

I co wy na to?
Obserwuj wątek
    • kell99 Re: Informatycy - o emigracji 12.05.06, 16:22
      przyladek.dobrej.nadziei napisał(a):

      > I co wy na to?

      Nie do konca prawda wg mnie z tymi posrednikami. Masa firm prowadzi rekrutacje
      bezposrednio (via wlasne www), albo daje oferty na serwisach zajmujacych sie
      posrednictwem.
      • przyladek.dobrej.nadziei Re: Informatycy - o emigracji 12.05.06, 16:32
        kell99 napisał:

        > przyladek.dobrej.nadziei napisał(a):
        >
        > > I co wy na to?
        >
        > Nie do konca prawda wg mnie z tymi posrednikami. Masa firm prowadzi rekrutacje
        > bezposrednio (via wlasne www), albo daje oferty na serwisach zajmujacych sie
        > posrednictwem.

        Bardziej chodzilo mi o ten fragment:
        "Polacy jednak na nim nie funkcjonują, nie mają dobrej marki"
        • kell99 Re: Informatycy - o emigracji 12.05.06, 16:38
          przyladek.dobrej.nadziei napisał(a):

          > Bardziej chodzilo mi o ten fragment:
          > "Polacy jednak na nim nie funkcjonują, nie mają dobrej marki"

          Wg mnie nie jest to prawda, a dalej sie posune, ze oprocz pewnej okreslonej
          i latwo rozpoznawalnej grupy;) ciezko pomyslec o nacji ktora ma jaka
          okreslona "marke". Firma zatrudnia Ciebie za to co soba prezentujesz
          i jak sie twoja osoba wpisze w ich potrzeby, a nie dlatego, ze jestes z tego
          czy innego kraju.
          • przyladek.dobrej.nadziei Re: Informatycy - o emigracji 12.05.06, 16:57
            kell99 napisał:

            > przyladek.dobrej.nadziei napisał(a):
            >
            > > Bardziej chodzilo mi o ten fragment:
            > > "Polacy jednak na nim nie funkcjonują, nie mają dobrej marki"

            > Wg mnie nie jest to prawda, a dalej sie posune, ze oprocz pewnej okreslonej
            > i latwo rozpoznawalnej grupy;) ciezko pomyslec o nacji ktora ma jaka
            > okreslona "marke".

            Mysle, ze jest taka nacja - hindusi. Programisci z Indii i Pakistanu zalali
            swiat.
            • kell99 Re: Informatycy - o emigracji 12.05.06, 17:13
              przyladek.dobrej.nadziei napisał(a):

              > Mysle, ze jest taka nacja - hindusi. Programisci z Indii i Pakistanu zalali
              > swiat.

              Co mnie smuci, ze polskie "sukcesy" informatyczne nijak sie nie przekladaja
              na praktyczne wyniki. Jest taka masa projektow (np open source) w ktorych
              rodakow po prostu nie ma, albo nieliczne jednostki gina w tlumie.
              Open Office, kernel, projekt gnome, mozilla/firefoks etc etc...
              Mysle, ze najlepiej podsumowane zostalo to na slashdot.org:

              "Only four of the 48 best computer programmers in the world are Americans,
              at least according to a computer-programming competition run by TopCoder.
              Poland had 11 of the final 48, and Russia had 8. Wall Street Journal
              columnist Lee Gomes asks whether this is more evidence of a sad decline
              in American education and competitiveness: 'Surprisingly, the Eastern
              Europeans don't seem to think so. Poland's Krzysztof Duleba, 22,
              explained that in countries like his own, there are so few economic
              opportunities for students that competitions like these are their one
              chance to participate in the global economy. Some of the Eastern
              Europeans even seemed slightly embarrassed by their over-representation,
              saying it isn't evidence of any superior schooling or talent so much as
              an indicator of how much they have to prove."

              Huh...
              • przyladek.dobrej.nadziei Re: Informatycy - o emigracji 12.05.06, 17:26
                kell99 napisał:

                > przyladek.dobrej.nadziei napisał(a):
                >
                > > Mysle, ze jest taka nacja - hindusi. Programisci z Indii i Pakistanu zala
                > li
                > > swiat.

                > Co mnie smuci, ze polskie "sukcesy" informatyczne nijak sie nie przekladaja
                > na praktyczne wyniki.

                Serwisy informacyjne yahoo i cnn zigonorwaly calkowicie UW. Wspomnieli co
                prawda o UJ ale o UW nie zajekneli sie nawet jednym slowem.

                > Jest taka masa projektow (np open source) w ktorych
                > rodakow po prostu nie ma, albo nieliczne jednostki gina w tlumie.
                > Open Office, kernel, projekt gnome, mozilla/firefoks etc etc...
                > Mysle, ze najlepiej podsumowane zostalo to na slashdot.org:
                >
                > "Only four of the 48 best computer programmers in the world are Americans,
                > at least according to a computer-programming competition run by TopCoder.
                > Poland had 11 of the final 48, and Russia had 8. Wall Street Journal
                > columnist Lee Gomes asks whether this is more evidence of a sad decline
                > in American education and competitiveness: 'Surprisingly, the Eastern
                > Europeans don't seem to think so. Poland's Krzysztof Duleba, 22,
                > explained that in countries like his own, there are so few economic
                > opportunities for students that competitions like these are their one
                > chance to participate in the global economy. Some of the Eastern
                > Europeans even seemed slightly embarrassed by their over-representation,
                > saying it isn't evidence of any superior schooling or talent so much as
                > an indicator of how much they have to prove."

                No wlasnie, hidusi nie sa geniuszami ale znaja angielski i produkuja tysiace
                programistow rocznie, korzystaja z amerykanskich i kanadyjskich programow
                wizowych. Poza tym Indie to najwieksze zrodlo outsourcingu. Jak oni to zrobili?
                • Gość: p2p Re: Informatycy - o emigracji IP: *.acn.waw.pl 13.05.06, 00:01
                  Tak sobie tu gawedzicie wiec ja sie podczepie ... a ile tak naprawde zarabia
                  informatyk w Polsce? Wiem, ze generalnie pojecie informatyk nie powinno
                  funkcjonowac ze wzgledu na swoja wieloznacznosc wiec moze sprecyzuje:
                  administrator sieci, serwisant, programista, inne?

                  • warmi2 Re: Informatycy - o emigracji 13.05.06, 02:43
                    Administrator sieci to informatyk ???
                    • kell99 Re: Informatycy - o emigracji 13.05.06, 08:10
                      jak podlaczasz myszke to tez jestes informatykiem;)
                    • gray Re: Informatycy - o emigracji 13.05.06, 10:03

                      jeżeli nie, to kto?
                      • warmi2 Re: Informatycy - o emigracji 13.05.06, 13:39
                        Mi sie zawsze wydawalo ze informatyk(programista) to odpowiednik inzyniera a sys admin to odpowiednik mechanika.
                        • gray Re: Informatycy - o emigracji 13.05.06, 21:19

                          czyli chirurg to nie lekarz?
                          • warmi2 Re: Informatycy - o emigracji 25.05.06, 23:46
                            A co ma jedno do drugiego.

                            Kazdy lekarz jest tylko "mechanikiem" bo zaden lekarz nie "tworzy" ludzi tylko "naprawia".
                            • gray Re: Informatycy - o emigracji 26.05.06, 08:05

                              to, że w informatyce, podobnie jak w medycynie i wielu innych zawodach,
                              występują specjalizacje.
                          • przyladek.dobrej.nadziei Re: Informatycy - o emigracji 26.05.06, 16:50
                            gray napisał:

                            >
                            > czyli chirurg to nie lekarz?

                            Moj szwagier, ginekolog, twierdzi, ze jest rzemieslinikiem :)
                        • Gość: p2p Re: Informatycy - o emigracji IP: *.acn.waw.pl 26.05.06, 00:07
                          To bardzo dziwnie ci sie wydawalo.

                          > informatyk(programista) to odpowiednik inzyniera
                          Inzynier programista???? A dlaczego inzyniera a nie magistra np? A jesli nie
                          jest inzynierem to nie moze byc programista? Bez sensu.

                          > a sys admin to odpowiednik mechanika.
                          Mechanik administrator? Co ma wspolnego administracja systemem z motoryzacja?
                          Nie no przepraszam ale bez sensu te analogie podales. Informatyka jako
                          dziedzina dzieli sie na pewne specjalizacje. Tyle, ze od dluzszego czasu panuje
                          dziwne przekonanie, ze "informatyk" to po prostu ktos kto zajmuje sie
                          komputerami i programami ogolnie.
                • Gość: Mateusz Re: Informatycy - o emigracji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.06, 08:31
                  przyladek.dobrej.nadziei napisał:

                  > Poza tym Indie to najwieksze zrodlo outsourcingu. Jak oni to zrobili?

                  Jest ich tam prawie MILIARD ludzi, czyli 25 X więcej jak Polaków ! :)

                  A bieda wciąż jak u nas za komuny więc i większa motywacja do pracy w USA niż
                  dla Polaka dla którego 10.000 $ to nie jest aż tak kosmiczna kwota - dla
                  hindusa jest.

                  • kell99 Re: Informatycy - o emigracji 13.05.06, 08:37
                    Gość portalu: Mateusz napisał(a):

                    > Jest ich tam prawie MILIARD ludzi, czyli 25 X więcej jak Polaków ! :)
                    Ofert i mozliwosci znalezienia interesujacej pracy pewnie tez ~25x niz w
                    Polsce.. no ale "bieda" u nich;)
                    • Gość: Mateusz Re: Informatycy - o emigracji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.06, 08:49
                      kell99 napisał:

                      > Jest ich tam prawie MILIARD ludzi, czyli 25 X więcej jak Polaków ! :)

                      > Ofert i mozliwosci znalezienia interesujacej pracy pewnie tez ~25x niz w
                      > Polsce..

                      Suszenie krowich gówien na słońcu za 1 centa dziennie uważasz za dobrą, dobrze
                      płatną pracę ?

                      > no ale "bieda" u nich;)

                      Aż byś się zdziwił jaka bieda tam panuje ! :)
                      • kell99 Re: Informatycy - o emigracji 13.05.06, 18:11
                        Musialbys ciezko pomyslec by znalesc firme informatyczna ktora nie zatrudnia
                        100+ osob w indiach. Ile z tych firm ma cos wiecej niz biuro sprzedazy w pl?
                      • przyladek.dobrej.nadziei Re: Informatycy - o emigracji 26.05.06, 16:53
                        Gość portalu: Mateusz napisał(a):

                        > kell99 napisał:
                        >
                        > > Jest ich tam prawie MILIARD ludzi, czyli 25 X więcej jak Polaków ! :)
                        >
                        > > Ofert i mozliwosci znalezienia interesujacej pracy pewnie tez ~25x niz w
                        > > Polsce..
                        >
                        > Suszenie krowich gówien na słońcu za 1 centa dziennie uważasz za dobrą,
                        dobrze
                        > płatną pracę ?
                        >
                        > > no ale "bieda" u nich;)
                        >
                        > Aż byś się zdziwił jaka bieda tam panuje ! :)

                        Kazdy obcokrajowiec po obejrzeniu Arizony stwierdzilby, ze Polska to III swiat,
                        a takie Indie produkuja wiecej filmow rocznie niz Stany.
                        • Gość: Jasiu Re: Informatycy - o emigracji IP: *.micromuse.com 13.06.06, 12:30
                          Problem jest taki ze Indie sa tanie i modne. Niestety z jakoscia to juz gorzej
                          troche, ale i tak zatrudnienie 100 hindusow jest tansze niz 10 europejczykow.
                          Tylko ze wyprodukowanie produktu o zalozonej jakosci przez wspomniana 100
                          programistow bedzie trwalo 10 razy dluzej :( ale na to juz nikt nie patrzy. I
                          kolejne generacje produktow IBMa beda jeszcze gorsze niz sa teraz
                          • przyladek.dobrej.nadziei Re: Informatycy - o emigracji 13.06.06, 18:06
                            Gość portalu: Jasiu napisał(a):

                            > Problem jest taki ze Indie sa tanie i modne. Niestety z jakoscia to juz gorzej
                            > troche, ale i tak zatrudnienie 100 hindusow jest tansze niz 10 europejczykow.
                            > Tylko ze wyprodukowanie produktu o zalozonej jakosci przez wspomniana 100
                            > programistow bedzie trwalo 10 razy dluzej :( ale na to juz nikt nie patrzy. I
                            > kolejne generacje produktow IBMa beda jeszcze gorsze niz sa teraz

                            biznes.onet.pl/0,1339501,wiadomosci.html
                            :)))
                            • Gość: Jasiu Re: Informatycy - o emigracji IP: *.micromuse.com 20.06.06, 17:19
                              www.businessweek.com/magazine/content/06_25/b3989058.htm
                  • Gość: Anna Podobno w Indiach placa $400 miesiecznie IP: *.hsd1.il.comcast.net 17.06.06, 04:09
                    to pensja informatyka. Co wiecej nie sprowadza sie ich do USA, tylko
                    wykorzystuje w ich kraju. Motorola skorzystala z tych przelicznikow, z tym, ze
                    tez otworzyli centrum w Krakowie. Przypuszczam, ze tu placa $1000/mies.
                    • kell99 Re: Podobno w Indiach placa $400 miesiecznie 17.06.06, 07:45
                      Gość portalu: Anna napisał(a):

                      > to pensja informatyka. Co wiecej nie sprowadza sie ich do USA, tylko
                      > wykorzystuje w ich kraju. Motorola skorzystala z tych przelicznikow, z tym, ze
                      > tez otworzyli centrum w Krakowie. Przypuszczam, ze tu placa $1000/mies.

                      Czy tylko pieniadze sie licza? Pieniadze sa wazne, ale jeszcze bardziej wazna
                      jest interesujaca praca. Nie rozumiem jak mozna marnowac 40+h miesiecznie nad
                      durnym i dajacym marna satysfakcje zajeciem, tylko po to by przez 2h wiecej
                      powydawac. Zycie nie sprowadza sie tylko do wielkosci konta, chyba, ze ktos
                      ocenia wlasna wartosc po zasobnosci portfela.
                      • Gość: a Re: Podobno w Indiach placa $400 miesiecznie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.06, 20:51
                        O czym Ty piszesz? A nie bierzesz takiej mozliwosci pod uwage ze ktos po prostu lubi pisac kod, tworzyc algorytmy uczyc sie ciagle nowych rzeczy ?

                        Praca informatykow jest jedna z bardziej tworczych - no i dlatego czesto jest dobrze oplacana.
                    • Gość: Jasiu Re: Podobno w Indiach placa $400 miesiecznie IP: *.micromuse.com 21.06.06, 15:32
                      Wyrwalas place z kontekstu. Bo np jakbys w Polsce zarabiala 2000 GBP to wydaje
                      sie nienajgorzej, ale w Londynie to juz nie godziwie nie pozyjesz. Wiec jesli te
                      400USD jest wystarczajace do zapewnienia godziwego++ poziomu zycia w Indiach, to
                      gdzie tu wyzysk?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka