Dodaj do ulubionych

Zasilacz mi śmierdzi!

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.05.06, 00:59
Dzisiaj wieczorem coś zaczęło się dziać z zasilaczem. Śmierdzi spaloną gumą i
trochę piszczy. Na razie komp pracuje stabilnie, ale martwię się bo jak padnie
to nie zrobię projektów na poniedziałek!! Zasilacz to Fortron 350 W z
wentylatorem 12 cm. Wentyl chodzi, ale coś i tak śmierdz i piszczy :|
Obserwuj wątek
    • lazygeek Re: Zasilacz mi śmierdzi! 28.05.06, 01:01
      Lepiej zrób kopie zapasąwą, tak na wszelki wypadek.
      Czas trwania zasilacza dobiega końca.
      • kell99 Re: Zasilacz mi śmierdzi! 28.05.06, 02:36
        argh! kopie zapasowa czego? zasilacza? najdurniejsza rada jaka czytam.
        powinno byc, wylacz jak najszybciej komputer, wypnij z gniazdka, jezeli jest na
        gwarancji wymien go, jezeli nie, idz do sklepu po nowy.
        awaria kiepskiego zasilacza to czesto = wymiana cpu, plyty i kilku czesci...
        • m.gregor Re: Zasilacz mi śmierdzi! 28.05.06, 06:30
          Tam CPU i plyta, CD czy RAM to male miki...Najgorzej jak z dymem pojdzie dysk twardy...
          • Gość: Marek Re: Zasilacz mi śmierdzi! IP: *.chello.pl 28.05.06, 21:44
            A mi poszły już 3 zasilacze i nie wciskajcie kitu że palą dyski, płyty itd.
            • kell99 Re: Zasilacz mi śmierdzi! 28.05.06, 21:52
              jak to poszly? moze przykrec do obudowy, albo chociaz zamknij okno;)
              • krzysztofsf Re: Zasilacz mi śmierdzi! 28.05.06, 22:11
                Ja na slabym co prawda (PIII 450 ) kompie pracowalem miesiac z popsutym zasilaczem. Stawal wiatrak i odpalalem go na "pych" olowkiem.
                Tez zaczelo sie od smrodu i nagrzanej poteznie obudowy - gdy 1-y raz stanal wiatrak a nie zauwazylem tego.
                Gdy go w koncu wymienilem i przy okazji rozebralem, to wlosy zjezyly mi sie na glowie - w srodku obudowy zasilacza byly sople potopionego plastyku.
                Sadze, ze nowoczesniejszy komp tgo by nie przetrzymal, co cudem przetrzymal moj (nigdy wiecej)
                Odnosnie smierdzacego zasilacza - moze go rozebrac - mozliwe, ze cos przywarlo w srodku i sie przysmaza?
                No i warto sprawdzic kierunek nawiewu powietrza w zasilaczu - malo prawdopodobne, ale moze zamiast wydmuchiwac wciaga powietrze, przy odwrotnym zalozeniu wentylatora?
                • Gość: gacek Re: Zasilacz mi śmierdzi! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.06, 22:20
                  Aż przyjemnie poczytać!
                  Szczególnie podobały mi się opinie fachowca co już trzy zasilacze spalił.
                  I ciągle nie wie, że trzeba kupić jeden. Jeden dobry.
                  • Gość: Marek Re: Zasilacz mi śmierdzi! IP: *.chello.pl 29.05.06, 17:50
                    A najlepiej za 400zł
                    • Gość: Greg Re: Zasilacz mi śmierdzi! IP: *.acn.waw.pl 29.05.06, 18:41
                      To miała być ironia? Popatrz na moją :-)) Ludzie kupują komputery za 2,3,
                      nierzadko 4 tysiące złotych, ale na zasilacz, który trzyma na sobie te
                      fanaberie to już 300 zł szkoda?
                      • igelkott Re: Zasilacz mi śmierdzi! 29.05.06, 19:18
                        po prostu ludzie nie mają pojęcia, że zasilacz jest właściwie najważniejszym
                        podzespołem w komputerze i też jedynym, który metodą domina może spalić
                        wszystkie inne podzespoły. Nigdy nie oszczędzam na zasilaczu. To prawda, że jest
                        to wydatek, ale z własnego doświadczenia wiem, że bez porównania mniejszy niż
                        wymiana wszystkich "bebechów" w kompie, poczynając od płyty głownej.
                        Jeżeli z zasilacza idzie swąd, to jest to ostatni moment, aby zamknąć komputer,
                        a uruchomić go dopiero po wymianie zasilacza.
                        • kell99 Re: Zasilacz mi śmierdzi! 29.05.06, 19:32
                          igelkott napisał(a):

                          > po prostu ludzie nie mają pojęcia, że zasilacz jest właściwie najważniejszym
                          > podzespołem w komputerze i też jedynym...

                          nie jest jedynym.. takich komponentow jest masa. dobry monitor, dobra
                          (i wygodna) klawiatura, fotel i biurko etc.
                          bez jakiegos zasilaczowego fetyszyzmu, jezeli ktos chce wywalic 400+ zl
                          na zasilacz powinien miec do tego jakis okreslony powod, bo zasilacz za
                          ~100zl nie bedzie sie roznil zbytnio od takiego montowanego do 'firmowych'
                          pcetow czy calej masy elektroniki.

                          jezeli ktos ma 400zl na zasilacz, to czemu nie, ale ku temu sklania tez
                          komfort uzywania - dodatkowa stabilnosc, cicha praca etc.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka