Wejście na słuchawki - problem i pytanie

19.04.08, 14:38
Witam.

W moim laptopie (Dell Insiron 2200) przypadkowo uszkodziłem wejście na
słuchawki. Mam w związku z tym dość nietypowe i pewnie trochę śmieszne pytanie.

Obok wejścia na słuchawki znajduje się drugie wejście, które z zewnątrz
wygląda identycznie. Nie wiem, do czego ono służy (wejście na mikrofon?). W
każdym razie zastanawiam się, czy nie dałoby się jakoś przekonfigurować
komputera, aby to drugie wejście było traktowane jako wejście na słuchawki?
Czy jednak to wejście, choć wygląda tak samo, jest przystosowane tylko do
określonej funkcji (innej niż podłączenie słuchawek)?

Z góry dzięki za pomoc.
    • Gość: Greg Re: Wejście na słuchawki - problem i pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.08, 14:59
      Najprawdopodobniej jest to wejście mikrofonowe i nie ma prostej
      metody na zmianę jego funkcji.
      • bwv1004 Re: Wejście na słuchawki - problem i pytanie 19.04.08, 21:03
        Greg ma rację, nie da się. Masz dwa wyjścia (będące w zasadzie tym
        samym wyjściem, ale wygladające na dwa).

        Słuchawki na USB (będą pewnie z mikrofonem).

        Zewnętrzna karta dźwiękowa na USB, PCMCIA lub FireWire.

        Napisałem, że to jedno wyjscie, bo słuchawki na USB mają "zaszytą" w
        sobie kartę dźwiękową.

        Możesz oczywiście próbować reperować, ale że to laptop, to pewnie
        wyjdzie drogo, bo nawet jeśli poszedł tylko lut na gniazdku, to
        pewnie zaproponują wymianę płyty głównej... Lut można zreperować
        samemu, jesli się ma podstawowe zdolnosci w zakresie posługiwania się
        srubokrętem i lutownicą, ale jeśli to cos innego, to raczej się nie
        da.
        • hermanp Re: Wejście na słuchawki - problem i pytanie 19.04.08, 21:32
          Dzięki za wyczerpującą odpowiedź!
          Szczerze mówiąc nie słyszałem jeszcze o słuchawkach na USB. Zastanowię sie nad
          ich zakupem. Ale jednak nie do końca mnie to satysfakcjonuje, bo wejście na
          słuchawki wykorzystywałem przede wszystkim do połączenia komputera z wieżą... (a
          może to także nie jest niemożliwe przy uszkodzonym wejściu na słuchawki?)


          • bwv1004 Re: Wejście na słuchawki - problem i pytanie 19.04.08, 22:08
            hermanp napisał:


            > Szczerze mówiąc nie słyszałem jeszcze o słuchawkach na USB.
            Zastanowię sie nad
            > ich zakupem.

            Ma je Logitech, ma je Sennheiser, pewnie maja inni.

            > Ale jednak nie do końca mnie to satysfakcjonuje, bo wejście na
            > słuchawki wykorzystywałem przede wszystkim do połączenia komputera
            z wieżą... (
            > a
            > może to także nie jest niemożliwe przy uszkodzonym wejściu na
            słuchawki?)

            Dla jasności, na słuchawki jest wyjście a nie wejście.

            Jeśli wyjście nie działa, to oczywiście wiezy też nie podłączysz.
            Więc albo musisz naprawić, albo kupić dodatkową kartę dźwiękową.

            Dodatkowa karta da Ci niemal na pewno lepszą jakość dźwięku niż to,
            co masz w laptopie, ale to jednak dodatkowy wydatek, no i dodatkowe
            urządzenie.

            SoundBlaster robił i robi takie karty, Audigy 2ZS na PCMCIA, Audigy
            2NX na USB, X-Fi Notebook na ExpressCard.

            Z poważniejszych marek, popatrzyłbym zwłaszcza na E-mu 0202 USB (na
            USB), Echo indigo IO na PCMCIA, Echo AudioFire2 (na FireWire)
            ewentualnie M-Audio Transit (USB), Edirol UA-1EX. To spośród tańszych
            i mniejszych.

            Oczywiście, ważnym czynnikiem jest dostępność poszczególnych łączy w
            latopie, USB2 jest w zasadzie wszędzie (Transit i UA-1EX chyba pójdą
            nawet na USB1), ale FireWire bywa czasem, PCMCIA albo ExpressCard
            zwykle będzie, ale niekoniecznie oba.




            >
            • hermanp Re: Wejście na słuchawki - problem i pytanie 20.04.08, 12:43
              Jeszcze raz wielkie dzięki za bardzo przydatne informacje! Poważnie zastanowię
              się nad zakupem karty lub słuchawek. W innym wypadku pozostanie mi zakup nowego
              laptopa :)

              Pozdrawiam!
              • m.gregor Re: Wejście na słuchawki - problem i pytanie 20.04.08, 14:46
                > się nad zakupem karty lub słuchawek. W innym wypadku pozostanie mi zakup nowego
                > laptopa :)
                To tak jakby po przebiciu opony w samochodzie kupowac nowy...
              • konto_online Re: Wejście na słuchawki - problem i pytanie 20.04.08, 14:52
                a tak się zastanawiam - czy naprawde nie ma na tyle zdolnego
                serwisu, który potrafi wylutowac stare i wlutowac nowe gniazdo
                słuchawkowe?
                przeciez gniazdo to nie układ scalony...
                • Gość: Greg Re: Wejście na słuchawki - problem i pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.08, 15:26
                  Sama operacja jest teoretycznie prosta, o ile się ma dobrą lutownicę
                  z małym grotem, ale przygotowań mnóstwo, bo trzeba rozbebeszyć
                  praktycznie całego laptopa, a w to mało któremu serwisowi będzie się
                  chciało bawić...
                  • konto_online Re: Wejście na słuchawki - problem i pytanie 21.04.08, 20:10
                    no nie wiem, skoro chce im się to robić w telewizorach?...
    • Gość: Private_Ryan Re: Wejście na słuchawki - problem i pytanie IP: *.chello.pl 21.04.08, 19:54
      Niestety, nie da się ponieważ takie wyjścia są elektronicznie zabezpieczone,
      przed przepływem prądu w innym kierunku niż przewidziany. Dlatego gniazdo
      mikrofonu nigdy nie będzie gniazdem słuchawek i vice versa.
      • bwv1004 Re: Wejście na słuchawki - problem i pytanie 21.04.08, 20:07
        Gość portalu: Private_Ryan napisał(a):

        > Niestety, nie da się ponieważ takie wyjścia są elektronicznie
        zabezpieczone,
        > przed przepływem prądu w innym kierunku niż przewidziany.

        Ekhm, ekm, sygnały audio to prąd zmienny, który płynie (na zmianę) w
        obu kierunkach, więc kierunek nie ma tu nic do rzeczy.
Pełna wersja