Dodaj do ulubionych

TONY ZARCIA PO KOPENHASKIEJ

IP: *.waw.cdp.pl 27.09.02, 08:45
po skonczeniu kopenhaskiej rzucam sie na jedzenie. zwłaszcza upodobałam sobie
słodycze i węglowodany (czyli to co zabronione) w ilościach kolosalnych np. 3
batony, bułka słodka, obiad, kanapka oskar. az sie chce blusa puścić, a ja to
zjadłam od ręki. to jest jakies slepe kółko. pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: savena Re: TONY ZARCIA PO KOPENHASKIEJ IP: 5.1R* / *.59-136-217.adsl.skynet.be 27.09.02, 09:42
      gigi opanuj sie natychmiast! wskocz na dwa tygodnie w atkinsa jedz duzo ale
      bialek tluszczy /oliwa z oliwek, tran, oliwa z winogron, olej lniany itp/. nie
      zmarnuj tego co osiagnelas bo bedzie podwojnie trudno. pare dni szalenstwa
      wystarczy i zaczynaj od poczatku. trzymam kciuki lakomczuchu.
      • jogger Re: TONY ZARCIA PO KOPENHASKIEJ 27.09.02, 14:24
        No i ten nieszczęsny chrom/GTF, co występuje w co drugim chyba dziś poście :-)
        • Gość: gigi Re: TONY ZARCIA PO KOPENHASKIEJ IP: *.waw.cdp.pl 27.09.02, 15:28
          dzieki savena! wiem ze chcesz mi doradzic, ale jak napisałam to jest koło bez
          wyjscia. ja juz DRUGI RAZ PRZESZŁAM PRZEZ KOPEMHASKĄ . SORRY, ALE ILE RAZY
          MOZNA? wiem, ze nie jestem gruba i pewnie dlatego "usprawiedliwiam sie" .
          chce byc zdrowa, a nie katowac sie dietami, nie chce duzo jesć, ale nie moge
          sie opanować. niedługo na psyche mi sie rzuci. papa
          • Gość: savena Re: TONY ZARCIA PO KOPENHASKIEJ IP: 5.1R* / *.4-200-80.adsl.skynet.be 27.09.02, 20:04
            gigi nie rezygnuj, daj sobie ostatnia szanse- wstan rano i zanim przygotujesz
            sobie sniadanko wez 2 lyzki oliwy z oliwek to uspokoi troche twoja trzustke i
            spokojnie przygotujesz sobie snadanie np. jajecznica z szynka bez chleba,
            zapewniam cie , ze wystarczy ci to do poludnia a w poludnie przed
            przygotowaniem jedzenia 2 lyzki oleju lnianego i jakies miesko plus salata na
            miesko nie musisz uwazac a salaty 1/2 glowki i przed 19 kolacja jakas rybka w
            dowolnej postaci.z dnia na dzien twoj apetyt bedzie sie zmniejszal sam. ja
            nosilam w torebce takie malutkie serki /czytaj sklad musza byc bez
            weglowodanow/, i kiedy widzialam jakas pokuse w postaci lodow lub batonikow
            wyciagalam z torebki serek i to mnie uspokajalo.jest trudno ale potraktuj to
            jak mecz, ty i psyche. ty musisz wygrac. trzymam kciuki. papa
            • Gość: gigi Re: TONY ZARCIA PO KOPENHASKIEJ IP: *.waw.cdp.pl 30.09.02, 09:44
              dzieki wielkie . masz dar przekonywania. poczytam sobie o róznych sposobach
              odzywiania i wybiore cos dla siebie (raczej nie chce atkinsa-ten tłuszcz mnie
              niepokoi)moze skusze sie na montignaca lub na niełaczenie, ale musze jeszcze
              poczytać sobie o tych zasadach. jeszcze raz dzieki
              pa
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka