dlaczego?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.06, 22:22
waga nie idzie w dół?
odzywiam sie racjonalnie (chyba.... ze coś robie źle?), zero białego pieczywa,
przetworów macznych, ziemniaków..... ograniczyłam cukry... do tego
rower-srednio 2 - 2,5 h dziennie - od 25 - 40 km'..., zalezy mi na pozbyciu
sie ok. 3-4 kg które zostały po paskudnych anty.(przereklamowany jasmine) a
raczej dzikim apetycie który powodowały....
i nie moge za chiny ludowe, chociaz nigdy wczesniej dieta i ćwiczenia nie
nastręczały żadnych problemów z utratą wagi...rece opadaja...
pomóżcie, co mam robić?
z góry bardzo dziękuje...
    • Gość: jackk3 Re: dlaczego? IP: *.ptr.terago.ca 03.05.06, 23:37
      Zmniejsz czas na rowerze (nie piszesz czy to jest rower stacjonarny, itd.),
      wprowadz interwaly srednio i bardziej intensywne (powoli na poczatek). Liczy
      sie jakosc cwiczen a nie ilosc (wg mnie). Miedzy rowerzystami istnieje opinia:
      garbage in, garbage out! Musisz miec ujemny bilans kaloryczny. Kurcze, ja nie
      jezdze 2.5 godz. dziennie na rowerze, przynajmnie nie codziennie (a rower to
      raczej powazna sprawa dla mnie), jem za dwoch (trzech) i w sezonie spokojnie
      zrzucam 6-7 kg.
      Pzdr
      • Gość: ? Re: dlaczego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.06, 23:56
        rower mtb, z szosowymi oponami, teren o delikatnych - pagórkach...
        bilans zdecydowanie ujemny.... spalam podejrzewam ok. 800 kcal, może więcej,
        średnia prędkość 20-22 km/h, spożycie kcal dziennie ok 1200-1500... do tego
        -jeśli pogoda nie sprzyja - ok 30 min orbitreka dziennie, atb, ok 1h, 1.5 - joga
        albo pilates...wcześniej chodziłam na aerobik...
        generalnie jestem wysoportowana - i dbam o sylwetkę - zostało mi po jeździe
        figurowej... dlatego te dodtkowe kg "strasznie| mi przeszkadzają ;)
        • Gość: jackk3 Re: dlaczego? IP: *.ptr.terago.ca 04.05.06, 20:13
          Czolem, odpowiadam troche z opoznieniem bo u nas tutaj 'zaloba w miescie',
          bowiem Calgary Flames dostali wczoraj w d... i odpadli z rozgrywek NHL, wiec
          wszyscy chodza struci (i ja tez). Ale do rzeczy...
          Jak trenowalas jazde figurowa (podziwiam, b. trudny sport) to wg mnie jezdzisz
          na zbyt 'niskich' obrotach. No chyba ze nie lubisz nawet umiarkowanego wysilku.
          Skroc te jazdy, np. 2/tydzien 'tylko' 1 godz, ale szybko (powiedzmy 25km/h), 1x
          na tydzien dluga, wolna jazda (w swoim tempie), 1x tydzien jazda w gorzystym
          terenie (ile mozesz) powiedzmy 1 godz. Spalisz kupe kalorii, o wile wiecej niz
          jadac te 20km/h i choc moze i mniej tluszczu to w sumie spalisz o wiele wiecej
          takowego (nie mowiac o tym ze twoja forma na rowerze bedzie rosnac co spowoduje
          dalsze zwiekszanie intensywnosci i wieksze spalanie kalorii (nie mowiac ze i
          przyjemnosc z jazdy wieksza). Acha i najwazniejsze. Poprostu musisz lubic
          sport, wysilek i jazde na rowerze. Bez tego nic!
          Pzdr
    • jogger Re: dlaczego? 04.05.06, 12:58
      Gość portalu: ? napisał(a):

      > waga nie idzie w dół?
      A obwody?
      • Gość: ? Re: dlaczego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.06, 20:37
        jack:oj my sie mijamy - to tu - to tam... to na fitnesie, to na rowerze...;)
        ech-jaki ten świat - o przepraszam - internet mały ;)a sport uwielbiam i żadna
        forma wysiłku fizycznego - poza siatkówką nie jest mi obrzydliwą.... ale rower,
        łyżwy i góry (przede wszystkim pieszo - od lat tatry, w tym roku elbrus)to
        absolutnie wielka trójka...

        jogger:obwody? prawdopodobnie mam schizofewnię albo solidne zaburzenia na
        punkcie wagi;)... ale mam wrażenie że brzuch od tych 3 kg to mi wisi tak-ze go
        prawie zarzucać mozna na plecy, a inne obwody, nie wiem - nie mierzyłam... jak
        już wczesniej wspomnialam ćwiczyłam figurówke, wiec na punkcie wagi - i
        utrzymywania wagi - mielismy tam za przeproszeniem... i tak mi zostało całe
        szcześci emnie Matula nie zapisała onegdaj na balet - bo teraz pewnie poza
        hoplem na punkcie wagi isylwetki - przestałabym sie odzywiać i żyła powietrzem
        (i to górskim bo miejskie ma za duzo węgli...)cóz, ale biorac pod uwage - że mi
        sie troche urosło (176) musiałam dyscypline zarzucic a solo mi jakoś nie
        bardzo... więc rower....
        • jogger Re: dlaczego? 05.05.06, 18:01
          > jogger:obwody? prawdopodobnie mam schizofewnię albo solidne zaburzenia na
          > punkcie wagi;)... ale mam wrażenie że brzuch od tych 3 kg to mi wisi tak-ze go
          > prawie zarzucać mozna na plecy, a inne obwody, nie wiem - nie mierzyłam...

          1. www.mybodycomp.com
          Body Fat Monitor (po założeniu darmowego konta)

          2. oprócz węgli prostych skasuj tłuszcz z diety. Nadmiar hormonów magazynowany
          jest w tkance tłuszczowej i jeszcze może oddziaływać przez dłuższy czas. Do
          tego dochodzi świeża 'produkcja własna' oparta właśnie na tłuszczu z pożywienia.
          www.sfd.pl/temat85666/
    • Gość: patkag Re: dlaczego? IP: 81.15.189.* 05.05.06, 01:04
      moja waga nie poszla w dol od baardzo dawna...ale za to jak patrze na zdjecia
      sprzed roku to roznica niezla:) oczywiscie pozytywna:) waga sie nie liczy
      zrozumcie to wreszcie....miesnie waza wiecej niz tluszcz...a przeciez chodzi
      nam o to zeby zmniejszyc procent body fat....to sie liczy:)
      • Gość: jackk3 Re: dlaczego? IP: *.ptr.terago.ca 05.05.06, 17:18
        Miesnie waza wiecej ale to nie jest jakas szokujaca roznica. Waga jest b. wazna.
        • Gość: patkag Re: dlaczego? IP: 81.15.189.* 05.05.06, 20:27
          hmmm ja mam inne zdanie....postaw kolo siebie dwie osoby wazace tyle samo no np
          58kg i o tym samym wzroscie...jedna bedzie miala mniejszy procent bf i wiecej
          tkanki miesniowej a druga wiecej bf a mniej miesni:) waga taka sama a jaka
          roznica??:) ogromna:) dlateto ja juz dawno sie wyleczylam ze stwierdzen - chce
          schudnac 5kg...teraz woel powiedziec - chce zejsc do 16% bf :)
          • Gość: JACKK3 Re: dlaczego? IP: *.ptr.terago.ca 05.05.06, 20:40
            Takie teoretyzowanie jest niewiele warte. Waga nie klamie, obwody mozna roznie
            interpretowac, zawartosc tluszczu tez sie moze roznic w zaleznosci od miejsca.
            Poza tym jest bardzo trudno 'wyrobic' miesnie u kobiet (mowie o wiekszym
            przyroscie). Wiec w wiekszosci przypadkow jesli ktos wazy ponad norme to jest
            to spowodowane duza zawartoscia w/w.
            Pzdr
        • gladiusz Re: dlaczego? 06.05.06, 00:18
          wiesz może jaka jest ta realcja wagi tłuszczu do mięśni przy tej samej
          objętosci ?
          • Gość: ? Re: dlaczego? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.05.06, 08:58
            jogger: dziękuje Ci bardzo!! za linki..
            więc zmierzyłam - przy wzroście 176 i wadze 57 wyszło mi tłuszczu coś koło 17...
            i tak sobie myśle - ze faktycznie to nie kwestia eliminowania nadmiaru "wagi" a
            zamiany jej na mięśnie... zresztą - z 59 już spadło na 57 - ale brzuch i ramiona
            - zaczynają wyglądać o niebo lepiej... [wolałabym jednak nie rozwijać niczego w
            udach - po łyżwach zostały tendencje do robienia "boczków"]

            raz jeszcze - wielkie dzieki :)
            • Gość: maga Re: dlaczego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.07, 14:55
              hmm ja mam 168cm i waze 65 kg
              przytylam od lata
              latem wazylam 57 ... i mialam wszytkie kosci na wierzchu
              nie rozumiem właśnie tego, bo część kobiet o moim wzroście waży ok 50 i nic im
              nie wystaje
              mam takie wahania wagi co roku
              i z roku na rok trudniej mi to zrzucić
              hmm dodam, ze raczej sie nie waże ale mierzę
              teraz np mam w biodrach 96cm, a latem 89
              po hormonach - diane .. utyłam do 106 w biodrach, wtedy pierwszy raz mi sie
              wahania wagi zaczęły takie
              pzrez miesiąc jadłam same wazywa, owoce i nabiały + basen kilka razy w tygodniu
              i zeszłam do 94cm
              i mam nadzieje, że już nigdy nie będę barała żadnych hormonów


          • scept89 miesnie a tluszcz 06.05.06, 10:56
            za answers.google.com/answers/threadview?id=576481

            Muscle density is 1.06 g/ml and fat density is (about) 0.9
            g/ml. Thus, one liter of muscle would weight 1.06 kg and one liter of
            fat would weight 0.9 kg. In other words, muscle is about 18% denses
            than fat.

            Przy 80kg osobniku z 20% body fat (16kg ==17.79L) realistyczne jest
            przypakowanie kilku << 5kg miesni w 6mscy przy ciezkim treningu silowym, ale
            wiekszosc na treningu cardio przypakuje znacznie mniej.

            Zamiana 1L tluszczu na 1L miesni (swoja droga jakim cudem maleja wowczas
            obwody...?) z cala pewnoscia nie odpowoada za utrzymywanie wagi.

Inne wątki na temat:
Pełna wersja