Dodaj do ulubionych

Geny przyczyną lichoty Polski?

16.03.10, 20:17
Bardzo często spotyka się twierdzenia, że za brak we współczesnej Polsce ludzi
honoru i ludzi zdolnych, wybitnych odpowiedzialne sa mordy dokonane przez
hitlerowców i przez sowietów. Okupanci na ogół specjalnie wybierali na
egzekucje wyróżniających się Polaków. W ten sposób, mówi się, mordercy
zlikwidowali polskie geny odwagi, honoru, wybitnej twórczości w kaźniach
Piaśnicy, Palmir, Katynia. To tak bolesny temat, że przykro o tym rozmawiać.
Ale temat ważny dla naszej historii. Polegli męczennicy bardzo często
zostawili dzieci, a obecnie żyją ich wnuki i prawnuki. Nie można więc
dosłownie mówić o wymarciu genów. Jeżeli więc ktoś twierdzi, że obecnie
zauważa brak honoru i wybitności w Polsce w porównaniu np. z dwudziestoleciem
miedzywojennym, to musi szukać innych niz genetyczno-biologicznych przyczyn.

jtrammer.salon24.pl/161385,geny-przyczyna-lichoty-polski
Obserwuj wątek
    • gryfny Re: Salon 24 16.03.10, 20:24
      ze tysz ci sie chce w tym szambie sznupac
      • berncik Re: Salon 24 16.03.10, 20:47
        Tam jest duzo co majom paranoja, ale zawsze cos do czytanio znejdziesz
        • gryfny Re: Salon 24 16.03.10, 21:04
          sam mosz jeszcze jedyn "magazyn" papieru toaletowego
          prawica.net/
    • 1fatum Ile jest Polaka w Polaku 16.03.10, 21:24
      Tytuł: Dziś prawdziwych Polaków...
      Autor: Bronisław Tumiłowicz
      Data: 2008-11-12
      Numer: 46/2008



      Dziś prawdziwych Polaków...

      Zostaliśmy dość równomiernie wymieszani z innymi nacjami. Mamy zarówno geny litewskie, ruskie, germańskie, żydowskie, jak i węgierskie, nordyckie czy nawet ormiańskie

      Kochamy swój kraj, język, historię i tradycje, zwłaszcza religijne, ale chcielibyśmy więcej wiedzieć o przodkach.
      Czy Polacy są narodem czystym etnicznie?
      Wśród naszych antropologów przeważa przekonanie, że Polacy są jedną z najbardziej jednorodnych populacji w Europie, zarówno pod względem genetycznym, jak i etnicznym - szczególnie po II wojnie światowej. Opinię tę wzmacniają stosunkowo świeże badania genetyczne (z 2002 r.), które dosyć precyzyjnie uwydatniają cechy charakterystyczne i różne domieszki składające się na "polski element". Ich autor, dr Rafał Płoski z Zakładu Medycyny Sądowej Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, uważa, że genetycznie jesteśmy bardziej pokrewni słowiańskiej Europie Wschodniej niż Zachodniej. Chodzi głównie o mieszkańców Niemiec i Szwecji. To, że wszyscy mamy podobny koktajl genów, wynika z badania próbek pobranych w różnych rejonach Polski. Zostaliśmy dość równomiernie wymieszani z innymi nacjami: mieszają się w nas zarówno geny litewskie, ruskie i węgierskie, jak i nordyckie, germańskie, ormiańskie i żydowskie.
      - Nasze geny - mówi dr Płoski - są jednak bliższe mieszkańcom Rosji, Białorusi i Ukrainy, i to się odbija również całkiem niezależnie w naszych językach, które określają podobne granice geograficzne narodów słowiańskich. W badaniach genetycznych, które objęły próbki krwi ponad 1000 osób z Polski i ok. 1000 z Niemiec, nie uzyskaliśmy korelacji z wyglądem zewnętrznym. Chodziło o chromosom Y i jego podobieństwo do mieszkańców sąsiadujących z nami krain. Ogólna zasada jest taka, że im dalej geograficznie zamieszkuje dany człowiek, tym podobieństwa powinny być mniejsze, a im bliżej - większe. Natomiast w odniesieniu do bardzo bliskich geograficznie sąsiadów, jakimi są dla nas Niemcy, różnice genetyczne były bardzo wyraźne. Świadczy to o zdecydowanej wstrzemięźliwości w mieszaniu się Polaków i Niemców.
      Tezę o jednorodności popiera też prof. Bogusław Pawłowski, antropolog z Wrocławia, który jest zdania, iż badania genetyczne wykonywane na próbkach krwi potwierdziły, że zróżnicowanie genetyczne Polaków jest o wiele mniejsze niż naszych zachodnich sąsiadów. Choć występowały i występują u nas mniejszości narodowe, nie można ich porównywać z obecnością Hindusów w Wielkiej Brytanii, Marokańczyków we Francji czy Turków w Niemczech. Tam żyją obok siebie ludzie o różnych genach, w Polsce jesteśmy do siebie o wiele bardziej genetycznie podobni. Czy to oznacza, że lepiej się wymieszaliśmy?
      Generalnie jednak przekonanie o jednorodności etnicznej Polaków opiera się na trochę archaicznych metodach wyodrębnienia cech fizycznych i kulturowych właściwych dla mieszkańców Rzeczypospolitej.
      - Narodowość nie jest kategorią biologiczną, ale kulturową - twierdzi dr Jarosław Bednarek, biolog i antropolog z Zakładu Genetyki Molekularnej i Sądowej Collegium Medicum UMK w Bydgoszczy. - Pochodzenia etnicznego nie można zatem jednoznacznie określić ani za pomocą metod genetycznych, ani antropologicznych. Dlatego, moim zdaniem, żadna odpowiedź na pytanie o czystość etniczną Polaków nie będzie miała solidnych podstaw naukowych.
      Przyjmując takie założenie, dr Bednarek może wyrazić pogląd, że mimo licznych zawirowań dziejowych i związanych z tym migracji ludności znalazłoby się wielu Polaków "czystych" etnicznie.

      Wierzę, że jestem Polakiem

      Porzucenie szperania w genach i życiorysach proponują i inni antropolodzy. Prof. Krzysztof Borysławski z Uniwersytetu Wrocławskiego utrzymuje, że grupę etniczną tworzą ludzie nie zawsze cechujący się w jednakowym stopniu wspólnym pochodzeniem i kulturą, ale często mający tylko przekonanie o wspólnocie pochodzenia i kultury. Właśnie ta wiara jest dla grupy etnicznej czymś tak ważnym i charakterystycznym, że Max Weber przyjął ją za podstawę definicji grupy etnicznej. Określił on ją jako grupę, która przechowuje wiarę we wspólne pochodzenie. Stanowi ona łącznik społeczny i nie jest istotne, czy jest to zgodne z rzeczywistością.
      Prof. Borysławski przyznaje wprawdzie, że w Polsce występują różne mniejszości etniczne, ale jest ich stosunkowo mało. - Polacy są jedną z populacji najbardziej jednorodnych genetycznie i etnicznie, szczególnie po II wojnie światowej - twierdzi ten antropolog. - Obecnie liczebność mniejszości narodowych szacuje się na 1,2 mln, z czego 700 tys. to ludność pochodzenia niemieckiego, 250 tys. - ukraińskiego i tyleż mniej więcej białoruskiego. Ale proces asymilacji trwa i te wartości zmniejszają się sukcesywnie, podobnie jak niechęć do mniejszości narodowych, szczególnie po naszym wejściu do UE.
      Zgadzamy się na to, że w 38-milionowym społeczeństwie 1,2 mln ludności o innym pochodzeniu nie powinno zmieniać poglądu o czystości etnicznej Polaków. Ale przecież Polska nie powstała wczoraj ani np. w 1918 r. Polacy mają już ponad 1000 lat państwowości, a w tym czasie i wcześniej było wiele okazji, by się przemieszać (dobrowolnie lub siłą) z innymi nacjami - wojny, migracje, osadnictwo, zmiany granic.


      Ciąg dalszy w kolejnym wpisie:
      • 1fatum Re: Ile jest Polaka w Polaku 16.03.10, 21:32
        Ciąg dalszy:
        Kto się z kim mieszał?

        Dla Polaków i w ogóle dla mieszkańców Europy Środkowej antropolodzy utworzyli
        zatem specjalny typ, rasę subnordyczną, która jest mieszanką dwóch innych
        charakterystycznych typów (lub ras) - nordycznego i laponoidalnego.
        Dr Elżbieta Arasimowicz z Pracowni Antropologii w Centrum Zdrowia Dziecka
        podaje, że zgodnie z teorią prof. Jana Czekanowskiego, nazywanego ojcem polskiej
        antropologii, w dorzeczu Wisły i Odry ukształtowała się prabałtosłowiańska
        struktura antropologiczna należąca do formacji nordycznej typu kontynentalnego,
        a więc na tym terenie przeważał element nordyczny nad laponoidalnym i
        śródziemnomorskim. Mówiąc bardziej popularnie - element pochodzący z dawnych
        Niemiec i Skandynawii przeważał nad elementem mongolskim (Tatarzy) i pochodzącym
        z Południa (Żydzi). Przeważał, ale do jakiego stopnia?
        Dr hab. Barbara Kwiatkowska, antropolog z Wrocławia, przy okazji badań nad
        czaszką bł. Czesława podała proporcje: - Nasz patron to typ subnordyczny (w 40%
        nordyk, a w 20% typ laponoidalny). Miał niebieskie tęczówki oczu, blond włosy i
        jasną cerę.
        Typ nordyczny + typ laponoidalny + trochę śródziemnomorskiego = typ subnordyczny.
        Prof. Krzysztof Borysławski dodaje kilka dodatkowych informacji. - W Europie
        mamy obecnie cztery główne typy rasowe: nordyczny, laponoidalny,
        śródziemnomorski i armenoidalny. Właściwie przedstawicieli czystych ras można
        policzyć na palcach, wszyscy jesteśmy jakąś tam mieszaniną. Typowy Polak jest
        mieszańcem nordyczno-laponoidalnym, zwanym subnordykiem, z bardzo drobnymi
        przymieszkami. Przed zamieszaniem migracyjnym po II wojnie światowej był w
        Polsce dość wyrazisty układ - im bardziej na południe, tym większa była przewaga
        pierwiastka laponoidalnego, a im bardziej na północ, tym wyraźniejsze akcenty
        nordyczne. Teraz to jest trochę mniej wyraźne.
        Jak efekt mieszania wygląda na zewnątrz, w praktyce?
        Prof. Borysławski kontynuuje: - Subnordyka charakteryzuje tzw. dysharmonia
        pigmentacji - najczęściej jest tak, że przy raczej ciemnych włosach mamy
        niebieskie oczy. Odwrotny układ jest rzadziej spotykany. Zróżnicowanie kolorów
        jest typowe dla subnordyków, bo wszystkie inne rasy czy ich kombinacje mają
        jednolitą pigmentację (nordyk ma jasne włosy i niebieskie oczy - reszta to
        "ciemne typy").
        Oczywiście są to tylko rozważania teoretyczne, czyste bowiem typy nordyczne i
        laponoidalne różnią się bardzo między sobą. Nordyk jest wysokiego wzrostu,
        smukłej budowy ciała; włosy faliste, jasnoblond; skóra dość silnie owłosiona;
        oczy jasne; głowa wydłużona, twarz pociągła, nos wąski, wysklepiony. Typ
        laponoidalny - przeciwnie: wzrost bardzo niski do niskiego, budowa słaba;
        krótkie nogi, długi tułów i ręce; włosy czarne do ciemnobrązowych, proste, oczy
        brązowe, skóra brudnożółtawa, twarz bardzo krótka, dość szeroka, nos słabo
        wydatny, wklęsły, koniuszek zadarty.
        W czasach hitlerowskiego nazizmu dyskusje na temat czystości rasy posunięte były
        do obłędu. Wielu badaczy masowo mierzyło czaszki różnych ludzi w poszukiwaniu
        stuprocentowych nordyków, którzy mogliby jak w hodowli psów czy koni poprawić
        parametry antropologiczne społeczności niemieckiej. Rasa nordycka przecież przez
        1000 lat miała panować nad światem. Czasami się okazywało, że doskonałe
        nordyckie typy znajdowano w Polsce, a nawet, o paradoksie, wśród ludności
        pochodzenia żydowskiego. Co z tego pędu do czystości rasowej wyszło, wiemy
        wszyscy i nikt chyba nie chciałby powtarzać tych doświadczeń ani w Niemczech,
        ani w Polsce. Nasze rozważania na temat czystości etnicznej Polaków wypływają
        więc nie z chęci rozpalenia emocji, ale zrelacjonowania poglądów na tę bardziej
        estetyczno-kulturową niż polityczno-ideową kwestię.

        Kochajmy się, mieszajmy się

        Obok poglądu o względnej jednorodności etnicznej mieszkańców Polski funkcjonuje
        równolegle pogląd o ich różnorodności genetycznej i etnicznej. Prof. Artur
        Andrzejuk z UKSW zajmujący się antropologią filozoficzną ma poważne wątpliwości,
        czy w Europie 2008 r. można mówić o czystych etnicznie narodach.
        - Myślę - mówi profesor - że można mówić o narodach, do których przynależność
        jest dość emocjonalna, mimo że ma pewne "podstawy w rzeczy", np. kraj
        pochodzenia, język, wspólna historia i tradycja, czasem religia.
        - Jeśli chodzi o nasz naród - kontynuuje prof. Andrzejuk - to on jest
        paradoksalnie etnicznie bardzo wymieszany, wystarczy wyjść na ulice i popatrzeć,
        jak wiele "typów antropologicznych" po nich chodzi, od niebieskookich blondynów
        do śniadych brunetów, a kobiety...!
        W tym miejscu głos profesora znacząco się załamuje.
        - Myślę, że dziedziczymy w tym Rzeczpospolitą Obojga Narodów, w której oprócz
        Polaków i Litwinów mieszkali Rusini, Kozacy, Niemcy, Żydzi, a nawet Tatarzy,
        Szkoci i Holendrzy. Dziś potomkowie ich wszystkich są w większości Polakami. Czy
        nimi pozostaną? To już pytanie o poczucie tożsamości narodowej i jej przemiany w
        zjednoczonej Europie - kończy prof. Andrzejuk.
        Wydaje się, że zdania tego naukowca można wysunąć na czoło naszych rozważań.
        Adam Mickiewicz w balladzie "Trzech budrysów" dał np. swoistą, niepozbawioną
        humoru genezę etniczną mieszkańców dawnej średniowiecznej Litwy. Stary budrys
        miał trzech synów, ale zrodzeni oni zostali ze związku z Laszką, czyli Polką.
        Przy okazji nasz wieszcz dał skrócony opis polskiej urody kobiecej (lice bielsze
        od mleka, z czarną rzęsą powieka). Trzej synowie budrysa również mieli żony
        Polki, więc ich dzieci były już zapewne Litwinami całkowicie spolonizowanymi, a
        genetycznie w 75% byli to Polacy.
        I właśnie na Mickiewiczu, tym filarze polskiej kultury niematerialnej, o którym
        inny wieszcz, Zygmunt Krasiński, powiedział: "My z niego wszyscy", skupiła się w
        latach ubiegłych żarliwa dyskusja na temat "czystości". Nie chodziło tylko o to,
        że do Adama przyznają się Litwini i Białorusini, bo największy poeta polski żył
        na Litwie i czuł się Litwinem, a nie mieszkańcem Korony, a urodził się na
        Nowogródczyźnie. Poszło o krytycznoliteracki wywód w eseju prof. Artura
        Sandauera pt. "Nie czy, lecz po co ťZ matki obcejŤ (Próba psychoanalizy Adama
        Mickiewicza)". Sandauer podniósł kwestię pochodzenia matki poety, wywodząc jej
        rodzinę Majewskich z ochrzczonych Żydów, tzw. frankistów. O pochodzeniu matki i
        samego Mickiewicza miały też świadczyć rozmaite kabalistyczne interpretacje
        twórczości poety, choćby liczba 44 ze słynnego monologu Konrada.
        Należy się kilka słów wyjaśnienia w kwestii frankistów, bo historia tej sekty
        dostarczyła już wielu powodów do rozmaitych spekulacji. Członkowie utworzonego w
        1755 r. przez Jakuba Franka ugrupowania mistycznego otrzymywali od króla
        szlachectwo w zamian za przejście na katolicyzm i przyjmowali nazwiska od nazwy
        miesiąca, w którym się ochrzcili - czyli najczęściej byli to Majewscy, Lipcowie,
        Marcowie, Grudniowie, Styczniowie, ale także Krzyżanowscy, czyli nowi pod
        krzyżem. Przez pewien czas - nawet do początków XIX w. - potomkowie frankistów
        zachowywali kulturową i genetyczną odrębność, mieli zakaz zawierania małżeństw
        mieszanych, ale z czasem i ta ostatnia tama puściła. Potomkowie frankistów,
        nierzadko dobrze wykształceni i zamożni, w liczbie co najmniej kilkuset tysięcy
        weszli w skład polskiej elity na pełnych prawach.
        Po eseju Sandauera rozpętała się prawdziwa burza. Na czele przeciwników "matki
        obcej" stanął wybitny historyk literatury prof. Konrad Górski, który używając
        licznych dowodów i argumentów, obalił tezę, jakoby Barbara z Majewskich
        pochodziła z neofitów. Krótko mówiąc, ustalił, że Barbara nie pochodziła "z tych
        Majewskich", tylko z innych, samo zaś brzmienie nazwiska nie jest przecież
        wystarczającym dowodem, by uznawać każdego Majewskiego za osobę pochodzenia
        żydowskiego.

        Cdn.
        • 1fatum Re: Ile jest Polaka w Polaku 16.03.10, 21:33
          Ciąg dalszy:

          Problem z rodowodem Mickiewicza jest jednak o wiele poważniejszy, bo niektóre fakty, choćby data i miejsce urodzenia Adama, są dziś nie do ustalenia z uwagi na brak źródeł. Sporą część dokumentów, listów i innych materiałów itd. zniszczył i spalił jego syn i biograf Władysław Mickiewicz, w trosce o legendę swego ojca.
          Jakbyśmy mieli mało kłopotów z Mickiewiczem, analogiczna sytuacja dotyczy drugiego filara kultury Polski, geniusza muzycznego Fryderyka Chopina. Wszyscy wiemy, że nazwisko miał francuskie i ojca Francuza, ale muzykę komponował rdzennie polską, bo na Mazowszu, w Żelazowej Woli, a potem w Warszawie wychował się i do 19. roku życia przebywał. O rodzinie ojca Mikołaja i okolicznościach jego przyjazdu do Polski wiemy sporo, o rodzinie matki snuje się jednak tylko różne przypuszczenia. Chodzi o korzenie rodu Krzyżanowskich, z których pochodziła matka Fryderyka, Justyna. Współcześni biografowie Chopina nie wiedzą, jak się zabrać do tego tematu. Ponoć Krzyżanowscy byli potomkami frankistów. W liczącej 470 stron "Księdze sławnych muzyków pochodzenia żydowskiego" znanego historyka prof. Mariana Fuksa jest rozdział poświęcony twórcy mazurków. "Faktem jest, że Krzyżanowscy to typowe nazwisko neofickie", czytamy w jednym z akapitów. I to prawie cały dowód. Prof. Marian Fuks w posłowiu do swej książki zaznacza jednak, że termin "żydowskie pochodzenie" nie zawsze jest jasny i określony, ale wydaje mu się, że ukrywanie tego faktu, wstyd lub zażenowanie z tego powodu są anachronizmem. I w tym ma zupełną rację. "Ostatnimi laty - pisze - liczni, przeważnie młodzi ludzie właśnie szukają swoich żydowskich korzeni. Są one dla nich przedmiotem dumy i stanowią jakby duchową nobilitację".

          Znikające rasy

          Duma i poczucie zakorzenienia w polskiej społeczności, niezależnie od jej różnych domieszek, to wartość niezbywalna, indywidualna, która nie powinna rodzić żadnych konfliktów, tylko sprzyjać tolerancji i rozwojowi wiedzy o naszej wielowiekowej historii.
          Na koniec niech znów do głosu dojdą przedstawiciele nauki, antropolodzy, ekonomiści, statystycy i demografowie. Prof. Krzysztof Borysławski mówi: - Polski system emerytalny musi niedługo się załamać i tylko przyjmowanie młodych imigrantów może go uratować. Liczni imigranci na pewno przyspieszą proces zanikania ras. Jest to, moim zdaniem, jedyna sensowna możliwość ratowania się przed coraz bardziej ujemnym przyrostem naturalnym. Nasze społeczeństwo - podobnie jak w innych tzw. krajach cywilizowanych - starzeje się w zastraszającym tempie, a tym samym nie będzie komu pracować na nasze i tak już cienkie emeryturki.
          Może więc życzliwszym okiem powinniśmy spoglądać na różne egzotycznie wyglądające typy, które zaczynają traktować Polskę jak swój kraj. Choćby na społeczność wietnamską w Polsce, o której mówi się, że liczebnością jest już porównywalna z białoruską. Choć Wietnamczycy w sporej części traktują Polskę jako kraj tranzytowy, wielu z nich osiada na stałe. A zatem można przyjąć, że za parę dziesiątków lat nasz rodzimy typ subnordyczny będzie w większym stopniu laponoidalny niż dotychczas, ale w nagrodę wszystkim nam będzie się żyło lepiej i bezpieczniej.

          ____________________________________

          FENOMEN PRZYCIĄGANIA

          Prof. Henryk Samsonowicz, historyk

          Przez tysiąc lat naszych dziejów następowało mieszanie się różnych wpływów i narodów. Efekt jest taki, że wystarczy zajrzeć do książki telefonicznej, gdzie znajdziemy nazwiska pochodzące z wszystkich regionów Niemiec, Rosji, Węgier, Czech, Francji, Anglii, Szkocji. Już za czasów Mieszka I w naszym kraju osiedlali się Skandynawowie, mieliśmy liczącą niemal tysiąc lat silną imigrację żydowską i równocześnie z wyodrębnianiem się grup mniejszościowych następowała polonizacja, na czym korzystaliśmy wszyscy. Trudno nawet powiedzieć, czym sobie nasi rodacy zasługiwali, że najbardziej wyraziste postawy patriotyczne wyrażali ludzie o obcych korzeniach, tacy jak Linde, Traugutt, Kronenberg, Fergusson, Tepper i inni.
          I co ciekawe, to przyciąganie ludzi o obcym rodowodzie następowało nie tylko wtedy, gdy Polska była atrakcyjnym terenem do osiedlania, ale także wówczas, gdy utraciliśmy państwowość i Polska zniknęła z map Europy. To był niespotykany nigdzie indziej fenomen. W pewnych regionach Polski przemieszanie różnych nacji było silniejsze, np. na Pomorzu, na Śląsku, w Wielkopolsce, a także na kresach wschodnich, w innych nieco mniejsze, np. na Mazowszu, oczywiście z wyłączeniem Warszawy, ale tam z kolei był ogromny napływ ludności żydowskiej i niemieckiej w XIX w.
          • kubissreaktywacja Re: Ile jest Polaka w Polaku 16.03.10, 21:57
            Czytajta dokladnie to co wam Gorol Fatum podstawia .
            My Gorole zawsze mamy racje ..... :-)
      • berncik Re: Ile jest Polaka w Polaku 16.03.10, 21:48
        nie wiem czy jo ten artickel dobrze zrozumiou.Z tego co oni piszom .to ino
        Hitler jeszcze miou tako czysto rasa.Teraz mo jom Polska.
        Hitler miou Arie a co teraz som te.Jeszcze jedyn rodzaj Übermenschow
        nie strowia
        • bratjakuba Re: Ile jest Polaka w Polaku 16.03.10, 22:08
          berncik napisał:

          > nie wiem czy jo ten artickel dobrze zrozumiou.Z tego co oni piszom .to ino
          > Hitler jeszcze miou tako czysto rasa.Teraz mo jom Polska.
          > Hitler miou Arie a co teraz som te.Jeszcze jedyn rodzaj Übermenschow
          > nie strowia
          ---------------------------------------------------------------
          Przeca w nimieckej literaturze biograficznej Hitlera som te same wontki,
          że jego matka była z żydowskiego rodu.
          Moim zdaniym to som zabiegi określonych grup,kiere chcom powiedzieć,
          wy sie z nas nie śmiyjcie i nie dyskryminujcie bo wszyjscy pochodzymy od Adama i Ewy.
          Jak idzie o te polske rozważania,kiere sam cytuje Fatum to widać to jak na dłoni.
          Te teorie o pochodzyniu wszystkich sławniejszych ludzi od żydow-frankistow
          rozpowszechnioł niejaki Artur Sandauer taki polski Reich-Ranicki.
          W Niymcach podobnie postympuje tyn wyżyj wspomniany Literatur-Papst.
          Dlo niego ni ma inkszych autorow,ani literatury niemieckiej procz tej kiero polyli hitlerowcy.
          • 1fatum Re: Ile jest Polaka w Polaku 16.03.10, 22:15
            Cytatbratjakuba napisał:

            > Przeca w nimieckej literaturze biograficznej Hitlera som te same wontki,
            > że jego matka była z żydowskiego rodu.


            Już dawno zaprzeczono tym wojennym pomówieniom. Były one wyprodukowane na
            potrzeby czarnej wojennej propagandy.
            Obecnie nie pamiętam, kto był autorem i gdzie czytałem, ale jednoznacznie
            zaprzeczono pomówieniom o żydowskim pochodzeniu A. H.
        • 1fatum Re: Ile jest Polaka w Polaku 16.03.10, 22:11
          Cytatberncik napisał:

          > nie wiem czy jo ten artickel dobrze zrozumiou.Z tego co oni piszom .to ino
          > Hitler jeszcze miou tako czysto rasa.Teraz mo jom Polska.
          > Hitler miou Arie a co teraz som te.Jeszcze jedyn rodzaj Übermenschow
          > nie strowia


          Czy nie wynika z tego wniosek, że owi "czyści" rasowo Polacy weszli w niemieckie
          buty? Chyba nikt w Europie nie jest tak bardzo nacjonalistyczny.
          Może mamy do czynienia z podświadomą potrzebą dorównania pierwowzorowi.
          • berncik Re: Ile jest Polaka w Polaku 16.03.10, 22:23
            1fatum napisał:

            > Cytatberncik napisał:
            >
            > > nie wiem czy jo ten artickel dobrze zrozumiou.Z tego co oni piszom .to in
            > o
            > > Hitler jeszcze miou tako czysto rasa.Teraz mo jom Polska.
            > > Hitler miou Arie a co teraz som te.Jeszcze jedyn rodzaj Übermenschow
            > > nie strowia

            >
            > Czy nie wynika z tego wniosek, że owi "czyści" rasowo Polacy weszli w niemiecki
            > e
            > buty? Chyba nikt w Europie nie jest tak bardzo nacjonalistyczny.
            > Może mamy do czynienia z podświadomą potrzebą dorównania pierwowzorowi.
            >
            >
            fatum:Nie mogom se za wzorur wzonsc kogo inkszygo,kogo potym bydziemy gorszyc.?
          • bratjakuba Re: Ile jest Polaka w Polaku 16.03.10, 22:24
            1fatum napisał:

            > Cytatberncik napisał:
            >
            > > nie wiem czy jo ten artickel dobrze zrozumiou.Z tego co oni piszom .to in
            > o
            > > Hitler jeszcze miou tako czysto rasa.Teraz mo jom Polska.
            > > Hitler miou Arie a co teraz som te.Jeszcze jedyn rodzaj Übermenschow
            > > nie strowia

            >
            > Czy nie wynika z tego wniosek, że owi "czyści" rasowo Polacy weszli w niemiecki
            > e
            > buty? Chyba nikt w Europie nie jest tak bardzo nacjonalistyczny.
            > Może mamy do czynienia z podświadomą potrzebą dorównania pierwowzorowi.
            ----------------------------------------------------------------
            Nie wiem gdzie mieszkasz tak osaczony nacjonalizmem.
            Ja jakoś nacjonalistów nie spotykam.
            Mam też krewnych i znajomych na Dolnym Śląsku,
            którzy choćby ze strachu powinni być nacjonalistami a tam u nich tego ani śladu.
            Pochodzą ze Lwowa deklarują się jako Polacy a wszystkie dzieci kształcą i
            osiedlają w Niemczech.
            Tak naprawdę zdeklarowanych nacjonalistów spotykam głównie na tym forum.
            • 1fatum Re: Ile jest Polaka w Polaku 16.03.10, 22:45
              Cytatbratjakuba napisał:

              > Nie wiem gdzie mieszkasz tak osaczony nacjonalizmem.
              > Ja jakoś nacjonalistów nie spotykam.
              > Mam też krewnych i znajomych na Dolnym Śląsku,
              > którzy choćby ze strachu powinni być nacjonalistami a tam u nich tego ani śladu
              > .
              > Pochodzą ze Lwowa deklarują się jako Polacy a wszystkie dzieci kształcą i
              > osiedlają w Niemczech.
              > Tak naprawdę zdeklarowanych nacjonalistów spotykam głównie na tym forum.


              Masz rację. Repatrianci przeżyli wypędzenia i w porównaniu z "miejscowymi"
              Polakami na ziemiach "wyzyskanych" są aniołami.

              Masz rację, na forum jest kilku "geniuszy" nacjonalistów.
              Jeżeli nie zauważasz nacjonalistycznych zachowań, to zmień okulary, albo
              okulistę. Wystarczy przeczytać wypowiedzi Internautów w "drażliwych" tematach na
              innych forach.
              Czy ostatni przypadek ze zbezczeszczeniem pomnika, to przejaw chrześcijańskiej
              miłości? Czy Młodzież "Weszpolska" według Ciebie ma internacjonalistyczne poglądy?

              Nie wymuszaj grzebania po sieci, aby wkleić kilkadziesiąt, albo i więcej
              przypadków nacjonalizmu.
              Przejdź się po miastach (Łódź w tym przoduje), by zobaczyć gwiazdy Dawida na
              szubienicy, Napisy Jude Raus!, Żydzi do gazu, itp., czy swastyki.
              Kto nie chce widzieć, lub udaje, że nie widzi, ten nie dostrzega patologii. W
              Łodzi są słynne akcje usuwania z murów nacjonalistycznych napisów.
              Czym jak nie nie nacjonalizmem są zamalowywane na Śląsku dwujęzyczne tablice z
              nazwami miejscowości?
              • bratjakuba Re: Ile jest Polaka w Polaku 16.03.10, 23:04
                1fatum napisał:
                > Jeżeli nie zauważasz nacjonalistycznych zachowań, to zmień okulary, albo
                > okulistę. Wystarczy przeczytać wypowiedzi Internautów w "drażliwych" tematach n
                > a
                > innych forach.
                > Czy ostatni przypadek ze zbezczeszczeniem pomnika, to przejaw chrześcijańskiej
                > miłości? Czy Młodzież "Weszpolska" według Ciebie ma internacjonalistyczne poglą
                > dy?
                >
                > Nie wymuszaj grzebania po sieci, aby wkleić kilkadziesiąt, albo i więcej
                > przypadków nacjonalizmu.
                > Przejdź się po miastach (Łódź w tym przoduje), by zobaczyć gwiazdy Dawida na
                > szubienicy, Napisy Jude Raus!, Żydzi do gazu, itp., czy swastyki.
                > Kto nie chce widzieć, lub udaje, że nie widzi, ten nie dostrzega patologii. W
                > Łodzi są słynne akcje usuwania z murów nacjonalistycznych napisów.
                > Czym jak nie nie nacjonalizmem są zamalowywane na Śląsku dwujęzyczne tablice z
                > nazwami miejscowości?
                ----------------------------------------------------------------
                Cytaty z forów to żaden argument,bo akurat internet jet magnesem przyciągającym
                dewiantów wszelkiej maści.
                Napisy jude raus albo gwiazdę Dawida na szubienicy widzę tez na płotach koło
                siebie ale widzę też kto je maluje.
                Malują zresztą nie tylko na pomnikach ale na każdej napotkanej dobrze utrzymanej
                czystej powierzchni.
                To ani nacjonalisci,ani antysemici bo nawet nie dorośli do nacji
                a jude kojarzy im się raczej z klubem sportowym niż rasą.
                Są po prostu nową,młodą generacją debili po debilnych rodzicach.

                • 1fatum Re: Ile jest Polaka w Polaku 16.03.10, 23:12
                  Cytatbratjakuba napisał:

                  > ----------------------------------------------------------------
                  > Cytaty z forów to żaden argument,bo akurat internet jet magnesem przyciągającym
                  > dewiantów wszelkiej maści.
                  > Napisy jude raus albo gwiazdę Dawida na szubienicy widzę tez na płotach koło
                  > siebie ale widzę też kto je maluje.
                  > Malują zresztą nie tylko na pomnikach ale na każdej napotkanej dobrze utrzymane
                  > j
                  > czystej powierzchni.
                  > To ani nacjonalisci,ani antysemici bo nawet nie dorośli do nacji
                  > a jude kojarzy im się raczej z klubem sportowym niż rasą.
                  > Są po prostu nową,młodą generacją debili po debilnych rodzicach.


                  Każde tłumaczenie jest dobre.
                  W podobny sposób kiedyś bagatelizowano A. H.

                  Przypominam polską mądrość przejawiającą się w porzekadłach: "Czego się Jaś nauczy, to Jan będzie umiał" i "Czym skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość trąci".

                  Oby nie było za późno dodam jeszcze jedno: "Lepiej na zimne dmuchać niż się sparzyć".
                  • bratjakuba Re: Ile jest Polaka w Polaku 17.03.10, 10:37
                    1fatum napisał:

                    > Oby nie było za późno dodam jeszcze jedno: "Lepiej na zimne dmuchać niż się sparzyć".
                    -------------------------------------------------------------------
                    Życzę efektywnego dmuchania.

                    • 1fatum Re: Ile jest Polaka w Polaku 17.03.10, 23:58
                      Cytatbratjakuba napisał:

                      > 1fatum napisał:
                      >
                      > > Oby nie było za późno dodam jeszcze jedno: "Lepiej na zimne dmuchać niż s
                      > ię sparzyć".
                      > -------------------------------------------------------------------
                      > Życzę efektywnego dmuchania.

                      BracieJakuba,
                      za bardzo Ciebie szanuję, aby się spierać. Masz wielką wiedzę i doświadczenie życiowe.
                      Nie oznacza to jednak, że mamy mieć podobne zdanie. Dla tego wybacz mi, że czasem będę na przekór tobie.
                      Czasem się zastanawiam - kim jesteś?
                      Ogromna wiedza, w tym medyczna.
                      Chylę czoła, choć jako przekorny der Teufel coś zmienię i przekręcę. Pewnie z dobroci swego serca mi wybaczysz.

                      Lubię się z Tobą spierać, bo to spór na argumenty i bez obelg.
    • stix Deutsche und Russische Banditen. 16.03.10, 22:13
      "Okupanci na ogół specjalnie wybierali na egzekucje wyróżniających się Polaków."
      • cirano Re: Deutsche und Russische Banditen. 17.03.10, 09:10
        No widzisz stix, a ciebie minyli!
        • kubissreaktywacja Re: Deutsche und Russische Banditen. 17.03.10, 15:40
          Internet przyciaga wiele rozych psychopatow i milosnikow odbytu jak 1Fatum . Gosc sie specjalizuje w odchodach

          A oto fatum z przed kilku lat bawiacy sie swoja pasja

          https://paski.org/paski/kupa.jpg
          • berncik Re: Deutsche und Russische Banditen. 17.03.10, 15:51
            kubissreaktywacja napisał:

            > Internet przyciaga wiele rozych psychopatow i milosnikow odbytu jak 1Fatum . Go
            > sc sie specjalizuje w odchodach
            >
            > A oto fatum z przed kilku lat bawiacy sie swoja pasja
            >
            > https://paski.org/paski/kupa.jpg


            Tak wyglado Polsko kultura, fajny robisz obraz.
            • kubissreaktywacja Re: Deutsche und Russische Banditen. 17.03.10, 22:06
              berncik napisał: > Tak wyglado Polsko kultura, fajny robisz obraz.

              --------------------------------------------------------------------
              Kliknij sobie tego linka i wtedy poczytasz polska kulture :-)


              forum.gazeta.pl/forum/w,34281,104688324,104688324,Czy_to_jest_normalny_G_o_r_o_l_czy_nie_.html
              • berncik Re: Deutsche und Russische Banditen. 18.03.10, 00:13
                fatum jest wporzadku^:Te swinstwa wypisujesz ty kubiss,nie rozumie
                dlaczego Admin ci na to pozwala.
                • socer-schlesier Re: Deutsche und Russische Banditen. 18.03.10, 00:18
                  DOKLADNIE.Admin spi.NIE ZYCZYMY SOBIE TAKICH ZBOCZENCOW.
                • 1fatum Re: Deutsche und Russische Banditen. 18.03.10, 00:24
                  Cytatberncik napisał:

                  > fatum jest wporzadku^:Te swinstwa wypisujesz ty kubiss,nie rozumie
                  > dlaczego Admin ci na to pozwala.


                  Ustąp choremu na umyśle "geniuszowi". Admin też ich olewa.
                  Już dawno przestałem dyskutować z debilami. Nie ma sensu. Owe byty będą istnieć
                  dotąd, dokąd inni będą z nimi dyskutować.
                  • socer-schlesier Re: Deutsche und Russische Banditen. 18.03.10, 00:32
                    1fatum sa pewne granice a nasz hans spi (abo sie smieje do rozpuku z naszego pajaca).
                    • 1fatum Re: Deutsche und Russische Banditen. 18.03.10, 11:50
                      Cytatsocer-schlesier napisał:

                      > 1fatum sa pewne granice a nasz hans spi (abo sie smieje do rozpuku z naszego pa
                      > jaca).


                      Również uważam, że można się bawić cudzą głupotą, jednak są granice, których się
                      w głupocie nie przekracza.
                      "Geniusze" systematycznie obrażają, znieważają i poniżają nie tylko poszczególne
                      osoby, ale czynią to ze względu na narodowość.
                      Nie sądzę, aby Admin się śmiał, czy spał. On jest zbyt dobry i życzliwy. Na
                      innym forum dawno by zapomniano, że ktoś taki jak "geniusze" pisał.
            • socer-schlesier Re: Deutsche und Russische Banditen. 17.03.10, 23:57
              wiadomosci.onet.pl/2143132,12,to_bylo_jasne__ukradli_ci_auto_-_jedz_do_polski,item.html
              • socer-schlesier Re: Deutsche und Russische Banditen. 17.03.10, 23:59
                KUBIS JESTYS OBRZYDLIWY.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka