Dodaj do ulubionych

Świątynia Pogańska we Wrocławiu

22.07.10, 18:31
"Świątynia Pogańska we Wrocławiu
Lata 30-te XI wieku, w tym czasie ma miejsce tak zwana reakcja
pogańska.

Biskupi wrocławscy uciekają do Smogorzewa a następnie do Ryczyna.

We Wrocławiu na Ostrowie Tumskim powstaje budowla, Świątynia
Pogańska o wymiarach 9 na 4,5 metra .część budowli była zdobiona od
wewnątrz dębowymi zaostrzonymi dranicami tworzącymi palisadę.
Odnaleziono jedną z takich desek ukrytą pod ziemią(na celowe ukrycie
wskazuje fakt ,że wszystkie inne były specjalnie wycięte a ta
wyrwana i schowana w całości).

Odnaleziona deska ma swoje odpowiedniki w budowlach kultowych
Połabszczyzny ,Zwłaszcza w Świątyni w Gross Raden , inne zdobienia
ścian wnętrza budynku to plecionka,której resztki również odkryto.







Czas powstania budowli datuje się po badaniach
dendrochronologicznych na póżną jesień 1032 do wczesnej wiosny 1033
roku. W środku Świątyni odkryto również ofiarę zakładzinową pod
belką podwalinową była to złożona w ofierze czaszka końska)pod belką
odkryto również naczynie ceramiczne. Wewnątrz znaleziono liczne
fragmenty tkanin takich jak jedwab, len, wełna. . Odkryte tkaniny
przewyższają swoją jakością jak i liczebnością znaleziska w innych
wykopach wrocławskich. Cechą szczególną Światyni są zwłaszcza jedwab
i złotogłów (nasuwa się skojarzenie ze Światynią Świętowita w
Arkonie). Niestety nie odnaleziono posągu, dlatego nie wiemy jakiemu
Bogu została poświęcona ta Świątynia .Czas funkcjonowania tego
ośrodka kultu trał dość długo jak na tamte warunki bo do roku 1057.
Więc przeszło dwadzieścia lat . Kroniki zwłaszcza czeskie
informują ,że w tym czasie kościoły stały puste , księża zostali
albo wymordowani albo wypędzeni, lecz nie było przypadków okradania
kościołów więc powód powstania był czysto religijny ,pokazał ,że
naród pragnął powrotu do wiary ojców i mimo , że region był już
formalnie dawno schrystianizowany to fakt ten dotyczył właściwie
tylko dworu i duchowieństwa. Ludność Śląska była wciąż silnie
związana z kultem Słowiańskim"

jak cos o tym mocie to dowejcie sam.

Obserwuj wątek
    • nordic30 Re: Świątynia Pogańska we Wrocławiu 22.07.10, 19:54
      Oj ile zla wyrzadzilo wczesnechrzescijanstwo :(
      Nie dziwie sie ,ze powrocili do kultu dawnych Bogow.
      Czlowiek w tamtych czasach byl bardziej uduchowiony,niz to sie
      wydaje lepszemu pierwszemu konsumentowi = odpustowej tandety w stylu
      pacpatronow czy wiatraczku na patyku :D

      Byc moze zaleta chrzescijanstwa jest to,ze uchronilo Europe przed
      Islamem.Ale kto wie ,czy tez nie moglo byc na odwrot.Chrzesijanstwo
      jak Komunizm swoich "swietych"musi miec.w imie krzyza,tak jak w imie
      sierpa i mlota podbijano swiat.Pozniej co sie wyrownalo.To oba
      systemy nie lubialy Zydow.A takze podbily pol swiata.Ale ok nie chce
      zbaczac z tematu.Poganska filozofia byla na tyle uszlachetniona ,ze
      rownala wszystkie istoty mieszkajace na Ziemii.Czcili nature i jej
      prawa.Harmonia Swiata wg pogan polegala na prostym rytmie zycia i
      jasnych regulach.Czcijmy slonce ,bo od Niego wszystko sie
      zaczelo.Czcijmy deszcz,bo gasi susze..Natura jest uduchowiona.Matka
      Ziemia jest zywa - daje zycie.
      • szwager_z_laband Re: Świątynia Pogańska we Wrocławiu 22.07.10, 19:57
        Willi o naszym Bogu sie godo ze wszysko nim jes w kouo nos.

        Czi to niy to samo?
      • nordic30 Jezus Chrystus powiedzial 22.07.10, 20:07
        Nie budujcie swiatyn,bo mnie znajdziecie wszedzie.
        Poganie ogradzali tylko swiete Deby.wiedzieli,ze Boga znajda
        wszedzie.I to mi sie podoba ten koncept Bog jest w Nas ,a My w NIm.

        Wiadomo,ze spoleczenstwo w drodze ewolucji.Produkuje rozne
        rzezby,malowidla,naczynia.I to jest cecha intelektu,ktory dojrzewa.
        Sztuka !!!!! w pozniejszym czasie znalazla ona ozwierciedlenie w
        kultach.Rzezbiono Swarozyca,Thora,Marsa,Dzeusa itd

        Jednakze Kosciol poszedl ich sladem.Czy zatem malowidla
        sakralne,rzezby Jezusa.To nic inego jak kultowanie tradycji
        poganskich ?
        Tylko,ze ten ma jedna glowe ,a drugy cztery ???A przesady ??,sposob
        chowania bliznich ?Budowania swiatyn na miejscu starych swiatyn
        poganskich ????Dni swiateczne ???Boze narodzenie w miejscu
        przesilenia zimowego ??noc swietego Jana = przesilenie letnie ???

        Tylko tyle ,ze poganie nie mieli biskupow i calej rzeszy
        ksiezy,pralatow ????


        Zyjemy dalej w sredniowieczu.A kulture wieku sredniego niesie
        Kosciol,ktory na dodatek jest panstwem w panstwie.

        Duzo rzeczy mogliby sie nauczyc od swoich poganskich
        przodkow .Dzisiejszy Katolicy
        • szwager_z_laband Re: Jezus Chrystus powiedzial 22.07.10, 20:12
          Willi ludzie zawsze bydom ino i aze ludzmi, z wszyskimi ich wadami i
          grzychami - keby tak niy bouo niy bouo by religii
          • nordic30 Re: Jezus Chrystus powiedzial 22.07.10, 20:35
            nie rozumie czegos takiego jak grzech.
            Czlowiek wlasnie tak jak piszesz = niedoskonaly
            Ale zyje po to ,zeby zrozumiec swoje bledy i stawac sie lepszym i
            doskonalym.jak moge isc do obcej osoby i spowiadac sie .
            Natura sama mnie ukarze i sam wycagne wnioski.Bo zyje w jednym
            wielkim systemie zwanym wszechswiat.Powiem komus cos zlego,uslysze
            to od kogos innego.I napewno nie bedzie mi milo.I takich przykladow
            moge wymienic bardzo duzo.Nie bede dbal o innych.Natura tez o mnie
            nie zabada.Idac w strone takiej codziennej obserwacji zycia.Ucze sie
            wiecej,niz ksiadz mowiacy jedno i to samo z abony przez 50 lat

            A jak w sredniowieczu mogly byc odpusty za pieniadze ???
            • szwager_z_laband Re: Jezus Chrystus powiedzial 23.07.10, 08:29
              duzo je rzeczy z kerymi sie niy zgodzom, abo kere wedug mie som
              buyndne, ale mojyj wiary sie niy wyprza skuli czyis buyndow. A
              grzeszymy wszyske, cza se ino zdac z tego sprawa i starac sie byc
              lepszym - kedys mi jedyn ksiondz pedziou ze do spowiedzi chodzic i
              spowiadac sie to niy znaczy systymatycznie tam chodzic ale ino wtedy
              jak sie czuje wewnyntrzno potrzeba - do tego sie stosuja.
        • nordic30 Poganie 22.07.10, 20:21
          Wybierali najsilniejszych mezow do rzadzenia .Tak jak nakazuje
          nature,ze tylko silny przetrwa.A szlachtna rycerzy skad sie wziela ??
          Te rody od poganskich wiekow byly bitne.A ariowie napewno byli
          potomkami jakiejs nieznanej wczesniej historykom wysoko rozwinietej
          cywilizacji.Dzis nie wierze nikomu,ani oficjalnej historii,ani
          kosciolowi... Bo wszystko jest falszem i obloda.Religia to narzedzie
          manipulacji ,klamstwa i falszerstwa.Katoliccy duchowni tak sie
          chwala ,ze w kazdej dyskusji potrafia zgasic swiadkow Jehowy..


          Ale dlaczego nie pochwala sie jednym ???
          Ciekawe kto wie wiecej o czlowieku ,przyrodzie,wierze,swiadomosci =
          Dalajlama,czy taki pierwszy krzykacz z radia maryja Rydzyk ????
          • ballest Re: Poganie 22.07.10, 20:46
            Dlo mnie ciekawostkom jest, a to napisou nie yno brat Jakuba ale tysz Davies we
            Mikroksmosie, ze Slask bou wtedy Czeski od 1034-1054 w rynkach czeskich, pisze
            tysz, ze Biskupi Vratslavski schroniyli se do Smogorzowa a potym do Ryczyna,
            czyli Cesi sie wcale tym Buntem nie intresowali?
            Davies pisze tysz, ze od 1163 roku Slask stou sie odrebnym ksiestwem cesarskim!
            • bratjakuba Re: Poganie 22.07.10, 22:47
              ballest napisał:

              > Dlo mnie ciekawostkom jest, a to napisou nie yno brat Jakuba ale tysz Davies we
              > Mikroksmosie, ze Slask bou wtedy Czeski od 1034-1054 w rynkach czeskich, pisze
              > tysz, ze Biskupi Vratslavski schroniyli se do Smogorzowa a potym do Ryczyna,
              > czyli Cesi sie wcale tym Buntem nie intresowali?
              > Davies pisze tysz, ze od 1163 roku Slask stou sie odrebnym ksiestwem cesarskim!
              >

              ----------------------------------------------------------
              Z tym czeskim i polskim Ślonskym to były durch komedyje.
              Przemyslidzi czescy zdołali prziłonczyć te ziymie do swojego panstwa
              dzięki ustanoeieniu w 973 roku biskupstwa w Pradze.
              Jednak w nastympnych latach nastompiyło osłabienie potegi Przemyślidow a Polska
              po przijynciu chrztu pod panowaniem Mieszka I
              rosła w siłę.
              Ta przewaga zwiększyła się jeszcze po ustanowieniu arcybiskupstwa w Gnieżnie,na
              grobie św.Wojciecha.
              Przemyslidzi cały czas najyżdzali ziemie ślonskie aż po Głogów,
              Krosno i Łużyce.Zwoływali w tym celu nawet wojska cesarskie.
              Jednak nie udało im się pokonać przewagi Mieszka a po tym jeszcze większej
              Chrobrego.
              Wreszcie Brzetysław I wykorzystał powstanie pogańskie we Wrocławiu.
              Jak widać miał dobre rozeznanie i sie interesował tymi ziemiami.
              Powstanie było krwawe.Prawie wszyscy mnisi i kapłani wrocławscy zostali zabici a
              biskup pod ochroną straży zdołał umknąćza Odrę i jej lewym brzegiem do Smogorzewa.
              W 1039 r.Brzetysław I pod pozorem,że udaje się do Gniezna po relikwie św.
              Wojciecha zajął ziemie wokół Wrocławia(dla bezpieczeństwa podróży).
              Po przybyciu do Gniezna, wygłoszeniu kazania i otrzymaniu relikwii zwrócił się
              do papieża o uznanie powagi sytuacji i ustanowienia go-Brzetysława obrońcą wiary.
              Jednak cesarz Henryk III uznał tę grę za próbę oderwnia korony czeskiej z pod
              władzy cesarskiej i w zwycięskim pochodzie na wschód
              pokonał Brzetysława,który złożył mu hołd i obiecał podporządkować woli Henryka.
              Dalsze walki i potyczki czesko-polskie trwały nadal przez wieki.
              Przeważnie na parę lat ci potężniejsi z polskich władzców
              zdołali kupić pokójz Czechami za daninę płaconą od Śląska.
              • szwager_z_laband Re: Poganie 23.07.10, 08:38
                tzw reakcja poganska to boua sprawa wiynkszo i jak sie poczyto o tym
                ze te resztki tyj poganskyj swiontyni miauy cechy pouabske to sie to
                wszysko razym zgodzo - a Czechy jak sie niy myla to to ino
                wykorzystauy
          • nordic30 zycie 22.07.10, 21:08
            ja to sobie zawsze tak tlumacze :)
            Jestem swiadomoscia odziana w skore.Moja swiadomosc jest
            nieskonczona i wieczna.Ogolnie to pochodze ze swiata duchowego.Ten
            swiat nie jest na koncu wszechswiata.Tylko poprzeciwnej stronie = w
            srodku mnie.Tak tam jest furtka :)Moi opiekunowie czyli
            nauczyciele.Egzaminuja mnie po smierci.Ja to zazywam skonczona klasa
            w Wielkiej akademii Nauk Swiata Duchowego.Przed smiercia po
            konsultacji z moim Belfrem wybralem fakultet czlowiek.Jednym z
            tematow moich ulubionych jest np milosc,przyjazn itdZ innych
            przedmiotow ,ktorych nie lubie jest smierc
            bliskich,nieszczescie,krzywda.Jednak wszystkie te przedmioty musze
            zaliczyc,zeby moj nauczyciel musial wystawic dobra ocene.W tej
            wielkiej akademii nauk.Nie ma prozniactwa.Bo kazdy zyje na swoj
            rtachunek i musi pracowac zeby przezyc.Sa praktyki,sa dni wolne i sa
            dni na nauke.Duchowne grono pedagogiczne i dyrektor szkoly Bog.Tak
            zabezpieczyli ta moja nauke,ze nie moge isc na wagary albo uciec ze
            szkoly.bo nie mam pewnosci ,ze po smierci jest zycie.A wszystko na
            czas tej ziemskiej nauki.Wymazano mi z pamieci.Bog i belfrowie sa
            naukowcami,ktorzy dalej pracuja nad ta szkola.Po cichu ,gdy ja nic
            nie widze.Wymyslaja nowe gatunki drzew,zwierzat...My to zwiemy =
            ewolucja.A to z gory zaplanowany proces.Nie wiem kim bylem w
            poprzednim zyciu.Bo oceny ,ksiazki,zeszyty sa w pokoju
            nauczycielskim.O ktorym nic nie pamietam = celowo.

            Jednak Oni wiedza dobrze,ze ja sie zorientuje jaka jest prawda w 30
            roku zycia.Mam pierwiastek Boski w sobie i swiadomosc,ktora jest
            zredukowana do poziomu 1%.Tak :)ta tajemnice zostawie dla siebie.

            Gdy ubrano mnie w mundurek szkolny = nowy hmm.my ludzie zwiemy go
            skora.Nigdy nie lubialem mundurkow,bo je musialem nosic.Byly
            brzydkie ,niebieskie itd.Tak jak nasza skora jest niedoskonala,cialo
            nieproporcjonalne.Kazdy chce zdjac ten mundurek = cialo.I nosic to
            co zawsze chce :))))Gdy szkola daje popalic uciekamy,ale nie mozna z
            jej uciec.Trzeba odbebnic swoje.Hmmm Nastepna rzecz.Ci ,ktorzy nie
            potrafia sie sami uczyc.Potrzebuja dobrego kolegi ,ktory sie lepiej
            uczy ,bo np jest ciut starszy.Czasem daje nam sciagnac przy
            klasowce.Chodz on sam sie jeszcze uczy.Ta osoba to Twoj
            rodzic,brat,moze ksiadz,albo inny duchowny.Niepokoi Cie jedno
            wszystko sie powtarza ,pory roku,godziny,dni miesiace .To taki
            pewien cykl.Myslisz...zauwazam ,to meczy mnie to,nic mnie juz nie
            fascynuje ,bo wszystko umie..Moj mundurek jest juz nie do noszenia =
            lata robia swoje.Czujesz,ze dni szkolne dobiegaja konca.I wtedy to
            nadchodzi............
            • bratjakuba Re: zycie 22.07.10, 21:41
              Sam cosik dlo nordic30 aby miol kaj medytować na temat absolutu jednostki.

              Rybnik - Góra Cerkiewicka.
              Górka Kościelna - wzniesienie położone w południowo-zachodniej Polsce, w
              województwie śląskim, na terenie miasta Rybnik przy zbiegu ulic Gliwickiej i
              Cegielnianej. Na wzniesieniu gdzie wg tradycji znajdowała się niegdyś miała
              pogańska świątynia zbudowano pierwszy rybnicki kościół - obecnie kościółek
              akademicki. W wydanym w 1922 r. "Krótkim zarysie historii miasta Rybnika" przy
              okazji opisu kościoła Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny czytamy: "(...)
              zbudowany prawdopodobnie (...) na miejscu pogańskiej kontyny, zamienionej podług
              tradycji na świątynię chrześcijańską przez pierwszego w tych stronach misjonarza
              Osława, ucznia św. Metodego.

              Jak to jest to miejsce na poczontku ulicy Gliwickiej po lewej stronie to
              pamiyntom,że na takij goreczce,podwyższyniu chronionym od ulicy murym oporowym
              ,stoła mało kapliczka a wokoł nij stare groby.
              Nie kozali sie tam dzieciom spinać bo miyszkały tam jeszcze stare straszma.
              • nordic30 Re: zycie 22.07.10, 21:53
                to prowda jest.Mutti mi to godala A mieszkali blisko cmentorza.
                A co wy z tom medytacja sztic ?

                • bratjakuba Re: zycie 22.07.10, 22:50
                  nordic30 napisał:

                  > to prowda jest.Mutti mi to godala A mieszkali blisko cmentorza.
                  > A co wy z tom medytacja sztic ?
                  -----------------------------------------------------
                  Co do medytacji.
                  Jak sie podziwio Dalaj Lamę to sie przeca samo nasuwo.
                  A takie miejce po pogańskej świontyni sie do tego nejlepszy nadowo
                  >
                  • bratjakuba Re:poganie 23.07.10, 20:10
                    Przy okazji opisu kościoła Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny czytamy: "/.../ zbudowany prawdopodobnie /.../ na miejscu pogańskiej kontyny (świątyni), zamienionej podług tradycji na świątynię chrześcijańską przez pierwszego w tych stronach misjonarza Osława, ucznia św. Metodego." To rybnickie podanie o "misji metodiańskiej" zgadza się z informacjami o chrystianizacji Śląska przez Państwo Wielkomorawskie w czasach świętych misjonarzy Cyryla (zm. 869 r.) i Metodego (zm. 885 r.). W drugiej połowie IX wieku to potężne państwo obejmowało oprócz Śląska także plemiona Wiślan (ziemie od Krakowa do Sandomierza). Na swych południowych zdobyczach Wielkomorawianie krzewili chrześcijaństwo także przy pomocy siły.
                    Potwierdza to dawny "Żywot św. Metodego": "Bardzo potężny książę siedzący na Wislich (plemiona Wiślan) urągał chrześcijanom i krzywdy im czynił. Przesłał mu więc (Metody) słowa: Byłoby dobrze synu gdybyś się ochrzcił dobrowolnie na swojej ziemi, bo inaczej będziesz w niewolę wzięty i zmuszony przyjąć chrzest na cudzej ziemi /.../ Tak się też stało." Źródło to potwierdza, że tereny dzisiejszej południowej Polski, w tym również Rybnik, przyjęły chrzest z Południa, z Wielkich Moraw. Musiało to nastąpić przed 906 rokiem, gdyż wtedy Państwo Wielkomorawskie przestało istnieć.

                    W oparciu o XII-wieczne opisy chrztu Pomorza Zachodniego, możemy sobie odtworzyć przypuszczalny przebieg "Chrztu Rybnika". Mogło to być około 900 roku. Do osady przyjechało kilka bądź najwyżej kilkanaście osób. Rybnicką misją miał według tradycji kierować mnich Osław, uczeń św. Metodego. Do pomocy mógł mieć jednego bądź dwóch braci zakonnych, paru zbrojnych oraz kilka osób do posługiwania. Mnisi i zbrojni jechali konno, zaś służba siedziała na wozie, na którym znajdował się potrzebny do misji sprzęt. Po przybyciu misjonarze udawali się na miejsce lokalnego kultu pogańskiego. W Rybniku miało to być na górce, u zbiegu ulic Gliwickiej i Cegielnianej. Legenda mówi, że stała tam kiedyś "pogańska kontyna". Wydaje się jednak mało prawdopodobne, aby w tak małej rybnickiej osadzie była pogańska świątynia. Prawdopodobnie rosły tam stare "święte drzewa", obok których mógł być wielki kamień bądź posąg jakiegoś słowiańskiego bóstwa np. Świętowita, pod którym nasi przodkowie składali duchom ofiary w postaci miodu, mleka, jajek, ryb czy mięsa. Misjonarze udawali się właśnie na takie miejsce kultu, zaś ciekawi prarybniczanie zbiegali się z okolicznych chat, by posłuchać nieznanych przybyszów. Na początku misjonarz, bądź któryś ze zbrojnych, informował zebranych, że przyjęcie nowej wiary jest zgodne z wolą ich księcia. Następnie tłumaczył, że bóstwa w które dotąd wierzyli są złymi duchami, diabłami i dawał rozkaz służbie, by toporami niszczyła pogańskie ołtarze, posągi i święte drzewa. Zatrwożeni słuchacze nie doczekawszy się zemsty swoich bóstw wnioskowali wtedy najczęściej, że nowy Bóg jest silniejszy i lepszy. W ten sposób tworzył się odpowiedni nastrój do nauczania, które trwało przynajmniej tydzień. Po tym czasie wszyscy przyjmowali chrzest. Na wszelki wypadek misjonarze mieli na wozach wielkie misy, które wkopywano w ziemię i napełniano wodą. W Rybniku jednak nie były one potrzebne, gdyż chrzczenie mogło odbyć się w jednym z wielu stawów lub w rzece Nacynie. Wszystkie uroczystości sprawowano wtedy zgodnie z obrządkiem metodiańskim w języku słowiańskim. Następnego dnia misjonarze odjeżdżali, zostawiając na dawnym pogańskim miejscu wielki drewniany krzyż. Z czasem na takich miejscach pierwszych misji budowano kaplice bądź kościoły parafialne. Niestety nie wiemy, jak głęboko po tej pierwszej misji chrześcijaństwo zakorzeniło się w Rybniku. Być może osada po 966 roku, "za polskich czasów", była ponownie chrzczona i to już w obrządku łacińskim. Ale jeżeli nawet była druga misja, to odbywała się ona na tej samej górce, na której powstał później pierwszy rybnicki kościół. Miejsce to nazwano z czasem "górką kościelną" bądź 'Górą Cerekwicką" ("cerkiew" znaczy "kościół").
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka