ballest 18.05.14, 11:29 Dzis genau przed 70 latami turysci Andersa zwiedzili jak pierwsi Ruiny opuszczonego przez Spadochroniarzy Heidricha Klasztoru Monte Cassino. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
cirano Re: 70 rocznica zwiedzenia Monte Cassino 18.05.14, 11:45 50 tys. allianckich ofiar, ale "ino" niycały tysionc Polakow... za to zwyciynstwo należy do nich! Kto lepij walczył, no kto? Odpowiedz Link
kikut5 Re: 70 rocznica zwiedzenia Monte Cassino 18.05.14, 19:36 Hitlerowcy zostali pokonani! Brawo Polacy! Wielki naród! Odpowiedz Link
ballest Re: 70 rocznica zwiedzenia Monte Cassino 18.05.14, 19:53 Pod Monte Cassino, Spadochroniarze wszystkie Bitwy wygrali, przynajmni tera to i w Polsce piszom. Odpowiedz Link
herbjelita Re: 70 rocznica zwiedzenia Monte Cassino 19.05.14, 11:22 A sam Poloki dali piszom o wielkim zwyciestwie i placzom jak to zle ich po wojnie Angliki potraktowali. wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/70-rocznica-zakonczenia-bitwy-o-monte-cassino/s244d Odpowiedz Link
ballest Re: 70 rocznica zwiedzenia Monte Cassino 19.05.14, 11:50 A to pisze Parker: "Czy istniała taktyczna konieczność ataku na sam klasztor? Nie sądzę. Leese tłumaczył Andersowi, że niezbędne było związanie niemieckich spadochroniarzy obroną klasztoru, aby odwrócić ich uwagę od głównego uderzenia w dolinie rzeki Liri. Na pozycjach atakowanych do 12 maja przez Polaków działały elitarne jednostki alianckie - i zostały dosłownie zmiecione. Zbocza zalegały setki ciał i wraków czołgów. Alianci próbowali praktycznie wszystkiego, aby zdobyć wzgórza. Bezskutecznie. Można spytać: dlaczego miało się udać Polakom? Efekt: ogromna liczba ofiar, żadnych zdobyczy. A drugi atak, wieczorem 16 maja, był moim zdaniem posunięciem całkowicie politycznym. W rejonie klasztoru pozostało nie więcej niż 200 niemieckich spadochroniarzy. Ale wciąż mogli zadać nacierającym ciężkie straty. Koniec końców, klasztor został właściwie opuszczony, a nie zdobyty szturmem. Nie wierzę, żeby komukolwiek udało się go zdobyć. Nie sposób było do niego wtargnąć inaczej niż przez wąskie przesmyki, gdzie mieściły się niewielkie oddziały wystawione na morderczy ostrzał z ruin. Gdy patrzymy na pomnik Polaków, trzeba pamiętać, że umierali, aby stworzyć legendę, nie dla celów operacyjnych czy strategicznych. Zabici we Włoszech to zmarnowane ofiary. " Odpowiedz Link
ballest Re: 70 rocznica zwiedzenia Monte Cassino 19.05.14, 11:56 ksiazki.onet.pl/zapomniana-bitwa-niezapomniani-polacy/57c9s Odpowiedz Link
ballest Re: 70 rocznica zwiedzenia Monte Cassino 19.05.14, 11:57 schlesien.nwgw.de/foto/thumbnails.php?album=110 Odpowiedz Link
berncik Re: 70 rocznica zwiedzenia Monte Cassino 20.05.14, 11:54 Ballest :Tys je fest do Ojca podobny ,nie poradziou by se zaprzec. Odpowiedz Link
ballest Re: 70 rocznica zwiedzenia Monte Cassino 20.05.14, 13:27 ale napewno uech nie je taki "jähzornig" jak mu Wehrmacht napisou w Zeugnisie schlesien.nwgw.de/foto/albums/userpics/thumb_1bubi.jpg Odpowiedz Link
ballest Re: 70 rocznica zwiedzenia Monte Cassino 20.05.14, 13:29 schlesien.nwgw.de/foto/displayimage.php?album=110&pos=1 Odpowiedz Link
ballest Re: 70 rocznica zwiedzenia Monte Cassino 23.05.14, 10:12 Wic o Monte Cassino, co zawsze ojciec opowiadou: Antek i Francek walczyli pod Monte Cassino. Antek godou do Francka , ej jak to jest, tys juz bou 3 razy na Heimat - urlopie a jo ani razu - Antek to musisz pojsc na Zwiady i pora Anglikow albo Polokow przyniesc, to tysz dostaniesz za nagroda Heimaturlop! Dobrze Francek to jutro idymy na zwiady , bo mom Heimweh do moji Hyjdle No i poszli na te Zwiady. Naroz Antek wolou: Francek jo tu mom 5 Anglikow - Antek- to musisz ich yno do mnie przywlec - Ja, ja, Ciebie se fajnie godou- Oni mnie ale nie chca puscic. Odpowiedz Link
1fatum Re: 70 rocznica zwiedzenia Monte Cassino 23.05.14, 10:45 Treść powielana w Necie, choć brzmi niczym makabryczny dowcip, to jednak oddaje realia tamtych wydarzeń: John Ellis pisze o niewiele wartym zwycięstwie okupionym ogromnymi stratami, między innymi cytując taki dialog: „Młody amerykański strażnik zapytał niemieckiego jeńca: - Jeśli jesteś taki twardy, to dlaczego ty jesteś w niewoli, a ja cię pilnuję? - Niemiec opowiedział, jak dowodził sześcioma 88-milimetrowymi działami, strzelającymi do nadciągających amerykańskich czołgów. Amerykanie ciągle wysyłali drogą kolejne czołgi, a Niemcy nadal je unieszkodliwiali. W końcu – wyjaśnił Niemiec – nam zabrakło amunicji, a Amerykanom nie zabrakło czołgów.” ( John Ellis - Cassino: The Hollow Victory) Odpowiedz Link
cirano Re: Logicznie o Monte Cassino 25.05.14, 08:46 A i takie "kwiatki" w Polsce; Uchwale Rady Miasta Siemiatycze, opublikowanej w Dzienniku Urzędowym Województwa Podlaskiego nr 66, z 2 lipca 2003 roku, czytamy, że w Siemiatyczach znajduje się ulica… Obrońców Monte Cassino. Tymczasem – co wiadomo już po podstawówce – obroną Monte Cassino zajmowała się niemiecka 10. Armia, a atakiem 2. Korpus Polski pod dowództwem generała Władysława Andersa. Nie odwrotnie! Odpowiedz Link
1fatum Re: Logicznie o Monte Cassino 25.05.14, 09:06 To było kiedyś głośne. Najsmaczniejszy kąsek upichcono w redakcji "NIE" mając na uwadze niedouków z Siemiatycz. Powołano fikcyjne Stowarzyszenie Obrońców Monte Cassino Poniżej mamy odpowiedzi polityków: Dzień dobry! Stowarzyszenie Obrońców Monte Cassino jest organizacją kombatancką, zrzesza obrońców Monte Cassino, ich rodziny i sympatyków. Chcielibyśmy poprzeć Pana/Panią i Waszą opcję polityczną. W tym celu wystosujemy odezwę do naszych członków, aby na Was głosowali. Ponieważ uczynienie tego bez zgody Pani/Pana wydaje się nietaktem, zwracamy się z prośbą o opinię i akceptację takiego naszego działania. Oto, co usłyszeliśmy w odpowiedzi: Biuro szefa sztabu wyborczego PO, Jacka Protasiewicza: Bardzo chętnie, oczywiście. Proszę przysłać treść odezwy, to umieścimy na naszej witrynie. Dr Joanna Mucha, dwójka z Lublina: To wy się jeszcze pytacie? Pewnie, że tak. Jeszcze na stronie informację umieszczę, pochwalę się waszym poparciem. Julia Pitera, chodząca antykorupcja: No, wspaniale, cudownie! Absolutnie! Bartosz Arłukowicz, jedynka ze Szczecina: Oczywiście, że tak. Jestem wdzięczny, to jest cenna inicjatywa. Gdzie macie siedzibę i ilu członków? Aha. W walce o ideały liczy się każdy głos! Izabela Mrzygłocka, jedynka w Wałbrzychu: To będzie dla mnie zaszczyt. Joanna Kluzik-Rostkowska, jedynka w Rybniku: Jestem zaszczycona! Yyy... W zasadzie zaskoczona. Obrońcy Monte Cassino? Chyba atakujący? Pierwszy punkt dla partii rządzącej. Ogólna ocena z historii: 1+. Eugeniusz Grzeszczak, szef sztabu wyborczego: Jestem zdecydowanie na tak i dziękuję za życzliwość, gdyż jest to inicjatywa, której bym się nie spodziewał. Oczywiście, Stowarzyszenie Obrońców Monte Cassino, jako popierające PSL, jest pożądanym elektoratem. Władysław Kozakiewicz, mistrz olimpijski w skakaniu na kiju, jedynka PSL w Warszawie: Oczywiście, zdecydowanie się zgadzam. To było by antypolskie, gdybym odmówił. Od małego znam historię, byłem parę razy pod Monte Cassino, składałem kwiaty. Mój wujek tam nawet walczył. Dziękuję. Sławomir Świerzyński, kandydat PSL z okręgu płockiego, lider zespołu Bayer Full: Oczywiście, jestem na tak. Rozmawiałem nawet ostatnio z księżmi na temat Monte Cassino. Jestem bardzo zaszczycony i nie wiem, co powiedzieć. Podczas ostatniej wizyty we Włoszech zamierzałem odwiedzić Monte Cassino oraz Castel Gandolfo. Niestety, brakło czasu. Tomasz Poręba, szef sztabu: O! Proszę na mejla przesłać i ja to prześlę dalej. Antoni Macierewicz, historyk: Bardzo się cieszę, oczywiście się zgadzam i dziękuję za poparcie oraz zaufanie. Taką inicjatywę oczywiście aprobuję i nie mam nic przeciwko temu. Zbigniew Girzyński, historyk, wykładowca akademicki: Bardzo dziękuję, naturalnie się zgadzam, bo w obecnych czasach każde poparcie jest ważne i nie można go lekceważyć. Bardzo dziękuję i niezmiernie się cieszę. Małgorzata Gosiewska, wdowa po Edgarze, trójka w Warszawie: Wspaniale! Może jutro się spotkamy i omówimy szczegóły? Stanisław Wziątek, szef sztabu wyborczego: Chciałbym wiedzieć jednak coś więcej. Proszę o adres strony internetowej oraz treść odezwy. Po 2 minutach oddzwonił oburzony: Co?! Jakie to stowarzyszenie? Punkt wędruje do Sojuszu. Marek Wikiński, wiceprzewodniczący klubu: Bardzo nam będzie miło. Proszę o szczegóły na e-mail. Dziękuję. Paweł Poncyljusz, studiował historię, nie ukończył: Tak ja, jak i PJN jesteśmy zainteresowani. Te poparcie, choć nieznaczne liczebnie, w ogólnej wyborczej rozgrywce ma przecież znaczenie wielce symboliczne. Jak widać, o wstawiennictwo neonazistowskiego stowarzyszenia skłonnych była zabiegać większość polityków, z którymi się kontaktowaliśmy. Nie wnikano, co to za stowarzyszenie, kogo reprezentuje, jakie stawia sobie cele. Pragnący jego poparcia w większości nie życzyli sobie nawet podania adresu witryny internetowej ani nie pokusili się o przeanalizowanie jej treści. Powstaje pytanie, co – oprócz niedokładnej znajomości historii – wpłynęło na naszych drogich kandydatów, że przystali tak bezkrytycznie na ośmieszającą ich propozycję? Niewątpliwie nad zdrowym oglądem faktów wzięły górę przyzwyczajenia przesądzające o polskiej bezmyślności. Na ogół czcimy Bohaterów Monte Cassino, milcząco przyjmując, że byli nimi Polacy. W istocie w bitwie o klasztor alianci (Amerykanie, Brytyjczycy, Hindusi, Nowozelandczycy i in.) stracili ogółem 54 tysiące ludzi. Nie bez kozery trzeba też wytknąć, że niemiecka armia, która straciła w tych zmaganiach ponad 20 tys. głów, nie była palcem robiona. Do takiego wyczynu trzeba było niemałego bohaterstwa, zawziętości i siły charakteru, tyle że made in Germany. Drugim powodem, dla którego nasi rozmówcy tak łatwo poddali się mylącej sugestii, jest fakt, iż Polacy na ogół w każdej wojnie zbierali srogi wpierdol i musieli się bronić. Dlatego też najczęściej czcimy obrońców: Obrońców Westerplatte, Obrońców Tobruku, Obrońców Warszawy, Obrońców Częstochowy, Obrońców Modlina, Obrońców Poczty Gdańskiej, Obrońców Helu, Obrońców Bydgoszczy. Muszą być zatem też jacyś dzielni Polscy Obrońcy Monte Cassino! – podświadomie podpowiadał każdemu kandydatowi jego mózg. Dzielne Wojsko Polskie na ogół bowiem bohatersko nie atakuje – tylko przed czymś się bohatersko broni. Tłumaczy to naszych przyszłych posłów, ale nie usprawiedliwia. Prący do władzy powinien mieć umysł jasny, trzeźwy, krytyczny i niczym niezmącony. Nawet pies nie zawsze macha ogonem. Autorzy: Michał Marszał i Robert Jaruga Źródło: "NIE" nr 40/2011 Odpowiedz Link
ballest Re: Logicznie o Monte Cassino 25.05.14, 13:55 Widzisz jak sie Poloki na historii znaja. ;) Odpowiedz Link
1fatum Re: Logicznie o Monte Cassino 25.05.14, 14:35 Trzeba rozgraniczyć żołnierskie poświęcenie i chęć wykonania zadania. Przyszedł rozkaz i pomimo wiedzy, że za moment można zginąć jak ginęli koledzy, ten prosty żołnierz ryzykował życiem i za to należy się jemu chwała. Wyżsi dowódcy powinni pójść pod sąd za bezsensowne narażanie życia podkomendnych. Strategicznym celem było wyłączenie Włoch z teatru wojny i tego już dokonano. Późniejsze prowadzenie walki było zwykłą rzeźnią. Rzeźnią bez sensu i celu. W odniesieniu do Polaków (być może celowo) wytracono tych, którzy mogli się dopominać o zdobywanie Polski. Im mniej polaków, tym mniej kłopotów. Czym całkiem odmiennym jest celowa dezinformacja społeczeństwa o historycznych faktach. Przecież nikt nie podważa żołnierskiego poświęcenia i przelanej krwi. Wystarczyło zwyczajnie powiedzieć, że Niemcy się wycofali i polskie oddziały zajęły klasztor Monte Cassino. Na wojnie tak bywa. Jednak niektórym prawda nie przechodzi przez gardło i muszą ubarwić fakty. Z biegiem czasu prawda wyłazi na jaw i kłamstwo przypomina pierdnięcie w salonie. Odpowiedz Link
1fatum Re: 70 rocznica zwiedzenia Monte Cassino 27.05.14, 23:16 Chichot historii Za każde odtworzenie lub wykorzystanie słynnej polskiej patriotycznej pieśni „Czerwone maki na Monte Cassino” musimy płacić tantiemy Niemcom. Dlaczego? Bo prawa do utworu przejęła niemiecka kancelaria prawna Autor pieśni i żołnierze, którzy ginęli z rąk Niemców podczas II wojny światowej, muszą przewracać się w grobie. Znany polski kompozytor Lech Makowiecki na swojej najnowszej płycie chciał wykorzystać fragment jednej z najsłynniejszych polskich pieśni – „Czerwone maki na Monte Cassino”. Kiedy dowiedział się, komu musi za to zapłacić, doznał szoku. Okazało się bowiem, że prawa do tego utworu ma... niemiecka kancelaria prawna z Monachium, a tantiemy za wykorzystywanie melodii trafiają do organizacji GEMA, czyli niemieckiego odpowiednika ZAiKS-u – donosi Superstacja. Jak to się stało, że prawa do pieśni napisanej na cześć poległych we Włoszech z rąk Niemców polskich żołnierzy roszczą sobie właśnie potomkowie naszych wrogów? Otóż okazuje się, że autor pieśni, polski kompozytor i pianista Alfred Schütz, po wojnie wyemigrował do Niemiec, gdzie zmarł w 1999 roku. Ponieważ nie zostawił żadnych potomków, prawa do kompozycji przejęła monachijska kancelaria prawna reprezentująca autora za życia. Tekst linka Odpowiedz Link
cirano Re: 70 rocznica zwiedzenia Monte Cassino 28.05.14, 08:01 Tosz to jawne świętokradztwo! Na barykady Polaki, brońcie, hehe, swego! Odpowiedz Link
ballest Re: 70 rocznica zwiedzenia Monte Cassino 28.05.14, 17:01 polski kompozytor i pianista Alfred Schütz !! SCHÜTZ ;)))) polski kompozytor, byl takim Polakiem jak Gen.Anders. Odpowiedz Link
herbjelita Re: 70 rocznica zwiedzenia Monte Cassino 29.05.14, 13:55 Jak wiecie jestem juz czwarty tydzien na Rivierze. Dzisiej rano na RAI 5 pokazali godzinny program na temat Monte Cassino. Bardzo duzo czorno-biouych filmow pokazujacych te walki i naloty bombowcow na Monte Cassino. Wypowiadali se tam rozni profesorowie ale o dziwo ani jedyn nie wspomniou nic uo Polokach. Poczymu taki program nie wyswietli polsko telewizja. A mozno se bojom, ze ludzie by se prowda dowiedzieli jak to Poloki uopuszczone ruiny bohatersko zdobyli? Odpowiedz Link
heli34 Re: 70 rocznica zwiedzenia Monte Cassino 29.05.14, 15:15 Monte Cassino. Bohaterowie tych zmagań leżą na tamtejszych cmentarzach. Reszta to mięso armatnie. Ta bitwa to klęska strategiczna. Zauważcie,że od zajęcia Sycylii,niemieckie komunikaty wojenne brzmiały: Nasze wojska posuwają się wciąż naprzód na z góry upatrzone pozycje a Amerykanie tuż,tuż za nimi. Aż tu nagle wszystko stanęło. Miała związać wojska niemieckie i odwrócić uwagę od właściwego miejsca rozstrzygnięcia wojny - Normandii. Monte Cassino: styczeń - maj 1944. Lądowanie w Normandii - 6 czerwiec 1944. Włochom Monte Cassino kojarzy się z bombardowaniami aliantów i zbrodniami Arabów z francuskiego korpusu generała Juina. Jak Wom nie przeszkadzajom okruciyństwa i morderstwa wojenne to trza zaakceptować stwierdzenie ,że to oni-Korpus Arabski zdobyli Monte Cassino choć nigdy na tej górze nie byli. Wiele włoskich źródeł cytuje przemówienie, które miał wygłosić gen. Juin 14 maja 1944 roku, do swoich egzotycznych żołnierzy: „Za tymi górami, poza żołnierzami wroga, których zabijecie, jest rozległa ziemia, bogata w kobiety, wino i domy. Jeśli przejdziecie te góry, wasz generał przysięga wam, że to wszystko, te kobiety, te domy, to wino, wszystko, co znajdziecie, jest wasze. Przez 50 godzin. Możecie zabrać wszystko, zniszczyć wszystko i robić wszystko, co wam się żywnie podoba”. Zabijali wszystkich po drodze i korzystali w całej roxciągłości z przyznanych im "praw'. Ale od paru lat ta wojna toczyła się według zasad "spalonej ziemi". Nikt i nic się nie liczy oprócz zwycięstwa. Odpowiedz Link
herbjelita Re: 70 rocznica zwiedzenia Monte Cassino 29.05.14, 16:03 Heli, to bou film, ktory na mie w mlodych latach zrobiou najwieksze wrazenie. "La Ciociara" ze Sofijom Loren. Te obrozki pod koniec filmu, jak po zgwalceniu jej we kosciele przez Muzulmanow, o wtorych tys pisou i jej corki napotyko Amerykanow. Na koniec ta corka staje se kurwom. www.youtube.com/watch?v=bzb7VbO4Rj8 Odpowiedz Link
ballest Re: 70 rocznica zwiedzenia Monte Cassino 29.05.14, 21:08 Ciociora, to przeca przezwisko u nos , tera uech je PAFFFFFFFFFFFFFFFFFFf Na razie nie rozumiam nic ! Odpowiedz Link
heli34 Re: 70 rocznica zwiedzenia Monte Cassino 29.05.14, 22:09 ballest napisał: > Ciociora, to przeca przezwisko u nos , tera uech je PAFFFFFFFFFFFFFFFFFFf > Na razie nie rozumiam nic ! ############ Brakuje jeszcze PIFFFFF przed tym PAFFFFFFFF. La Ciociara znaczy zwyczajnie "Die Frauen", Kobiety. Odpowiedz Link
berncik Re: 70 rocznica zwiedzenia Monte Cassino 29.05.14, 23:56 Ballest : albos tego filmu nie widziou ,albos go w tym czasie jeszcze nie rozumiou.Jak tyn film we Polsce leciou bou zes jeszcze dosc mody. Odpowiedz Link
ballest Re: 70 rocznica zwiedzenia Monte Cassino 30.05.14, 09:15 Nie, tego filmu uech nie widziou, ale wiem, ze dziouchy co se za bardzo nie prowadzily nazywano w naszych stronach Ciociorami. Odpowiedz Link
ballest Re: 70 rocznica zwiedzenia Monte Cassino 30.05.14, 09:57 Dla scislosci, w francuskiej Armii Alphonse Juina nie walczyli Arabowie yno Berberzy, dlo nie kerych to nie jest wielkou roznica, ale prowda jest takou, ze Berberzy nie wladaja jezykiem arabskim i nie czuja sie Arabami. Moja kuzynka sie o tym przekonala, ona jest Kinderärztin i skuli tego zeby sie porozumiec z "arabskimi" dziecmi i ich matkami. Oczywiscie nic z tego nie wyszlo, bo ani jedna Berberka nie umiala po arabsku. Marokanczycy w Niemcach co najmni we Frankfurcie nie sa tysz Arabami tylko Berberami, a ciekawostkom jest ze prawie wszyscy pochodza z jednego miasta - Nador. Nador jest tez dzisiej najwiekszym miastem berberskim. Odpowiedz Link
ballest Re: 70 rocznica zwiedzenia Monte Cassino 30.05.14, 09:59 Mialo byc: Moja kuzynka sie o tym przekonala, ona jest Kinderärztin i skuli tego zeby sie porozumiec z "arabskimi" dziecmi i ich matkami poszla na kurs jezyka arabskiego Odpowiedz Link
1fatum Re: 70 rocznica zwiedzenia Monte Cassino 06.06.14, 23:00 Nie tylko bohaterowie z południa, ale i z północy po wojnie byli traktowani jak coś uciążliwego. Oto cytat z artykułu pod tytułem: Powojenne losy polskich bohaterów: "Polscy generałowie wyzwalający u boku Aliantów Europę Zachodnią, po wojnie zostali pozostawieni bez żadnego wsparcia. Zostawali więc sprzątaczami w fabrykach, nocnymi stróżami na budowach, portierami w hotelach. Generał Stanisław Sosabowski, dowódca polskich spadochroniarzy pod Arnhem, pracował do końca życia jako magazynier w fabryce. Generał Stanisław Maczek, dowodzący w czasie wojny dywizją pancerną, rozpoczął cywilną pracę jako sprzedawca, następnie został barmanem w hotelach "Dorchester" i "Learmonth" w szkockim Edynburgu - pisze w artykule dla WP.PL dr Tymoteusz Pawłowski. Żołnierzy, którzy zdecydowali się na powrót do Polski, czekał dużo gorszy los." Dziś intensywnie opalony men zza oceanu poklepuje po plecach licząc, że nad Wisła mają wrodzona amnezję i wcale się nie pomylił. Politycy przebierali nogami, jakby mieli w d***e owsiki. Później, nomen omen - "Murzyn zrobił swojej - Murzyn może odejść". Odpowiedz Link
ballest Re: 70 rocznica zwiedzenia Monte Cassino 18.05.21, 22:17 Dzis mija 77 rocznica polskiej kleski pod Monte Cassino ! Odpowiedz Link