1fatum
22.08.14, 10:29
Nie od dziś wiadomo, że Polacy nie mają z sąsiadami dobrych stosunków. Jak na ironię i wbrew twierdzeniom wielu, najlepsze stosunki są z Niemcami. Stosunek Czechów i Słowaków jest aż za dobrze znany. Mimo łaszenia się do Ukrainy, Polak jest tam postrzegany jako wróg. Chwilowo przydatny, ale wróg, któremu trzeba odebrać ukraińskie ziemie. Stosunki z Białorusią nieco się ucywilizowały, odkąd wuj $am przeniósł punk ciężkości na Ukrainę, ale są dalekie od poprawnych. Najbardziej spektakularne antypolskie działania są na Litwie. Nie wynikają one wcale z tego, że to tylko Litwini są źli, bo Polacy swoimi czynami zapracowali na niechęć.
W tym wszystkim mamy drugie dno.
Jeżeli każdy z wymienionych niechętny Polakom jako krajowi, życzliwe traktuje przysłowiowego Kowalskiego, kiedy ten postępuje zgodnie z zasadami kindersztuby, a nie wiedząc jak się zachować - zachowuje się przyzwoicie.
Do podsycania nienawiści i działania na szkodę Polaków pracują nieliczni o nacjonalistyczno-ultraprawicowych poglądach. Ich wypowiedzi, zachowanie i czyny rzucają cień na całą resztę. Najlepszym dowodem, że takie zachowanie nie dotyczy tylko społecznego marginesu, jest ostatnia propozycja Ryszarda C. z Parlamentu Europejskiego sugerującego, aby zniszczyć Rosję zmarginalizować rubla, jako walutę wymienialną. Nie dziwmy się później, że zło wraca zwielokrotnione, a sąsiedzi grają w grę "Wyzwól nas od Polaków".
*****************************************
Litwini grają w "Wyzwól nas od Polaków"
Na Litwie coraz bardziej popularna staje się nowa gra internetowa, w której uczestnik ma za zadanie "wypędzenie" Polaków z tego kraju. "Kto podburza Litwinów przeciwko Polakom?"- zastanawia się portal Radia "Znad Wilii”.
Jest to gra strategiczna, w której uczestnik jest obywatelem wybranego państwa, np. Litwy. Może sobie wybrać zawód: zostać politykiem, ekonomistą lub odważnym żołnierzem, który jest gotów oddać życie za ojczyznę. - Obecnie Litwa przeżywa ciężki okres, pomóż ojczyźnie, wyzwól nas od Polaków - apelują pomysłodawcy nowej gry.
Zdaniem znanego na Litwie publicysty Vidmantasa Waliuszaitisa, sprawą tą powinna się zająć prokuratura. - W obecnej sytuacji geopolitycznej takie sugestie są niedopuszczalne. Mogą prowokować do nienawiści na tle narodowościowym, a nawet do aktów przemocy, bo od gry tylko krok do rzeczywistości - mówi komentator.
Według wyników badań przeprowadzonych na wiosnę tego roku, prawie 27 procent Litwinów uważało Polskę za państwo wrogie, natomiast za państwo przyjazne Litwie - jedynie 12 procent.
Vidmantas Waliuszaitis mówi, że ze względów politycznych Polak na Litwie często jest postrzegany jako "osoba z pretensjami", ktoś, kto ciągle się czegoś domaga. Natomiast Rosjanie na Litwie są uważani za mniejszość mniej "problematyczną". Być może dlatego Litwini chętniej chcieliby mieć Polaka za sąsiada lub pracodawcę, ale na zięcia wybraliby Rosjanina, nie Polaka. Tak wynika z badań przeprowadzonych przez Instytut Badań Socjalnych.
Tekst linka