Biedny Chińczyk, bogaty Polak

    • 1fatum Re: Biedny Chińczyk, bogaty Polak 28.07.15, 20:45
      Dokończyłem oglądanie i jedyna refleksja jak mi się nasunęła, to ta:

      Chyba jest jasne, czemu Ślązacy chcą autonomii.
    • 1fatum Re: Biedny Chińczyk, bogaty Polak 29.07.15, 23:00
      Rodak pisze do prezydenta elekta:


      ekspert-specjalista : No to Panie BUDYŃ teraz do roboty ja przypomnę:

      - dołoży Pan na każde dziecko 500zł
      - nie dopuści do zamknięcia ani jednej kopalni i nie zwolni żadnego górnika
      - reaktywacja Stoczni w Szczecinie
      - przywróci poprzednie widełki wieku emerytalnego zamiast 67/67
      - (ubranka dla dzieci chce 0 stawki VAT) czyli zlikwiduje VAT8% (przepisy unii ubranka muszą mieć nałożoną najniższą stopę VAT w danym kraju)
      - obniży VAT do 22%,
      - da prace młodym i mieszkania socjalne na start jeśli założy rodzinę
      - dźwignie pensje pielęgniarkom i w samej służbie zdrowia przynajmniej x2
      - przewalutuje frankowiczów,
      - zwiększy 3 krotnie kwotę wolna od podatku,
      - podniesie renty i zwiększy emerytury,
      - podniesie najniższą krajową do poziomu UE,
      - podwoi nakłady na polską naukę
      - repolonizacja banków
      - nowe opodatkowanie hipemarketów i banków
      - lekarz i dentysta w każdej szkole
      - darmowe przedszkola
      - obniżenie CIT z 19 do 15% dla najmniejszych przedsiębiorstw zatrudniających min 3 osoby
      - wycofanie się z pakietu klimatycznego
      - stworzenie systemu obrony terytorialnej kraju z organizacji paramilitarnych
      - likwidacja NFZ
      - konstytucyjna ochrona lasów państwowych

      Tyle czasu minęło od kiedy jest pan nowym prezydentem, gdzie są pańskie obietnice?!
      • heli34 Re: Biedny Chińczyk, bogaty Polak 30.07.15, 13:36
        Autor chyba adres pomylił albo pochodzi z innego wymiaru albo Ty czytasz w tajnych odnośnikach.
        Bo co ma niby znaczy stwierdzenie ; Tyle czasu minęło od kiedy jest pan nowym prezydentem, gdzie są pańskie obietnice?!
        Elekt nawet jeszcze krzesła nie ma, nie mówiąc o siedzibie i żyrandolu wzorem miłościwie nam panującego.
        Metamorfozę przeżyjemy dopiero za tydzień

Pełna wersja