• cirano Re: Gomułka 29.12.18, 08:37
      Co do tego faceta, jest właściwie niewiele do powiedzenia Jego rządy to zwariowane lata w tamtym niby socjalizmie.
      To był raj do ku....y i złodzieja z legitymacją partyjną
      • 1fatum Re: Gomułka 29.12.18, 10:13
        Obecnie jest niemal tak samo. Piszę "niemal", bo choć nie ma już partyjnych legitymacji, a może dlatego, że ich nie ma, to kradną jak kradli, tyle, że znacznie więcej.
        • cirano Re: Gomułka 30.12.18, 16:20
          Kradną jeszcze więcej, zgoda. Jakoś bakcyla uczciwości Polak z mlekiem matki nie połknął, a wręcz przeciwnie.
          Zato innych cech mu nie brakuje
          • herbjelita Re: Gomułka 30.12.18, 20:13
            "Polska nie jest krowom dojnom" to nejwspanialsze zdanie tow. Gomolki. Przeszlo do historii.
            Dokladnie pamietam tamte czasy. Fatum dziekuje za wspomnienia. Gierkowa nowoczesnosc tez. Jak on w telewizji calowou bryle rudy zelaza z huty Katowice, to rozpowiadalem, ze on sie ta ruda udusi. I tak sie tez stalo.
    • iksis Re: Gomułka 02.02.19, 09:16
      Gomułka i Stalin

      Notatka

      22 stycznia 1981 r. rozmawiałem z Władysławem Gomułką. (...) O samym opracowaniu mówił niewiele. Ograniczył się do stwierdzenia, że omija ono najważniejszą jego zdaniem przyczynę sprawy odchylenia prawicowo-nacjonalistycznego w PRL, a mianowicie jego stosunki ze Stalinem. Stosunki te, jak powiedział, nacechowane były szeregiem rozbieżności, chociaż, ogólnie rzecz biorąc, układały się poprawnie. Opowiedział o kilku konkretnych sprawach.

      Pierwsza. W 1945 r. podczas pobytu w Moskwie interweniował u Stalina w związku z aresztowaniem przez władze radzieckie podziemnego kierownictwa obozu londyńskiego w Polsce (gen. Okulicki i inni). Gomułka argumentował, że było to pogwałcenie suwerenności Polski o konsekwencjach niekorzystnych dla PPR, dla rządu ludowego i dla samego Związku Radzieckiego. Stalin replikował: „Przemawiacie tak, jak gdybyście byli szefem wielkiego mocarstwa, a jesteście przywódcą słabej partii i słabego kraju, który my wyzwoliliśmy. Oni strzelali do naszych ludzi i my ich za to pociągniemy do odpowiedzialności”. Gomułka odpowiedział, że obóz londyński w większym jeszcze stopniu stosował terror wobec działaczy PPR i funkcjonariuszy władzy ludowej. Władze polskie także pociągnęłyby winnych do odpowiedzialności i ukarały surowiej być może niż władze radzieckie. Uniknięto by jednak przy tym komplikacji międzynarodowych i zarzutów o naruszenie suwerenności. Stalin zastanowił się i przyznał rację Gomułce, stwierdzając jednak, że za późno, aby sprawy te poprawiać. Rzecz w tym, powiedział, że „czekiści” to taki typ ludzi („takoj narod”), że jak już schwycą rybę za ogon, to ciągną ją prosto do kosza, a kosz tutaj, na Łubiance. Rozmowa później dotyczyła innych spraw. Przy pożegnaniu jednak wrócił do tematu i żegnając się powiedział: „Sierowa [szef kontrwywiadu radzieckiego] jednak zdejmę. Okazał się głupcem”.

      Druga sprawa. W 1947 r. G. poróżnił się ze Stalinem w sprawie charakteru planowanego „biura informacyjnego” partii robotniczych i komunistycznych. Początkowo propozycje statutu tej organizacji zmierzały praktycznie do odbudowy Kominternu. Gomułka się temu sprzeciwił, co spowodowało pewną modyfikację tych propozycji. Nie wyraził także zgody na lokalizację siedziby tej organizacji w Polsce. Podjęto decyzję, aby umieścić ją w Belgradzie.

      Trzecia sprawa. W kwietniu 1948 r. zgłosił się do Gomułki radca ambasady radzieckiej w Warszawie Władimir Jakowlew z listem Komitetu Centralnego WKP(b) w sprawie Jugosławii i z propozycją wspólnego wystąpienia z potępieniem Komunistycznej Partii Jugosławii. G. zareagował na to zdecydowanie negatywnie, ku przerażeniu Jakowlewa oświadczył, że to jest decyzja błędna i szkodliwa, która spowoduje rozłam w międzynarodowym ruchu. Dodał jednakże, że przedstawi te propozycje na Biurze Politycznym PPR i nie ma wątpliwości, że Biuro zgodzi się ze stanowiskiem WKP(b), gdyż większość jego członków udzieli poparcia każdej propozycji Stalina. Następnego dnia przedstawił propozycje radzieckie na Biurze i jednocześnie odczytał swoją notatkę z rozmowy z Jakowlewem. Minc skomentował to słowami: „Ostro sobie poczynasz”. Na moje pytanie, dlaczego zachowywał się tak wyzywająco wobec Stalina i wobec członków Biura, wyjaśnił, że chciał odejść z kierownictwa partii i nie brać odpowiedzialności za nowy kurs polityczny.

      Czwarta sprawa. Już po plenum sierpniowo-wrześniowym, jesienią 1948 r., został zaproszony przez Stalina do Moskwy na rozmowę. Rozmowa odbyła się w podmiejskiej willi i przeciągnęła się długo w noc. Początkowo obok Stalina brał udział w niej Beria. Stalin na wstępie oświadczył: „Pora kończyć wasze głupie polskie spory i powinniście wejść do Biura Politycznego polskiej zjednoczonej partii”. G. odpowiedział, że nie widzi możliwości uczestniczenia w Biurze wraz z Bierutem, Mincem i Bermanem. Beria zareagował na to agresywnie: „Jak śmiecie odmawiać, kiedy Stalin wam proponuje”. Stalin go uciszył: „Ty prokurator, lepiej byś milczał”. Przy następnym wtrąceniu się Berii do rozmowy Stalin go odprawił bez pożegnania mówiąc: „A ty prokurator lepiej stąd odejdź”.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka