borrrka
01.07.23, 23:12
Za tydzień obchody Zbrodni Wołyńskiej i to 80-lecie.
Niezwykle trudna sytuacja, do której tzw. politycy pis nie mają kwalifikacji - to przerasta ich możliwości intelektualne.
Jak dotąd jedna osoba znalazła klucz do takich problemów w relacjach z sąsiadami i był to prymas Wyszyński.
Ale dziś brak tak silnej indywidualności i możemy usłyszeć jedynie nieudaczny bełkot - nieważne , ze strony "wadzy", czy Kościoła.
Mam wrażenie, iż większość społeczeństwa słabo rozumie istotę problemu, a komendant jest w stanie zaserwować coś rodzaju przemowy Gomułki, bo robi się coraz bardziej podobny w retoryce.
Najpewniej zresztą pozostawi sprawę swej opryczninie.
Czekają natomiast łubiankowscy propagandyści, dla których kazde nieporozumienie polsko-ukraińskie, to jak dodatkowa rocznica rewolucji październikowej.
Za friko.
PS. Koś może mi zarzucić, iż sam prowokuję.
Ale to tylko działanie prewencyjne, bo obawiam się szkód propagandowych zamierzonych i przypadkowych.
Prezydent Duda nie udźwignie takiej "misji", a trudno się nawet dziwić, gdy strona ukraińska zaproponuje przełożenie jakichś obchodów w wiekszej skali na "po".
Zresztą, bądźmy uczciwi:
kto z żyjących da radę?