Dodaj do ulubionych

Wice same wymyslone

04.03.20, 21:27
Moj kolega z pracy Ralf inzynier z holenderskimi korzeniami , chcial auto sprzedac, ale pomimo ogloszen , nikt nie chcial tego auta kupic.
Wtedy uknulem plan, ze "sprzedam" jego samochod a to 01.kwietnia.
Juz na drugi dzien przynioslem kartke z napisem:
"Kupie Twoj samochod, zaplace bardzo dobrze
Tel.0049 69 9909 1281"
Popatrz Ralf, co na moim bocznym lusterku przyklejone zostalo?
Ralf na to - a ja chce moj sprzedac a nikt kupic nie chce!
Tak przez dwa miesiace regularnie przynosilem te karteczki, ale 01.04.2001 poszedlem do naszej sekretarki poprosilem o tajny nummer naszego dyrektora i napisalem tak jak wyzej, ale z tajnym
nummerem mego szefa i przykleilem na boczne lusterko Ralfa.

Rano wychodzilismy z zona do pracy, to juz sie trzaslem ze smiechu, zona sie zapytala, dlaczego sie tak smiejesz ?
Odpowiedzialem, - jak wroce to opowiem.

Przychodze do pracy , za chwile wchodzi moj dyrektor do biura i pyta sie mnie czy poslalem Ralfa w "kwiecien"?
dlaczego spytalem ?,
Bo on zadzwonil wczoraj wieczorem do mnie i chcial mi swoje auto sprzedac, a ze ja odmowilem to mnie brzydko wyzwal!
Ja spytalem dyrektora, a nie poznal Cie po glosie?
- nie, odpowiedzial!.

Za chwile przychodzi dalej nieswiadomy Ralf i opowiada jego wersje historii:
Wyobraz sobie, ze wczoraj znalazlem taka karteczke jak Ty zawsze przynosisz przyklejona na moim bocznym lusterku, pojechalem zaraz do handlarza samochodow i wybralem sobie juz nowy samochod, pozniej pojechalem do domu, wyczyscilem auto, pozniej do umywalni a pozniej z powrotem do pracy wlozylem Telefoniczna CD zeby zobaczyc, co to za facet, co moj samochod kupic chce i wyobraz sobie , nie znalazlem tego numeru na CD (wszystko to przewidzialem, dlatego wzialem tajny numer naszego dyrektora) ale zadzwonilem i odebral jakis idiota, wysmial sie z mojego auta, wiec go opierdolilem i odlozylem sluchawke! "

I tak sprzedalem Auto od Ralfa – a Ralf to Holender ;)
Oczywiscie nasz Dyrektor zrozumial ten zart i nie byl zly na Ralfa !
--


--
pyrsk
Ballest
"Dobra retoryka jest tarcza niewiedzy"
Gleiwitz
Obserwuj wątek
    • janinagazda Re: Wice same wymyslone 05.03.20, 00:13
      No ,Ballest umiesz robic dobre psikusy,zrob nastepny ,chetnie poslucham,,pozdrawiam z usmiechem ,hihi dobre

      --
      Krocząc przez życie,
      zawsze trzymaj wysoko uniesioną głowę i nie zatrzymuj się.
      Nigdy nie pozwól nikomu odebrać sobie wiary w siebie,
      • ballest Re: Wice same wymyslone 05.03.20, 09:30
        Dobrze Janino,
        --
        Kiedys pracowal u nas mlody inzynier z Wolfsburga Marcus sie zwal, on przywozil do calego oddzialu slonski wurst ( Kielbasa) od Gmyrka.
        Jak on w poniedzialek przyjechal to my wszyscy juz na niego czekali z taaaakim pypciym!
        My tysz zawsze do dom czesc tego wurstu zabierali, ale taki mlody inzynierek Thorsten, - co naprzeciw mnie siedzial - zapomnial go w poniedzialek zabrac, ja ogladam we Lodowce we wtorek i widze znowu go zapomnial,
        - w sroda mysle - taki mlody a taka skleroze ma, poczekaj ja cie naucze:
        Ten wurst od niego schowalem do zamrazalnika , zeby go nie bylo widac jak sie lodowka otwiera.

        - Przy sniadaniu wcale na Thorstena nie wejrzalem, tylko się do sasiada Michaela zwrocilem:
        - Michael ,zobacz, nasz Braun, ten dba o nasza lodowke ( daje pozor), jak cos dluzej jak 3 dni w lodowce lezy, to on to zaraz wyciagnie i zje, zeby sie nic nie zepsulo i lodowka sie nie zasmrodzila:
        - Thorsten przestal zuc, wlasciwie jesc, wstal , bez slowa poszedl do pokoju gdzie lodowka stala i czerwony jak rak wrocil ze slowami:
        moj wurst tysz juz ten nienazartek wpierd.l !!!!
        akurat wchodzi ten Braun, chlop dwa metry i zeby zatelefonowac u mnie w biurze, jak skonczyl - Thorsten sie go ostroznie pyta:
        Panie Braun niech mi Pan powie, zjadl Pan moj wurst, tak albo nie, wiecej wiedziec nie chce?
        Braun nie wiedzial o co chodzi, spojrzal na niego i wyszedl z Biura, , ale za 5 sekund wchodzi z powrotem do Biura i mu grozi:
        Thorsten - dzisiej o 15.00 spotykamy sie obydwoje na Parkplacu Siemensa w celu wymierzenia Tobie odpowiedniej Kary cielesnej ( Zweck- Körperliche Züchtigung)

        --
        pyrsk
        Ballest
        "Dobra retoryka jest tarcza niewiedzy"
        Gleiwitz
        • ballest Re: Wice same wymyslone 05.03.20, 09:37
          Jeden z wicow jakie zech zrobiou, - to zmieniou zech kolegowi co byl Abteilungsleiter haslo do Computera na "Faulenzer" ( Leniuch) , a zech zaprosil wszystkich kolegow do niego do biura, jak do roboty przyszou.
          Chce wlesc do Compa, nie idzie roz, drugi roz , potem mnie sie pytou:
          - Ballest, was ist los, ich komme heute nicht rein
          Jo do niego,
          - Reimund , versuche mit Faulenzer
          wbil "Faulenzer"
          - Danke Ballest, jetzt hat es geklappt
          . wszyscy ze smiechu sie kulali,

          --
          pyrsk
          Ballest
          "Dobra retoryka jest tarcza niewiedzy"
          Gleiwitz
    • janinagazda Re: Wice same wymyslone 05.03.20, 22:31
      bardzo fajne masz nie tylko taki talent na wesolo ,ciesze sie ,zycze duzo dobrego i wiecej wiecej dowcipow

      --
      Krocząc przez życie,
      zawsze trzymaj wysoko uniesioną głowę i nie zatrzymuj się.
      Nigdy nie pozwól nikomu odebrać sobie wiary w siebie,
      • ballest Re: Wice same wymyslone 06.03.20, 10:57
        Przyjechalem do Zakladu wlasnie z tym Inzynierem z Holandii na posiedzenie – zaparkowalem Auto, a tu naraz ten Inzynier widzi, ze Zawor do Weza ze Strazy Pozarnej nieszczelny jest , a wiec chcial go domknac
        - a ze stal przed tym zaworem, to powiedzialem:
        - Ralf poczekaj – ja go zamkne ( Chcialem go troche woda opryskac)
        Chce otworzyc Zawor, ale ten zawor ma wspomaganie i jak troche otworzylem , to sie sam otworzyl do konca - a to cisnienie bylo tak wielkie, ze Ralfa w sekundzie porwal Strumien wody 6 metrow w tyl i caly mokry byl.
        Przychodzimy na to spotkanie – Dyrektor sie go pyta
        - Panie Ralf , co sie stalo
        - Dumm gelaufen - Glupie sie stalo Panie Dyrektorze

        --
        pyrsk
        Ballest
        "Dobra retoryka jest tarcza niewiedzy"
        Gleiwitz
      • bratjakuba Re: Wice same wymyslone 06.03.20, 13:29
        No toż sie podziwej Balcio!
        Nikej wertuje posłuchać naprzikrzajoncego sie starego dziada!
        .
        Ledwieś pokozoł te bardzi pogodne,-słoneczne poł gymby a już gryfne frelki zaczynajom Cie kokietować!

        No toż dali tak!
        Jyny kieby sie to nie skończyło jak ta parafraza ze Marleny Dietrich:

        "Die Frauen umschwirr'n mich,wie Motten das Licht ........"

        Ale to sie zaś z tego zrobioł wic samowymyślony! -Pyrsk!
        • ballest Re: Wice same wymyslone 06.03.20, 17:55
          Jo se cieszam z kazdej Frelki co tu na naszym Forum zawito, a do tego Guralka, a jo sie wsrod Guralek wychowol, powiem na Prazuchach Zywieckich ;)

          --
          pyrsk
          Ballest
          "Dobra retoryka jest tarcza niewiedzy"
          Gleiwitz
        • janinagazda Re: Wice same wymyslone 06.03.20, 22:45
          witaj bratjakuba,tez gryfnie piszesz ,tylko bardziej na powazne tematy ,a troche humoru rozjasni buzie i bedziesz mlodszy o 20 lat,pozdrawiam cieplutko

          --
          Krocząc przez życie,
          zawsze trzymaj wysoko uniesioną głowę i nie zatrzymuj się.
          Nigdy nie pozwól nikomu odebrać sobie wiary w siebie,
    • janinagazda Re: Wice same wymyslone 06.03.20, 21:29
      witaski Ballest ,pozdrawiam serdecznie ,czekam na nowosci z Twojego uroczego repertuaru wlasnych mysli i dowcipow,,zycie uczy nas wiele ale wlasna tworczosc jest w cenie,pozdrawiam i zostawiam serdecznosci

      --
      Krocząc przez życie,
      zawsze trzymaj wysoko uniesioną głowę i nie zatrzymuj się.
      Nigdy nie pozwól nikomu odebrać sobie wiary w siebie,
      • bratjakuba Re: Wice same wymyslone 07.03.20, 16:42
        Pacjent leży w szpitali z powodu corona wirusa
        Na wizycie lekarz pyta? No i co tam dzisiaj panie Kowalski?
        Niby dobrze,- ale panie doktorze ja oddaję każdy dzień stolec o 4.30 ! I co mam z tym zrobić? ?
        Lekarz: Panie Kowalski, nic nie robić spać potem spokojnie!
        Przecież większość ludzi chciało by mieć to tak wyregulowane jak Pan!

        Dobrze, dobrze doktorku! Ae ja się budzę dopiero o siódmej!

        • bratjakuba Re: Wice same wymyslone 07.03.20, 17:00
          kawa to o jedno euro więcej".
          Chop we kawiarni zamowioł kawa.
          Spróbował, i woło kelnera! Panie Ober, ta kawa je przeca blank zimno!
          Kelner. Toż bardzo,bardzo diynkuja.
          Rzodko sie trefi taki uczciwy klient
          ???????????????
          Zarozki poprawia rachunek! Kawa mrożono je o 1 € drogszo !
          • bratjakuba Re: Wice same wymyslone 07.03.20, 17:06
            A tak pokazuja swoja zasłużono niechyńć do Bayerokow.
            ************************************************************************

            Jako je różnica miyndzyTurkym a Bayerokym?

            - Turek umi lepszy godać po niemiecku.
            • bratjakuba Re: Wice same wymyslone 07.03.20, 17:43
              Jedna juz starszo kobiyta została wdowom.
              Toż zjechali sie przociele i synowie z daleka co by odprawić pogrzyb..
              Po pogrzebie synowie zmarłego zaprosiyli wszyskich na poczynstunek.
              Jak zwyczajnie,kawa coś słodkigo,do picio co se kto życzoł.
              Ale pod koniec chcieli wszyskim zaimponowac i zamowiyli
              wszyskim dorosym najprzedniejszo Whisky jako tam była.
              Original,Macallan !
              Wszyjscy piyli, silonc sie na zadowolone miny,
              ale żona zmarłego skosztowała i tak pado:
              Toż moj biydny nieboszczyk świynte pamiynci musioł to
              pić bez 40 lot i to 3 razy dziynnie a i tak mu to nie pomogło i umrzoł rychli niż jo.
              • janinagazda Re: Wice same wymyslone 10.03.20, 10:02
                Ojciec: Jak było?
                Pan młody: A no od razu po stosunku z przyzwyczajenia zapłaciłem jej 200zł.
                Ojciec: No ale to się da wyprostować.
                Syn: No tak... Tylko, że ona wydała mi 50zł.

                --
                Krocząc przez życie,
                zawsze trzymaj wysoko uniesioną głowę i nie zatrzymuj się.
                Nigdy nie pozwól nikomu odebrać sobie wiary w siebie,
                  • ballest Re: Wice same wymyslone 10.03.20, 16:17
                    Na Slasku w katach 60‘ dostali my Gyszynki na Boze Narodzenie, jo moje Szokolady, Apfelsiny, Banany , wszystkie wcis, ale moja siostra , co je bardzo szporobliwo, sie je zostawiola-
                    Jo zaczon myslec, co zrobic zeby je legalnie dostac?
                    Przyszol zech do siostry,
                    - Annegret, zabawimy sie w sklep?
                    ona sie bardzo ucieszyla, zrobila sklep z ladom i wystawila tam swoje wszystkie smakolyki i cemy do tego, a jo zrobiol z Papieru fajne, namalowane pieniadze i wszystko co mi smakowalo, zech u niej kupiol, zaplacil i tysz potem zjod.
                    Jak Mama z Papom przyszli do dom bylo wielkie larmo, ale lejtow zech nie dostol, bo jo im wyklarowol, ze jo wszystko legalnie nabyl.

                    --
                    pyrsk
                    Ballest
                    "Dobra retoryka jest tarcza niewiedzy"
                    Gleiwitz
            • ballest Re: Wice same wymyslone 07.03.20, 18:13
              Jak jo przyjechol do Niemiec to nie je Witz, ale to bylo 1 Aprila, a robota zech zaczal pierwszy dzien roboczy w Maju, sami my sie ja poszukali - czyli po miesiacu, a jo byl pewny , ze umiam perfekt po niemiecku , ( po slonsku i po polsku, zech sie w szkole podstawowej nauczyl)
              Moj Opa mi godou, Fahr nicht nach Hessen , - die blinden Hessen , das war doch früher nur Kanonenfutter ;)
              --
              Tak richtig, to poczatku zech myslou, zech jest bei den Indianern, tam zes slyszou, yno - une, rune, bring ma a Hamma,
              - a na Main godajom Maa, ale po czasie nie miou zech najmniejszego problemu.
              ---


              --
              pyrsk
              Ballest
              "Dobra retoryka jest tarcza niewiedzy"
              Gleiwitz
              • bratjakuba Re: Wice same wymyslone 07.03.20, 18:36
                Wic trochę abstrakcyny.
                Wydawca gazety dowiedzioł się o kurze skladającej ogromne jaja
                i posyło tam swoich reporterów.
                Ci na miejscu som zszokowani olbrzymim jajcym ,kiere kura przy nich zniysła.

                "To jest niesamowite," mówią do kury, "pół kilogramowe jajo?To niesłychane!
                A co masz w planie na jutro?

                "Tak, naprawdę zmierzam do dwufuntowca!" mówi kura dumnie.

                "A dla Pana, sir, gratulacje," reporterzy podchodzą do koguta, "A jakie są pańskie cele na przyszłość?"
                Kogut odpowiado mrocznie: "Spuścić wpierdol temu cholernymu strusiowi!"

                • bratjakuba Re: Wice same wymyslone 07.03.20, 19:01
                  Konsek Brusa - Lee!
                  in flagranti!
                  --------------------------------------------------------
                  www.smithsonianmag.com/photocontest/detail/people/a-little-bit-of-bruce/?ordering=-uploaded_at&filters=
                  • ballest Re: Wice same wymyslone 07.03.20, 21:26
                    Hi hi ;)
                    --
                    O Janie Pawle II nie wolno wicow w jezyku polskim godac, ale o Benedykcie zawsze mozna, a wiec czytajcie:
                    Na Placu Sw.Piotra  zebralo sie mnostwo pielgrzymow z Polski i zaczeli skandowac- Benedykt, Benenedykt powitaj nas .
                    Benedykt lubial Polakow i chcial ich przywitac, ale ksiadz Czeslaw K.  zachorowal i nie mial mu kto napisac pozdrowien po polsku, wiec sie zwrocil do Manfreda K. ze Oberschlesien co byl kiedy Kanonikiem od niemieckich spadochroniarzy pod Monte Cassino
                    czy by mu cos po polsku na powitanie nie napisou.Manek  sie przypomnial jak polskich jencow pod Monte Cassino slascy Spadochroniarze witali
                     i napisal to Benedyktowi.
                    Benedykt wszedl na Balkon powital polskich przybyszow i zaczal czytac:
                     - Turysci Sikorskiego wzniescie rece do gory i padnijcie na kolana,
                      i  naprawde pielgrzymi  podniesli rece i uklekli na kolana, co Benedykta bardzo zdziwilo a wiec czytal dalej:
                     -  Bo jak tego nie zrobicie, - to wydam rozkaz ostrzelania Was  ogniem z mozdzierzy !

                    --
                    pyrsk
                    Ballest
                    "Dobra retoryka jest tarcza niewiedzy"
                    Gleiwitz
                • janinagazda Re: Wice same wymyslone 10.03.20, 09:58
                  Icek spotyka Majera:
                  - Gdzie pracujesz?
                  - Nigdzie...
                  - A co robisz?
                  - Nic...
                  - Jak Boga kocham, fajne zajęcie.
                  - Tak, tylko, że ogromna konkurencja

                  --
                  Krocząc przez życie,
                  zawsze trzymaj wysoko uniesioną głowę i nie zatrzymuj się.
                  Nigdy nie pozwól nikomu odebrać sobie wiary w siebie,
            • janinagazda Re: Wice same wymyslone 10.03.20, 10:03
              Policjant zatrzymuje kobietę w mieście:
              - Przekroczyła Pani 50-tkę.
              - Pan też wiecznie młody nie będzie!

              --
              Krocząc przez życie,
              zawsze trzymaj wysoko uniesioną głowę i nie zatrzymuj się.
              Nigdy nie pozwól nikomu odebrać sobie wiary w siebie,
          • janinagazda Re: Wice same wymyslone 10.03.20, 09:59
            Przychodzi pacjent do lekarza i skarży się, że podczas stosunku słyszy w uszach jakieś dziwne gwizdy. Lekarz pyta pacjenta:
            - A ile ma pan lat?
            - A mam już ponad 70 lat.
            - No to co się pan dziwi, na oklaski nie ma pan co liczyć.

            --
            Krocząc przez życie,
            zawsze trzymaj wysoko uniesioną głowę i nie zatrzymuj się.
            Nigdy nie pozwól nikomu odebrać sobie wiary w siebie,
        • janinagazda Re: Wice same wymyslone 10.03.20, 09:56
          Mój szef spytał:
          - Będziesz w weekend w pracy? Wiem, że chciałbyś odpocząć ale potrzeba nam rąk do pracy.
          - Nie ma problemu szefie, ale mogę się trochę spóźnić. Wie pan jak jest z autobusami w weekendy.
          - Ok, to kiedy mniej więcej dotrzesz do pracy?
          - W poniedziałek.


          --
          Krocząc przez życie,
          zawsze trzymaj wysoko uniesioną głowę i nie zatrzymuj się.
          Nigdy nie pozwól nikomu odebrać sobie wiary w siebie,
    • janinagazda Re: Wice same wymyslone 10.03.20, 10:19
      Szef do sekretarki:
      - Pani Basiu, jaki dzisiaj mamy dzień?
      - Niepłodny panie dyrektorze, niepłodny.

      --
      Krocząc przez życie,
      zawsze trzymaj wysoko uniesioną głowę i nie zatrzymuj się.
      Nigdy nie pozwól nikomu odebrać sobie wiary w siebie,
    • janinagazda Re: Wice same wymyslone 10.03.20, 10:21
      Mąż pyta żony:
      - Podnieca cię, jak wciskam sobie palce w odbyt?
      - No co ty, Stefan? Jebnięty jesteś?
      - To kup w końcu lepszy papier toaletowy!

      --
      Krocząc przez życie,
      zawsze trzymaj wysoko uniesioną głowę i nie zatrzymuj się.
      Nigdy nie pozwól nikomu odebrać sobie wiary w siebie,

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka