Dodaj do ulubionych

Swieto Zmarlych.

01.11.05, 08:35
Dzisiaj mamy szczegolny dzien by odwiedzic i powspominac tych ktorzy juz odeszli.
Obserwuj wątek
    • olandi1 Re: Swieto Zmarlych. 01.11.05, 09:19
      Mylisz sie.
      Dzisioj jest niy świynto zmarłych, bo łono jest dopiyro jutro, ino dzisioj jest
      Wszystkich świyntych. I jest to świynto radosne, bo kożdy z nos mo imieniny, bo
      dzisioj wspominomy wszystkich, ale to wszystkich bez wyjontku świyntych, kierzy
      już downo som przy naszym Panu.
      Swiynto zmarłych przypado faktycznie jutro - Dzień Zaduszny - czyli dzień, w
      kierym faktycznie wspominomy naszych zmarłych. Sama nazwa godo nom już co to
      jest dziyń poświyncony w szczególna sposób modlitwom ZA DUSZE.
      I tako tyż jest liturgia tych obu dni.
      • rico-chorzow Re: Swieto Zmarlych. 01.11.05, 09:28
        Olandi,liturgia,liturgiom,ino co zrobiymy ze świyntowaniym pogańskym umrzykow we
        tych dniach,przed liturgiom,abo co zrobiymy ze Borzym Narodzyniym,kej jus przed
        tym pogańsko 24-27 XII czciyli Greki Sonecko,i jygo urodziny?;)
        • olandi1 Re: Swieto Zmarlych. 01.11.05, 09:33
          rico-chorzow napisał:

          > Olandi,liturgia,liturgiom,ino co zrobiymy ze świyntowaniym pogańskym umrzykow
          w
          > e
          > tych dniach,przed liturgiom,abo co zrobiymy ze Borzym Narodzyniym,kej jus
          przed
          > tym pogańsko 24-27 XII czciyli Greki Sonecko,i jygo urodziny?;)


          Po czynści dołeś se już som odpowiydź.
          Co MY robiymy.
          A świont pogańskich niy przyrównuj do naszych, bo sie w tym wszystkim potracisz.
          • rico-chorzow Re: Swieto Zmarlych. 01.11.05, 09:38
            Siy niy przejmoj,ze Wielkanocym,abo Ziylonymi Šwiontkami niy je lepi.
      • broneknotgeld Re: Swieto Zmarlych. 01.11.05, 09:28
        Wszyskich Świyntych

        Toż se dzisioj radujymy
        Z tymi w Niebie świyntujymy.
        • socer-schlesier Re: Swieto Zmarlych. 01.11.05, 09:32
          Tak czy tak muszymy dzisiej swieczki zaswiecic.
          • ballest Re: Swieto Zmarlych. 01.11.05, 09:38
            "Sposób na świętość



            Rozmowa z o. Janem Andrzejem Kłoczowskim, dominikaninem, teologiem i filozofem
            religii


            - W liturgii Kościoła dzień 1 listopada jest dniem Wszystkich Świętych. Mimo
            to w świadomości wielu katolików dzień ten jawi się raczej jako "Święto
            zmarłych". Czy jest to skutek 40-letniej socjalistycznej indoktrynacji, czy też
            efekt tego, że pojęcie świętości jest czymś abstrakcyjnym i niezrozumiałym dla
            dużej części dzisiejszych katolików?
            - Nie mógłbym się odwołać do jakichś konkretnych badań, które miałyby
            rozstrzygnąć odpowiedź na to pytanie. W ciągu okresu komunistycznego
            rzeczywiście utrzymano dzień 1 listopada jako dzień wolny od pracy, ale
            zmieniono jego nazwę na "Święto zmarłych". Jest to dla mnie dziwne i
            niezrozumiałe, że w katolickim kraju, mimo widocznych przemian w dalszym ciągu
            się to utrzymuje. Gdzie mogę, to walczę z tym, staram się tłumaczyć, aby w
            telewizji czy w prasie nie używać tego określenia, tylko mówić o dniu
            Wszystkich Świętych, bo w Kościele modlitwa za zmarłych jest przewidziana na 2
            listopada i to są dwie różne rzeczy.
            Czy wiąże się to z pewnym kryzysem świętości? Być może, że koncepcja
            doskonałości polegającej na zjednoczeniu z Bogiem trochę się gdzieś zagubiła.
            Ale ja nie sądzę, że to zagubienie ma źródła w zmianie nazewnictwa święta. To
            wynika z horyzontu życiowego, jaki ludzie teraz mają. W jednym i w drugim
            wypadku mamy do czynienia z dość niepokojącym przejawem laicyzacji świadomości,
            także świadomości ludzi wierzących.
            - W swojej wypowiedzi już zaczął Ojciec definiować pojęcie świętości
            jako "doskonałość wynikającą ze zjednoczenia z Bogiem". Jak inaczej można
            powiedzieć, czym jest świętość i kim są święci?
            - Święty jest tylko Bóg. Tym słowem określa Go Pismo Święte. W liturgii po
            prefacji w trakcie Wielkiej Modlitwy Eucharystycznej powtarzamy je za
            serafinami z księgi Izajasza (por. Iz 6): "Święty, święty, święty jest Pan Bóg
            Zastępów..." A więc "świętość" to słowo, które określa wielką tajemnicę Jego
            bytu. W Nowym Testamencie Chrystus mówi w Kazaniu na Górze: "Świętymi bądźcie,
            jak Ojciec Wasz niebieski jest święty". Zatem w biblijnej koncepcji świętość
            Boga z jednej strony jest tajemnicza, odległa, niedostępna, z drugiej zaś
            stanowi wzór postępowania człowieka. Jako taka najbardziej staje się czytelna w
            Jezusie Chrystusie, który jest Drogą, Prawdą i Życiem, który jako jedyny święty
            i doskonały wzywa do pójścia za Nim. Wszyscy, którzy wstępowali na tę drogę,
            byli nazywani przez św. Pawła świętymi. Gdy pisał do Koryntian czy Tesaloniczan
            określał ich tym słowem, chociaż jednocześnie bardzo ostro ich napominał. A
            więc owi chrześcijanie z Koryntu czy z Tesalonik bynajmniej nie byli świętymi w
            potocznym znaczeniu, w jakim tego słowa dziś używamy. Nie byli doskonałymi w
            sensie moralnym. Oni byli święci dlatego, że dostąpiwszy chrztu i przyjąwszy
            wiarę, przyjąwszy Jezusa Chrystusa jako Pana swojego życia, dostępowali udziału
            w mocy świętości, która miała przekształcać ich życie i z którą mieli
            współpracować. W tym sensie wszyscy ochrzczeni są świętymi, albowiem już są
            własnością Boga, którego przyjęli do swojego życia. I w tym znaczeniu mówimy,
            że Kościół jest święty, bo jest w nim łaska Boża i są w nim dane od Boga
            narzędzia, aby ludzie poprzez współpracę z tą łaską mogli osiągać doskonałość.
            Co nie znaczy, że ją osiągają. ......."

            www.list.media.pl/list-katolik-wiara-pl-793.htm
            • olandi1 Re: Swieto Zmarlych. 01.11.05, 09:43
              > "Sposób na świętość
              >
              >
              >
              > Rozmowa z o. Janem Andrzejem Kłoczowskim, dominikaninem, teologiem i
              filozofem
              > religii
              >
              >
              > - W liturgii Kościoła dzień 1 listopada jest dniem Wszystkich Świętych. Mimo
              > to w świadomości wielu katolików dzień ten jawi się raczej jako "Święto
              > zmarłych". Czy jest to skutek 40-letniej socjalistycznej indoktrynacji, czy
              też
              >
              > efekt tego, że pojęcie świętości jest czymś abstrakcyjnym i niezrozumiałym
              dla
              > dużej części dzisiejszych katolików?
              Chyba jedno i drugie
              • staflik1 Memento mori 01.11.05, 10:45
                Johann Wolfgang von Goethe

                Wandrers Nachtlied

                Über allen Gipfeln
                Ist Ruh,
                In allen Wipfeln
                Spürest du
                Kaum einen Hauch;
                Die Vögelein schweigen im Walde.
                Warte nur, balde
                Ruhest du auch.


                Nocna pieśń wędrowca

                Ponad gór szczytami
                trwa cisza,
                drzew koronami
                nie kołysze
                najlżejszy wiew.
                Ptaszę w lesie ucichło.
                poczekaj no, rychło
                ucichniesz ty też.
                • staflik1 Memento mori 01.11.05, 11:55
                  Josef von Eichendorff

                  In der Fremde

                  Aus der Heimat hinter den Blitzen rot
                  Da kommen die Wolken her,
                  Aber Vater und Mutter sind lange tot,
                  Es kennt mich dort keiner mehr.

                  Wie bald, ach wie bald kommt die stille Zeit,
                  Da ruhe ich auch, und ueber mir
                  Rauscht die schoene Waldeinsamkeit,
                  Und keiner kennt mich mehr hier.


                  Na obczyźnie

                  W zorzy czerwieni znad rodzinnych stron
                  Chmur kłęby tu nadciągają,
                  Tam ojciec i matka na wieki już śpią,
                  A mnie już nie pamiętają.

                  Jak prędko, ach jak prędko przyjdzie spokoju czas,
                  Gdy spocznę też, a nade mną wszędzie
                  Zaszumi piękny w swej samotności las,
                  I tu też mnie już nikt nie znał będzie.
                  • szwager_z_laband Re: Memento mori 01.11.05, 12:41


                    Wieczor

                    Kej sie traci ludzke larmo
                    Ziymia szumi marzynioma
                    Piykno drzewow sucho godki
                    Hercklekotow stou sie czas
                    Cos downego - dziwny zol
                    Letni dyszcz na wieczor wonio
                    Spomniynioma z tamtych lot

                    (na podstawie J. von Eichendorff)

                    Szwager
                    • rita100 Re: Memento mori 01.11.05, 16:52
                      Dodam , ze mamy też świetna pogodę - jest bezwietrznie , słonecznie i nawet
                      cieplo. To wymarzona pogoda na świecenie zniczy. Teraz wieczorne spacery,
                      wybieram się na stary , stary cmentarz z 1900 roku, tam podziwiać wspaniałe
                      kamienne postacie, figurki, krzyże i wiele cudownych starych nagrobków.
                      To jest niesamowity dzień przeżyć, jedyny w roku.
                      pozdrawiam
                      • rico-chorzow Re: Memento mori 01.11.05, 19:56
                        rita100 napisała:

                        > Dodam , ze mamy też świetna pogodę - jest bezwietrznie , słonecznie i nawet
                        > cieplo. To wymarzona pogoda na świecenie zniczy. Teraz wieczorne spacery,
                        > wybieram się na stary , stary cmentarz z 1900 roku, tam podziwiać wspaniałe
                        > kamienne postacie, figurki, krzyże i wiele cudownych starych nagrobków.
                        > To jest niesamowity dzień przeżyć, jedyny w roku.
                        > pozdrawiam

                        Witaj Rita,pozwolisz mi Twój wpis na Chorzów "wlepić"?
                        • rita100 Re: Memento mori 01.11.05, 22:21
                          Rico napisał:
                          >Witaj Rita,pozwolisz mi Twój wpis na Chorzów "wlepić"?

                          Wciepnij wpis gdzie tylko chcesz, jest mi bardzo miło, że tak uwazasz :)
                          A kiedy nastaje ciemno, to zastajemy sami na cmentarzu i wtenczas ktoś z boku
                          powie - chodźmy na piwo. Wiesz , ze pójdę, nie ucieknę - bo to przyjazny znak :)

                          • sloneczko1 Re: Memento mori 02.11.05, 20:25
                            Przed siebie ręce wyciągam
                            Daleko...
                            Wzrokiem po niebie błądzę
                            Wysoko...
                            Szukam cię Bracie, gdzieś przepadł?
                            Jak pojąć można... odejście...
                            Człowieka...

                            Nie wiem na pewno. Czy trzeba?
                            Gdyś postanowił - do nieba...

                            Zbłąkaną owcą
                            Zawitam...
                            Ciebie serdecznie
                            Przywitam...
                            Aniołom szepniesz:
                            "Przyjaciel!"
                            Radośnie spojrzę
                            Znów na Cię...
                            I pójdziem razem na piwo!
                            Anielskie!!
                            Pyszne... - o dziwo!
                          • sloneczko1 Re: Memento mori 02.11.05, 20:28
                            Przewieź mnie bracie na drugi brzeg
                            Przy pierwszym schodku wysadź mnie...
                            Lecz nie odpływaj

                            Zaczekaj na mnie kwadranse dwa
                            Chcę rzucić okiem na tamten świat...
                            Bo ktoś mnie wzywa

                            Zabierz mnie bracie na chwiejny prom
                            Co tylko zechcesz oddam ci bo...
                            Żal serce rani

                            Słyszałem w nocy czyjś rzewny głos
                            Głos brzmiał, narzekał, wyzywał los...
                            I wołał do mnie..

                            Życie i śmierć to w jednej chwili
                            Jak ust gorących zwiew motyli...
                            Niedościgniony...

                            Spienione fale walą o brzeg,
                            Czemu nikt z nas żywych nie może przejść...
                            Na tamtą stronę
                          • sloneczko1 Re: Memento mori 02.11.05, 20:30
                            Zamienię me łzy w sznur korali,
                            Niechaj paciorki muska polny wiatr,
                            Niechaj dzwoneczki kwiatów, hen w dali,
                            Zagrają duszy... która dziś łka...

                            I choć Cię Ojciec powitał u bram...
                            Tam będziesz bez nas,
                            Tam będziesz sam.
                            • sloneczko1 Re: Memento mori 03.11.05, 23:46
                              Ostatnie kwiaty
                              (od - "nikt")..hm...

                              Dziś kwiaty ci dałam
                              Ostatni już raz,
                              A jeszcze tak chciałam
                              Zobaczyć twą twarz.

                              Nie odchodź tak, proszę,
                              Nie wolno ci tak...
                              Mam twarz zlaną rosą
                              I ciebie mi brak.

                              To weź mnie ze sobą,
                              Niech dusza nie wyje,
                              Wyruszę twą drogą...
                              I tak jam niczyja.

                              Dziś kwiaty ci dałam
                              Ostatni już raz,
                              Ja z tobą umarłam
                              I na mnie już czas...

                              (Nadesłany 16.02.2003)
                              • sloneczko1 Re: Memento mori 03.11.05, 23:47
                                ...hm....

                                Dla kogo te kwiaty?
                                Nie powiesz na pewno...
                                Cóż... jesteś "anomim"
                                Zroszona Królewno...

                                Umierasz? Dlaczego??
                                Któż ciebie jest wart?
                                Spójrz śmiało wokoło -
                                Jak piękny jest świat!

                                Twe szczęście powróci
                                Więc nie roń już łez!
                                Umierać nie warto...
                                Czy z nim... czy też bez...

                                Rychu
                                • sloneczko1 Re: Memento mori 03.11.05, 23:52
                                  Wszystko ma swój czas,
                                  I jest wyznaczona godzina
                                  Na wszystkie sprawy pod niebem:
                                  Jest czas rodzenia i czas umierania,
                                  Czas sadzenia i ...
                                  Czas wyrywania tego co zasadzono,
                                  Czas zabijania i czas leczenia,
                                  Czas burzenia i czas budowania,
                                  Czas płaczu i czas śmiechu,
                                  Czas zawodzenia i czas pląsów,
                                  Czas rzucania kamieni i czas ich zbierania,
                                  Czas pieszczot cielesnych i ...
                                  Czas wstrzymywania się od nich,
                                  Czas szukania i czas tracenia,
                                  Czas zachowania i czas wyrzucania,
                                  Czas rozdzierania i czas zszywania,
                                  Czas milczenia i czas mówienia,
                                  Czas miłowania i czas nienawiści,
                                  Czas wojny i czas pokoju....

                                  (Księga Koheleta 3,1-8)
    • sloneczko1 Re: Swieto Zmarlych. 01.11.05, 19:51
      Święto zmarłych dla mnie to dzień
      rozmyślania i refleksji.
      Powrotu do lat,dni i osób których już nie
      będzie.Których nie zobacze.
      Przypominam sobie tamte dni,
      twarze osób których nie ma dziś ze mną.
      Łzy się cisną same do oczu.
      Ale żyć trzeba dalej iść do przodu z tym
      co los nam niesie.
      Ale z pamiecią o tych co odeszli a bardziej
      o tych co są z nami dziś.
      Autor: Bunia1 z 12 poziomów
    • sloneczko1 Re: Swieto Zmarlych. 01.11.05, 20:21
      Krzyże przy drogach stoją, wieńce zwiędłe na nich
      Myśli poważnieją, kiedy je mijamy
      Pod nimi znicze, świeczki, kwiaty i lampiony,
      Zamiast życia co zgasło – płomyk zapalony
      Stoją jak punkt mapy co kres drogi znaczy
      Ziemskiej, a początek wyznacza rozpaczy
      W pytaniu... dlaczego? No przecież
      Tyle czasu było, nie musiał się śpieszyć....
      Stoją by o zmarłych nie zginęła pamięć
      I dla żywych jeszcze ... na opamiętanie.
      • rico-chorzow Re: Swieto Zmarlych. 01.11.05, 20:23
        Podziynk i sam,Sonecko;)
        • sloneczko1 Re: Swieto Zmarlych. 01.11.05, 20:35
          „Życie jest jak kuchnia – aby zrobić w niej cokolwiek, trzeba pobrudzić ręce”
          Święto zmarłych - czas zadumy
          nad ludzkim życiem i istnieniem,
          na cmentarzach ludzi tłumy
          stroją groby bezduszne kamienie,

          Znicze palą się łuna jasną,
          zmarłe dusze się radują,
          niektórzy ludzi powoli gasną,
          niektórzy dopiero świat pojmują,

          Lecz takie jest ludzkie życie
          pełne cierpień i radości,
          każdy kto kocha je skrycie,
          doczeka w końcu wieczności.
          wszystkim co odeszli...
          Napisany 2002.11.03
          Autor: Kazik213 z 12 poziomów
          • rita100 Re: Swieto Zmarlych. 01.11.05, 22:18
            I tak dobiega końca Dzień Zadumy
            Bylo pięknie , bylo fajnie i było świątecznie.
            Taki to dzień, w którym nie powinnismy byc smutni, bo spotkanie nigdy nie
            powinno być smutne.
            Hej !

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka