Dodaj do ulubionych

Kresowiacy wypedzeni czy przesiedlency?

24.11.05, 18:02
Zastanawiam sie jak i kiedy powstala teoria jakoby Kresowiacy zostali
wypedzeni?
Mimo, ze fakty historyczne mowia co innego, ta teoria jest w Polsce wciaz
walkowana i pelni role pewnego rodzaju narodowego alibi.


Obserwuj wątek
    • socer-schlesier Re: Kresowiacy wypedzeni czy przesiedlency? 24.11.05, 18:32
      Pokaż mi dzisiaj jakieś miasteczko w Niemczeech gdzie mógłbym tam wjechać i sobie jakiś fajny domek wybrać wyrzucając z niego ich mieszkańców bez żadnych konsekwencji.Zara pakuje manele i już lece.Przecie to było zawsze nasze!!!
      • slezan Re: Kresowiacy wypedzeni czy przesiedlency? 24.11.05, 20:43
        Tjaaa, kresowiacy wyrzucali - masowo. A może tak ktoś poda
        definicję "wypędzonego"?
        • ballest Re: Kresowiacy wypedzeni czy przesiedlency? 24.11.05, 20:50
          Slezan, czytales Davisa Mikrokosmos, opisuje szczegolowo, pisze nawet, jak
          Rosjanie sie za gnebionemi Niemcami ujmowali.
          Przeczytaj bo warto!
          • slezan Re: Kresowiacy wypedzeni czy przesiedlency? 24.11.05, 20:52
            Czytałem i nie ma tam z tego co pamiętam mowy o gnębieniu Niemców przez
            Kresowiaków.
            • socer-schlesier Re: Kresowiacy wypedzeni czy przesiedlency? 24.11.05, 21:23
              Pewien starszy pan - Bruno (z Kalet) opowiadał mi chistorię jak wywozili ich w "45" krowiokami do Niemiec.We Wrocławiu z powodu pewnych problemów stali na bocznicy przez parę dni bez jedzenia i picia.By ludzie nie pomarli z głodu ruskie pootwierali wagony i tych ludzi powypuszczali czemu polacy byli przeciwni i między nimi doszło do strzelaniny.Polacy dobrze wiedzieli że ci ludzie będą chcieli wrócić do swych domów.Wracali polami i lasami przez parę tygodni.
              Ale wrócili,chociaż nie wszyscy dotarli.
              • slezan Re: Kresowiacy wypedzeni czy przesiedlency? 24.11.05, 21:27
                Po pierwsze - nie jest to żadne zweryfikowane źródło wiedzy. Po drugie - nawet,
                gdyby relacja była w 100% prawdziwa, nie ma żadnych dowodów na to, że opisana
                sytuacja była typowa. Po trzecie - nie ma żadnych dowodów na to, że ludzie,
                którzy brali udział w zajściu, pochodzili z kresów.
            • ballest Re: Kresowiacy wypedzeni czy przesiedlency? 24.11.05, 21:29
              Ach Slezan, czytosz co chcesz!

              Str.456 Davies pisze cytuje:
              Pewien mlody Polak tak przezywal owczesna sytuacje:
              "Przyjezdni Polacy paskudnie dreczyli i przesladowali miejscowych Niemcow,
              ktorzy dotad nie wyjechali.Wykorzytujac ich nedze (...) przy kazdej okazji
              grubiansko przypominali im, jak wiele (Polacy) wycierpieli z rak hitlerowcow."
              ...

              ---------
              Wielu Niemcow zmuszano do pracy za darmo....

              Przyjezdzajacy do miasta Polacy niejednokrotnie bez ceregieli wyrzucali
              niemieckie rodziny z ich mieszkan.
              Wladze przesiedlaly bezdomnych na wyznaczone ulice, tworzac tym samym
              nieformalnie getto.

              W jednym mieszkaniu lokowano dwie lub trzy niemieckie rodziny.

              teraz str. 457

              Na stronie tej opisuje o chorobach Niemcow i ze Polacy za szczepionki nie
              placili a Niemcy musieli 100 zloty placic.

              ---

              Czekam na odpowiedz na poziomie a nie jakas retoryczna bajke made in SLEZAN!
              • slezan Re: Kresowiacy wypedzeni czy przesiedlency? 24.11.05, 21:34
                No i gdzie tu jest mowa o kresowiakach? Nie używaj słów, których nie rozumiesz.
              • socer-schlesier Re: Kresowiacy wypedzeni czy przesiedlency? 24.11.05, 21:35
                Slezan pooglądaj lepiej sobie czterech pancernych-tam możesz weryfikować a weryfikować tę Twoją "prawdę historyczną".
                • slezan Re: Kresowiacy wypedzeni czy przesiedlency? 24.11.05, 21:36
                  Heheheeh. Poziom Tomcia z Silesiany? Powalające argumenty.
              • slezan Re: Kresowiacy wypedzeni czy przesiedlency? 24.11.05, 21:36
                Swoją drogą to nazistwoskie setntymenty wyłązą z Ciebie na kązdym kroku.
                Pamiętasz jeszcze wątek o robotach przymusowych dla Polaków? Rozpisywałeś się
                jakie to dobrodziejstwo było. A roboty pzymusowe dla Niemców były już Twoim
                zdaniem be. Prawo Kalego.
              • arnold7 Re: Kresowiacy wypedzeni czy przesiedlency? 24.11.05, 21:40
                Zdaje sie, ze szabrownicy, cwaniacy i kryminalisci z centralnej Polski byli na
                miejscu o wiele wczesniej, niz ekipa z kresow. Taki Sosnowiec (w sumie tez
                polskie kresy, ale zachodnie) praktycznie wyludnil sie w 1945, a dziwnym trafem
                mieszkania po wypedzonych czy uciekajacych przed Ruskimi mieszkancach Katowic
                mialy duzo lepszy standart, niz te za Brynica.

                • slezan Re: Kresowiacy wypedzeni czy przesiedlency? 24.11.05, 21:41
                  Ballest chyba nie wie, kto to są kresowiacy:-).
                  • ballest Re: Kresowiacy wypedzeni czy przesiedlency? 24.11.05, 21:49
                    Slezan, wejdz na Gliwice, albo zapytaj starych Gliwiczan na temat kresow, to
                    zauwazasz, ze temat mi nie obcy, a ja tam wlasnie watki na temat Kresow
                    zalozylem!
                    Ja tez w tym watku nigdy nie uzylem slowa Kresowiacy.
                    Wijesz sie jak ZMIJA, jak przegrywasz!
                    Slezan wiadomosci sie u mnie licza nie RETORYKA, albo mam powtorzyc moje
                    motto.
                    • slezan Re: Kresowiacy wypedzeni czy przesiedlency? 24.11.05, 21:59
                      Nie, to ja użyłem, a Ty odnosiłeś sie do moich postów. Ponadto polecam
                      lekturę .... tematu wątku. Zaskoczony? Pora zacząć dostrzegać co piszą inni, a
                      nie rzucać się do klawiatury, żeby podyskutować z samym sobą:-).
                      • ballest Re: Kresowiacy wypedzeni czy przesiedlency? 24.11.05, 22:07
                        " Rosjanie nie szanowali Polaków. Gdy Polacy wysiedlali Niemców, Rosjanie tych
                        Niemców bronili, rozbrajali polskie oddziały. Znam przykład z rejonu Jeleniej
                        Góry - polska kompania, która miała wysiedlić niemiecką wieś, została otoczona
                        przez rosyjskich żołnierzy stacjonujących w tamtejszym folwarku. Rozbrojono ich
                        i prowadzono przez tę wieś. Polscy żołnierze szli przez tłum urągających
                        Niemców, którzy na nich pluli, wyzywali ich. To było upokarzające. A Polacy
                        mieli rozkaz, żeby wysiedlić tę wieś. W końcu wysiedlono, żołnierzy puszczono i
                        oddano im broń, Rosjanie zamknęli się w koszarach, ale to był akt hańby."

                        www.ipn.gov.pl/biuletyn/6/biuletyn6_2.html


                        Moze troche na temat wypedzen, Slezan i ich obroncow Rosjan?
                        Prosze, nie wysilaj sie retorycznie, bo tracisz wtedy u mnie na i tak
                        zachwianej powadze do Ciebie.
                        ;)
                        • slezan Re: Kresowiacy wypedzeni czy przesiedlency? 24.11.05, 22:13
                          Hehehe. A Ty myślisz, że zależy mi na twoje opinii? Skompromitowałeś się do
                          reszty bredząc bez związku z wątkiem. Aż mi się nawet Ciebie żal zrobiło:-).

                          Cytat, który podałeś, jest dośc niekorzystny dla Niemców z tej wsi. Motłoch,
                          który daje się podpuścić sowietom i zachowuje się wobec Polaków tak jak oni
                          wobec Niemców. I to w obliczu decyzji o wysiedleniu Niemców podjętej przy
                          udziale Stalina, a nie Polaków, ktorzy nic do gadania nie mieli.
                        • socer-schlesier Re: Kresowiacy wypedzeni czy przesiedlency? 24.11.05, 22:17
                          Mój ojciec w 45 był dwa lata internowany (jak to sie dzisiaj ładnie mówi) w Rosji. I zawsze mówił że rusek jest sto razy lepszy jak polak. Rusek ,jeżeli cos przeskrobałeś zabił cię kulą w tył głowy, a polak cię męczył aż zamęczył na śmierć. Są to twierdzenia człowieka który straszne rzeczy tam przeżył. Do dzisiaj jeżeli Polska gra z ruskimi ojciec zawsze za ruskimi obstaje.
                          • slezan Re: Kresowiacy wypedzeni czy przesiedlency? 24.11.05, 22:24
                            Ciekawe jaki to Polak mógł go męczyć w sowieckim łagrze.
                            Uproszczenie w stylu - Żydzi to podludzie, Niemcy to naziści itd. I czym Wy się
                            róznicie od LPR czy Młodzieży Wszechpolskiej? Jedyna róznica polega na tym, że
                            w Polsce szowniści głosują na Giertycha, a w Niemczech wielbią lewaka Joschkę
                            Fischera.
                          • ballest Re: Kresowiacy wypedzeni czy przesiedlency? 24.11.05, 22:26
                            Brata mego ojca tez zameczono w Jaworznie na smierc, ale socer, uwazom, ze to
                            nie som Slonzoki z kerymi sam dyskutujemy, to wszystko Poloki.
                            Som wprawdzie w RASu, ale jou ich juz kedys nazwou po imieniu, KARIEROWICZE!
                            • arnold7 Re: Kresowiacy wypedzeni czy przesiedlency? 24.11.05, 22:34
                              Notoryczne szkryflanie niy na tymat niy jes wyznacznikiym slonskosci Ballest.
                            • slezan Re: Kresowiacy wypedzeni czy przesiedlency? 24.11.05, 22:36
                              hehehe. Ballest puchnie i zaczyna się pokaz jego słynnej, zachodniej "kultury".
                            • socer-schlesier Re: Kresowiacy wypedzeni czy przesiedlency? 24.11.05, 22:38
                              Myślę że slezan odpowie mi teraz na jedno pytanie,
                              -dlaczego Polscy biskupi napisali do Niemieckich
                              -"PRZEBACZAMY I PROSIMY O PRZEBACZENIE"
                              • slezan Re: Kresowiacy wypedzeni czy przesiedlency? 24.11.05, 22:39
                                Ponieważ chrześcijanie powinni sobie wybaczać, a nikt nie jest bez winy. Nie
                                wiedziałeś? A co to ma do tematu wątku?
                                • socer-schlesier Re: Kresowiacy wypedzeni czy przesiedlency? 24.11.05, 22:54
                                  Nie odpowiedziałeś na pytanie.
                                  Było -za co Polacy proszą Niemców o wybaczenie?

                                  Staraj się odpowiadać na temat-slezan.
                                  • slezan Re: Kresowiacy wypedzeni czy przesiedlency? 24.11.05, 22:59
                                    Jacy Polacy? Wszyscy czy tylko biskupi. I nie proszą, a prosili. To sprawa
                                    między Wami, choć znamienne, że nie zapytałeś co polscy biskupi wybaczają.
                                    Chyba nie te przymusowe roboty, które zdaniem Ballesta były dla Polaków
                                    błogosławieństwem?
                                    • socer-schlesier Re: Kresowiacy wypedzeni czy przesiedlency? 24.11.05, 23:07
                                      Skocentruj się na pytaniu-

                                      za co polscy biskupi przeprosili Niemców?

                                      Dalej nie odpowiedziałeś.
                                      • slezan Re: Kresowiacy wypedzeni czy przesiedlency? 24.11.05, 23:09
                                        Musisz się zapytać polskich biskupów. Poza tym nie przeprosili, tylko prosili o
                                        wybaczenie.
                                        • socer-schlesier Re: Kresowiacy wypedzeni czy przesiedlency? 25.11.05, 09:00
                                          Zastanów się nad tym co napisałeś.
                                      • meg_s Re: Kresowiacy wypedzeni czy przesiedlency? 25.11.05, 05:44
                                        socer-schlesier napisał:

                                        > Skocentruj się na pytaniu-
                                        > za co polscy biskupi przeprosili Niemców?
                                        > Dalej nie odpowiedziałeś.

                                        to ja Ci odpowiem
                                        po pierwsze - tak jak napisał Slezan "prosili o wybaczenie"
                                        po następne - nie jestem polskim biskupem, a już napewno żadnym z tamtych, ale
                                        rozumiem to następująco:
                                        "Przebaczamy Wam - choć wielkie krzywdy wyrządziliście naszemu narodowi,
                                        jednocześnie prosimy o wybaczenie, bo i ze strony naszych rodaków wielu z Was
                                        doznało krzywd"
                                        • slezan Re: Kresowiacy wypedzeni czy przesiedlency? 25.11.05, 09:15
                                          To żenujące, że trzeba komuś tłumaczyć takie rzeczy, prawda? Zwłaszcza, że jak
                                          pokazują wypowiedzi socera i tak nie zrozumie o co chodzi w tym wątku. Polskie
                                          cierpiętnictwo przewrócił na lewą stronę i teraz jest niemieckim Mesjaszem.
                                        • socer-schlesier Re: Kresowiacy wypedzeni czy przesiedlency? 25.11.05, 09:15
                                          Całkowicie się z tym zgadzam.Może wreszcie tacy ludzie jak n.p.slezan wreszcie te prawdy sobie przyswoją.

                                          p.s.Wracając do tematu. Ojciec w pracy miał dużo do czynienia z Lwowiakami i muszę przyznać że o tych ludziach nigdy nie powiedział złego słowa,wręcz przeciwnie zawsze ich bardzo chwalił.
                                          • socer-schlesier Re: Kresowiacy wypedzeni czy przesiedlency? 25.11.05, 09:18
                                            To miało być do -meg.
                                          • slezan Re: Kresowiacy wypedzeni czy przesiedlency? 25.11.05, 09:19
                                            A co niby zrozumieją? Bo odnoszę nieodparte wrażenie, że bredzisz i nie wiesz o
                                            czym. Żeby dyskutować na opewnym poziomioe trzeba jeszcze czytać co kto ma do
                                            powiedzenia. Czytać ze zrozumieniem,. Ta umiejętnośc jest Ci najwyrażniej obca.
                                            • socer-schlesier Re: Kresowiacy wypedzeni czy przesiedlency? 25.11.05, 22:49
                                              Przeczytaj uważnie co meg napisała,bo ciebie na taką odpowiedż nie stać.
                                              To było pytanie do ciebie i meg musiała ci pmóc.
                                              Podziękuj jej.
                                              • slezan Re: Kresowiacy wypedzeni czy przesiedlency? 25.11.05, 23:57
                                                Ja tam mam Wasze licytacje z Polakami w szczerym poważaniu:-).
                                                • rico-chorzow Re: Kresowiacy wypedzeni czy przesiedlency? 25.11.05, 23:59
                                                  Zna ktoś pojęcie - landowa -?
                                    • arnold7 Re: Kresowiacy wypedzeni czy przesiedlency? 24.11.05, 23:07
                                      Moim zdaniem w porownaniu z wysylaniem Slazakow na front wschodni to te
                                      przymusowe roboty rzeczywiscie byly blogoslawienstwem. Idac dalej tym tropem -
                                      III Rzesza lepiej traktowala Polakow niz wiekszosc swoich obywateli glownie
                                      plci meskiej, w tym Slazakow, ktorych milionami skazala na smierc lub kalectwo
                                      lub/i dlugoletnia niewole.

                                      • bartoszcze Re: Kresowiacy wypedzeni czy przesiedlency? 24.11.05, 23:12
                                        Siostra mojej babci (dla uniknięcie wątpliwości - rodowita Gorolka:) wojnę
                                        spędziła u bauera na robotach. I wcale nie narzekała, chociaż niewątpliwie
                                        wolała z rodziną siedzieć. Ale nie przesądza to i innych przypadkach.
                                        • slezan Re: Kresowiacy wypedzeni czy przesiedlency? 24.11.05, 23:16
                                          Jedno szli do bauera, inni do fabryki, a tam było z reguły gorzej.
                                          • arnold7 Re: Kresowiacy wypedzeni czy przesiedlency? 24.11.05, 23:21
                                            slezan napisał:

                                            > Jedno szli do bauera, inni do fabryki, a tam było z reguły gorzej.

                                            Ale chyba lepij niz na takim mrozie, ze fiuty odpadaly przy probie szczania?

                                            Nie ma sensu tego licytowac, ale warto rozwazyc rozne aspekty bycia Polakiem a
                                            obywatelem III Rzeszy. Nierzadko wygodniej bylo byc Polakiem,

                                            • slezan Re: Kresowiacy wypedzeni czy przesiedlency? 24.11.05, 23:23
                                              Nie zmienia to faktu, że bardzo wielu Polaków padło ofiarą zbrodniczej polityki
                                              III Rzeszy.
                                              • arnold7 Re: Kresowiacy wypedzeni czy przesiedlency? 24.11.05, 23:29
                                                slezan napisał:

                                                > Nie zmienia to faktu, że bardzo wielu Polaków padło ofiarą zbrodniczej
                                                polityki
                                                >
                                                > III Rzeszy.

                                                Niewatpliwie politycy i polkownicy II RP mieli w tym swoj udzial.

                                                • slezan Re: Kresowiacy wypedzeni czy przesiedlency? 24.11.05, 23:31
                                                  Taki udział jak ktoś, kto idzie w towarzystwie rodziny, zostaje napadnięty
                                                  pzrze zbirów i zamiast oddać zegarek stawia się, choć nie ma szans, i naraża
                                                  bliskich.
                                                  • arnold7 Re: Kresowiacy wypedzeni czy przesiedlency? 24.11.05, 23:38
                                                    Nie napadniety, a bedacy w sytuacji pewnej przegranej i majacy mozliwosc
                                                    spasowania.
                                                  • arnold7 Re: Kresowiacy wypedzeni czy przesiedlency? 24.11.05, 23:40
                                                    Ale u politykow z mysleniem jest troche inaczej, chyba sie z tym zgodzisz?

                                                  • slezan Re: Kresowiacy wypedzeni czy przesiedlency? 24.11.05, 23:41
                                                    A 1 września to co to było jak nie napaść. Arni, o faktach chyba dyskutować nie
                                                    będziemy? Nieodpowiedzialna polityka polskiego rządu w żadnym stopniu nie
                                                    umniejsza winy III Rzeszy. Ten brak odpowiedzialności jest zresztą sprawą
                                                    wenętrzną - dotyczy relacji między państwem a obywatelami.
                                                  • arnold7 Re: Kresowiacy wypedzeni czy przesiedlency? 24.11.05, 23:46
                                                    Ale ta napasc mogla nie byc faktem, byly mozliwosci politycznego rozwiazania
                                                    sporu.
                                                  • slezan Re: Kresowiacy wypedzeni czy przesiedlency? 24.11.05, 23:48
                                                    Ale to wciąż pozostaje kwestią odpowiedzialności państwa wobec własnych
                                                    obywateli. II RP nie zrobiła wobec III Rzeszy niczego co usprawiedliwiałoby
                                                    napaść.
                                                  • arnold7 Re: Kresowiacy wypedzeni czy przesiedlency? 24.11.05, 23:51
                                                    Niby nie, ale w pewnym sensie postawila III Rzesze w sytuacji bez wyjscia.

                                                  • slezan Re: Kresowiacy wypedzeni czy przesiedlency? 24.11.05, 23:52
                                                    Wiesz co Arni, już musisz byc zmęczony:-).
                                    • ballest Re: Kresowiacy wypedzeni czy przesiedlency? 24.11.05, 23:08
                                      Slezan, sam wiesz, ze cytowalem wypowiedz jednego przymusowego robotnika.
                                      Musisz ale przyznac, ze byla roznica miedzy internorowanymi Slonzakami a
                                      Polakami, ktorzy nie mieli zle na robotach przymusowych.Przykladem tego jest ta
                                      nowa powstala na terenie Niemiec republika Maczka, ktore sila zabierali polskie
                                      kobiety do ich "Oslej" republiki.
                                      Moze wytlumaczysz dlaczego wolaly Niemcow!
                                      • slezan Re: Kresowiacy wypedzeni czy przesiedlency? 24.11.05, 23:10
                                        Tjaaa. Wszyscy Polacy (albo przynajmniej większość) mieli się dobrze na
                                        robotach przymusowych - bardzo oryginalna teza.
                                        • arnold7 Re: Kresowiacy wypedzeni czy przesiedlency? 24.11.05, 23:13
                                          slezan napisał:

                                          > Tjaaa. Wszyscy Polacy (albo przynajmniej większość) mieli się dobrze na
                                          > robotach przymusowych - bardzo oryginalna teza.

                                          W kazdym razie mieli chyba wieksze szanse na przezycie, niz Slazacy wcieleni do
                                          Wehrmachtu.

                                          • slezan Re: Kresowiacy wypedzeni czy przesiedlency? 24.11.05, 23:15
                                            Zwłaszcza jak trafili do przemysłu i narażeni byli na okrucieństwo strażników i
                                            alianckie bomby.
                                          • pauulek Re: Kresowiacy wypedzeni czy przesiedlency? 29.11.05, 16:18
                                            sam mosz recht:
                                            Smiertelnosc zolnierzy z Wschodnich obszarow rzeszy byla najwiynkszo w
                                            porownaniu do innych czysnci rajchu
                                            tak wynosiola lona:
                                            w 39 r-32,5%
                                            w 40-30,9%
                                            w 41-33,2%
                                            w 42-29,7%
                                            w 43-24,4%
                                            w 44 i pozniyj 46,9%
                                            sredniow calyj wojnie 32%
                                            ogolne straty wehrmachtu to 27,6% stanu osobowego
                                            tak slonzoki i ostpreusery mieli szansa 1:2 ze niy przijdom nazod z wojny !!!
    • bartoszcze Re: Kresowiacy wypedzeni czy przesiedlency? 24.11.05, 23:05
      Kontynuujesz wątek z FGliwice (który mi gdzieś uciekł)? :)
      Po pierwsze zdefiniuj wypędzonego, to będzie można sie odnosić do tego pojęcia.
      Po drugie - tak luźno teraz tylko wspomnę (nie mam za bzrdo czasu kopać), że
      przy okazji tegorocznego spotkania "wypędzonych" z Opolszczyzny
      z "przesiedleńcami" na ich miejsce, obie strony zgodnie wspominały, że stan ten
      pojmowały jako przejściowy - i Kresowiacy czekali na powrót na Kresy, żeby nie
      zajmować miejsca Niemcom. Kto zatem o zdrowych zmysłach "przesiedlałby się"
      tylko po to, aby czekać na powrót na swoje miejsce rodzinne, powiedzmy wprost -
      do heimatu?
      • slezan Re: Kresowiacy wypedzeni czy przesiedlency? 25.11.05, 09:34
        Tak jak niektórzy Polacy usiłują przedstawić się w roli jedynych ofiar, tak
        niektórzy Niemcy (co znamienne pochodzący z obszarów nie objętych
        denazyfikacją) chcą zawłaszczyć sobie pojęcie "wypędzonych". Co znamienne
        uciekają od definicji tego pojęcia. Tymczasem możemy je rozumieć szeroko - i
        wtedy zmieszczą sie tu i Niemcy z Polacy z kresów, lub wąsko - a wtedy z
        Niemców zostaną tu jedynie stosunkowo nieliczne ofiary tzw. dzikich wypędzeń
        sprzed Poczdamu (oczywiście wtedy uwzględnienie osób ewakuowanych nie wchodzi w
        grę). Osobiście jestem zwolennikiem szerokiego rozumienia słowa "wypędzenie",
        jednak konsekwetnie w odniesieniu do obu stron.
        • ballest Re: Kresowiacy wypedzeni czy przesiedlency? 25.11.05, 09:57
          Przeciez nikt nie zaprzecza faktu, ze kresowiacy wysiedleni zostali.
          W Niemczech operuje sie tez pojeciem Aussiedler, czyli wysiedlony, lub
          Flüchtling, czyli uciekinier.
          To , ze wiekszosc jednak wypedzono, tzn. sila wysiedlono to nie ulega
          watpliwosci.
          Kto sie nie przyznal to Polski tego sila wysiedlono.
          Reszta mogla zostac.
          Ostatnie pociag z wysiedlencami odchodzil z Makoszow jeszcze chyba w 1955 roku,
          tak ojciec mi kiedys godou.
          • slezan Re: Kresowiacy wypedzeni czy przesiedlency? 25.11.05, 10:11
            Albo jedni i drudzy zostali wypędzeni, albo jedni i drudzy w większości zostali
            wydiedleni.
        • pistulka2 Re: Kresowiacy wypedzeni czy przesiedlency? 25.11.05, 10:43
          slezan napisał:
          lub wąsko - a wtedy z
          > Niemców zostaną tu jedynie stosunkowo nieliczne ofiary tzw. dzikich wypędzeń
          > sprzed Poczdamu (oczywiście wtedy uwzględnienie osób ewakuowanych nie wchodzi

          ile to dla ciebie jest "nieliczne ofiary"?
          A po Poczdamie wypedzano legalnie?
          • slezan Re: Kresowiacy wypedzeni czy przesiedlency? 25.11.05, 11:22
            Po Pczdamie wysiedlano na podstawie zapisów traktatu.
            • pistulka2 Re: Kresowiacy wypedzeni czy przesiedlency? 27.11.05, 15:26
              Traktat poczdamski? To cos nowego?
              A co pisze w tam „traktacie“ o wysiedlaniu ze Slaska?

              Nie odpowiedziales na pytanie o tej "znikomej ilosci" wypedzencow z przed
              Poczdamu, to ile ich bylo? Czyzby luki w pamieci?
              • slezan Re: Kresowiacy wypedzeni czy przesiedlency? 27.11.05, 18:54
                A gdzie ja pisałem o znikomej ilości? Proszę o cytat.

                Co do Poczdamu i wysiedleń - dotyczy ich rodział XIII traktatu.
                • pistulka2 Re: Kresowiacy wypedzeni czy przesiedlency? 27.11.05, 21:23
                  O przepraszam, pisales o "nieliczynch ofiarach", to napisz ile bylo tych
                  nielicznych ofiar.

                  sorry ale nieznam traktatu z poczdamu, wiem co nieco na temat protokolu z tej
                  konferencji chodzi ci o ten protokol?
                  • slezan Re: Kresowiacy wypedzeni czy przesiedlency? 27.11.05, 21:29
                    Nie słyszałeś o traktacie poczdamskim? Taki znawca? To poczytaj sobie co Rosja
                    i Prusy zawarły w 1720 r.

                    Dalej gebelsisz. Napisałem o "stosunkowo nielicznych ofiarach". Nie zgadzasz
                    się z tym? Udowodnij, że się mylę.
                    • pistulka2 Re: Kresowiacy wypedzeni czy przesiedlency? 27.11.05, 21:42
                      slezan napisał:
                      > Nie słyszałeś o traktacie poczdamskim? Taki znawca? To poczytaj sobie co
                      Rosja
                      > i Prusy zawarły w 1720 r.

                      Ach nie wiedzialem, ze w tarktacie z 1720 ustalono wypedzenia Niemcow w 1945?

                      > Dalej gebelsisz. Napisałem o "stosunkowo nielicznych ofiarach". Nie zgadzasz
                      > się z tym? Udowodnij, że się mylę.

                      Acha jak ty bredzisz, a ja mam ci udowadniac, ze to nie prawda?
                      A co do dr. Goebbelsa byl przeciez takim pargmatykiem, prawie jak ty;-)





                      Daruj sobie ten ton, nie tedy droga jak barkuje argumentow to szukaj innych
                      adwesarzy.

                      • slezan Re: Kresowiacy wypedzeni czy przesiedlency? 27.11.05, 21:51
                        pistulka2 napisał:

                        > slezan napisał:
                        > > Nie słyszałeś o traktacie poczdamskim? Taki znawca? To poczytaj sobie co
                        > Rosja
                        > > i Prusy zawarły w 1720 r.
                        >
                        > Ach nie wiedzialem, ze w tarktacie z 1720 ustalono wypedzenia Niemcow w 1945?

                        W ofóle nie wiedziałeś o takim traktacie, co czyni Twoje mentorstwo i czepianie
                        się słów prawdziwie groteskowym:-).

                        >
                        > > Dalej gebelsisz. Napisałem o "stosunkowo nielicznych ofiarach". Nie zgadz
                        > asz
                        > > się z tym? Udowodnij, że się mylę.
                        >
                        > Acha jak ty bredzisz, a ja mam ci udowadniac, ze to nie prawda?
                        > A co do dr. Goebbelsa byl przeciez takim pargmatykiem, prawie jak ty;-)

                        Ty także nie rozumiesz znaczenia słowa "pragmatyzm"? No, no, no. Kto by
                        pomyślał:-).
                        Zastanów się nad sensem słów "stosunkowo nieliczni". Zwłaszcza nad tym tak
                        przez Ciebie skrzętnie pomijanym "stosunkowo".


                        > Daruj sobie ten ton, nie tedy droga jak barkuje argumentow to szukaj innych
                        > adwesarzy.


                        Nie bądź taki nerwowy - po prostu popadłeś w sprzeczności i tyle:-).
                        • pistulka2 Re: Kresowiacy wypedzeni czy przesiedlency? 27.11.05, 21:55
                          Konkrety prosze, ile to jest ci nieliczni?
                          100 1000 czy 100000?

                          W sprzecznosci popadasz raczej ty i mylisz traktaty i protokolami ale to
                          przeciez takie detale, ale wystarcze tego wrocmy do tematu ton tez sie poprawil
                          wiec jedziemy dalej.
                          • slezan Re: Kresowiacy wypedzeni czy przesiedlency? 27.11.05, 22:11
                            Traktat to umowa międzynarodowa o charakterze politycznym lub gospodarczym.
                            Postanowienia konferencji poczdamskiej miały taki właśnie charakter. Proponuję
                            częściej korzystać ze słowników.

                            A pojęcie "stosunkowo nieliczny" oznacza "nieliczny w stosunku do". W tym
                            przypadku do ogólnej liczby ludzi, określanych w Niemczech mianem wypędzonych.
                            Nawet 100 tysięcy mieści się w tych dość płynnych granicach.
                            • pistulka2 Re: Kresowiacy wypedzeni czy przesiedlency? 27.11.05, 22:27
                              Zamiast slowniczka proponowal bym opracowania historaczne;-) Ale ok, kazdemu to
                              co lubi!

                              Ach 100000 to nieliczni? Bardzo ciekawe a 500000 to troche wiecej nieliczni? A
                              moze 1mln to troche bardziej wiecej nieliczni.
                              Ej naprawde spodziewalem sie troche wiecej po tobie.
                              To ilu tych wypedzonych z tych wypedzen z przed sierpnia 1945 w koncu bylo
                              twoim zdaniem?
                              • slezan Re: Kresowiacy wypedzeni czy przesiedlency? 27.11.05, 22:48
                                pistulka2 napisał:

                                > Zamiast slowniczka proponowal bym opracowania historaczne;-) Ale ok, kazdemu
                                to
                                >
                                > co lubi!


                                Skoro lubisz znaczenie pojęć sprawdzać w opracowaniach historycznych, to masz
                                problem. Słowo "Abkommen" nijak nie oznacza protokołu.
                                >
                                > Ach 100000 to nieliczni? Bardzo ciekawe a 500000 to troche wiecej nieliczni?
                                A
                                > moze 1mln to troche bardziej wiecej nieliczni.
                                > Ej naprawde spodziewalem sie troche wiecej po tobie.
                                > To ilu tych wypedzonych z tych wypedzen z przed sierpnia 1945 w koncu bylo
                                > twoim zdaniem?

                                Dzikie wypędzenia objęły 300-400 tysięcy Niemców,w tym większośc z Dolnego
                                Śląska. Następnie do końca 1950 ziemie administrowane przez Polskę opuściło 3
                                miliony osób. Do tego dolicz ewakuowanych przed wkroczeniem sowietów. Dzikie
                                wypędzenia to ok. 5% ogólnej liczby wypędzonych. Czyli stosunkowo niewiele.
                                • pistulka2 Re: Kresowiacy wypedzeni czy przesiedlency? 27.11.05, 23:43
                                  slezan napisał:

                                  > Skoro lubisz znaczenie pojęć sprawdzać w opracowaniach historycznych, to masz
                                  > problem. Słowo "Abkommen" nijak nie oznacza protokołu.
                                  > >
                                  Abkommen to potocznie dosc czesto stosowana nazwa dla konferncji poczdamskiej,
                                  jednak nie zmienia to faktu, ze z tego spotkania ostal sie tylko protokol.

                                  > Dzikie wypędzenia objęły 300-400 tysięcy Niemców,w tym większośc z Dolnego
                                  > Śląska. Następnie do końca 1950 ziemie administrowane przez Polskę opuściło 3
                                  > miliony osób. Do tego dolicz ewakuowanych przed wkroczeniem sowietów. Dzikie
                                  > wypędzenia to ok. 5% ogólnej liczby wypędzonych. Czyli stosunkowo niewiele.

                                  No prosze i potrafisz tez pisac konktrety!
                                  Polskie wojko chelpilo sie ok 1,5 mln. Ale jak wiemy w tym czasie lubiano
                                  przesadzac.
                                  Wysiedlenia nie objely tylko Slaska ale i Wschodnia Branderburgie jak i
                                  Pomorze, co do liczby to dane sa dosc rozbierzne okreska sie ja na 500-600tys.
                                  Ale teraz juz wiemy ze wypedzonych bylo ok 8mln.

                                  Jestem ciekaw czy w protokole w punkcie XIII pisze cos o " przesiedlaniu" ze
                                  Slaska?
                                  • slezan Re: Kresowiacy wypedzeni czy przesiedlency? 28.11.05, 11:20
                                    W Poczdamie zapadły decyzje, które miałay charakter międzynarodowej umowy, a
                                    więc mieszczą się w definicji traktatu.

                                    No to co? Już wiesz, co oznacza sformułowanie "stosunkowo nieliczni"?

                                    Śląsk nie był państwem, a rozdział XIII wymienia nazwy państw. Pytanie jest
                                    zatem bezprzedmiotowe.
                                    • pistulka2 Re: Kresowiacy wypedzeni czy przesiedlency? 29.11.05, 07:51
                                      Ciesze sie, ze znalezlismy jednak wspolny mianownik i dotarlismy do 8mln
                                      wypedzonych Niemcow.

                                      Ze Slask nie byl panstwem to nawet wiem;-) wiem ale tez, ze wchodzil w sklad
                                      niemieckiego terytorium okreslanego jako tereny pod polska administracja, ktore
                                      nie wchodzily w sklad radzieckiej strefy okupacyjnej.
                                      Pytanie jest, czy protokol mowi w sprawie wysiedlen o terytorium Polski czy tez
                                      ogolnie o terytoriach pod polska administracja?

                                      • slezan Re: Kresowiacy wypedzeni czy przesiedlency? 29.11.05, 12:01
                                        pistulka2 napisał:

                                        > Ciesze sie, ze znalezlismy jednak wspolny mianownik i dotarlismy do 8mln
                                        > wypedzonych Niemcow.

                                        Nie kwestionuję używania słowa "wypędzenie" w odniesieniu ani do Niemców, ani
                                        do Polaków z Kresów.

                                        >
                                        > Ze Slask nie byl panstwem to nawet wiem;-) wiem ale tez, ze wchodzil w sklad
                                        > niemieckiego terytorium okreslanego jako tereny pod polska administracja,
                                        ktore
                                        >
                                        > nie wchodzily w sklad radzieckiej strefy okupacyjnej.
                                        > Pytanie jest, czy protokol mowi w sprawie wysiedlen o terytorium Polski czy
                                        tez
                                        >
                                        > ogolnie o terytoriach pod polska administracja?


                                        Polecam wielką zdobycz współczesnej cywilizacji - www.google.com

                                        W zakresie intepretacji zapisów umowy poczdamskiej internet pewnie nie
                                        wystarczy i będziesz musiłą sięgnąć do tradycyjnej literatury.
                                        • pistulka2 Re: Kresowiacy wypedzeni czy przesiedlency? 29.11.05, 15:51
                                          Jak nie chcesz odpowiadac na pytania to powiedz zaraz a nie "owijaj w bawelne".
                                          Protokol nic nie mowi o wysiedlaniu z ziem pod polska administracja a jedynie o
                                          wysiedlaniu z Polski, Czech i Wegier.
                                          Tu jest wlasnie problem z protokolem, bylby to traktat to pisalo by
                                          jednoznacznie z jakich terytoriow Niemcy maja byc wypedzeni. Zach. granica
                                          Polski miala byc dopiero przeciez ustalona na konferncji pokojowej.
                                          • slezan Re: Kresowiacy wypedzeni czy przesiedlency? 29.11.05, 20:38
                                            Po pierwsze, przedstawiłem definicję traktatu. W definicji tej nie ma mowy o
                                            precyzji ustaleń. Dopóki nie przedstawisz bardziej przekonującej definicji,
                                            Twoje rozważania na ten temat trzeba uznać z bezprzedmiotowe.
                                            Po drugie, z zapisów umowy nie wynika wcale, że ziemie, przechodzące pod polska
                                            administrację, nie stanowią części państwa polskiego. Odłożenie delimitacji
                                            granic może być rónie dobrze uznane za pozostwienie możliwości wprowadzenia
                                            drobnych korekt granicznych.
                                            Po trzecie, same strony umowy nie wniosły zastrzeżeń do sposobu realizacji
                                            postanowień - nie zaprotestowano przeciw wysiedlaniu Niemców z dawnych terenów
                                            niemieckich, co pozwala uznać, że praktyka ta zgodna była z intencjami mocarstw.
                                            • pistulka2 Re: Kresowiacy wypedzeni czy przesiedlency? 30.11.05, 17:27
                                              ad 1.Protokol spotkania w Poczdamie jest swietnym dowodem na poraszke
                                              dyplomacji i polityki tzw. panstw demokratycznych tamtych czasow.
                                              ad 2.W traktacie tez nie pisze, ze sa czescia wiec sprawa jest otwarta. O
                                              garnicach nic nie pisze, wiec nie ma co pisac o jakis drobnych korektorach,
                                              twoje wywody sa troche na wyrost.
                                              ad 3. protestowanano o obozy i inne rzeczy, jednak zatrzymac nikt nie byl tego
                                              wstanie, pozatym po zwciescach, ktorzy glodzili Niemcow przez dwa lata, nie
                                              ma sie zaduzo co spodziwac.
                                              • slezan Re: Kresowiacy wypedzeni czy przesiedlency? 30.11.05, 19:11
                                                pistulka2 napisał:

                                                > ad 1.Protokol spotkania w Poczdamie jest swietnym dowodem na poraszke
                                                > dyplomacji i polityki tzw. panstw demokratycznych tamtych czasow.

                                                Państwa demokratyczne uzyskały pewnie tyle, ile mogły, zakładając, że nie dążą
                                                do wojny z ZSRR.

                                                > ad 2.W traktacie tez nie pisze, ze sa czescia wiec sprawa jest otwarta. O
                                                > garnicach nic nie pisze, wiec nie ma co pisac o jakis drobnych korektorach,
                                                > twoje wywody sa troche na wyrost.

                                                Za moimi wywodami stoi praktyka - to ona świadczy o tym, jak intepretowały
                                                zapisy umowy mocarstwa. A ich zdanie było decydujące. Tak jak arbitralnie
                                                przyjęły taki a nie inny porządek w Europie, tak i arbitralnie mogły sobie
                                                swoje decyzje interpretować.

                                                > ad 3. protestowanano o obozy i inne rzeczy, jednak zatrzymac nikt nie byl
                                                tego
                                                > wstanie, pozatym po zwciescach, ktorzy glodzili Niemcow przez dwa lata, nie
                                                > ma sie zaduzo co spodziwac.

                                                Były to protesty nie przeciw samym wysiedleniom, ale przeciw sposobowi ich
                                                przeprowadzenia. Co do traktowania Niemców - Brytyjczycy czy Amerykanie ulegli
                                                ludzkiej słabości. Wielu z nich postanowiło traktować Niemców tak, jak ci
                                                traktowali swoich przeciwników, choć najwyraźniej zabrakło im przy tym
                                                niemieckiego rozmachu. Nie jest to usprawiedliwienie, ale zapewne wielu
                                                zachowałoby się na ich miejscu podobnie.
                                                • pistulka2 Re: Kresowiacy wypedzeni czy przesiedlency? 01.12.05, 08:47
                                                  slezan napisał:

                                                  > pistulka2 napisał:
                                                  >
                                                  > > ad 1.Protokol spotkania w Poczdamie jest swietnym dowodem na poraszke
                                                  > > dyplomacji i polityki tzw. panstw demokratycznych tamtych czasow.
                                                  >
                                                  > Państwa demokratyczne uzyskały pewnie tyle, ile mogły, zakładając, że nie
                                                  dążą
                                                  > do wojny z ZSRR.

                                                  Oj nie chcieli wojny z ZSSR, no coz nie wypada parobka, ktory odwalil czarna
                                                  robote zaraz lac w morde, pozytym troche sie sie upasl i stal sie niebezpieczny.

                                                  > > ad 2.W traktacie tez nie pisze, ze sa czescia wiec sprawa jest otwarta. O
                                                  >
                                                  > > garnicach nic nie pisze, wiec nie ma co pisac o jakis drobnych korektorac
                                                  > h,
                                                  > > twoje wywody sa troche na wyrost.
                                                  >
                                                  > Za moimi wywodami stoi praktyka - to ona świadczy o tym, jak intepretowały
                                                  > zapisy umowy mocarstwa. A ich zdanie było decydujące. Tak jak arbitralnie
                                                  > przyjęły taki a nie inny porządek w Europie, tak i arbitralnie mogły sobie
                                                  > swoje decyzje interpretować

                                                  tak tak praktyka a skad ja masz? Z posadki budzetowej?

                                                  > > ad 3. protestowanano o obozy i inne rzeczy, jednak zatrzymac nikt nie byl
                                                  >
                                                  > tego
                                                  > > wstanie, pozatym po zwciescach, ktorzy glodzili Niemcow przez dwa lata,
                                                  > nie
                                                  > > ma sie zaduzo co spodziwac.
                                                  >
                                                  > Były to protesty nie przeciw samym wysiedleniom, ale przeciw sposobowi ich
                                                  > przeprowadzenia. Co do traktowania Niemców - Brytyjczycy czy Amerykanie
                                                  ulegli
                                                  > ludzkiej słabości. Wielu z nich postanowiło traktować Niemców tak, jak ci
                                                  > traktowali swoich przeciwników, choć najwyraźniej zabrakło im przy tym
                                                  > niemieckiego rozmachu. Nie jest to usprawiedliwienie, ale zapewne wielu
                                                  > zachowałoby się na ich miejscu podobnie.

                                                  Niesamowite ulegli ludzkiej slabosci, przeciez nas wyzwolili? Nie wiedzialem,
                                                  ze wyzwolonych sie glodzi?
                                                  A tak z drugiej strony to Niemcy jacy byli to byli ale pod ich okupacja nikt
                                                  nie glodowal a mieli mniejsze mozliwosci gospodarcze.


                                                  • slezan Re: Kresowiacy wypedzeni czy przesiedlency? 01.12.05, 11:31
                                                    pistulka2 napisał:

                                                    > slezan napisał:
                                                    >
                                                    > > pistulka2 napisał:
                                                    > >
                                                    > > > ad 1.Protokol spotkania w Poczdamie jest swietnym dowodem na porasz
                                                    > ke
                                                    > > > dyplomacji i polityki tzw. panstw demokratycznych tamtych czasow.
                                                    > >
                                                    > > Państwa demokratyczne uzyskały pewnie tyle, ile mogły, zakładając, że nie
                                                    >
                                                    > dążą
                                                    > > do wojny z ZSRR.
                                                    >
                                                    > Oj nie chcieli wojny z ZSSR, no coz nie wypada parobka, ktory odwalil czarna
                                                    > robote zaraz lac w morde, pozytym troche sie sie upasl i stal sie
                                                    niebezpieczny
                                                    > .

                                                    Wypadać wypada, natomiast w demokracjach nie można sobie pozwolić na nieustanną
                                                    wojnę. Ludzie z natury wolą pokój.

                                                    >
                                                    > >
                                                    > > Za moimi wywodami stoi praktyka - to ona świadczy o tym, jak intepretował
                                                    > y
                                                    > > zapisy umowy mocarstwa. A ich zdanie było decydujące. Tak jak arbitralnie
                                                    >
                                                    > > przyjęły taki a nie inny porządek w Europie, tak i arbitralnie mogły sobi
                                                    > e
                                                    > > swoje decyzje interpretować
                                                    >
                                                    > tak tak praktyka a skad ja masz? Z posadki budzetowej?

                                                    Tym zdaniem ostatecznie udowodniłeś, że jesteś intelektualistą na miarę
                                                    Rosenberga. Chylę czoła.

                                                    > >
                                                    > > Były to protesty nie przeciw samym wysiedleniom, ale przeciw sposobowi ic
                                                    > h
                                                    > > przeprowadzenia. Co do traktowania Niemców - Brytyjczycy czy Amerykanie
                                                    > ulegli
                                                    > > ludzkiej słabości. Wielu z nich postanowiło traktować Niemców tak, jak ci
                                                    >
                                                    > > traktowali swoich przeciwników, choć najwyraźniej zabrakło im przy tym
                                                    > > niemieckiego rozmachu. Nie jest to usprawiedliwienie, ale zapewne wielu
                                                    > > zachowałoby się na ich miejscu podobnie.
                                                    >
                                                    > Niesamowite ulegli ludzkiej slabosci, przeciez nas wyzwolili? Nie wiedzialem,
                                                    > ze wyzwolonych sie glodzi?
                                                    > A tak z drugiej strony to Niemcy jacy byli to byli ale pod ich okupacja nikt
                                                    > nie glodowal a mieli mniejsze mozliwosci gospodarcze.


                                                    Taaaak. A Maksymilian Kolbe umarł na grypę. Podobnie jak setki tysięcy
                                                    sowieckich jeńców. Porównanie do Rosenberga było w pełni uzsadnione - wystarczy
                                                    trochę podrapać, a wyłazi, jaki jesteś brunatny.
                                                  • pistulka2 Re: Kresowiacy wypedzeni czy przesiedlency? 02.12.05, 07:52
                                                    slezan napisał:


                                                    > >
                                                    > > Oj nie chcieli wojny z ZSSR, no coz nie wypada parobka, ktory odwalil cza
                                                    > rna
                                                    > > robote zaraz lac w morde, pozytym troche sie sie upasl i stal sie
                                                    > niebezpieczny
                                                    > > .
                                                    >
                                                    > Wypadać wypada, natomiast w demokracjach nie można sobie pozwolić na
                                                    nieustanną
                                                    >
                                                    > wojnę. Ludzie z natury wolą pokój.

                                                    Ludzie owszem ale nie co poniektorzy politycy.

                                                    >
                                                    > >
                                                    > > >
                                                    > > > Za moimi wywodami stoi praktyka - to ona świadczy o tym, jak intepr
                                                    > etował
                                                    > > y
                                                    > > > zapisy umowy mocarstwa. A ich zdanie było decydujące. Tak jak arbit
                                                    > ralnie
                                                    > >
                                                    > > > przyjęły taki a nie inny porządek w Europie, tak i arbitralnie mogł
                                                    > y sobi
                                                    > > e
                                                    > > > swoje decyzje interpretować
                                                    > >
                                                    > > tak tak praktyka a skad ja masz? Z posadki budzetowej?
                                                    >
                                                    > Tym zdaniem ostatecznie udowodniłeś, że jesteś intelektualistą na miarę
                                                    > Rosenberga. Chylę czoła.

                                                    Zadna praca nie hanbi, wiec nie badz taki wrazliwy.


                                                    >
                                                    > > >
                                                    > > > Były to protesty nie przeciw samym wysiedleniom, ale przeciw sposob
                                                    > owi ic
                                                    > > h
                                                    > > > przeprowadzenia. Co do traktowania Niemców - Brytyjczycy czy Ameryk
                                                    > anie
                                                    > > ulegli
                                                    > > > ludzkiej słabości. Wielu z nich postanowiło traktować Niemców tak,
                                                    > jak ci
                                                    > >
                                                    > > > traktowali swoich przeciwników, choć najwyraźniej zabrakło im przy
                                                    > tym
                                                    > > > niemieckiego rozmachu. Nie jest to usprawiedliwienie, ale zapewne w
                                                    > ielu
                                                    > > > zachowałoby się na ich miejscu podobnie.
                                                    > >
                                                    > > Niesamowite ulegli ludzkiej slabosci, przeciez nas wyzwolili? Nie wiedzia
                                                    > lem,
                                                    > > ze wyzwolonych sie glodzi?
                                                    > > A tak z drugiej strony to Niemcy jacy byli to byli ale pod ich okupacja n
                                                    > ikt
                                                    > > nie glodowal a mieli mniejsze mozliwosci gospodarcze.
                                                    >
                                                    >
                                                    > Taaaak. A Maksymilian Kolbe umarł na grypę. Podobnie jak setki tysięcy
                                                    > sowieckich jeńców. Porównanie do Rosenberga było w pełni uzsadnione -
                                                    wystarczy
                                                    >
                                                    > trochę podrapać, a wyłazi, jaki jesteś brunatny.

                                                    Argumetacja naprawde przybijajaca. Obozy i zbrodnie rezimu to jedna sprawa, a
                                                    sytuacja ogolna to inna.
                                                    Ale oczywiscie w okupowanych Niemczech nie bylo obozow, jecy byli pasieni przez
                                                    zwyciescow itd.

                                                    Kolego powiedz czemu nie potrafisz bez obrazania, jak nie potrafisz
                                                    dyskutowac to daj sobie spokoj.

                                                  • slezan Re: Kresowiacy wypedzeni czy przesiedlency? 02.12.05, 09:39
                                                    pistulka2 napisał:

                                                    > slezan napisał:

                                                    > > Wypadać wypada, natomiast w demokracjach nie można sobie pozwolić na
                                                    > nieustanną wojnę. Ludzie z natury wolą pokój.
                                                    >
                                                    > Ludzie owszem ale nie co poniektorzy politycy.

                                                    W demokracjach polityków wybierają ludzie.

                                                    > > > > Za moimi wywodami stoi praktyka - to ona świadczy o tym, jak
                                                    > intepr
                                                    > > etował
                                                    > > > y
                                                    > > > > zapisy umowy mocarstwa. A ich zdanie było decydujące. Tak jak
                                                    > arbitralnie przyjęły taki a nie inny porządek w Europie, tak i arbitralnie
                                                    mogły sobie swoje decyzje interpretować
                                                    > > >
                                                    > > > tak tak praktyka a skad ja masz? Z posadki budzetowej?
                                                    > >
                                                    > > Tym zdaniem ostatecznie udowodniłeś, że jesteś intelektualistą na miarę
                                                    > > Rosenberga. Chylę czoła.
                                                    >
                                                    > Zadna praca nie hanbi, wiec nie badz taki wrazliwy.

                                                    Hehehe. Jak to często bywa - nie zrozumiałeś. Nie o moją praktykę chodziło.
                                                    Mnie żąden z wielkiej trójki na posadce budżetowej nie miał okazji zatrudnić.

                                                    > > > > Były to protesty nie przeciw samym wysiedleniom, ale przeciw
                                                    > sposob
                                                    > > owi ic
                                                    > > > h
                                                    > > > > przeprowadzenia. Co do traktowania Niemców - Brytyjczycy czy
                                                    > Ameryk
                                                    > > anie
                                                    > > > ulegli
                                                    > > > > ludzkiej słabości. Wielu z nich postanowiło traktować Niemców
                                                    > tak,
                                                    > > jak ci traktowali swoich przeciwników, choć najwyraźniej zabrakło im
                                                    > przy
                                                    > > tym
                                                    > > > > niemieckiego rozmachu. Nie jest to usprawiedliwienie, ale zap
                                                    > ewne w
                                                    > > ielu
                                                    > > > > zachowałoby się na ich miejscu podobnie.
                                                    > > >
                                                    > > > Niesamowite ulegli ludzkiej slabosci, przeciez nas wyzwolili? Nie w
                                                    > iedzia
                                                    > > lem,
                                                    > > > ze wyzwolonych sie glodzi?
                                                    > > > A tak z drugiej strony to Niemcy jacy byli to byli ale pod ich okup
                                                    > acja n
                                                    > > ikt
                                                    > > > nie glodowal a mieli mniejsze mozliwosci gospodarcze.
                                                    > >
                                                    > >
                                                    > > Taaaak. A Maksymilian Kolbe umarł na grypę. Podobnie jak setki tysięcy
                                                    > > sowieckich jeńców. Porównanie do Rosenberga było w pełni uzsadnione -
                                                    > wystarczy
                                                    > >
                                                    > > trochę podrapać, a wyłazi, jaki jesteś brunatny.
                                                    >
                                                    > Argumetacja naprawde przybijajaca. Obozy i zbrodnie rezimu to jedna sprawa, a
                                                    > sytuacja ogolna to inna.
                                                    > Ale oczywiscie w okupowanych Niemczech nie bylo obozow, jecy byli pasieni
                                                    przez
                                                    >
                                                    > zwyciescow itd.

                                                    Nie histeryzuj. Niczego takiego nie sugerowałem. Robisz się miejscami jakis
                                                    taki łzawy.
                                                    >
                                                    > Kolego powiedz czemu nie potrafisz bez obrazania, jak nie potrafisz
                                                    > dyskutowac to daj sobie spokoj.

                                                    Dyskusja na takim poziomie: "A tak z drugiej strony to Niemcy jacy byli to byli
                                                    ale pod ich okupacja nikt nie glodowal a mieli mniejsze mozliwosci
                                                    gospodarcze", sama w sobie jest obrazą dla ludzkiej intelignecji.
                                                    Ja tylko wpisuję się w narzucony kanon:-).
                                                  • pistulka2 Re: Kresowiacy wypedzeni czy przesiedlency? 03.12.05, 22:50
                                                    slezan napisał:

                                                    > pistulka2 napisał:
                                                    >

                                                    > >
                                                    > > Ludzie owszem ale nie co poniektorzy politycy.
                                                    >
                                                    > W demokracjach polityków wybierają ludzie.

                                                    ach tak, ktos kiedys powiedzial „wiekszosc to jest bezsens……;-)

                                                    >
                                                    > > > > > Za moimi wywodami stoi praktyka - to ona świadczy o tym
                                                    > , jak
                                                    > > intepr
                                                    > > > etował
                                                    > > > > y
                                                    > > > > > zapisy umowy mocarstwa. A ich zdanie było decydujące. T
                                                    > ak jak
                                                    > > arbitralnie przyjęły taki a nie inny porządek w Europie, tak i arbitraln
                                                    > ie
                                                    > mogły sobie swoje decyzje interpretować
                                                    > > > >
                                                    > > > > tak tak praktyka a skad ja masz? Z posadki budzetowej?
                                                    > > >
                                                    > > > Tym zdaniem ostatecznie udowodniłeś, że jesteś intelektualistą na m
                                                    > iarę
                                                    > > > Rosenberga. Chylę czoła.
                                                    > >
                                                    > > Zadna praca nie hanbi, wiec nie badz taki wrazliwy.
                                                    >
                                                    > Hehehe. Jak to często bywa - nie zrozumiałeś. Nie o moją praktykę chodziło.
                                                    > Mnie żąden z wielkiej trójki na posadce budżetowej nie miał okazji zatrudnić.

                                                    hehhehehe, alez jak zwykle;-)


                                                    > > > > > przeprowadzenia. Co do traktowania Niemców - Brytyjczyc
                                                    > y czy
                                                    > > Ameryk
                                                    > > > anie
                                                    > > > > ulegli
                                                    > > > > > ludzkiej słabości. Wielu z nich postanowiło traktować N
                                                    , a wyłazi, jaki jesteś brunatny.
                                                    > >
                                                    > > Argumetacja naprawde przybijajaca. Obozy i zbrodnie rezimu to jedna spraw
                                                    > a, a
                                                    > > sytuacja ogolna to inna.
                                                    > > Ale oczywiscie w okupowanych Niemczech nie bylo obozow, jecy byli pasieni
                                                    >
                                                    > przez
                                                    > >
                                                    > > zwyciescow itd.
                                                    >
                                                    > Nie histeryzuj. Niczego takiego nie sugerowałem. Robisz się miejscami jakis
                                                    > taki łzawy.

                                                    w mazani ci jeszcze nie dorownuje


                                                    > >
                                                    > > Kolego powiedz czemu nie potrafisz bez obrazania, jak nie potrafi
                                                    > sz
                                                    > > dyskutowac to daj sobie spokoj.
                                                    >
                                                    > Dyskusja na takim poziomie: "A tak z drugiej strony to Niemcy jacy byli to
                                                    byli
                                                    >
                                                    > ale pod ich okupacja nikt nie glodowal a mieli mniejsze mozliwosci
                                                    > gospodarcze", sama w sobie jest obrazą dla ludzkiej intelignecji.
                                                    > Ja tylko wpisuję się w narzucony kanon:-).

                                                    problem w tym, ze nie potrafisz bez chamstwa panie kolego, czyzby byl to objaw
                                                    nadprzecietnej inteligencji?
                                                  • slezan Re: Kresowiacy wypedzeni czy przesiedlency? 10.12.05, 22:55
                                                    Kulturalny beksa się odezwał. Może opowiesz nam o racjach żywieniowych w III
                                                    Rzeszy. Zaintrygował mnie ten wątek:-).
                                                  • pistulka2 Re: Kresowiacy wypedzeni czy przesiedlency? 10.12.05, 23:41
                                                    Stajesz sie czasami naprawde zalosny?
                                                    A co to jest nie kulturalny beksa?
                                                    Facet coraz bardziej mnie rozczarowywujesz.
    • pistulka2 Definicja 25.11.05, 10:40
      Moze nalezalo zaczac by od definicji co to jest wypedzenie.

      Wypedzeinie to wysiedlanie ze stron rodzinnych przy uzyciu sily albo grozbie
      jej uzycia.

      Pytanie tylko czy Kresowiacy musieli, czyli byli zmuszeni sila albo grozbie jej
      uzycia do opusczenia swych stron rodzinnych czy nie?
      • szwager_z_laband Re: Definicja 25.11.05, 10:45
        no, myslouech ize to niy podlego dyskusji. abo?
        • socer-schlesier Re: Definicja 25.11.05, 10:52
          A kto by niechciał zamienić sobie drewnianej budy na murowany domek?
          Pooglądajcie sobie te ich domy na wschodzie n.p. na dzisiejszej Ukrainie.
          • szwager_z_laband Re: Definicja 25.11.05, 10:54
            niywiym, ale pamiyntom faktycznie ize niy ino Lwowioki miyszkali na mojyj
            sztrasie, bouo tam pouno takich co dostali "poniymiecke domy" za kamiynice na
            papiyrze :)
          • slezan Re: Definicja 25.11.05, 11:25
            To pakuj manele i spadaj tam, gdzie dadzą Ci socjal wyższy od obecnej pensji.
            Twoja obłuda właśnie została obnażona. Żyjesz teoriami małego gościa z
            wąsikiem, który uczucia wyższe, jak przywiązanie do stron rodzinnych,
            rezerwował dla rasy panów. Faktycznie, na Śląsku zabrakło denazyfikacji.
      • slezan Re: Definicja 25.11.05, 11:27
        No to nie ulega wątpliwości, że kresowiacy zostali wypędzeni. Mieli w
        perpsektywie żyć pod panowniem Stalina, które już znali z lat 1939-1941 -
        mordy, łagry, wywłaszczenie.
        • szwager_z_laband Re: Definicja 25.11.05, 11:31
          w takim razie mode Slonzoki kere uciykli we osiymdziesiontych latach som tysz
          pod to do zakfalifikowania. abo?
          • slezan Re: Definicja 25.11.05, 11:40
            W latach osiemdziesiatych nie było stalinizmu i nikt nikogo nie wsadzał do
            więzienia za pochodzenie.
            • szwager_z_laband Re: Definicja 25.11.05, 22:25
              Slezan, a niy wiysz o tym ize na stanowiska slonzoki mieli wiynkszy abo mynszy
              ale szlaban?

              stykuo we robocie mi ino po slonsku sie odezwac i juz wszysko bouo klar ...
              • slezan Re: Definicja 25.11.05, 23:53
                Ale to nie jest groźba użycia przemocy.
                • szwager_z_laband Re: Definicja 26.11.05, 00:07
                  no, niywia - jak bych tak po niymiecku zaczon wtedy godac to pieron wiy :)
          • ballest Re: Definicja 25.11.05, 11:42
            Polacy zaczeli wypedzac tylko z tego powodu, zeby zrobic przed Poczdamem "fakty
            dokonane" i tak sie tez stalo.
            No dobro Polakow przy calej nieludzkosci ich procedury, trzeba dodac, ze Czesi
            byli o wiele, wiele gorsi!

            Na Gornym Slasku bylo mnie wypedzen, za to obozy i mordy.
            Wspolnika brata mego ojca (byl wlascicielem Firmy) Polacy zamordowali a
            skrwawiona koszule jego zonie przyslali.
            Jak zazadacie moge nazwisko podac i gdzie mieszkali.
            • slezan Re: Definicja 25.11.05, 11:50
              Ktoś tu kwestionuje zbrodnie popełnione na Niemcach i Ślązakach?
              • ballest Re: Definicja 25.11.05, 12:10
                Jou niy !
                albo widzisz to kaj?
        • pistulka2 Re: Definicja 27.11.05, 15:29
          Czemu sie tak goraczkujesz i nie dajesz tego tematu rozwinac i wejsc w detale?
          Nie wiem czy zycie pod Stalinem czy pod Bieruntem bylo gorsze, nie jest to tez
          takie istotne, istotne jest, ze Polska w tym czasie byla sojusznikiem a nie
          wrogiem Stalina.
          Pytanie podstawowe jest czy Kresowiacy musieli opuscic swe strony rodzinne czy
          nie?
          Mieli mozliwosc pozostania czy nie?
          Na razie nikt nie odpowiedzial ciekawe czemu? Czyzyb nikt nie byl zorientowany?
          • sloneczko1 Re: Definicja 27.11.05, 15:54
            pistulka2 napisał: Pytanie podstawowe jest czy Kresowiacy musieli opuscic swe
            strony rodzinne czy
            > nie?
            musieli
            • pistulka2 Re: Definicja 27.11.05, 16:06
              Ach tak, a jakie byly wytyczne kto mogl zostac a kto nie? Przciez nie wszyscy
              Polacy opuscili te tereny?
              • sloneczko1 Re: Definicja 27.11.05, 16:18
                pistulka2 napisał:

                > Ach tak, a jakie byly wytyczne kto mogl zostac a kto nie? Przciez nie wszyscy
                > Polacy opuscili te tereny?
                przypuszczam,że takie jak u nas;)
                Pistulko,nie mam takich dokładnych dokumentów jakie
                chciałbyś widzieć,zapytam przyjaciół,może Ci pomogą--a jesteś Kresowianinem?
                • pistulka2 Re: Definicja 27.11.05, 17:18
                  A co dla cibie jest "u nas"?
                  Mi wlasnie chodzi o fakty, niestey ta tematyka jest malo naswietlana i krazy
                  duzo stereotypow, ktore z faktycznym stanem maja malo wspolnego.
                  Kresowianinem w scislym slowa tego znaczeniu nie jestem;-)
                  Ale daj znac jak sie czegos dowiesz na ten temat.
                  • sloneczko1 Re: Definicja 27.11.05, 17:26
                    pistulka2 napisał:

                    > A co dla cibie jest "u nas"?
                    dziwne pytanie zadałeś--u nas to jest u nas
                    • pistulka2 Re: Definicja 27.11.05, 17:30
                      pisalas, ze bylo podobnie jak u nas? wiec ciekaw jestem do czego sytuacje
                      Kresowiakow porownujesz? Do tej na GS?
                      • sloneczko1 Re: Definicja 27.11.05, 17:37
                        pistulka2 napisał:

                        > pisalas, ze bylo podobnie jak u nas? wiec ciekaw jestem do czego sytuacje
                        > Kresowiakow porownujesz? Do tej na GS?
                        jeżeli GS to jest Górny Śląsk to podobnie,z tą tylko różnicą,że tam
                        nie zamykano w obozach,nie wywieziono na roboty do Rosji,nie upadlano tak jak u nas
                        • pistulka2 Re: Definicja 27.11.05, 17:41
                          zgadzam sie, jest ale jeszcze pare innych roznic.

                          Jednak Polska po 1945 nie przejela tylko GS ale i wielle innych terytoriow
                          niemieckich a jak tam systuacja wygladala?

                          Ale wracajac do tematu:
                          znaczy sie, ze Kresowiacy mogli podac rosyjska czy ukrainska narodowosc i mogli
                          wtedy pozostac? Czy tak?
                          • sloneczko1 Re: Definicja 27.11.05, 17:48
                            pistulka2 napisał:

                            > zgadzam sie, jest ale jeszcze pare innych roznic.
                            >
                            > Jednak Polska po 1945 nie przejela tylko GS ale i wielle innych terytoriow
                            > niemieckich a jak tam systuacja wygladala?
                            >
                            > Ale wracajac do tematu:
                            > znaczy sie, ze Kresowiacy mogli podac rosyjska czy ukrainska narodowosc i mogli
                            >
                            > wtedy pozostac? Czy tak?
                            a myślisz,że moja rodzina podała polską norodowość i została?
                            ciekawe to,muszę poszukać w archiwach,tylko gdzie? - to pytanie
                            • pistulka2 Re: Definicja 27.11.05, 21:31
                              wiem, ze weryfikacja w GS byla farsa i jak miales fajny domek to ci nic nie
                              pomoglo. Oficjalnie sie jednak nazywa (na co sie tu bedzie wielu powolywac), ze
                              po zaplaceniu drobnej oplaty i podpisania swistka (czesto za cala wies podpisal
                              wojt) moglas pozostac i prawdopodobnie nie odebrano ci mienia. Tak bylo w duzej
                              czesci GS i polodniowych Prus Wschodnich weryfikacja objela raptem ok 1mln
                              ludzi. W innnych rejonach tak nie bylo tam wywalano wszystkich jak leci.
                              Pytanie jak bylo na Kresach?
                        • slezan Re: Definicja 27.11.05, 18:47
                          A owszem. Zamykano w obozach i wywożono w głąb Rosji. W dodatku wywłaszczano,
                          bo przypomnę, że w ZSRR nie było prywatnej własności ziemskiej.
                          • pistulka2 Re: Definicja 27.11.05, 21:25
                            To napisz jak to bylo, musieli Kresowiacy opuszczac swe strony rodzinne czy nie?
                            • slezan Re: Definicja 27.11.05, 21:30
                              A Niemcy musieli opuszczać Śląsk? Mogli przecież zaryzkować i zostać, nie?
                              • pistulka2 Re: Definicja 27.11.05, 21:34
                                A co nie zostali? Czy latem 1945 nie bylo Niemcow na Slasku?
                                • slezan Re: Definicja 27.11.05, 21:35
                                  Są nawet dzisiaj, czyli co - mogli zostać, więc Twoim zdaniem nie byli
                                  wypędzani lecz wysiedlani?
                                  • pistulka2 Re: Definicja 27.11.05, 21:45
                                    Ach tak a gdzie w Wroclawiu, w Namyslowie czy moze w Zielonej Gorze?

                                    temat dotyczy Kresowian i ciebie sie pytam czy musieli opuszczac swe strony
                                    rodzinne czy nie?
                                    • slezan Re: Definicja 27.11.05, 21:52
                                      Nie. Bowiem cżłowiek muisi tylko oddychać, jeść i wydalać i to przy założeniu,
                                      że chce żyć. Teraz już rozumiesz absurdalność swoich pytań i wywodów?
                                      • pistulka2 Re: Definicja 27.11.05, 21:59
                                        Chlopie pisz na temat.
                                        Jak jestem talki asurdalny to wypunktuj mnie i jest po sprawie.
                                        Np. dekret na podstawie ktorego polacy musieli opuscic Kresy, potem pere liczb
                                        o ktore prosze i sprawa zalatwiona.
                                        A ty tak wajasz jak stara baba.

                                        • slezan Re: Definicja 27.11.05, 22:15
                                          uuuu, nerwy zawodzą? Twoje wywody są absurdalne, bowiem najpierw przytaczasz
                                          swoją definicję (także dośc arbitralną, ale niech będzie), a potem się jej nie
                                          trzymasz.
                                          A własnie popadłeś w kolejną sprzeczność. Domagasz się prawnej decyzji
                                          nakazującej Polakom opuszczenie kresów. Czyli jej brak oznaczałby, Twoim
                                          zdaniem, że do wypędzeń nie doszło? Pomijam, że jest to sprzeczne z Twoją
                                          definicją (nie pojawiło się w nim takie kryterium). Oznaczałoby to jednak
                                          również, że wypędzenie Niemców bez prawnych podstaw nie byłoby wypędzeniem.
                                          • pistulka2 Re: Definicja 27.11.05, 22:33
                                            UUUUUUuuuu, alez tak nerwy mam napiete do maximum, zaraz chyba pojde po
                                            nerwosol;-))))

                                            Konkrety, konkrety prosze.
                                            Byl uklad, ktory to regulowal czy nie?
                                            Wypedzano czy zglaszano sie dobrowolnie?
                                            Prosze o fakty, bo wiesz jak jest z tymi nerwami;-)))
                                            • slezan Re: Definicja 27.11.05, 22:50
                                              A jakie znaczenie ma to czy był układ w kontekście podanej pzrze Ciebie
                                              definicji? Może na temat? Bo wiesz, dość łatwo zorientowac się, że tracąc grunt
                                              pod nogami zmieniasz w biegu kryteria:-).
                                              • rico-chorzow Re: Definicja 27.11.05, 23:07
                                                Jeszcze raz pytam,czy ktoś zna pojęcie -landowa-?
                                              • pistulka2 Musieli czy mogli? 27.11.05, 23:46
                                                Coz za powsciagliwosc z twojej strony.
                                                Ale masz racje te napiecie i bark gruntu zmobilizowaly mnie na mala przebiezke
                                                w mroziku dla uspokojenia i poczucia gruntu pod nogami;-)

                                                Ale teraz jeszcze raz na temat powolutku by mi sie nie pomieszalo ;-)

                                                Chcialbym sie dowiedziec czy Polacy musieli Kresy opuscic czy tez mogli jak
                                                chcieli.
                                                • slezan Re: Musieli czy mogli? 28.11.05, 11:14
                                                  Musieli w takim stopniu, w jakim Niemcy musieli opuścić Śląsk. Napisałem Ci już
                                                  co człowiek musi. Widze, że jednak nie załapałeś.
                                                  Co z Twoją definicją? Czyżby straciła aktualnośc w czasie dyskusji w tym wątku?
                                                  • pistulka2 Re: Musieli czy mogli? 29.11.05, 07:46
                                                    Dobrze, wiec podsumujm by potem nie bylo nie domowien.
                                                    Twierdzisz, ze Kresowiacy tak jak Niemcy z terenow na wschod od Nysy Luzyckiej
                                                    i Odry musieli opuscic swoje strony rodzinne.

                                                    Piszesz w "stopniu takim jak na Slasku"; czyli na Dolnym i zach czesci Gornego
                                                    musieli wszyscy, chyba ze potrzebni byli do utrzymania produkcji w jakis
                                                    galeziach przemyslu, to ich troche przytrzymano a czesc mogla pozostac tak jak
                                                    na Wschod od Opola jak zostala pozytwynie zweryfikowana.
                                                    Tak mam to rozumiec?
                                                  • slezan Re: Musieli czy mogli? 29.11.05, 12:02
                                                    Nie, nie piszę o żadnej weryfikacji. Piszę o zagrożeniu życia i mienia oraz
                                                    groźbie użycia przemocy.
                                                  • pistulka2 Re: Musieli czy mogli? 29.11.05, 15:47
                                                    slezan napisał:

                                                    > Nie, nie piszę o żadnej weryfikacji.

                                                    Piszesz w ..."takim stopniu jak na Slasku"..., zacznij byc wiec troche
                                                    konkretniejszy.


                                                    >Piszę o zagrożeniu życia i mienia oraz
                                                    > groźbie użycia przemocy.

                                                    A czyje zycie bylo niezagrozone w ZSSR czy Polsce Bieruta?
                                                    Pytanie jest czy Polacy MUSIELI opuscic Kresy czy nie. Tzn. czy ktoregos dnia
                                                    przyszla milicja pod dom i cie pognala na dworzec z jedna walizka. Dalej nikt
                                                    na to nie odpowiedzial.



                                                  • sloneczko1 Re: Musieli czy mogli? 29.11.05, 18:36
                                                    mogę opowiedzieć jak to było na Wołyniu--17 .09.1939r.z Wołynia uciekali Polacy
                                                    którzy byli obszarnikami ,albo pracowali w Policji itp, na zachód do Polski
                                                    przed Armią Czerwoną,tym ,którzy postanowili zostać w swoich domach nie opłaciło
                                                    się,zostali wysłani albo na Sybir,albo do Kazachstanu ,albo do Katynia i
                                                    niestety,już nie powrócili--po zakończeniu wojny,niedobitki które jeszcze tam
                                                    zostały miały wybór--Polska albo Sybir--i większość wybrała
                                                    Polskę---opowiedziała mi to Pani której dziadkowie z jej matką tak uciekli do
                                                    Polski
                                                  • slezan Re: Musieli czy mogli? 29.11.05, 20:39
                                                    Sytuacja w Polsce Bieruta była zdecydowanie lepsza niż w ZSRR.
                                                  • pistulka2 Re: Musieli czy mogli? 30.11.05, 17:33
                                                    Prosze o jednoznaczna odpowiedz, ma pytanie czy Kresowiacy zostali wysiedlenie
                                                    przy uzyciu przemocy czy grozbie jej uzycia?

                                                    Nawet kolega Bartoszcze potrafil sie w sposob jednoznaczny wypowiedziec.
                                                  • slezan Re: Musieli czy mogli? 30.11.05, 19:12
                                                    Moją jednoznaczą odpowiedź też otrzymałeś. Oczywiście, że tak.
                                                  • pistulka2 Re: Musieli czy mogli? 01.12.05, 08:48
                                                    slezan napisał:

                                                    > Moją jednoznaczą odpowiedź też otrzymałeś. Oczywiście, że tak.

                                                    Ciesze sie, ze wkoncu przelamales sie na jasna wypowiedz.
                                                  • slezan Re: Musieli czy mogli? 01.12.05, 11:33
                                                    Szkoda, że nie potrafisz czytać ze zrozumieniem.
                              • ramon6 Re: Definicja 27.11.05, 21:41
                                slezan napisał:

                                > A Niemcy musieli opuszczać Śląsk? Mogli przecież zaryzkować i zostać, nie?
                                Nasza rodzina zaryzykowala i czesc meszczyzn wyjechala na koszt panstwa do ZSRR
                                i tam na wieki pozostala.
                                Ryzyko nie zawsze sie oplaca;-)
                                • slezan Re: Definicja 27.11.05, 21:53
                                  Gwarantuję Ci, że wielu kresowiakom podobne ryzyzko też się nie opłaciło.
                                  Wyjechali w tym samym kierunku.
                                  • ramon6 Re: Definicja 27.11.05, 21:55
                                    Wiem!
                                    • slezan Re: Definicja 27.11.05, 22:27
                                      No i tylko o to mi chodzi.
                          • szwager_z_laband Re: Definicja 28.11.05, 12:05
                            ja, a w Polsce niy bouo Niymcow :))
                            Dzisiej to nawet juz slonzokow niyma :)
                    • rico-chorzow Pistulka, 27.11.05, 17:31
                      moge Ci lepszi pasoje -u nos-?
                      • pistulka2 Re: Pistulka, 27.11.05, 17:37
                        rico-chorzow napisał:

                        > moge Ci lepszi pasoje -u nos-?
                        Egal czy u nas czy u nos albo bei uns. To nie jest tematem.
                        Symptomatyczne jest ale jak chetnie wiekszosc schodzi z tematu by sie potem o
                        pierdolki przepychac.
                        • rico-chorzow Re: Pistulka, 27.11.05, 17:42
                          pistulka2 napisał:

                          > rico-chorzow napisał:
                          >
                          > > moge Ci lepszi pasoje -u nos-?
                          > Egal czy u nas czy u nos albo bei uns. To nie jest tematem.
                          > Symptomatyczne jest ale jak chetnie wiekszosc schodzi z tematu by sie potem o
                          > pierdolki przepychac.

                          Jak nie jest tematem?,to się zdarzyło tutaj i tam,przepychane pieierdołki?
                      • sloneczko1 witej Rico--i co? z kierego roku ta mapa? 27.11.05, 17:37
                        • rico-chorzow Re: witej Rico--i co? z kierego roku ta mapa? 27.11.05, 17:54
                          Sonecko,ganc ajfach niy wiym,tam je kupa mapow;)
      • bartoszcze Re: Definicja 25.11.05, 12:16
        Zatem uciekinierzy też wchodzą w to pojęcie, czy nie?
        Aha - czy Erika S. też do tej definicji pasuje?
        • ballest Re: Definicja 25.11.05, 12:44
          Nie wiem czy mnie sie pytasz i nigdy mnie zyciorys Eriki S. nie ineresowou.
          • bartoszcze Re: Definicja 25.11.05, 12:46
            Raczej Pistulki:) ale nie bronię ci odpowiadać, jeżeli masz ochotę.
          • szwager_z_laband Re: Definicja 25.11.05, 22:26
            dlo mie osobiscie to je osoba na niywuasciwym placu i tela
            • ballest Re: Definicja 25.11.05, 23:06
              Gynau Laband!
              • socer-schlesier Re: Definicja 26.11.05, 22:58
                Dzisiaj tak zw.kresowiacy znowu upominają się o mienie pozostawione na wschodzie.Okazuje się że każdy z nich tam miał przynajmniej pałac ze złotymi klamkami t.zw.-messingiem.
        • pistulka2 Re: Definicja 27.11.05, 15:23
          Jezeli ktos z powodu zagrozenia dla zycia albo zdrowia opusci swoj czasowo swoj
          dom a potem ktos inny zajmuje go i nie pozwala mu do niego wrocic to jak to
          nazwiemy? Jak nie wypedeniem to moze rabunkiem? (juz ci to pisalem)
          Przyczym w temacie watku chodzi mi o losy i sytuacje Kresowian a nie Niemcow z
          terenow na wschod od Odry i Nysy Luzyckiej.
          Ale typowe jest spogladanie na ta sprawe koncentrujemy sie na pierdolkach i
          starmy odwiesc od sedna sprawy, czyzby brak argumentow tudziez wiedzy u pana
          moderatora?
          • bartoszcze Re: Definicja 28.11.05, 14:48
            Chyba nie odpowiedziałeś mi na pytania.
            Nadal podtrzymuję, że nie można rozsądnie rozważać, czy Kresowiacy byli
            wypędzeni czy nie, bez zdefiniowania, czym jest wypędzenie.
            Jeżeli definicją jest to, co podałeś, to Kresowiacy zostali wypędzeni (co
            zresztą zauważył Slezan).
            • pistulka2 Re: Definicja 29.11.05, 07:42
              Wlasnie staram sie to ustalic, czy Kresowiacy naprawde zostali wypedzeni.
              Definicja wypedzenia jest dosc jasna, napisz czego nie rozumisz?
              Co do uciekinierow to ci juz dwa razy pisalem co na ten temat mysle, sorry ale
              nie mam sie zamairu ciagle powtarzac.
              • bartoszcze Re: Definicja 29.11.05, 23:18
                No więc otrzymałeś ode mnie odpowiedź, że zostali.
                A gdyby Ci odpowiedź ta wydawała się zbyt lakoniczna, to slezan odpisywał Ci
                znacznie obszerniej.
                Notabene nadal byłbym ciekaw, czy Erika S. została Twoim zdaniem wypędzona, czy
                nie, ale to jest offtopic, więc nie czuj się zobowiązany:)
                • pistulka2 Re: Definicja 30.11.05, 17:32
                  Ok, ty mowisz, ze Kresowiacy zostali wypedzeni przy urzyciu przemocy lub
                  grozbie jej uzycia. Kolega Slazan tego jeszcze nie powiedzial czekam na jego
                  jednoznaczna odpowiedz jak twoja ale cos mu to nie wychodzi, a moze ma jakies
                  informacje, ktorych nie chce nam ujawnic i moze ktore tego nie potwierdzaja?
                  Kto wie.
                  Ja jestem cierpliwy i poczekam, az sie Slezan przelamie do jednoznacznej
                  odpowiedzi.
                  • slezan Re: Definicja 30.11.05, 19:13
                    Rozumiem, że cierpliwość to u Ciebie erzac umiejętności czytania ze
                    zrozumieniem. Rozumiem i współczuję.
                    • pistulka2 Re: Definicja 01.12.05, 08:49
                      slezan napisał:

                      > Rozumiem, że cierpliwość to u Ciebie erzac umiejętności czytania ze
                      > zrozumieniem. Rozumiem i współczuję.

                      Dziekuje ze zrozumienie i wspolczucie, jednak starm sie czymac zasady "tak lub
                      nie" ale nobody is perfect.
                      • slezan Re: Definicja 01.12.05, 11:35
                        Zasada "tak lub nie" jest dobra w kwestiach wiary. I to by pasowało. Widzę, że
                        dla Ciebie historia to dla Ciebie bardziej sprawa wiary niż nauki.
                        • pistulka2 Re: Definicja 02.12.05, 07:55
                          slezan napisał:

                          > Zasada "tak lub nie" jest dobra w kwestiach wiary. I to by pasowało.

                          A coz to za odkrycia teologiczne? Cos nie zabardzo uwazales na lekcji religii
                          albo w kosciele.



                          >Widzę, że dla Ciebie historia to dla Ciebie bardziej sprawa wiary niż nauki.

                          To zdanie widzosc twoje klamstwa na temat przesiedlen Polakow z Kresow to
                          troche tak jak zlodziej by sie odwaracal i wolal "lapaj zlodzieja".

                          • slezan Re: Definicja 02.12.05, 09:42
                            pistulka2 napisał:

                            > slezan napisał:
                            >
                            > > Zasada "tak lub nie" jest dobra w kwestiach wiary. I to by pasowało.
                            >
                            > A coz to za odkrycia teologiczne? Cos nie zabardzo uwazales na lekcji religii
                            > albo w kosciele.

                            Hehehe. Najwyraźniej chodzimy do różnych kościołów, Mój jest rzymsko-katolicki,
                            a Twój? Scientystyczny?

                            > >Widzę, że dla Ciebie historia to dla Ciebie bardziej sprawa wiary niż nauk
                            > i.
                            >
                            > To zdanie widzosc twoje klamstwa na temat przesiedlen Polakow z Kresow to
                            > troche tak jak zlodziej by sie odwaracal i wolal "lapaj zlodzieja".
                            >
                            Tjaa. A jakież to kłamstwa? No bardzo proszę o przykłady:-).
                            • pistulka2 Re: Definicja 03.12.05, 22:51
                              slezan napisał:

                              > pistulka2 napisał:
                              >
                              > > slezan napisał:
                              > >
                              > > > Zasada "tak lub nie" jest dobra w kwestiach wiary. I to by pasowało
                              > .
                              > >
                              > > A coz to za odkrycia teologiczne? Cos nie zabardzo uwazales na lekcji rel
                              > igii
                              > > albo w kosciele.
                              >
                              > Hehehe. Najwyraźniej chodzimy do różnych kościołów, Mój jest rzymsko-
                              katolicki,
                              >
                              > a Twój? Scientystyczny?

                              tak tak, Polak katolik:-)))


                              >
                              > > >Widzę, że dla Ciebie historia to dla Ciebie bardziej sprawa wiary ni
                              > ż nauk
                              > > i.
                              > >
                              > > To zdanie widzosc twoje klamstwa na temat przesiedlen Polakow z Kresow to
                              >
                              > > troche tak jak zlodziej by sie odwaracal i wolal "lapaj zlodzieja".
                              > >
                              > Tjaa. A jakież to kłamstwa? No bardzo proszę o przykłady:-).

                              a prosze cie bardzo, czyz nie pisales, ze Polakow z Kresow wypedzono, a tu masz
                              ci los sami sie zglaszali do przesiedlenia, na jak to jest kolego?
                              • slezan Re: Definicja 10.12.05, 22:56
                                Czyli ewakuowani Niemcy nie zostali wypędzeni? Niech tak będzie.
                                • pistulka2 Re: Definicja 10.12.05, 23:37
                                  A powiedz mi gdzie odbywala sie tak naprawde ewakuacja?
                                  Czy ewakuacja jest jednoznaczna z bezodwrotnym opuszczaniem swej wlasnosci i
                                  swojej ziemi rodzinnej?
    • olandi1 Re: Kresowiacy wypedzeni czy przesiedlency? 27.11.05, 09:53
      I jedno i drugie.
      Czynść z tych ludzi była zmuszono do opuszynia swioch domostw,a czynść poszła
      ich śladami.
      • ballest Re: Kresowiacy wypedzeni czy przesiedlency? 27.11.05, 10:29
        Olandi, wszyscy co se do polskosci nie przyznali Ci byli wszyscy zmuszeni a to
        byly miliomny osob
        ( tylko ze Slonskow kolo 5 milionow)
        Reszta se do polskosci przyznala, lub ich zmuszono do tego, ta mogua zostac.
        To byli w wiekszosci ludzie ze wsi, ktorzy byli przywiazani do swoji ziemi i z
        dzielnic miast co jeszcze te same wiezi istnialy, jak Zerniki, Mikulczyce,
        Biskupice, Wojtowa Wies, Ostropa itd.
        • olandi1 Re: Kresowiacy wypedzeni czy przesiedlency? 27.11.05, 10:46
          Ja, Ballest, ale to niy podważo mojyj teorii.
          Faktycznie te całe miliony ludzi zmuszonych do opuszczynia swoich domostw, to
          jedna wielko tragedia i przestympstwo popełnione przez ówczesne władze. Tymu
          niy zaprzeczom i zaprzeczać niy mom zymiaru.
          Ale tyż wielu było takich co sami poszli za innymi i tego tyż sie niy do
          zaprzeczyć.
          • szwager_z_laband Re: Kresowiacy wypedzeni czy przesiedlency? 27.11.05, 11:59
            Fakt niy do ukrycia - znom to, u nos np to wyglondauo tak ize najprzd
            wyjyzdzauy familie do krewnych a jak sie odnich somsiody zaczynali ostowac same
            miyndzy obcymi to tysz paczeli wyjyzdzac - tak tysz bouo.

            ps

            jo tak wos czytou to niy wiedziou czasami eli szkryflocie o tych ze za buga abo
            o nos samych :))
            • ballest Re: Kresowiacy wypedzeni czy przesiedlency? 27.11.05, 12:05
              uo nos samych szkryflomy!
              • szwager_z_laband Re: Kresowiacy wypedzeni czy przesiedlency? 27.11.05, 12:39
                wiym, szpas robia :))
      • pistulka2 Re: Kresowiacy wypedzeni czy przesiedlency? 27.11.05, 15:32
        O kim piszesz? O Kresowiakach czy o Slazakach?
        • szwager_z_laband Re: Kresowiacy wypedzeni czy przesiedlency? 28.11.05, 12:06
          jak widza niy ino mie sie sam zdowauo, co nasze kamarady jednych z drugimi
          mylom :))
          • ballest Czy mozna komus zabrac wlasnosc? 28.11.05, 12:37
            Nie ma zadnego dekretu czy ustawy na swiecie, ze ktos komus bez jego winy jego
            prywatna wlasnosc zabrac moze.
            "A co to znaczy, że „w cywilizacji łacińskiej rzecz ma się przeciwnie?” Otóż, w
            cywilizacji łacińskiej ziemia jest własnością prywatną poszczególnych osób w
            obrębie danej rodziny. Rodzina monogamiczna potrzebuje oparcia we własnym
            majątku. Feliks Koneczny pisał: „Ideałem ekonomicznym cywilizacji łacińskiej
            jest własność nieruchoma; a ogólniej mówiąc, jak najmniejsza ruchomość mienia,
            czyli jak największą stałość i trwałość majątku w ręku tej samej rodziny.
            Wszystko, co ułatwia ciągłe przechodzenie mienia z rąk do rąk, przeciwne jest
            naszej cywilizacji.” A zatem w cywilizacji łacińskiej własność prywatna ziemi
            była stabilizatorem i gwarantem realizowania praw rodziny. W ten sposób
            własność prywatna ziemi nabiera wymiaru moralnego, a wręcz
            personalistycznego. „... własność ziemska daje najwięcej niezawisłości duchowej
            [...] nawet najuboższy rolnik, gdy zapłaci podatek, jest królem na swym
            gruncie; może się zamknąć przed całym światem; może być zawsze sam sobą; nikomu
            nie musi podlegać i nikt do niego nic nie ma. Ten sobiepan jest po prostu sam
            sobą – póki trwa i panuje koło niego cywilizacja łacińska. [...] Cywilizacja,
            oparta na personalizmie, musiała dojść do wywyższenia własności ziemskiej, do
            oparcia na niej wszelkich honorów w państwie i społeczeństwie. Pod tym względem
            idziemy śladem poprzedniczki naszej, cywilizacji rzymskiej.” A zatem własność
            ziemska chroniona przez cywilizację łacińską w najwyższym stopniu zabezpiecza
            tak charakterystyczną dla człowieka jako osoby – suwerenność, a równocześnie
            stanowi trwałe oparcie dla rodziny."

            home.chello.no/~jskorups/KMFK/piotr_jaroszynski7.htm
            • grba Czy wiecie co to jest Mefo-Wechsel ? 29.11.05, 08:16
              Obiło wam się o uszy takie pojęcie?
              • pistulka2 Re: Czy wiecie co to jest Mefo-Wechsel ? 29.11.05, 08:35
                Naprawde na temat! Jak nie masz nic do powiedzenia na temat watka do daj sobie
                na wstrzymanie.
                • grba Re: Czy wiecie co to jest Mefo-Wechsel ? 29.11.05, 09:06
                  pistulka2 napisał:

                  > Naprawde na temat! Jak nie masz nic do powiedzenia na temat watka do daj
                  sobie
                  > na wstrzymanie.

                  Po raz kolejny czytam o odpowiedzialności polskiego rządu za wybuch II wojny
                  światowej i o "możliwości" porozumienia z Niemcami w 1939.
                  Więc pytam, czy wiecie co to jest Mefo-Wechsel?
                • grba Re: Czy wiecie co to jest Mefo-Wechsel ? 29.11.05, 09:06
                  pistulka2 napisał:

                  > Naprawde na temat! Jak nie masz nic do powiedzenia na temat watka do daj
                  sobie
                  > na wstrzymanie.

                  Po raz kolejny czytam o odpowiedzialności polskiego rządu za wybuch II wojny
                  światowej i o "możliwości" porozumienia z Niemcami w 1939.
                  Więc pytam, czy wiecie co to jest Mefo-Wechsel?
                  • szwager_z_laband Re: Czy wiecie co to jest Mefo-Wechsel ? 29.11.05, 10:32
                    Po piyrsze witomy cie sam jako goscia:))

                    no i skisz tego nolezy Ci sie taryfa ulgowo - to znaczy godej co chcesz padac:)

                    a my suchomy
                    • socer-schlesier Re: Czy wiecie co to jest Mefo-Wechsel ? 29.11.05, 18:09
                      Ten "nowy" gość jakoś się zaciął.
    • pistulka2 Re: Kresowiacy wypedzeni czy przesiedlency? 01.12.05, 08:54
      Niestety tak jak sie spodziewalem nikt nie zna faktow historycznych tudziez co
      poniektorzy klamia z premedytacja.

      Ale moze przejdzmy do faktow historycznych.
      Kresowianie deklarowali dobrowolnie chec wyjazdu do Polski. Nikt ich nie
      wypedzal.
      Mozna to porownac do sytuacji z lat piedziesiatych czy siedemdziesiatych kiedy
      Niemcy tez z wlasnej woli wyjezdzali ze Slaska do Niemiec.
      Zakres jak i procedure przesiedlania ustalono w ukladach miedzy odpowiednimi
      republikami sowieckimi litewska, bialoruska, i ukrainska a rzadem lubelskim w
      roku 1944.
      Ciekawe ze nikt tego nie wie, naprawde ciekawe!
      • slezan Re: Kresowiacy wypedzeni czy przesiedlency? 01.12.05, 11:37
        Szkoda, że kolega uprawia z taką zawziętością brunatną propagandę.
        Dowiedzieliśmy się, że za Adolfa H. nikt nie głodował. Pewnie z Auschwitz też
        jedli jak w Hiltonie. A "dobrowolność" nasz obrońca III Rzeszy rozumie bardzo
        swobodnie. I tylko tam gdzie mu pasuje.
        • pistulka2 Re: Kresowiacy wypedzeni czy przesiedlency? 02.12.05, 07:59
          Prawie jak bym Szewczka czytal!
          Obrzucanie obelgami, pomowienia i pienienie sie na nic sie nie zda, ja wiem ze
          brak argumentow jest bolesny ale nikt nie kazal ci klamac, zrobiles to sam z
          wlasnej nie przymuszonej woli.

          wracajac do tematu a czy nie jest prawda, ze zglaszano sie dobrowolnie do
          przesiedlenie do Polski?
          W detale wejdziemy pozniej, najpierw powiedz czemu ten fakt przemilczyles? A
          moze to bylo celowe?

          • slezan Re: Kresowiacy wypedzeni czy przesiedlency? 02.12.05, 09:46
            Heheeh. No to może porozmwiamy o Twoicjh objwionych "prawdach"> Choćby o tym,
            że pod niemiecką okupacją nikt nie głodował.
            Chętnie też porusze problem Twojego rozumienia "dobrowoloności". Czyż do punktu
            w zbornych przed deportcją do ZSRR nie zgłaszano się na Górnym
            Śląsku "dobrowolnie"?
            I taka mała rada. Następnym razem, kiedy będziesz chciał udowodnić jakąś
            ryzykowną tezę, od razu wymyśl taką definicję, która będzie odpowiadała Twoim
            celom. Bo głupio tak zmieniać warunki już w rakcie polemiki. To tak a
            propos "przyjmowania błędnych założeń":-).
            • pistulka2 Re: Kresowiacy wypedzeni czy przesiedlency? 03.12.05, 22:56
              Tja, albo jestes naprawde taki niedoinformowany albo jestes zwyklym
              klamczuszkiem.
              Chetni do przesiedlen do Polski mogli sie od konca 1944 roku zglaszac w
              punktach zorganizowanych przez rzad lubelski.

              A co do deportacji.
              Tak napewno Kresowinan deportowano, z dwiema tonami prowiantu a w lagrze czekal
              domek z ogrodkiem

              Rady pozostaw dla siebie. Moja definicja jest dalej aktualna ale ty znow
              zostales przylapany na lganiu.
              • slezan Re: Kresowiacy wypedzeni czy przesiedlency? 10.12.05, 22:57
                W definicjach jesteś równie "mocny" jak tow.stalin. Ta sama szkoła?:-)
    • pistulka2 Re: Kresowiacy wypedzeni czy przesiedlency? 10.12.05, 22:38
      Klamczuszek Slezan cos ucichl, czyzby skonczyly sie "argumenty"?
      No coz, klamstwa maja krotkie nogi:-)

      Polecam nowy watek, ten stal sie malo przejzysty dla postronnych czytelnikow.
      • slezan Re: Kresowiacy wypedzeni czy przesiedlency? 10.12.05, 22:59
        Wielbiciel nazistów pistulka wyłuszczył nam co jest wypędzeniem, potem uznał,
        że to co jest wypędzeniem nim nie jest, ale tylko w odniesieniu do Polaków, a
        na koniec zachwycił wszystkich pochwałą powszechnego żywienia w III Rzeszy. To
        była prawdziwa uczta:-).
        • pistulka2 Re: Kresowiacy wypedzeni czy przesiedlency? 10.12.05, 23:38
          Nie fantazjuj i nie obrazaj a skoncetruj sie na faktach!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka