ballest
08.02.06, 11:51
"Jak pani Nina dzieci uczyła.....
08.02.06 r.
O Ninie Skribiak - zastępcy wójta w Gminie Rudziniec pisaliśmy w ostatnich
latach kilkakrotnie. I nie były to bynajmniej publikacje, które przynosiły
splendor urzędniczce. Niestety, niedawno światło dzienne ujrzała kolejna
sprawa, która ponownie stawia jej poczynania w niejasnym świetle.
Sprawa miała miejsce na początku 2003 roku, kiedy będąc już pracownikiem
rudzinieckiego samorządu i sprawując funkcję zastępcy wójta gminy - Rafała
Barczyka - równocześnie, przez pewien okres czasu była zatrudniona na pół
etatu, jako nauczyciel, w jednej z podległych tej gminie szkół. Podjęcie tej
pracy było jej - jak sama przyznaje - niezbędne do nabycia stosownych
uprawnień emerytalnych. Nie jest bowiem żadną tajemnicą, że zanim została
zastępcą wójta w Rudzińcu ok. 20 lat pracowała jako nauczycielka.
Być może nie byłoby w opisywanym zdarzeniu niczego nadzwyczajnego, gdyby nie
pewne okoliczności. Jak twierdzi nasz informator, Nina Skribiak nie
poprowadziła w tej, należącej do gminy Rudziniec, szkole ani jednej lekcji!
-Jej rola ograniczyła się jedynie do podpisania wpisanych w dzienniki
tematów - przekonuje świadek. Co więcej te podpisy nie złożyła bynajmniej w
szkole. Nawet nie pofatygowała się, aby tam przyjechać!
Sprawdziliśmy wiarygodność informacji w trzech źródłach. Ludzie związani
zawodowo ze wspominaną szkołą (imiona i nazwiska do wiadomości redakcji)
zdecydowanie zaprzeczają, jakoby kiedykolwiek widzieli uczącą w ich placówce
panią Ninę Skribiak! Dokończenie w papierowym wydaniu "NG" "
Jestem ciekaw, co za osoba ten dziennik pani NINIE przywozila?