ejaz
27.04.06, 06:14
Słoiczek kremu z wypukłym denkiem, szampon w butelce z wydłużoną szyjką.
Niektórzy producenci stosują nowy chwyt marketingowy, abyśmy, kupując z
pozoru więcej, kupowały mniej
Standardowe opakowanie kremu do twarzy powinno mieć 50 ml zawartości, a
szamponu - 250 ml. Czy jednak tak jest zawsze?
Robiąc zakupy, nie sprawdzamy, ile jest mililitrów czy gramów kosmetyku. A to
błąd, bo niektórzy producenci manipulują objętością i rozmiarami opakowań
tak, by konsument nie zauważył wzrostu ceny. Z angielska ten chwyt
marketingowy nazywa się downsizingiem (pomniejszeniem rozmiaru). Czyli niby
opakowanie kremu tej samej wielkości, ale w środku zamiast 50, tylko 40 ml. -
Downsizing najczęściej wprowadzany jest podczas zmiany opakowania, co ma
odwrócić uwagę od jego zmniejszonej zawartości - mówi Longina Borówka z
Federacji Konsumentów. I dodaje: - Nie kupujmy wyłącznie oczami, na każdym
opakowaniu jest podawana objętość, należy ją sprawdzić.
Jakie są typy opakowań downsizingowych?
Udawacze
Wybierasz np. szampon i odruchowo sięgasz po butelkę, która przerasta inne na
półce. A w domu spostrzegasz, że choć butelka duża, to szamponu w niej tyle
samo, co w innych, czyli 250 ml. To opakowania udawacze. Kremy w dużych
słoikach z wypukłym albo podwójnym denkiem, balsamy w tubkach w połowie
wypełnionych powietrzem, szampony w butelkach z wydłużoną szyjką.
Baba w babie
Tak wyglądają niektóre opakowania kosmetyków. Kartonowe pudełko, celofan,
szeleszcząca wyściółka, tekturowa konstrukcja, a kremu tyle, co kot napłakał.
Obok - pokaźnych rozmiarów ulotka.
Czasem firmy pakują też np. dwa kremy w ten sposób, że w plastikowym
przezroczystym pudełku umieszczają na górze dwa puste kartonowe opakowania po
kremach, a na dole kremy wyjęte z tych opakowań. Masz wrażenie, że kupujesz
cztery produkty, a kupujesz tylko dwa.
Trudno dostępni
Złościsz się, że kremu do rąk nie możesz do końca wycisnąć z tubki albo że
nie możesz zużyć perfum do ostatniej kropli? Niektórzy producenci właśnie na
to liczą, że tubkę czy butelkę wyrzucisz i pobiegniesz kupić nowy produkt. I
to pewnie z tego powodu Polki najbardziej lubią kremy w słoiczkach, choć w
Europie Zachodniej kremy sprzedawane są głównie w opakowaniach z pompką.
Tajniacy
Zdarzają się rzadko, ale za to są najtrudniejsi do wykrycia. Czy używając
jakiegoś produktu przez długi okres, czasem masz wrażenie, że tym razem jest
jakiś inny? Niby opakowanie to samo, ale pasta do zębów bardziej płynna,
szampon czy płyn do płukania ubrań bardziej rozwodniony. Co wtedy? Można
produkt zareklamować albo nigdy już go nie kupować.
Nie daj się!
Nie patrz na wielkość opakowania, ale zawsze najpierw sprawdź objętość
kosmetyku i porównaj z produktami innych firm, które stoją obok na półce.
Przed zakupem sprawdź, czy tubka jest miękka, czy twarda, czy kosmetyk da się
z niej łatwo wycisnąć. Gdy krem się kończy, tubkę zawsze też można przeciąć,
zawinąć w folię i przechowywać w lodówce.
Kupując krem do rąk czy pastę do zębów, przyjrzyj się uważnie otworowi w
tubce - jeśli jest duży, szybciej ten produkt zużyjesz i szybciej kupisz
nowy. Na dłużej starczy ci klasyczna pasta, a nie np. w płynie czy w żelu
(więcej się jej wyciska).
Jeśli liczysz każdy grosz, wybierz się na zakupy z kalkulatorem - czasem na
opakowaniu jest napisane: duża paczka - taniej, a kiedy przeliczysz, okazuje
się, że jednak korzystniej jest kupić małą paczkę np. wacików do demakijażu,
bo w tej dużej są droższe.
kobieta.gazeta.pl/wysokie-obcasy/1,53581,3294673.html#dalej