majowka

13.05.06, 09:02
Majowe dni z Horstem Bienkiem


Tomasz Malkowski 10-05-2006 , ostatnia aktualizacja 10-05-2006 22:12

Horst Bienek za sprawą Domu Współpracy Polsko-Niemieckiej znów jest wśród
nas. Właśnie odbywają się dni poświęcone jego pamięci. Organizatorzy
zrezygnowali z koturnowości i postawili na dialog z młodymi ludźmi.


Święto prozy tego pisarza pogranicza otworzyła inscenizacja
teatralna "Pierwszej polki". Fragmenty powieści wchodzącej w skład gliwickiej
trylogii przedstawił zespół Akademickiego Teatru Remont, działający przy
Politechnice Śląskiej. - Wybraliśmy najbardziej znaczące sceny z powieści -
mówi Agata Nosiła, aktorka, która wcieliła się w postać Valeski. - Chodzi o
scenę napadu na gliwicką radiostację oraz wesela Piontków, które działy się
równocześnie. Nazajutrz świat wyglądał już inaczej.

Wymowę przedstawienia potęgowały fragmenty starych filmów niemieckich
poświęcone napaści na Polskę. Widownię głównej sali Domu Współpracy Polsko-
Niemieckiej wypełnili uczniowie gliwickich szkół. - Chcemy w taki sposób
zachęcić młodych do poznania prozy Bienka - przekonuje Marcin Wiatr,
koordynator projektu. - Po przeczytaniu jego książek zupełnie inaczej patrzy
się na własne miasto. Ja sam dzięki tej lekturze odkryłem inne Gliwice.

Najbardziej zaskakującym punktem programu było odsłonięcie rzeźby
autorstwa... samego Bienka. Mało kto wie, że parał się również malarstwem i
rzeźbą. Niewielkie dzieło stało w jego ogrodzie. Po śmierci zaopiekował się
nim Peter Horst Neumann, dyrektor Sekcji Literatury z Bawarskiej Akademii
Sztuk Pięknych. To dzięki niemu rzeźba trafiła do Polski. Przedstawia dwa
krzyże. Znając twórczość Bienka, można zinterpretować to jako krzyże, które
niosły oba narody - polski i niemiecki. Wiele wycierpiały, lecz tu, na Górnym
Śląsku, tworzą jedno, wyrastają z tej samej ziemi. Odsłonięcie rzeźby odbyło
się w ogrodzie Domu Współpracy Polsko-Niemieckiej. Uroczyście zrobiła to
Adelheid Kusiek, gliwiczanka mieszkająca od 40. lat w Monachium. - Poznałam
tam Horsta w czasie jego wieczorów literackich - opowiada. - Potem często się
spotykaliśmy. W końcu byliśmy krajanami.

Jednak majowe dni z Horstem Bienkiem to przede wszystkim sprowokowanie
młodych ludzi do własnych działań. Przez następne dwa dni odbędą się
warsztaty poświęcone kreatywnemu pisaniu i tłumaczeniu z niemieckiego, na
przykładzie poezji Bienka. Będzie też można odbyć wirtualną podróż po Górnym
Śląsku śladami wątków z jego powieści. - Ogłosiliśmy nawet konkurs literacki -
mówi Wiatr. - Można nadsyłać opowiadania, wiersze, eseje na temat śląskiej
tożsamości. Szukamy nowego Horsta Bienka. Wierzę, że już się taki narodził.
Może potrzebuje tylko odkrycia. Przecież na pograniczu rodzą się najlepsi
pisarze.
miasta.gazeta.pl/katowice/1,35019,3336973.html
    • dede99 Re: majowka 14.05.06, 21:09
      Bravo Marcin!
      • ballest Re: majowka 15.05.06, 06:46
        Nie ma lepszego pisorza z Glywic jak Bieniek i dugo lepszego nie bydzie.
        Fajnie, ze se tysz gliwickie szkoly jego tworczoscia interesuja.
        • szwager_z_laband Re: majowka 16.05.06, 09:39
          aqle cza sam pochwolic tysz tyn pomys ze pomnikym!
          • ballest Re: majowka 16.05.06, 09:43
            No na razie jest promowany tylko przez Niemcow, a malo przez Slonzokow czy
            Polokow!
            • szwager_z_laband Re: majowka 16.05.06, 12:07
              no niywia Ballest, tyn dom sie mianuje " ... polsko-niymieckyj" :))


              mie sie zdo ize jedne co go promujom to som te co majom ajnfach zwionzek ze
              Slonskym taki abo inkszy. Abo?
Pełna wersja