hanys_hans
31.05.06, 18:56
PODWÓJNE OBYWATELSTWO POLSKO-NIEMIECKIE
Rok temu, wed³ug w³adz -wojewódzkich, niemieckie paszporty otrzyma³o ok. 40
tys. spoœród 300 tys. opolskich Niemców. Niektórzy przedstawiciele mniejszoœci
mówi¹ jednak o 80 tys. Opolan z niemieckimi i polskimi paszportami w kieszeni
- [jak zwykle, polskie (raczej "polskie" - P.J.) w³adze staraj¹ siê
pomniejszaæ problemy, kiedy nie mog¹ ju¿ ich zanegowaæ. Dobrze, ¿e Niemcy od
czasu do czasu informuj¹ nas o swoich osi¹gniêciach. A jeœli Niemcy sami
przyznaj¹ siê do 80 tys. podwójnych obywatelstw -i to tylko na OpolszczyŸnie -
w rzeczywistoœci musi byæ ich o wiele wiêcej]. Szczêœliwi posiadacze nie
chwal¹ siê tymi dokumentami w Polsce. Ale nie wszyscy dbaj¹ o dyskrecjê. By³y
pose³ mniejszoœci Georg Bry³ka, oficjalnie przekraczaj¹c granicê jako polski
parlamentarzysta, legitymowa³ siê paszportem niemieckim. Wstydem dla naszych
w³adz powinno byæ naruszenie godnoœci polskiego pos³a. Nie powinno siê zarazem
byæ polskim pos³em, a jednoczeœnie posiadaæ obce obywatelstwo, a zw³aszcza
kpi¹co siê tym obywatelstwem legitymowaæ na granicy. Pan Bry³ka, jak i liczni
jego towarzysze, publicznie da³ do zrozumienia, jak wysoko ceni³ sobie
polskoœæ i polskie poselstwo. Niew¹tpliwie przy g³osowaniach w Sejmie, tacy
jak on ludzie, bêd¹ bronili interesów niemieckich, a nie polskich. A na
jednego pos³a, który przyzna³ siê do posiada niemieckiego obywatelstwa, ilu
przypada takich, którzy siê do tego nie przyznali? Ilu mamy Niemców w Sejmie i
Senacie? Sprawa podwójnego obywatelstwa, zw³aszcza polsko-niemieckiego, jest
kluczowym zagadnieniem dla samego istnienia Polski. Nale¿y najwyraŸniej
podkreœliæ, ¿e dla Niemców, posiadanie polskiego obywatelstwa ma jedn¹ jedyn¹
zaletê: mo¿liwoœæ kupowania nieruchomoœci w Polsce za bezcen i bez ograniczeñ.
Niemcy polskim obywatelstwem pogardzaj¹. Nie przedstawia ono dla nich ¿adnej
wartoœci duchowej lub uczuciowej. Wrêcz przeciwnie. Jest to tylko œrodek;
narzêdzie w³asnej ekspansji na Wschód. Przed laty, ludzie rzucali siê na
niemieckie obywatelstwa, aby tylko wyjechaæ z Polski. Pozbawiali siê przy tym
najczêœciej polskiego obywatelstwa. Dziœ obserwujemy, ¿e Niemcy z Polski
zachowuj¹ swoje polskie dokumenty, a Niemcy z RFN staraj¹ siê je uzyskaæ albo
przynajmniej otrzymaæ kartê sta³ego pobytu, która ich równie¿ upowa¿nia do
nabywania nieruchomoœci. Nie ma nic ³atwiejszego. Pozostaje jeszcze sprawa
obywatelstwa „europejskiego", o którym musimy myœleæ ju¿ dziœ, aby nie daæ siê
jak zwykle zaskoczyæ raptownymi decyzjami „id¹cymi w kierunku zjednoczenia
europejskiego, wiêc automatycznie id¹cymi w kierunku postêpu ludzkoœci,
wiêkszych swobód obywatelskich, praw cz³owieka, itp." Jeœli Niemcy bêd¹
posiadali obywatelstwo europejskie, a Polacy bêd¹ siê tego samego „prawa"
domagali w imieniu swojego legendarnego d¹¿enia do równoœci, efekty bêd¹ takie
same, jak z obywatelstwem polsko-niemieckim: wykup zachodniej polowy Polski w
„imieniu powrotu tych germañskich ziem do Macierzy", i czêœci reszty Polski „w
imieniu lokaty pieniêdzy w nieruchomoœciach gdziekolwiek siê da i gdziekolwiek
ludzie dadz¹ siê nabraæ".