Dodaj do ulubionych

Słomka zatrzymany

19.07.06, 09:09
Adam Słomka, były poseł KPN i niedoszły prezydent RP został wczoraj
zatrzymany przez policję i przewieziony do Prokuratury Okręgowej w Gliwicach.

Słomkę zatrzymano na schodach Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach,
gdzie lider KPN na godz. 13 zwołał konferencję prasową.

Prokurator Adam Gomoła z Prokuratury Okręgowej w Gliwicach powiedział nam: -
Zatrzymanie Słomki ma związek ze sprawą domniemanej korupcji wyborczej,
dokonanej przez współpracowników związanych z KPN komitetów wyborczych
startujących w wyborach parlamentarnych i prezydenckich w 2005 r.

Przypomnijmy. Siedmioro współpracowników komitetów wyborczych Polskiej
Konfederacji-Godność i Praca zostało zatrzymanych w środę pod zarzutem
fałszowania list poparcia dla kandydatów tych komitetów. Nieoficjalnie mówi
się o tym, że Słomka miał "brać w tym udział".

Konferencja prasowa, którą w czwartek zwołał Słomka, miała dotyczyć tej
sprawy. Nie odbyła się.

Adam Słomka ma bujny polityczny życiorys. W PRL działał w podziemiu, przez 10
kolejnych lat był posłem na Sejm RP z ramienia KPN. Po kłótni z liderem
partii, założył KPN-Obóz Patriotyczny. Nie wiodło mu się, w jednym z
artykułów żalił się, że "żyje ze składania komputerów".

Adam Słomka startował na Prezydenta RP. Poparcia udzieliły mu Forum
Przedsiębiorców Polskich, Konfederacja Polski Niepodległej, Konfederacja
Polski Niepodległej - Ojczyzna, Krajowa Wspólnota Emerytów, Rencistów i
Kombatantów, Ogólnopolski Ruch Obrony Bezrobotnych, Polska Konfederacja -
Godność i Praca, Polska Racja Stanu i Porozumienie Organizacji
Niepodległościowych, prawie wszystkie organizacje, które sam założył, bądź
współtworzył.

Jego komitet wyborczy został zarejestrowany 18 lipca 2005. W wyborach zajął
jednak ostatnie miejsce, ze śladowym poparciem 8.895 wyborców (0,06 proc.).

(ika) - Dziennik Zachodni
Obserwuj wątek
    • rico-chorzow Re: Słomka zatrzymany 19.07.06, 09:13
      To je stare,Słomka to je tyn co wrzescou:pomnik Prusaka to policzek Polaka.
      • sloneczko1 Re: Słomka zatrzymany 19.07.06, 09:16
        jedyn Talib wiyncyj;)
        • rico-chorzow Re: Słomka zatrzymany 19.07.06, 09:18
          sloneczko1 napisała:

          > jedyn Talib wiyncyj;)

          Wejdź w kontakt z Ballestem.
          • sloneczko1 Re: Słomka zatrzymany 19.07.06, 09:20
            a po co?
            • sloneczko1 Re: Słomka zatrzymany 19.07.06, 09:21
              Ty tysz możesz,przeca mosz jego gg
              • hanys_hans Re: Słomka zatrzymany 15.12.06, 18:38
                Kpiny z lustracji wazniaków PRL i PRL-bis

                Kilka lat trwaly sejmowe i rzadowe przepychanki w sprawie wszczecia tzw.
                lustracji. Chodzilo o sprawdzanie, czy osoba zajmujaca w PRL- bis wazne
                stanowisko panstwowe, w czasach PRL nie byla wspólpracownikiem tajnych sluzb,
                poniewaz stwarza

                to grozbe szantazowania ich przez przeciwników politycznych.

                Z zasady lustracji uczyniono jednak wybiórcze narzedzie szantazowania osób
                nieprzychylnych rzadzacemu Polska posierpniowemu apartheidowi. Pouczajacym
                przykladem byla sprawa Mariana Jurczyka, jednego z najbardziej zasluzonych i
                prawdziwych twórców "Solidarnosci". Aparat komunistycznego terroru przesladowal
                go fizycznie, az po wiecej niz podejrzane "samobójstwo" jego syna i synowej.
                Kiedy uznano, ze nalezy go zniszczyc jako prezydenta Szczecina, wyciagnieto
                jakies lojalki, podpisane zapewne w stanie najwyzszego zagrozenia zycia, w
                wyniku dlugotrwalego szantazu.


                Przypomnijmy, ze przez selektywne traktowanie lustracji, zydzi z KOR zapewnili
                sobie na samym poczatku swego come back do wladzy nad Polska. W archiwach sluzb
                specjalnych pojawili sie wtedy -calkowicie bezprawnie, czterej zydowscy "Jezdzcy

                Apokalipsy" na czele z Adamem Michnikiem vel Aaronem Szechterem. Co tam
                porabiali przez kilka miesiecy - do dzis nie wiadomo. Odpowiedzi moga byc tylko
                posrednie. Jedna z nich to ta, ze jak dotad, hipoteki czolowych autorytetów
                apartheidu sa czyste. Dotyczy to samego Michnika, Geremka, Mazowieckiego,
                Balcerowicza, i wielu innych.

                Dziwnym trafem, wymienieni oraz wielu nie wymienionych tu "wielu innych", jak na
                razie okazali sie pod tym wzgledem czystymi jak lza. A jeszcze dziwniejszym
                trafem, dotyczy to niemal wylacznie polityków z Unii Wolnosci.

                Krótkotrwaly (pro-polski) szefMSW Antoni Macierewicz oraz ówczesny premier Jan
                Olszewski, chcieli oczyscic tym razem nie akta tylko atmosfere polityczna,
                ujawniajac slynna potem "Liste Macierewicza". Skutek byl odwrotny do oczekiwanego


                - caly rzad zostal odwolany w zgodnej kontrakcji "Kne-Sejmu" i ówczesnego
                prezydenta Walesy. Na zlodzieju czapka gore?

                Potem byl caly serial kpin z lustracji dygnitarzy. Nikomu nie trzeba juz
                przypominac, kim byl slynny "Bolek". Wszyscy wiedza kim byl i ze byl agentem,
                ale to nie zaszkodzilo jego karierze.


                Kolejna kpina byly próby lustracji Aleksandra Kwasniewskiego w zwiazku z jego
                ponownym kandydowaniem do stanowiska prezydenta. Istota afery z tym zwiazanej
                bylo rozstrzygniecie podstawowego pytania, czy wielekroc odnotowany w aktach SB
                agent "Alek" to Aleksander Kwasniewski. A fakty byly bezsporne. Oto UOP odnalazl (1)

                1. Opieram sie na artykule bylego szefa MSW Antoniego Macierewicza w "Glosie" z
                16 IX 2000.



                383

                zapisy na ten temat w tzw. dzienniku koordynacyjnym. Okazalo sie, ze numer
                rejestracyjny odnotowany w tym dzienniku (72204) dotyczacy A. Kwasniewskiego
                jest identyczny z numerem rejestracyjnym Aleksandra Kwasniewskiego,
                zarejestrowanego najpierw jako "osoba zabezpieczona", a nastepnie jako tajny
                wspólpracownik "Alek".

                Tenze "Alek" pojawia sie w pazdziemiku 1985 w tzw. analizie
                polityczno-operacyjnej sporzadzonej przez inspektora Wydzialu VII dep. III -K.
                Janusa. Analiza zawiera podpis akceptacyjny F. Uryzaja - zastepcy naczelnika
                tegoz wydzialu.


                Tymczasem Sad Lustracyjny dokonal kuriozalnej "przewrotki". Uznal oswiadczenie
                lustracyjne Kwasniewskiego za prawdziwe, a jednoczesnie potwierdzil
                autentycznosc omówionych zapisów rejestracyjnych! Cytuje:

                (:..) nie ma zadnych dowodów kwestionowania ich autentycznosci, a terminy w
                jakich udostepniano je Sadowi, nie mialy zadnego znaczenia dla oceny ich wartosci.


                Na rozprawie lustracyjnej, zeznajacy jako swiadek funkcjonariusz SB Kazimierz
                Janus potwierdzil, ze sporzadzajac wspomniany raport polityczno-operacyjny
                poslugiwal sie informacjami agenta ps. "Alek". Inny funkcjonariusz - Zygmunt
                Wytrwal oznajmil, ze utrzymywal z Kwasniewskim tylko "oficjalne" kontakty, z
                których jednak sporzadzal notatki przekazywane nastepnie przelozonym.


                A. Macierewicz, który z pewnoscia wie o tych sprawach nieporównanie wiecej od
                tego co oficjalnie ujawnia(2), stwierdza w konkluzji:

                Zarówno Wytrwal jak i Janus mówia o wykorzystaniu Aleksandra Kwasniewskiego do
                operacyjnego zbierania informacji, które nastepnie wykorzystywano do
                konstruowania ogólnych raportów. A to by znaczylo, ze Kwasniewski byl swiadomym
                wspólpracownikiem SB.


                Niestety, w orzeczeniach Sadu Lustracyjnego czarne stalo sie biale, co – nomen
                omen - nawet nie pokrywa sie z wyborczym haslem bylego prezydenta Walesy...

                Tak wiec Kwasniewskiego zlustrowano w ???jedynie sluszny sposób". Komentujac te
                akrobacje Sadu(3), ksiadz Jerzy Bajda przywolal fragment ballady W. Mlynarskiego
                o najdzikszym zachodzie: najtrudniej wykryc agenta, gdy w sadzie sa sami agenci.


                Na tej samej zasadzie nalezalo oczekiwac ???jedynie slusznego" orzeczenia
                lustracyjnego w sprawie premiera J. Buzka. I tak sie wlasnie zakonczyla próba
                lustracji premiera. Dotyczy to równiez innych tuzów PRL-bis: J. Oleksego, M.
                Jaskierni i L. Millera. Próbowali tego dokonac poslowie Tomasz Karwowski, Michal
                Janiszewski i Adam Slomka. Nic nie wskórali poza wscieklymi atakami na siebie.
                Posel Adam

                Slomka z Konfederacji Polski Niepodleglej - Ojczyzna, w swoim wniosku
                lustracyjnym przeslanym 12 sierpnia 1999 roku(4) informowal na podstawie
                uzyskanych dokumentów, ze Jerzy Buzek zostal zwerbowany przez Wywiad Wojskowy
                PRL w okresie jego wyjazdu na stypendium naukowe do Wielkiej Brytanii (1971-72).

                1. Ze sprawy terminów ich nadsylania usilowano zrobic osobna afere na rzecz
                kwestionowania dokumentów. Histerycznie bronil Kwasniewskiego w "Tel-Awizji" A.
                Michnik, mówiac, ze manipulacje ..widac golym okiem...

                2. Od osoby zblizonej do redakcji ..Glosu.. wiem, ze ..Antek po prostu sie boi i
                trzeba go w tym zrozumiec...

                3. ..Glos.., tamze.

                4. Pelny tekst w posiadaniu autora.



                384

                Po wydarzeniach 1976 roku (protesty na uczelniach), zostal uzyty przez SB do
                rozpracowania srodowisk akademickich w sprawach pod kryptonimem "Politechnika".
                Adam Slomka podal numer teczki rejestracyjnej TW (Tajny Wspólpracownik), a inne
                jego teczki w róznych pionach sluzb specjalnych mialy oddzielna sygnature. Jedna
                z teczek znajdowala sie jeszcze w listopadzie 1981 w Komendzie Miejskiej w
                Gliwicach. Zachowal sie meldunek, SB WUSW Katowice z 16 XI 1981 r. oraz arkusz
                ewidencyjny do sprawy "Negocjator" z zapisem z 17 IX 1985, potwierdzajacym
                identyczne funkcjonowanie powyzszej rejestracji teczki Jerzego Buzka. Czytamy we
                wniosku:

                Po strajkach sierpniowych 1980 roku Jerzego Buzka skierowano do Niezaleznego
                Samorzadnego Zwiazku Zawodowego ???Solidarnosc".


                Najpowazniejszym sukcesem agenta TW "Karol" staly sie dzialania manipulacyjne
                podczas I Krajowego Zjazdu Delegatów NSZZ "Solidarnosc" w Gdansku, gdzie jako
                wspólprowadzacy obrady m.in. doprowadzil do uchwalenia slynnej "Odezwy do
                Narodów Europy Srodkowo - Wschodniej". Celem autorów z komunistycznego
                Ministerstwa Spraw Wewnetrznych PRL byla prowokacja i uzyskanie bezposredniej
                pomocy (z interwencja zbrojna wlacznie) od ZSRR.


                Doskonala robota. Hunta Jaruzelskiego-Kiszczaka oburzala sie na te
                "nieobliczalna prowokacje polityczna", a sama byla jej autorem!

                Z wniosku posla Slomki dowiadujemy sie równiez, ze Jerzy Buzek:

                Jednoznaczna role odegral w aresztowaniu przywódców slaskiego podziemia
                solidarnosciowego. Poznal w wyjatkowych okolicznosciach lokal, w którym ukrywal
                sie Tadeusz Jedynak. Wkrótce zostaje w nim aresztowany równiez lider wladz
                regionalnych i krajowych NSZZ "S".


                Nastepnie Jerzy Buzek dowiaduje sie o miejscu ukrywania sie nastepnego szefa
                regionalnych struktur "Solidarnosci" - Jana Andrzeja Górnego. Po kilku godzinach
                lokal okrazyla ogromna liczba samochodów

                SB oraz cywilnych i mundurowych funkcjonariuszy sluzb bezpieczenstwa. PRL.
                Poszukiwanego przez 7 lat listem
                • hanys_hans Re: Słomka zatrzymany 15.12.06, 18:39
                  SB oraz cywilnych i mundurowych funkcjonariuszy sluzb bezpieczenstwa. PRL.
                  Poszukiwanego przez 7 lat listem gonczym Prokuratury Wojskowej czolowego
                  dzialacza podziemnych struktur, w tym Komisji Krajowej NSZZ "Solidarnosc",
                  aresztowano (...) bez rewizji lokalu! Instrukcja MSW nakazywala bezwzglednie
                  obowiazkowy charakter polaczenia przeszukania z zatrzymaniem w ce1u
                  zabezpieczenia istotnych materialów, osób i danych.

                  Jedynym wyjatkiem byly interesy agenturalne sluzb specjalnych oraz ewidentne
                  zagrozenie zycia, np. ciezko chorego wspóllokatora.


                  Znajdujacy sie w tym lokalu Jerzy Buzek nie zostal zatrzymany i z torba pelna
                  zwiazkowych pieniedzy, bez klopotu opuszcza "kociol".

                  Nie znany jest w dziejach podziemia nawet jeden podobny przypadek, a tym
                  bardziej na "czerwonym" Slasku, by przy tak waznym aresztowaniu Sluzba
                  Bezpieczenstwa nie dokonywala gruntownej rewizji i "zabezpieczenia" lokalu.


                  Te rewelacje potwierdzil w protokole swiadek J. A. Górny, natomiast Rzecznik
                  Interesu Publicznego odmówil przesluchania T. Jedynaka, przywódcy podziemnej
                  "S", argumentujac to subiektywnymi "odczuciami" J .A. Górnego, co posel Slomka w
                  swoim wniosku nazywa czyms kompletnie absurdalnym. Akta rozpracowania i
                  aresztowania J. A. Górnego zachowaly sie i potwierdzaja role J. Buzka.



                  385

                  I ostatnia rewelacja: za swoje uslugi agent "Karol" otrzymal 7 000 dolarów -
                  równowartosc okolo 350 ówczesnych przecietnych pensji.

                  Funkcjonariusz "prowadzacy" J. Buzka, zgloszony na swiadka przez posla Tomasza
                  Karwowskiego, nie zostal przesluchany. Rzecznik Interesu Publicznego poczatkowo
                  informowal, ze taka osoba w ogóle nie istnieje, a po obejrzeniu karty jego pracy
                  uznal go za swiadka "nieistotnego". Posel Slomka skomentowal:


                  To bardzo oryginalna metoda dochodzenia do prawdy w tak istotnej materii.

                  Co wiecej - we wnioskach paszportowych z lat 1986-1988 dokonano zamazan
                  istotnych fragmentów w kolumnie opiniujacej wydanie dokumentu paszportowego. W
                  Biurze Kryminalistyki odtworzono czesc zamazanych i wydrapanych fragmentów,
                  odczytano takze nazwiska dwóch oficerów specjalnych, lecz Rzecznik nie zlecil
                  ekspertyzy na okolicznosc - kto i kiedy dokonal zniszczen akt personalnych.
                  Posel Slomka uzupelnial:

                  Wszystkich zamazan dokonano tym samym flamastrem, a wiec droga dedukcji nalezy
                  wnioskowac, ze przestepstwo mialo miejsce po 1998 roku.

                  Na 99 proc. nie dokonala tego SB, bo nie "bawila" sie w takie finezyjne zabiegi.
                  Bezpowrotnie niszczono CALE (jak w oryg. - H.P. ) teczki i strony akt.


                  Jerzy Buzek figurowal w tzw. Zintegrowanym Systemie Kartoteki Ogólnej - ZSKO z
                  1988 roku, jednak od 1990 ZSKO juz nie figuruje. Obecny UOP, jak pisze posel
                  Slomka, tych faktów nie jest w stanie zakwestionowac. Powstaje wiec pytanie,
                  dlaczego Jerzy Buzek zostal wszedzie "wyczyszczony" w podobnym okresie? I dalej :

                  - Co równie znamienne, przy calej rzekomo wybitnej dzialalnosci opozycyjnej lat
                  1980-90, Jerzy Buzek nigdy nie byl represjonowany, nie zostal aresztowany czy
                  nawet internowany choc juz od roku 1981 z racji

                  jawnej aktywnosci w legalnej NSZZ "Solidarnosc", byl doskonale znany Sluzbie
                  Bezpieczenstwa.

                  Malo tego, byl przez komunistów za swoja dzialalnosc hojnie nagradzany, chocby
                  przez wielokrotne (10 razy) wyjazdy do krajów kapitalistycznych. Jest to równiez
                  wypadek bez precedensu wsród dzialaczy opozycji.


                  Tak wiec prezydentem PRL- bis jest syn stalinowca i jawny wspólpracownik sluzb
                  specjalnych - jak to trafnie sprostowal Lech Walesa. Premierem jest z kolei
                  wspólpracownik tajny, a uzupelniaja ten duet bonzowie partyjni Miller,
                  Jaskiernia, Oleksy. Oficjalne afiliacje partyjne, tak ówczesne jak i obecne, nie
                  maja tu zadnego znaczenia rozpoznawczego. Wszyscy strzelaja gole do tej samej
                  bramki o nazwie Polska, graja w tej samej antypolskiej druzynie. Jest w istocie
                  czyms bezprzedmiotowym oburzanie sie na kogos takiego jak Buzek, mówienie o jego
                  "zdradzie".


                  On nie zdradzil "Solidarnosci". On byl i pozostal jej wrogiem i niszczycielem -
                  wtedy niszczycielem jej ludzi i struktur, teraz jej idealów. Trzeba z uznaniem
                  ocenic jego "sukcesy" na tym polu - tamte i obecne, opisane w poprzednich
                  rozdzialach o PRL-bis.

                  Wrog nie zdradza swoich ofiar, jak nie zdradzali nas towarzysze "radzieccy",
                  przedtem hitlerowcy.



                  386

                  Historia powojennego zbrojnego podziemia antykomunistycznego obfituje w setki
                  takich wrogów wprowadzonych do kregów decyzyjnych oddzialów, podziemnych
                  struktur. Oto niejaki Abraszewski, wprowadzony do struktur WIN na Lubelszczyznie.

                  Jego "sukces" to aresztowanie i smierc slynnego "Zapory" - Hieronima
                  Dekutowskiego i pieciu jego podkomendnych. Abraszewski ich nie zdradzil, on ich
                  rozpracowal w ramach swoich obowiazków. Zostal zapewne sowicie za to
                  wynagrodzony. Ryzykowal zyciem w przypadku zdemaskowania. Czym ryzykowal Buzek?
                  Z pewnoscia nie zyciem, a teraz okazalo sie, ze nie ryzykowal niczym.

                  Od 1998 roku byl przez swych mocodawców przygotowywany do nowych zadan, tym
                  razem w PRL-bis.
                • ballest Re: Słomka zatrzymany 15.12.06, 19:48
                  "Jerzy Buzek figurowal w tzw. Zintegrowanym Systemie Kartoteki Ogólnej - ZSKO z
                  1988 roku, jednak od 1990 ZSKO juz nie figuruje. Obecny UOP, jak pisze posel
                  Slomka, tych faktów nie jest w stanie zakwestionowac. Powstaje wiec pytanie,
                  dlaczego Jerzy Buzek zostal wszedzie "wyczyszczony" w podobnym okresie? I
                  dalej :

                  - Co równie znamienne, przy calej rzekomo wybitnej dzialalnosci opozycyjnej lat
                  1980-90, Jerzy Buzek nigdy nie byl represjonowany, nie zostal aresztowany czy
                  nawet internowany choc juz od roku 1981 z racji"

                  Ciekawe

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka