Dodaj do ulubionych

Roger Julius

08.09.06, 09:09
Roger Julius (1819−1865)

Wybitny lekarz i entomolog

Urodził się 28 lutego 1819 roku w Niederstotzingen koło Ulm
w Wirtembergii, w rodzinie urzędnika hrabiego Maldeghema.
Od 9 roku życia mieszkał w Augsburgu, gdzie w roku 1839
ukończył gimnazjum. W tym samym roku rozpoczął studia na
Wydziale Filozoficznym Uniwersytetu w Monachium, wkrótce
zaś przeniósł się na Wydział Medyczny Uniwersytetu
w Tybindze, gdzie uzyskał stopień doktora medycyny. W roku
1843 pracował jako asystent w szpitalu w Augsburgu, w roku
następnym podjął w Wiedniu specjalistyczne studia z zakresu
okulistyki pod kierunkiem słynnego okulisty, prof. Friedricha
Jägera, po których osiadł w Mergentheim w Wirtembergii, gdzie
prowadził praktykę lekarską, i gdzie książę Hohenlohe Berten−
stein Niederstetten mianował go swoim radcą. Jakiś czas później
został asystentem prof. Carla Wunderlicha w klinice Uniwersytetu w Tybindze.
Myślał wówczas o habilitacji i zamierzał poświęcić się pracy naukowej, los
jednak rzucił go na Górny Śląsk, gdzie w roku 1847 został lekarzem przybocznym
księcia raciborskiego Wiktora Hohenlohe−Corvey. Zimę 1847/48 spędził w Paryżu,
dokąd, za radą swego nowego chlebodawcy, udał się w celu pogłębienia swej
wiedzy fachowej. Podczas podróży w roku 1852 miał okazję poznać bliżej Anglię.
Na Górnym Śląsku walczył nie tylko z tyfusem głodowym, co było jego
głównym zadaniem, lecz również z innymi chorobami, a także z nędzą i
zacofaniem. Jego dewizą było: „Przede wszystkim leczyć ludzi i pomagać im jako
lekarz i człowiek”. W roku 1858 wzniesiono pod jego nadzorem nowy szpital w
Rudach Wielkich (Gross Rauden), w miejscu dawnego drewnianego budynku
szpitalnego. Roger rozbudował ponadto szpital klasztorny w Pilcho−
wicach (Pilchowitz) i rozpoczął budowę szpitala dla kobiet w Rybniku, którą
ukończono po jego śmierci, w roku 1869. Opiekował się też sierocińcem w
Lyskach (Lissek) koło Rybnika. W chwilach wolnych od rozlicznych obowiązków
zajmował się entomologią. Opisał 2700 gatunków chrząszczy z obszaru Górnego
Śląska, w tym ok. 400 nie opisanych wcześniej z tego regionu i 2 nowe dla
nauki. Swoje prace, głównie z dziedziny koleopterologii i myrmekologii,
publikował na łamach „Zeitschrift für Entomologie” wydawanego przez Verein für
Entomologie we Wrocławiu i na łamach „Berliner Entomologische Zeitschrift”.
Jego kolekcja owadów była bardzo wysoko oceniana i zachowała się niemal do
ostatnich dni II wojny światowej w zbiorach Deutsches Entomologisches Museum w
Berlinie. Mniej znana, choć w równym stopniu interesująca była jego kolekcja
ptaków z lasów rybnicko−raciborskich. Podczas pobytu na Górnym Śląsku Julius
Roger nauczył się języka polskiego i z zapałem zbierał ludowe pieśni Górnego
Śląska, których zbiór wydał w roku 1863. Zmarł na udar serca podczas polowania
7 stycznia 1865 roku koło Kozłowa (Koslow), wsi położonej niedaleko od Gliwic
(Gleiwitz). Pochowany został na cmentarzu w Rudach Wielkich. W miejscu jego
śmierci postawiono na stosie głazów pomnik w kształcie serca z napisem ku jego
czci. Ważniejsze prace:
1856 – Verzeichniss der bisher in Oberschlesien aufgefundenen Käferarten.
Zeitschr. f. Entom. 10.
1857 – Einiges über Ameisen. Berl. Entom. Zeitschr. 1.
1859 – Beiträge zur Kenntnis der Ameisenfauna der Mittelmeerländer. I Th. Ibid. 3.
1862 – Einige neue exotische Ameisengattungen und Arten. Ibid. 6.
1862 – Beiträge zur Kenntnis der Ameisenfauna der Mittelmeerländer. II Th. Ibid..
1863 – Verzeichniss der Formicidengattungen und Arten. Ibid. 7.
1863 – Pieśni ludu polskiego na Górnym Śląsku z muzyką. Breslau.
1875 – Das Flügelgeäder der Käfer. Berl. Entom. Zeitschr. 19.

Źródła:
German F. 1968. Zeszyty Gliwickie VI. S. 225−229.
Kuśka A. 1995. Humanista i przyjaciel Polaków. Przyroda Górnego Śląska 2. S. 13.
Świerc P. 1974. Juliusz Roger. Studia Śląskie. Seria Nowa. T. 26. Opole. S.
325−333.
Świerc P. 1990. Juliusz Roger. Muzeum Śląskie. Katowice (portret).
Obserwuj wątek
    • ballest Re: Roger Julius 08.09.06, 09:59
      Na tym miejscu zmarl Julius Roger w czasie polowania w rachowickm lesie i tam
      tysz wzniesiono tyn krzyz:
      schlesien.nwgw.de/foto/albums/userpics/normal_Dcp_0832.jpg
      • ballest Re: Roger Julius 08.09.06, 10:04
        a to jest dedykacja jego najlepszego przyjaciela Hoffmanan von Fallersleben na
        tym pomniku (Von Fallersleben jest tworcom niemieckiego Hymnu)
        Rachowice to miejscowosc miedzy Bojszowym a Sierakowicami, jak sie jedzie od
        Bojszowa to przed boiskiem na lewo jest oznakowana droga do pomnmika.
        schlesien.nwgw.de/foto/displayimage.php?album=50&pos=5
        • hanys_hans Re: Roger Julius 08.09.06, 14:30
          www.antweb.org/wac/renamed_Roger-Julius_lg.jpg
          • meg_s Re: Roger Julius 08.09.06, 15:18
            www.gliwiczanie.pl/Biografie/Roger/Roger.htm
    • szwager_z_laband Re: Roger Julius 08.09.06, 16:17
      Henryka Skowronek
      Wodzisław Śląski

      Juliusz Roger - kronikarz pieśni górnośląskiej


      Jak już zostało zasygnalizowane w poprzednim felietonie, życie i działalność
      Juliusza Rogera na ziemi górnośląskiej to nie tylko praca społeczna i
      charytatywna. Jego działalność dowodzi także tego, że posiadał serce i duszę
      prawdziwego humanisty. Wrósł w etos śląski utrwalając na piśmie całe bogactwo
      folkloru, a zwłaszcza bogaty zbiór pieśni i przyśpiewek śląskich. We wstępie do
      swojego dzieła Roger pisze językiem jego epoki: „Jeśli dziełko Niemca potrafi
      choćby cokolwiek rozproszyć mgłę, jaką przesądy zaciemniają lud polski Górnego
      Szląska i język jego oraz przyjemniejsze światło rozlać po jego miłym życiu
      duchowym, które się w pieśni objawia, nieciśnione i nietłumione wpływem świata
      zewnętrznego - będzie to sowitą wynagrodą pracy i trudów towarzyszących
      dopełnieniu zbioru pieśni ludu polskiego”. Owo rogerowskie „dziełko”, to
      okazały tom wydany nakładem Księgarni Schlettera we Wrocławiu w 1863 roku,
      zawierający 546 pieśni górnośląskich a zatytułowany „Pieśni Ludu Polskiego w
      Górnym Szląsku”.Juliusz Roger gromadził pieśni z podziwu godną gorliwością i
      wytrwałością. Każda okazja była dla niego dobra, aby poszerzyć ów zbiór.
      Organizując koncerty, amatorskie przedstawienia teatralne i inne imprezy
      artystyczne, jednocześnie wchłaniał całe bogactwo tradycji górnośląskiej.
      Najczęściej jednak – jak pisze Piotr Świerc w swojej książce„Juliusz Roger na
      Górnym Śląsku” – „W czasie swoich wyjazdów do chorych zapisywał melodie i słowa
      pieśni śpiewanych na obrzędach, uroczystościach rodzinnych, przy kołysce i przy
      pracy. Rozmiłował się on w nich do tego stopnia, że wolny swój czas poświęcał
      na włóczęgę po odległych nawet powiatach, aby tylko wzbogacić swe zapiski
      (...)”. Roger spisywał pieśni znane jak i te prawie już zapomniane, śpiewane
      jeszcze przez niektóre starsze kobiety.W zbieraniu pieśni potrafił Roger
      zjednywać wielu pomocników i sympatyków. Wśród nich ważną rolę odegrał Józef
      Lompa: nauczyciel, etnograf górnośląski, budziciel polskości oraz pionier
      odrodzenia narodowego na Śląsku. Innym sprzymierzeńcem Rogera był
      redaktor „Gwiazdki Cieszyńskiej” Paweł Stalmach, od którego Roger otrzymywał
      pieśni ziemi cieszyńskiej. Wybitnej pomocy w ostatecznej redakcji zbioru
      śląskich pieśni udzielił Rogerowi Karol Schmidt - książęcy kapelmistrz z Rud
      Wielkich, którego zasługą jest opracowanie melodyczne i zapis nutowy wydanego
      dzieła.Postać Juliusza Rogera, jego życie i dzieło, zawiera jeszcze jeden
      bardzo ważny aspekt, a mianowicie podkreślanie i utrwalanie polskości ziem
      śląskich. Warto przypomnieć, że jego działalność przypada na XIX wiek, a więc
      na czasy zaboru pruskiego, kiedy wolna Polska była jedynie marzeniem wielu
      Ślązaków, a dialektowi śląskiemu odmawiano prawa obywatelstwa w polskiej grupie
      językowej. We wspomnianej przedmowie do swojej książki pisze: „Włościanin
      polski osiadły na małym piaszczystym polu, wśród wielkich borów, w chałupce
      słomą pokrytej, gruszami i lipami otoczonej. Tu matka uradowana polskimi słowy
      wita swoje pierworodne, tu w szkółce nauczyciel po polsku daje dzieciom
      początek wiedzy i z kazalnicy ksiądz polską mową opowiada ludziom boskie nauki
      prawdy odwiecznej. Na tych piaszczystych polach wyrosły wonne kwiaty pieśni
      gminnej, tam mieszkali wieszcze wśród ludu i z ludem”. Jak można przewidzieć,
      taka postawa Bawarczyka nie mogła podobać się tym, którzy za wszelką cenę
      dążyli do germanizacji ludu śląskiego. Mimo to, J. Roger miał i wybitnych
      obrońców takich jak chociażby poeta i profesor literatury Uniwersytetu
      Wrocławskiego Hoffmann von Fallersleben. Łączyła ich przyjaźń ale i głębokie
      zrozumienie, jaką wagę ma dla człowieka świadomość własnych korzeni
      kulturowych. Profesor Hoffmann namawiał więc swojego przyjaciela, aby
      rozszerzył swoje zainteresowania na inne aspekty etosu śląskiego. Jako
      naukowiec doradzał mu, aby stopniowo ogarnął swoimi badaniami całość zagadnień
      etnograficznych, włączając w sferę swych zainteresowań oprócz pieśni także
      wszelakiego rodzaju przysłowia, baśnie, bajki, legendy, obyczaje oraz różnego
      rodzaju utwory treści żartobliwej a nawet szyderczej. Roger skorzystał z tych
      sugestii i w dalszym ciągu zbierał materiały z zakresu folklorystyki śląskiej.
      Niestety, przedwczesna śmierć w 1865 roku nie pozwoliła mu dokończyć dzieła,
      które stworzyłoby prawdopodobnie podwaliny pod przyszłe badania etnograficzne
      nad etosem górnośląskim.Od tamtego czasu dzieli współczesne pokolenie Ślązaków
      półtora wieku historii. Śląska tradycja przeszła wiele ewolucyjnych zmian i
      modyfikacji. Mimo to nadal istnieje. Nie udały się ani próby germanizacji ani
      sowietyzacji i jak się wydaje, wielu może z dumą powiedzieć: „jestem
      Europejczykiem... jestem Polakiem... jestem Ślązakiem”.

      Bibliografia:German Franciszek, „Dr J. Roger, niemiecki zbieracz polskich
      pieśni ludowych”. Gliwice 1968.Roger Juliusz, „Pieśni Ludu Polskiego w Górnym
      Szląsku”. Opole 1976.Świerc Piotr, „ Juliusz Roger i jego zbiór śląskich pieśni
      ludowych.”Opole 1965.Świerc Piotr, „Juliusz Roger na Górnym Śląsku”.P.W.R.N.
      Wydział Kultury w Opolu.Świerc Piotr,”Pieśń polska na Opolszczyźnie”. Opole
      1957.Świerc Piotr,”Warsztat folklorystyczny J.Rogera”. Opole 1976.
      • szwager_z_laband Re: Roger Julius 08.09.06, 18:42
        jo tego niy szkryfnou:)))
        • hanys_hans Re: Roger Julius 08.09.06, 19:07
          szwager_z_laband napisał:

          > jo tego niy szkryfnou:)))

          A fto? Mono Farosz z Leboszowic?
          • szwager_z_laband Re: Roger Julius 08.09.06, 19:15

            wprowdzie za kapelonka zech juz sam robiou ale niywinny zech je poganin:))
    • szwager_z_laband Re: Roger Julius 08.09.06, 19:16
      a rozumiou on aby te teksty?
      • rita100 Re: Roger Julius 08.09.06, 19:25
        schlesien.nwgw.de/foto/displayimage.php?album=94&pos=94
        :)
        • rita100 Re: Roger Julius 09.09.06, 19:45
          A ten Roger ma swoją ulicę ?
          • rita100 Re: Roger Julius 09.11.06, 19:49
            napewno ma.
            Juliusz Roger
            Tak piesze w swoich pamiętnikach o Ślasku Władysław Bartkiewicz z 1866 roku
            "Dziwna to a niepochlebna rzecz, iż Śląsk nie zdobył się dotąd na obszerniejszy
            zbiór pieśni ludowych. Pojedyncze usiłowania Lompy nie mogły dokonać tego.
            Dopiero p. Juliusz Roger, Bawarczyk, lekarz osiadły na praktyce w Rudach, wydał
            w 1863 roku w Wrocławiu taki zbiór. Dzieło to w 18 odziałach , jako to piesni
            wojackie, myśliwskie, pasterskie itd, obejmuje 546 pieśni, których tekst i nuty
            po większej częśći żywcem zebrane z ust ludu.

            Podziwiać należy, jak głęboko wniknął p. Roger w ducha języka polskiego, jak
            dokładnie wystudiował, w kilku jedynie miejscach czuć rękę cudzoziemską."

            Pan Juliusz Roger zebrał dla przyszłych pokoleń utwory, które, gdyby nie on
            gdzieś w czeluściach by znikły.
            Naprawdę , bardzo miło to czytać.
            • hanys_hans Re: Roger Julius 10.11.06, 20:22


              "Pieśni ludu polskiego na Górnym Śląsku".

              Juliusz Roger nauczył się języka polskiego, by rozmawiać z prostymi ludźmi,
              rozumieć słowa pieśni śpiewanych w czasie obrzędów, uroczystości rodzinnych i
              dorocznych. Zafascynowany urodą tych tekstów tłumaczył je na język niemiecki,
              podkreślając piękno języka polskiego; porównywał z pieśniami innych regionów,
              był prawdziwym ETNOGRAFEM.
          • hanys_hans Re: Roger Julius 10.11.06, 20:10
            rita100 napisała:

            > A ten Roger ma swoją ulicę ?

            Pod Kasztanami. Restauracja

            47-430 Rudy, Rogera 13

            pow.raciborski, woj.śląskie

            - godziny otwarcia:
            poniedziałek - piątek: 9-22
            sobota: 9-22
            niedziela: 9-22
            • rita100 Re: Roger Julius 10.11.06, 22:46
              O, to piekna nazwa Restauracji na ul Rogera i to 13

              To wielkie dzielo stworzył dla Śląska.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka