annak12
24.10.06, 19:56
Producenci prześcigają się w wymyślaniu nowych
produktów,wyrobów.No,powiedzmy,że "nowe",często bywa tylko zmieniona nazwa,im
oryginalniejsza,kojarząca(dot. żywności) z domowym pysznym jedzonkiem,stąd
nazwy "babuni","dziadka",czy taka ot"szynka z łysych".Chyba nam sie już
przejadły,a może czasami bardziej to to,że daleko im do tych smacznych z
"sercem"robionych dań oum.
Nowy hit(dziś pierwszy raz widziałam) "Kiełbasa taka jak za Gierka",nazwa
dłuugaaaa,ale np."gierkowa",nie oddałaby wymowy tej nazwy.Za Gierkiem to nie
tęsknimy,ale za wyrobami z tamtych lat ,to z pewnością,nawet za oplerkami:)
Ale ta nazwa "Kiełbasa taka jak za Gierka" w Polsce:) mogłaby być
...niewypałem.Czy też tak sądzicie i dlaczego?