Dodaj do ulubionych

polsko wiedza o Slonsku

09.05.07, 07:57
Ilu górników zginęło w Wujku?
Beata Cichoń, Józef Krzyk2007-05-08, ostatnia aktualizacja 2007-05-08 20:56

Podczas pacyfikacji kopalni Wujek zginęło ośmiu górników, a przed powstaniami
śląskimi nic na Śląsku się nie działo - wynika z opracowanego przez MEN
historycznego poradnika dla szkół.

Fot. Marta Błażejowska / AG
Każde dziecko na Śląsku wie, że w kopalni Wujek zginęło dziewięciu górników.
MEN sądzi, że ośmiu...Żeby zachęcić nauczycieli i uczniów do organizowania
plenerowych lekcji historii, Ministerstwo Edukacji Narodowej
przygotowało ,,Program wycieczek edukacyjnych dla dzieci i młodzieży".
Projekt 30 bloków tematycznych z historii Polski reklamuje na stronach
internetowych MEN sam wiceminister Mirosław Orzechowski. Poleca uczniom i
nauczycielom listę najważniejszych miejsc pamięci narodowej. Szkoły, które
przygotują o nich ciekawe lekcje, będą mogły zdobyć dotacje na ich zwiedzanie.

Wśród około dwustu zaproponowanych przez ministerstwo obiektów prawie nie ma
tych związanych ze Śląskiem. Przed XX wiekiem Śląsk wymieniony został tylko
raz, dzięki średniowiecznej rotundzie św. Mikołaja w Cieszynie. Potem, jak
wynika z poradnika, na Śląsku nie działo się nic godnego uwagi. Dopiero przy
opisie XX wieku pojawiły się: kwatera poległych w trzech powstaniach śląskich
na cmentarzu w Mysłowicach, miejsce walk w pierwszym powstaniu śląskim w
Tychach, schrony bojowe w Węgierskiej Górce, kopalnia Wujek w Katowicach oraz
sanktuarium w Piekarach Śląskich. Według poradnika pielgrzymować tu mieli
król Jan III Sobieski i Józef Piłsudski. W rzeczywistości Sobieski zatrzymał
się tutaj tylko w wyprawie pod Wiedeń, a Piłsudski - podczas jedynej wizyty
na Śląsku w 1922 roku. Ani słowa nie można znaleźć za to w informatorze o
corocznie wygłaszanych homiliach przez kardynała Karola Wojtyłę, ani o ich
wpływie na budzenie się wolnościowych nastrojów na Śląsku. Może zresztą nie
ma się czemu dziwić, skoro przy rozdziale o "Solidarności" poradnik nie
wspomina Jastrzębia, w którym wybuchły najgwałtowniejsze, poza Wybrzeżem,
strajki, za to błędnie podaje liczbę poległych w kopalni Wujek górników.
Według poradnika było ich ośmiu, gdy każde dziecko na Śląsku wie, że zginęło
dziewięciu.

Równie ciekawe jest, że w poradniku nie dopatrzono się na Śląsku żadnego
przykładu polskiej myśli technicznej i sukcesu gospodarczego. Na uwagę nie
zasłużyło sobie też żadne z naszych muzeów, zaś z pomników tylko jeden -
Powstańca Śląskiego w Tychach.

- Pamiątka po powstaniu śląskim w Tychach? Jest, ale zdaje mi się że nie
pierwszym, tylko drugim - zastanawia się Robert Rajczyk, rzecznik tyskiego
magistratu. Dopiero po dłuższym zastanowieniu przypomina sobie, że na jednym
z przedszkoli jest pamiątkowa tablica.

W przewodniku nie ma ani słowa nie ma o "trzech powstańczych skrzydłach" z
Katowic i Wojciechu Korfantym. Nie zasłużyła sobie na wzmiankę sala Sejmu
Śląskiego - pamiątka jedynego lokalnego polskiego parlamentu. W kilku
rozdziałach związanych z II wojną światową Śląsk pojawia się tylko za sprawą
bronionych we wrześniu 1939 roku umocnień w Węgierskiej Górce, chociaż nawet
zagraniczne podręczniki historii piszą o radiostacji gliwickiej. Rzekomy atak
na nią posłużył hitlerowcom jako pretekst do wywołania wojny.

MEN zastrzega, że lista to tylko propozycja, ale historycy i tak są oburzeni.
Dla Zygmunta Woźniczki to dowód ignorancji. - Ktoś usiadł w Warszawie i nawet
nie zadał sobie trudu, żeby czegoś się o Śląsku dowiedzieć - mówi. Piotr
Spyra, radny sejmiku i lider Ruchu Obywatelskiego Polski Śląsk, sypie
przykładami miejsc, które jego zdaniem na liście powinny się znaleźć: wieża
spadochronowa w Katowicach, trzy dęby w Pszczynie, spod których do walki
ruszali powstańcy śląscy, w Tychach obelisk przy ulicy Kościuszki poświęcony
rozstrzelanym przez hitlerowców żołnierzom polskiego podziemia, a w
Świętochłowicach - obóz Zgoda, w którym komunistyczne władze w 1945 roku
więziły Ślązaków. - Mógłbym tak długo wymieniać, jestem zaszokowany
przypadkowością tej listy, zainteresuję sprawą sejmik - obiecuje Spyra.

Okazuje się jednak, że szkoły nie potrzebują żadnej ministerialnej listy,
żeby w swojej okolicy znaleźć miejsca związane z polską tradycją: uczniowie
tyskiej SP 10 jeżdżą do bunkrów w Wyrach, gdzie we wrześniu 1939 roku toczyły
się walki z Niemcami, a katowicka SP 22 organizuje wycieczki pod wieżę
spadochronową oraz pomnik harcerzy i opiekuje się tablicą Teofila Patalonga,
powstańca śląskiego zamordowanego przez hitlerowców.




Źródło: Gazeta Wyborcza - Katowice


ale jak sie ino pochwolymy naszymi niymieckimi abo czeskimi/morawskimi z
pochodzynia tradycjami, zwionzkami, kulturom itd, to zaro sie z nos robi
faszystow, niukow i pieron wiy co jeszcze. I jak tu sie niy dziwic ze
Slonzoki ze Polskom nic spolnego miec niychcom i na nia przezywajom ...
Obserwuj wątek
    • ballest Re: polsko wiedza o Slonsku 09.05.07, 08:32
      Laband, Polokow nie obchodzi Slonsk, bo to tereny poniemieckie i maja w ich
      niemieckou historia a tak tysz wlasciwie je.
      Prouwdom je , ze tego tak nie szkryfnom jak jou to napisou, to ze Slonsk miou
      cos z Czechami i Morawmi wspolnego to nawet polske historyki nie wiedzom.
      Wlasciwie to powinni sie my cieszyc, ze nie napisali, ze slonsk bou pod pruskim
      zaborem?;)
      Jou je tysz ciekawy, jak uoni kolonizacja niemieckou opiszom, albo jom
      przemilczom, i czy oni wiedzom, ze miasto z ratuszem je przez kolonizatorow
      wytyczone!
      • szwager_z_laband Re: polsko wiedza o Slonsku 09.05.07, 08:44
        prawie widza jak na Silesianie robiom ze uczciwego czuowieka, tak jak zresztom
        od dziesiontkoww lot, faszysty usw - a sam tak w ramach prawdziwyj polskyj
        edukacji prowda na odniego temat:
        img69.imageshack.us/img69/3865/czajacl4.jpg
        ale w to im je niywygodnie wierzyc, wolom cyganic i usprawiedliwiac sie sami
        przed sobom za swoja gupota i przestympstwa - tak to robi np znany nom wszyskim
        stix i couko galeria podobno polskich patriotow-forumowiczow-gliwiczan i
        inkszych protoplastow polskosci we slonsku ...
        • szwager_z_laband ps 09.05.07, 08:49
          "W Krakowie rozpoczalem studia prawnicze.[...]Czesto dyskutowalem z polskimi
          studentami na temat narodowego socjalizmu. Wsrod nich
          byla grupa mlodych jezuitow, ktora wypowiadala sie o Hitlerze z pewnym
          entuzjazmem - ze zlikwidowal bezrobocie i powstrzymal
          szerzaca sie "zydowska amoralnosc". Jezuitom przepowiadalem, ze przezyja
          jeszcze straszne rzeczy pod panowaniem Hitlera."
          Herbert Czaja

          "Jakkolwiek moi rodzice nie byli gleboko wierzacy, stalem sie zdeklarowanym
          wyznawca wiary katolickiej, co tez od samego poczatku
          usytuowalo mnie w opozycji do narodowego socjalizmu"
          Herbert Czaja, wypowiedz pochodzi z Karty, nr 38/2003

          "Nie doszlo tez do objecia przeze mnie posady urzednika panstwowego, poniewaz
          zbojkotowalem wezwanie na rozmowe z zarzadu NSDAP w
          Cieszynie. Wiedzialem, ze chcac otrzymac stanowisko urzednicze, musze wstapic
          do partii."
          Herbert Czaja.
          Cytat, tak jak i 2 poprzednie, pochodzi z "Karty".

          • szwager_z_laband Re: ps 09.05.07, 08:53
            www.echoslonska.com/0208/DANELCZAJA_KROKIKUPRAWDZIE.htm
            • szwager_z_laband Re: ps 09.05.07, 09:23
              keby Polsce dzisiej ffaktycznie zalezauo na porozumiyniu ze nimcami to by sie
              posko muodziez uczoua ze:

              "Po wybuchu wojny zatrudniony został w uniwersyteckim archiwum. Po aresztowaniu
              krakowskich profesorów starał się w miarę swoich niewielkich możliwości im
              pomóc. Dotarł nawet z pomocą do obozu, w którym uwięziony był jego profesor
              Adam Kleczkowski. Po pewnym czasie ten ceniony filolog został zwolniony.

              Dr Herbert Czaja, ponieważ nie był członkiem partii narodowo-socjalistycznej
              skierowany został do szkół w Zakopanem i w Przemyślu. Bardzo niesprawiedliwe -
              wręcz perfidnie złośliwie - były w czasach Polski Ludowej wysuwane przeciw
              niemu oskarżenia o to, że był sprawcą aresztowania krakowskich profesorów.
              Takimi jednak oszczerczymi metodami walczono wtedy z „czołowym rewanżystą”, jak
              go nazywano"


              www.silesiasuperior.com/07/HerbertCzaja.htm
              • ballest Re: ps 09.05.07, 09:44
                Laband, bou okres, co boua uokropnou nagonka na Czaje i Hupki, som dlo Poloka
                kazdy Niemiec, czy Slonzok, bou Hitlerowcem a tak je czynsciowo do dzisiej.
                • szwager_z_laband Re: ps 09.05.07, 09:51
                  na szczynscie som i ludzie kere poradzom sie tego wyzbyc - momy sam przikuady
                  Rity abo Margotki - one niy bojom sie same myslec

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka