06.06.07, 08:31
Leopard lepszy od Twardego?

23.05.07 r.
Sekcja Krajowa Przemysłu Zbrojeniowego NSZZ "Solidarność" zebrała się w
ubiegłą środę na wyjazdowym posiedzeniu w Zakładach Mechanicznych Bumar
Łabędy. Związkowców wzburzyła informacja, podana przez jedno z wojskowych
angielskich pism specjalistycznych, która obiegła następnie naszą prasę - o
tym, że minister obrony narodowej zamierza sprowadzić z Niemiec kolejną
partię czołgów Leopard. - To nic niewart złom - mówi Stanisław Głowacki,
przewodniczący Sekcji Krajowej Przemysłu Zbrojeniowego "Solidarności". - A
przecież Bumar produkuje bardzo dobre czołgi, które sprzedawane są za
granicę. Dlaczego więc dla naszej armii trzeba sprowadzać niemieckie? To
wbrew interesom krajowych zakładów zbrojeniowych i polskiej racji stanu!
Związkowcy przypomnieli, że już poprzednio, w 2002 roku, do Polski trafiło z
Niemiec 128 Leopardów. - Nasza armia dostała je co prawda za przysłowiową
złotówkę, ale później na ich rozkonserwowanie i uruchomienie wydała ponad 100
mln zł - informuje Zdzisław Goliszewski, przewodniczący NSZZ "Solidarność" w
ZM Bumar Łabędy. - Na dodatek nie doszła do skutku zapowiadana wcześniej
umowa, na mocy której nasze zakłady miały je serwisować. Tak więc Leopardy
stoją dziś w większości bezużytecznie.
Jakież było więc zdziwienie związkowców, kiedy dowiedzieli się, że minister
obrony narodowej zamierza sprowadzić do Polski następną partię tych czołgów.
A przeczytali o tym w angielskim magazynie "JDW", zajmującym się tematyką
wojskowości. Informacja zamieszczona została w nim 4 kwietnia, a następnie
obiegła polską prasę. Wynika z niej, iż polski minister obrony Aleksander
Szczygło poinformował ambasadora Niemiec, że nasz kraj jest zainteresowany
zakupem 123 Leopardów 2A4. Miałyby one zastąpić stare czołgi, wyprodukowane w
Łabędach. Dziennikarz "JDW" przypomniał, że jedna partia Leopardów została
już wcześniej sprowadzona do Polski na mocy umowy z 2001 r., zapewniającej
naszemu krajowi bardzo korzystne warunki finansowe tej transakcji. Podawał
jednak w wątpliwość, czy będzie to możliwe obecnie, kiedy relacje polityczne
między Warszawą a Berlinem są dużo gorsze niż wówczas. W artykule zaznaczono,
że negocjacje jeszcze się nie rozpoczęły, tym niemniej już jego tytuł
wskazuje, iż Polska jest zainteresowana wyposażeniem swej armii w następne
Leopardy.

To po jakego pierona ten "nic nie warty zlom" bierom?
Obserwuj wątek
    • bonbon1 Bo za darmo? 06.06.07, 08:53
      Dobre, lepsze, najlepsze, niemieckie.
      Przinajmi jak idzie o auta. Przipuszczom z pancrami tyz tak bydzie :)

      Grüsse!
      • szwager_z_laband Re: Bo za darmo? 06.06.07, 09:12
        prawie mi kolega opowiadou ze w Bumarze szukajom fachowcow, np dobrych spawaczy
        i ze idzie tysz dobrze zarobic. Wiym ze niykerych juz ryncistow prosili o
        powrot do roboty bo niymiela fachowcow na te(dane) stanowiska pracy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka