ballest 16.06.07, 10:47 Arnoldziku, pomoz Wikipedii, proszam i uzupelnij to, czego Profesorowie nie potrafia: pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Prawo_polskie_%28miejskie%29&action=edit Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ballest Re: Polskie prawo lokacyjne 16.06.07, 10:52 Arnoldziku, znajac niveau Twoji inteligencji, juz ci tera powiem, ze nie podolasz , ale moze z Braidem, Bronislawem i Ricem do kupy, nazbierocie tela intusu i "MOZE SIE UDA" ;) Sprobujecie Panowie! Odpowiedz Link
ballest Re: Polskie prawo lokacyjne 16.06.07, 11:02 a moze ten link wom pomoze? pl.wikipedia.org/wiki/Prawo_lokacyjne Odpowiedz Link
ballest Re: Polskie prawo lokacyjne 16.06.07, 13:45 Prawa miejskie to zbiór praw dotyczący mieszkańców miasta, szczególnie istotny w średniowieczu, gdyż wyjmował mieszczan spod jurysdykcji prawa ziemskiego (tzw. prawo dworskie). Prawa te nadawane były przez władcę na wniosek pana i obejmowały między innymi prawo targowe (pozwolenie na urządzanie targów), pozwolenie na swobodne uprawianie rzemiosła, prawo składu (zmuszające przejeżdżających kupców do wystawiania swoich towarów na sprzedaż) i prawo mili (ograniczające konkurencję w handlu i rzemiośle), prawo sądowe (spory rozstrzygał sąd) i związane z nim prawo miecza, czyli prawo do zasądzania wyroków śmierci i określające jakie rodzaje kar za jakie przestępstwa można wykonywać (wiązało się to między innymi z powołaniem instytucji kata), prawo do wznoszenia fortyfikacji (które władca przekazywał miastu). Mieszkańcy miast mieli też niekiedy przyznawany przywilej zwalniający ich od płacenia ceł na obszarze całego kraju. Jedną z najważniejszych cech przywileju lokacyjnego miasta była zasada zbiorowego władania nadaną ziemią. Prowadziło to do ukształtowania specyficznego charakteru samorządu miejskiego. Początki nadawania praw miejskich są związane z kolonizacją nowych terenów w XIII w., czyli tak zwanymi lokacjami, gdy możnowładca ściągał na swój teren osadników, którzy karczowali lasy i budowali nową osadę (zobacz zasadźca). Aby zachęcić osadników do zmiany miejsca, przyznawano im nowe prawa. Pierwotnie kolonia przybyszów uzyskiwała immunitet sądowy, a wójt lub sołtys reprezentujący księcia był powoływany z grona jej członków, następnie w miejsce immunitetów wprowadzano prawa miejskie. W Polsce pojawienie się praw miejskich przyniosło pierwsze elementy prawa rzymskiego, ponieważ wcześniejsze prawa ziemskie czy prawo lenne nie miały z nim większego związku. Prawa miejskie różniły się między sobą. Jeśli chodzi o prawa dotyczące miast polskich należy wspomnieć o: * Prawo magdeburskie (ius municipale magdeburgense) - znane też jako prawo niemieckie - prawo stworzone w Magdeburgu, jedno z najczęściej używanych przez polskie miasta (pierwszym miastem polskim, które przyjęło prawa magdeburskie była Złotoryja), rządziło się nim także wiele miast w Brandenburgii, Saksonii i na Śląsku. Podstawą kodyfikacją prawa magdeburskiego był tzw. Weichbild magdeburski (Ius municipale), który był przeróbką Zwierciadła Saskiego. W Polsce najczęściej korzystano z tzw. Wulgaty, czyli oryginału niemieckiego, lub wersji Konrada z Opola powstałej dla mieszczan krakowskich w XIV w. Użycie praw magdeburskich przez inne miasta przyczyniło się do wzrostu znaczenia Magdeburga, bo inne miasta traktowały go jako wyższą instancję w trudnych przypadkach. Zbiór tak zwanych pytań brandenburskich zawiera około 1400 zapytań. Prawa magdeburskie były przetłumaczone na łacinę w 1506 przez kanclerza Jana Łaskiego natomiast na język polski w 1581 przez syndyka lwowskiego P. Szczerbica * Prawo średzkie - odmiana prawa magdeburskiego powstała około 1210 w Środzie Śląskiej zatwierdzona przez Henryka I Brodatego. Była to kompilacja elementów prawa magdeburskiego i flamandzkiego dostosowująca je do polskich realiów. Do głównych różnic należało sprawowanie władzy w mieście przez sołtysa lub wójta z ławnikami, przy czym stanowisko wójta i sołtysa było dziedziczne. Nie mogli oni sądzić niektórych rodzajów przestępstw, które były zarezerwowane dla sędziów państwowych. Znaczenie prawa średzkiego zmalało po zjednoczeniu Polski przez Kazimierza Wielkiego na skutek powstania wyższego sądu prawa magdeburskiego na Wawelu * Prawo chełmińskie - odmiana prawa magdeburskiego powstała około 1233 w Chełmnie, używana głównie na Pomorzu, Prusach, Mazowszu, Warmii, i Podlasiu. Na skutek zarządzenia Kazimierza Jagiellończyka od 1476 obowiązywało wszystkich mieszkańców Prus Królewskich (także szlachtę). Nigdy nie uzgodniono oficjalnej kodyfikacji, posługiwano się za to licznymi projektami kodyfikacji wydanymi drukiem * Prawo poznańskie (ius Posnaniense) - zwane też prawem miast wielkopolskich odmiana prawa magdeburskiego wzorowana na przywileju lokacyjnym Poznania z 1253. Stosowana w Wielkopolsce. * Miejskie prawo prywatne Jana Cervusa Tucholczyka - opracowane w 1531, było oparte na Statucie Łaskiego. Była to próba spolonizowania praw miejskich podjęta przez profesorów Uniwersytetu Jagiellońskiego. W późniejszych wydaniach znalazły się dodatki na temat prawa rzymskiego i kanonicznego. ---------------- Poczytejcie , chcieli spolonizowac prawa miejskie, ale se nie udalo;) Odpowiedz Link
ballest Re: Polskie prawo lokacyjne 16.06.07, 17:52 He, he Arnoldzik se poddou! No ja, za chwila wyskoczy ze scierwem i ci.lem, jak se napiere jak Schleuder. Odpowiedz Link
rita100 Re: Lokacja na prawach magnitogorska 16.06.07, 19:36 A znasz Ballest takie prawo ? Całkiem podobne do prawa niemieckiego czyli magdeburskiego. Wymień choć jedno miasto założone na tym prawie. I czy wiesz, że miasta nie powstały w momencie lokacji, ale już dawno istniały , tylko nadano im takie prawa, bo były sprawdzone na zachodzie. Zadna to nowość, historycy polscy o tym wiedzą. Więc co się uparłeś na ten temat. Odpowiedz Link
ak_2107 Re: Lokacja na prawach magnitogorska 16.06.07, 20:47 Volksgenosse ballescik przeczytal "prawa polskie" "prawa niemieckie" dostal wzwodu i czeka na dalsze "Steilvorlagen" tyle tylko ze jak onegdaj ktos bardzo trafnie zauwazyl : Czwardosz o ballescie ;))) "Dyskusja z Panem możliwa nie jest, chyba że ktoś się godzi na historyczny kabaret. Ja kabaret lubię w wersji normalnej, nie historycznej, i tylko na normalny kabaret mam czas." podpisac sie pod tym wypada oburecznie i wygodnie oparlwszy w foteliku kabaretu Pana Janka spokojnie poczekac, co sie bedzie na scenie dziac. Kiedy Volksgenosse raczka scierpnie. Sam temat jest ciekawy. Odpowiedz Link
rita100 Re: Lokacja na prawach magnitogorska 16.06.07, 20:56 To ja żeby wyjaśnić sprawę na wesoło to przytoczę pewną krakowską bajeczkę: "Opowiadał mi pewien bardzo stary mieszczanin krakowski, ze obudził się pewnego dnia Roku Pańskiego 1257 w Krakowie lokowanym na prawie magdeburskim, wyszedł na miasto i niczego nie zauważył. To samo przeżył niedawno. Obudził się w IV Rzeczpospolitej, a głowa bolała go tak, jakby to nadal była Trzecia. Ciekawe, co z tego wykręcą za kilkaset lat historycy do spółki z przyszłymi politykami. Kiedyś pisało się, ze Kraków był lokowany na prawie niemieckim, ale dziejopisowie PRL, uznali to określenie za niewłasciwe. Lepsze było prawo magdeburskie, bo Magdeburg leżał w NRD. Odwetowcy zachodnioniemieccy trzymali się prawa niemieckiego. Sam słyszałem i czytałem, ze Kraków jest w związku z lokacją starym miastem niemieckim, podobnie zresztą jak Niżnij Nowgorod. To dla przeciwdziałania wrogiej propagandzie zbudowano obok Krakowa Nowa Hutę, lokowaną na prawie magnitogorskim." Odpowiedz Link
ballest Re: Lokacja na prawach magnitogorska 16.06.07, 20:57 Rita, miasta powstaly w Polsce jak dostaly prawa miejskie. Krakow istnial, nisz dostal prawa miejskie, ale chyba o tym wiesz, ze dzisiejszy Krakow wytyczyli dopiero Slonskie zasadzcy, przedtem byl yno grodem a nie miastem! Odpowiedz Link
rita100 Re: Lokacja na prawach magnitogorska 16.06.07, 21:11 wiem, ale na pewno tez wiesz, że wójt miasta został wyrzucony z Krakowa zaraz po lokacji, bo zaczął zniemczać miasto. Napłynęli ławą osadnicy niemieccy i trach najwyższe urzędy zajęli i niemieckim językiem pisali księgi zamiast łaciną. Na szczęście Polacy szybko się spostrzegli. Odpowiedz Link
ballest Re: Lokacja na prawach magnitogorska 16.06.07, 21:22 Mosz na mysli powstanie wojta Alberta, nie to nie bouo polityczne, poczytaj na tyn tymat Romanowskiego. Krakow bou niemieckim miastem jak wszystkie miasta w Polsce, bo we wszystkich miastach polskich mieszczanami byli Niemcy, nawet w Angorze list Niemca na ten temat opublikowano, nie czytalas go? Odpowiedz Link
ballest Re: Lokacja na prawach magnitogorska 16.06.07, 21:23 tu to mosz Rita schlesien.nwgw.de/board/download.php?id=3031 Odpowiedz Link
rita100 Re: Lokacja na prawach magnitogorska 16.06.07, 21:36 A tu dowód, że miasta były wcześniej zakładne - Proszę wyjaśnić, po co zakładać, czy tez lokować, nowe miasto, skoro Kraków istnieje od tak dawna, iż nawet najstarsi ludzie nie pamiętają od kiedy. Gedko: - Oczywiście, ze istnieje. Co więcej, jakieś czterdzieści lat temu był już lokowany. Dziś myslimy, ze miastu potrzebna jest inna wizja. Jakub: - Potrzebna nam przede wszystkim wizja miasta z rozmachem. Przykładem było też miasto Wrocław Odpowiedz Link
ballest Re: Lokacja na prawach magnitogorska 16.06.07, 21:44 Rita, tukej se Polacy pierwszy roz przyznawajom, fto im miasta lokowou, nawet warszawa wymienili: www.piastowie.kei.pl/piast/mapy/13.htm Odpowiedz Link
ballest Re: Lokacja na prawach magnitogorska 16.06.07, 21:45 a zobacz Rita, Wieliczka tysz przez Niemcow lokowana Odpowiedz Link
ballest Re: Lokacja na prawach magnitogorska 16.06.07, 21:49 www.krakow.pl/miasto/750lat/ ;) juz sie teraz oficjalnie mowi, ze Niemcy prawie wszystkie miasta w Polsce pozakladali, ale pamietasz jak mnie atakowano, jak to pierwszy raz napisalem! Odpowiedz Link
rita100 Re: Lokacja na prawach magnitogorska 16.06.07, 21:54 Ale lokacja miasta , to nie jest prawo własności jak sądzisz, ono ma tylko regulować prawa, stosunki między ludznością i władzą, wytyczyć granice miasta, przygotować miasto do rozwoju ku przyszłości. Lokowali Niemcy, fakt, ale właścicielem gruntu była Polska.Prawo magdeburskie, wtedy wprowadzone, regulowało życie miejskie, ale nie Niemcy mieli właśnośc. Czy architekt ogrodniczy jest właścicielem ogrodu, którego wytycza roślinki do sadzenia ? Odpowiedz Link
ballest Re: Lokacja na prawach magnitogorska 16.06.07, 21:57 Co do wlasnosci, to masz racje, ale z czasem i to sie zaczelo zmieniac, bo z biegiem czasu niemieckie mieszczanstwo stalo sie szlachta i stalo sie wlascicielami wiosek i miast polskich! Odpowiedz Link
rita100 Re: Lokacja na prawach magnitogorska 16.06.07, 22:04 ballest napisał: > Co do wlasnosci, to masz racje, ale z czasem i to sie zaczelo zmieniac, bo z > biegiem czasu niemieckie mieszczanstwo stalo sie szlachta i stalo sie > wlascicielami wiosek i miast polskich! Aż pewnego czasu, zrobili bunt przeciw władcy polskiemu, a Kraków tego nie mógł zlekceważyć i malutki łokietko rozprawił się z buntownikami I od tego czasu stał się Kraków ostoją polskości. Niemcy stworzyli sobie tu lepsze warunki niż w Niemczech, a zaczynali nie dopuszczać do siebie polaków, stąd tak dużo szlachty niemieckiej bylo, ale pamietaj , ze ziemia i właśnośc była polska. Odpowiedz Link
ballest Re: Lokacja na prawach magnitogorska 16.06.07, 22:18 Bunt wojta Alberta, Rita poczytaj na tyn temat Romanowskiego, cos mi sie zdou, ze mylisz cos! Poczekej, moze znajde u Zybury cos na ten temat! Odpowiedz Link
ballest Re: Lokacja na prawach magnitogorska 16.06.07, 22:24 Rita to pisze Romanowski: - No bo przyjęcie chrześcijaństwa było rzeczywiście naszym pierwszym wejściem do Europy. Skąd Mieszko wziął chrześcijaństwo? Z Czech i z Niemiec. Skoro zaś podziały etniczne w średniowieczu nie istniały, to sprowadzenie tego aktu do otwarcia się na kulturę europejską w niemieckim wydaniu jest tylko nieznacznym uproszczeniem. Polska cywilizacja średniowieczna rozwijała się w orbicie Niemiec. Przy wszelkich walkach z niemieckimi margrabiami i samym cesarzem, a potem przy konflikcie z zakonem krzyżackim to przede wszystkim z Niemiec przychodziła do nas kultura. Także ta, którą niosły rzesze niemieckich osadników wędrujące na słabo zaludniony - polski i ruski - Wschód. Nasz kraj jest wielkim dłużnikiem cywilizacji niemieckiej. Widać to zwłaszcza w Krakowie, w którym dziś rozmawiamy, a który od XIII do początku XVI stulecia był faktycznie miastem niemieckim. O tych sprawach mówi się już otwarcie. Gdy w XV w. Gutenberg wynalazł druk, wkrótce wielu jego adeptów - Jan Haller, Florian Ungler, Hieronim Wietor - przyjechało do niemieckiego Krakowa szerzyć nowy kunszt. A pragnąc dobrze zarabiać, stali się obrońcami języka polskiego - bo chcieli wydawać książki, które byłyby kupowane nie tylko w Krakowie, ale i na prowincji. Co więcej, ci niemieccy drukarze stali się promotorami języka ruskiego. To przecież niemiecki Kraków stał się kolebką książki ruskiej - od słynnej drukarni Szwajpolta Fiola (działającej w latach 1486-1491) zaczynają się dzieje cerkiewnosłowiańskiego, a więc i ruskiego słowa drukowanego cyrylicą. W XVI w., w czasach zygmuntowskich, kultura polska była już na tyle atrakcyjna i silna, że społeczność niemiecka w Krakowie i innych miastach ulegała szybkiej polonizacji. A granica polsko-niemiecka od XIV do XVIII w. była naszą jedyną spokojną granicą." Odpowiedz Link
rita100 Re: Lokacja na prawach magnitogorska 16.06.07, 22:38 Nic nowego, wiemy , ze jesteśmy dłużnikami kultury niemieckiej i austriackiej ale pamiętaj, że ta kultura rozwijała się na własności ziem polskich, a u nas mieli oni najlepsze warunki rozwoju. Dużo się nauczyliśmy i to trwa do dnia dzisiejszego i ciągle się uczymy, ale na własnych ziemiach i o tym pamiętaj . Nie przekonasz nas, ze mamy być Niemcami. Zabytki o tym świadczą. Najwyraźniej i wam się dobrze na naszych ziemiach żyło. Nie mamy co wałkowac tematu, to wszytko nie jest tajemnicą. Teraz nasi młodzi pracują na zachodzie i pewnie zostawią tam swój ślad. Odpowiedz Link
ballest Re: Lokacja na prawach magnitogorska 16.06.07, 22:57 > pewnie zostawią tam swój ślad. Jak komus auto bodnom;)? Odpowiedz Link
ballest Re: Lokacja na prawach magnitogorska 16.06.07, 23:00 Rita a to napisal Wasz Zybura: "Mity, kompleksy, schematy Kto i z kim naprawdę walczył pod Grunwaldem? Rozmowa z prof. MARKIEM ZYBURĄ, germanistą, historykiem polsko-niemieckich stosunków kulturowych - W świetnej serii Wydawnictwa Dolnośląskiego "A to Polska właśnie" ukazała się pańska książka pt. "Niemcy w Polsce". Obala ona dziesiątki fałszywych mitów, stereotypów i półprawd, pokazując w perspektywie minionego tysiąclecia zupełnie inny obraz stosunków polsko-niemieckich od tych, które tak mocno utrwaliły się w naszych głowach i sercach. Nadszedł czas na normalność? - Tak, polsko-niemieckie stosunki normalnieją, choć nadal są obciążone rozmaitymi kompleksami, urazami i uprzedzeniami. Teraz polska i niemiecka polityka wchodzą w okres działań pragmatycznych, więc tym bardziej należy odwoływać się do faktów historycznych, a nie do mitów. Trzeba ostatecznie zerwać z 50-letnią tradycją antyniemieckiej propagandy. Powieści Karola Bunscha, pojawiające się na każdym kroku widma Krzyżaków, Hitlera, Goebbelsa czy Adenauera skutecznie wyparły z polskiej świadomości historycznej fakt zasadniczy: że nasze narody przez długie stulecia zgodnie ze sobą współżyły i współpracowały. Do czasów II wojny światowej znany jest tylko jeden przypadek buntu zamieszkujących Polskę Niemców, którzy na początku XIV wieku wystąpili przeciwko władzy zwierzchniej. Mam na myśli bunt krakowskiego wójta Alberta i tamtejszego biskupa, zniemczonego Ślązaka Jana Muskaty, przeciwko pretendującemu do korony polskiej Łokietkowi. Okazuje się jednak, że nawet tej rebelii nie da się wytłumaczyć względami narodowymi. Chodziło o kwestie ekonomiczne. Niemieckie mieszczaństwo Krakowa uznało wówczas, że o jego interesy ekonomiczne lepiej zadba czeski pretendent do tronu Wacław II. - Łokietek pogodzić się z tym nie chciał, więc wyrżnął pół miasta. - Lecz i on nie kierował się względami narodowymi. Najlepszym dowodem na to, że ów słynny w naszych dziejach konflikt nie miał podłoża etnicznego, jest fakt, iż w tym samym czasie niemieckie mieszczaństwo nieodległego przecież Nowego Sącza Łokietka zdecydowanie poparło, za co zresztą polski władca sowicie je potem wynagrodził. Łokietek był zręcznym politykiem i wykorzystywał rodzące się napięcia polsko-niemieckie, które pojawiły się wówczas przede wszystkim w Kościele na linii Gniezno-Rzym. Jednak nie przeszkadzało mu to w ściąganiu niemieckich osadników, którymi kolonizował cały kraj. - Kiedy chodziłem do szkoły, nie powiedziano mi, że wójt Albert był Niemcem i że na krakowskim rynku mówiono wówczas po niemiecku, a nie po polsku. Wielu z nas musi więc szokować informacja, że w kościele Mariackim polszczyzna zastąpiła niemczyznę dopiero w połowie XVI wieku. - Bo też Kraków był w owych czasach miastem niemieckim. Potwierdzają to nie tylko źródła niemieckie, ale również polskie. O Krakowie, jako mieście niemieckim, mówił jeszcze w roku 1473 Jan z Ludziska, ówczesny rektor Wszechnicy Krakowskiej. Tylko że wtedy nikomu to nie przeszkadzało, bo krakowianie byli poddanymi króla polskiego! I to się liczyło, to był ich najważniejszy znak tożsamości. - W tym czasie Śląsk też już nie był polski, i to w sensie dosadniejszym, ważniejszym, bo politycznym. " Odpowiedz Link
ballest Re: Plan przed lokacyjny Krakowa 16.06.07, 23:37 piastowie.kei.pl/piast/mapy/6.htm Odpowiedz Link
sloneczko1 Re: Plan przed lokacyjny Krakowa 17.06.07, 00:34 dziękuję za mapki,ciekawe kaj Twoj ród bou jak nieśliśmy Wom kaganek oświaty:) na ta Warmia:) Odpowiedz Link
sloneczko1 Re: Plan przed lokacyjny Krakowa 17.06.07, 00:36 www.piastowie.kei.pl/piast/mapy/13.htm Odpowiedz Link
ballest Re: Plan przed lokacyjny Krakowa 17.06.07, 09:00 a to jest opios do tej mapki piastowie.kei.pl/piast2/mapy/13o.htm Odpowiedz Link
rita100 Re: Lokacja na prawach magnitogorska 17.06.07, 09:20 Ballest napisał: - Kiedy chodziłem do szkoły, nie powiedziano mi, że wójt Albert był Niemcem i że na krakowskim rynku mówiono wówczas po niemiecku, a nie po polsku. Wielu z nas musi więc szokować informacja, że w kościele Mariackim polszczyzna zastąpiła niemczyznę dopiero w połowie XVI wieku. - Bo też Kraków był w owych czasach miastem niemieckim. ----------- Nikogo te wieści nie szokują, ten kto chciał się kształcić historycznie na pewno nie miał trudności z materiałami, wystarczyło tylko chcieć się uczyć i drążyć temat. Kto w młodych latach przejmował się historią i tym co uczą, tylko wybitne jednostki, hobbiści, a teraz niby nas wielce szokują takie informacje - nie prawda, sam zobacz ilu ludzi dyskutuje mając tą wiedzę. Sama lokacja miast nie była tak popularnym tematem i nie zwracała tak uwagę, suche liczby, nuda, ale dzięki Wam stała się popularna i wielu ludzi, którzy dziś się cieszą z rocznicy lokacji swoich miast, nawet nie wie co to znaczy. To dzięki m.in. Arnoldowi , przyznać i jemu trzeba rację i waszym sporom poznaliśmy temat głębiej. ---------- Na skutek zdradzieckiego buntu rajcy w Krakowie zostają wymienieni. Przy okazji zostaje zlustrowany pisarz miejski, ktory nie zna jezyka łacińskiego, a włada tylko niemieckim. Kolonizacja na prawie magdeburskim, scala osadników niemieckich, którzy w Polsce znajdowali lepsze niż na własnej ziemi warunki do życia sprawiły, że liczba Niemców stale wzrasta. ---------- Przyznam, że poznając historie swoich terenów , ich kolonizację niemiecką i ogromny trud w utrzymaniu polskości jeszcze bardzie miłuje się ją. Dziękuje za dyskusje, sprawiła mi wiele radości Odpowiedz Link
sloneczko1 Re: Lokacja na prawach magnitogorska 17.06.07, 12:31 niy mosz racji Rito,nom w szkole zawsze godali,że niymcy yno napadali na polska i wiela mogli to zagarniali przemocom,a niy ,że to byli kolonizatory,jo sama niy wierzyłach tymu co w doma godali ,że to cygaństwo je co nom w szkole wciskajom----dzieci wierzom nauczycielom,jakbyś niy wiedziała Odpowiedz Link
hanys_hans Polskie prawo lokacyjne 16.06.07, 21:20 Polskie prawo lokacyjne -> organizowanie istniejących na nowych prawach. Odpowiedz Link
rita100 Re: Polskie prawo lokacyjne 16.06.07, 21:34 Pewnie, niektóre prawa do dziś funkcjonują. Ale kto lokował Kraków ? Po wielu latach dyskusji, przygotowań i prób wreszcie dokonało się ! - Przed wami ogromne inwestycje, czy skarb waszej wysokości temu podoła ? Książe Bolesław Wstydliwy: - Skarb podoła..... Księżna Kinga: - Dzięki solnemu wianu z Bochni i Wieliczki. Książe Bolesław: - No właśnie. Ale to nie wszystko. Liczę, że do miasta ściągnie bogaty kapitał z Niemiec, Ślaska, Węgier, Czech. Zakładam, iż rozwinie się handel, rzemiosło będzie kwitnąć, a mieszkańcy będą się bogacić. - Ale czy książe nie boi się napływu obcych! Zginie nasza tradycja, nasza toższamość ! Książe Bolesław: - Nie boję się. Jestem pewien, ze wkrótce przybysze przejdą proces głębokiej asymilacji i polonizacji. Próbował tego dokonać mój ojciec Leszek Biały, ale śmierć pokrzyżowała mu szyki, no i potem ten straszny najazd tatarski. Ale teraz musi się nam udać ! Jak historia pokazywał książe Bolesław nie spodziewał się takiego obrotu szybkiego niemczenia. Odpowiedz Link
rita100 Re: Polskie prawo lokacyjne 16.06.07, 21:57 Nie ma co się spierac, fala szła z zachodu na polskie ziemie. Dziękujemy za piękny układ miast i prosimy o współprace. Odpowiedz Link
olandi1 Pytanie na temat lokalizacji miast 17.06.07, 09:18 Z tego co wiym, to kożdo osada zanim powtała musiała (przynojmij dotyczy to miast niymieckich) uzyskać tzw. prawo do zasiedlenia, czyli do jej powstania. Tak np. było z miastem w kierym teroz miyszkom, czyli Kalkar. Jak to miało sie na ziymiach polskich???? www.kalkar.de/index.php?id=21 Odpowiedz Link