Dodaj do ulubionych

Juzas strasznou katastrofa

22.07.07, 13:02
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4331232.html
Nie wiem, co sie dzieje, choc hamowou, to nic nie pomoglo!
Obserwuj wątek
    • rita100 Re: Juzas strasznou katastrofa 22.07.07, 13:11
      wielka tragedia, prawie 24 osób zginęło,a 20 rannych i to cięzko
      • rita100 Re: Juzas strasznou katastrofa 22.07.07, 13:36
        podali, ze 26 osób już zginęlo
    • olandi1 Re: Juzas strasznou katastrofa 22.07.07, 13:36
      Dwa lata tymu jechołech tom drogom - jest pieronym niybezpieczno i wymago od
      kierowcy pieronowyj ostrożności i opanowanio.
    • szwager_z_laband Re: Juzas strasznou katastrofa 22.07.07, 15:33
      stan techniczny musiou byc niynajlepsz - hamulce wymiynic we autobusie to
      trocha kosztuje ...
    • olandi1 Re: Juzas strasznou katastrofa 22.07.07, 16:19
      wiadomosci.onet.pl/53584,21,0,0,1,pokaz.html Fotoreportaż
      • cirano Re: Juzas strasznou katastrofa 22.07.07, 18:11
        Może kejś i pan R. z Torunia wybiere sie na fajno pielgrzymka...i bydzie endlich
        Ruhe. Niy życza mu śmierci, ino żeby zawar pys
        • rita100 Re: Juzas strasznou katastrofa 22.07.07, 19:48
          Pewnie nie jesteś w tym odosobniony Cirano. Ale mówia tez , że kierowca był tam
          pierwszy raz i nie wiedział że trasa jest tak niebezpieczna.
          Rozważają zastosowanie żałoby narodowej, ale to chyba byłaby przesada.
          • rita100 Re: Juzas strasznou katastrofa 22.07.07, 19:48
            Tyle ludzi ginie codziennie.
            • ballest Re: Juzas strasznou katastrofa 22.07.07, 19:51
              Rita, ale nie wolno bylo jechac tom drogom autobusowi!
              Mysle, ze Polacy nie za bardzo wiedza kaj se jezdzic mou!
        • hanys_hans Re: Juzas strasznou katastrofa 22.07.07, 19:50
          Prawie godajoom we TV rze Poloki niyznajoom francuskich znakoow zakazu!
          Autobus tyn niy miou prawa tam tyndy jechac´! Na ta trasa je poczebne specjalne
          zezwolynie a dostajoom jedynie take kere majoom potroojny systym hamowanio...
          • rita100 Re: Juzas strasznou katastrofa 22.07.07, 20:02
            I za to będzie ponosić odpowiedzialność Firma Transportowa.
            • szwager_z_laband Re: Juzas strasznou katastrofa 22.07.07, 20:30
              we nachrichtach pokozywali zo to niy jedyn wypadek - b ou jeszcze jakis
              rumunski tysz!
              • ballest Re: Juzas strasznou katastrofa 22.07.07, 20:31
                i angielski autobus se tam tysz rozwalou a wtedy zginelo 46 ludzi
                • rita100 Re: Juzas strasznou katastrofa 22.07.07, 22:40
                  Ale dlaczego budują takie niebezpieczne drogi ?
                  Już zginęlo 27 osób
                  • sloneczko1 Re: Juzas strasznou katastrofa 22.07.07, 22:46
                    a czy francuskie znaki drogowe różniom sie od naszych?
                    • hanys_hans Re: Juzas strasznou katastrofa 22.07.07, 23:54
                      sloneczko1 napisała:

                      > a czy francuskie znaki drogowe różniom sie od naszych?

                      na pewno sie rurznioom dziebko

                      pszikuadowo jak te angelske

                      www.data-display.com/datadis-new/uploads/1099.jpg
                      • hanys_hans Re: Juzas strasznou katastrofa 22.07.07, 23:57
                        szwajcaria

                        krzysztofrozmus.net/szwajcaria/zdjecia/0002/sciezka-rowerowa-Szwajcaria.jpg
                        • hanys_hans Re: Juzas strasznou katastrofa 22.07.07, 23:59
                          Bosnia

                          www.bezdroza.com/serwis/relacje/227/bosnia3.jpg
                    • hanys_hans Re: Juzas strasznou katastrofa 23.07.07, 00:06
                      sloneczko1 napisała:

                      > a czy francuskie znaki drogowe różniom sie od naszych?

                      Anglia dlo pszikuadu wprowadziyua Znaki tylko dla Polaków

                      Od kilku dni w okolicach dworca Victoria Coach Station zdziwieni Brytyjczycy
                      mogą oglądać znaki drogowe w niezrozumiałym dla siebie języku. Zdziwieni są też
                      Polacy – bo znaki są właśnie w języku polskim. Informacje po polsku zostały
                      dołączone do znaków zakazu wjazdu autobusów. Przy niektórych ulicach można teraz
                      oprócz zwykłych znaków zakazu zobaczyć białe tabliczki z nazwą ulicy i napisem:
                      „UWAGA KIEROWCO! Wjazd dla autokarów poza tym puntkem jest zabroniony. Wiecej
                      informacji monza nabyc na stronach www westminster.gov.uk” (podajemy treść
                      znaków w niezmienionej formie).

                      Przedstawiciel Westminster City Council tłumaczy, że istniała taka potrzeba,
                      ponieważ to właśnie Polacy notorycznie dopuszczali się łamania zakazu, z reguły
                      przestrzeganego przez innych kierowców. Tak ma wynikać z informacji zebranych
                      m.in. dzięki zainstalowanym w takich miejscach kamerom CCTV.





                      Tylko dla Polaków
                      Polskich kierowców takie znaki nie bulwersują. - Skoro faktycznie tak trzeba
                      było, to trudno, niech teraz wiszą, może faktycznie ludzie przestaną tamtędy
                      jeździć – mówi jeden z nich. Kiedy pytam, czy nie jest denerwujący fakt, że
                      takie znaki stawia się akurat dla Polaków, odpowiada, że nie. - Tutaj wiele
                      takich rzeczy jest tylko dla Polaków – zgryźliwie dopowiada siedzący obok pilot.
                      - A pan nie przejeżdża przez takie punkty? – pytam. - Nie, skąd, nie widziałem
                      takich znaków, jeżdżę jak trzeba – odpowiada mój rozmówca. Kilka minut później,
                      kiedy stoję koło polskiego znaku, mija mnie autobus – kierowany przez mojego
                      rozmówcę. - No przecież wiadomo, jacy w Polsce są kierowcy – mówi mi pani Ewa,
                      która właśnie przyjechała do Londynu z urlopu w Polsce. – Pewnie tak jak łamią
                      przepisy w Polsce, tak robią i tutaj. Nie ma się co dziwić takim znakom. Dobrze,
                      że je postawili, bardzo dobrze. Pan Marek, który pracuje w Londynie na budowie
                      już kilka lat, uśmiecha się tylko. - A to nie mój problem, zupełnie mnie to nie
                      interesuje.





                      Liczenie autobusów
                      - Denerwuje mnie, dlaczego stawiają znak akurat po polsku, skoro tak samo
                      zachowuje się mnóstwo kierowców z innych krajów. Nie mówiąc już o samych
                      Brytyjczykach – irytuje się pan Andrzej, kierowca jednej z największych polskich
                      linii autokarowych. Faktycznie, wystarczy spędzić koło znaku kilka minut i
                      policzyć przejeżdżające autobusy. Polskie należą tutaj do rzadkości. Dominują
                      brytyjskie. - Nasze statystyki mówią coś zupełnie innego – broni się mój
                      rozmówca z Westminster City Council. Nie jest jednak w stanie podać mi
                      dokładnych liczb, ponieważ to nie on jest odpowiedzialny za ten projekt. Nie
                      jest nawet w stanie powiedzieć mi, ile takich znaków znalazło się na ulicach
                      Londynu. Trudno też namierzyć osobę, która byłaby dokładniej poinformowana, nic
                      nie pomaga przełączanie mnie do kolejnych biur.





                      Jak to się robi?
                      Zastanawiający jest też sposób wykonania znaków. Przede wszystkim – ich
                      przedziwna treść. Podobno do przetłumaczenia informacji na język polski użyto
                      tłumacza z dużego biura tłumaczeń, posiadającego liczne licencje i certyfikaty.
                      Podobno – bo przecież nie rozmawiam z osobą bezpośrednio za to odpowiedzialną.
                      Trudno w to uwierzyć spojrzawszy na konstrukcje językowe, które żywo
                      przypominają zdania przetłumaczone przez któryś z translatorów internetowych.
                      Przynajmniej łatwiej uwierzyć w taką wersję wydarzeń niż w to, że certyfikowany
                      tłumacz nie wie, jak należy – i nie należy – używać polskiego słowa „nabyć”.
                      Zastanawiają też błędy literowe, które w takiej informacji zdarzać się nie
                      powinny. Kiedy przedstawiam takie argumenty, pracownik Westminster City Council
                      upiera się, że jest pewien, że zrobił to dobry tłumacz. Okazuje się też, że
                      znaki zawieszone są stanowczo zbyt nisko, by je odczytać. Powinny znaleźć się
                      dużo wyżej – i musiałyby być zdecydowanie większe – jeśli kierowcy mieliby mieć
                      możliwość zapoznania się z ich treścią. - Tak, tak, widziałem ten znak, ale
                      musiałem się nieźle nagimnastykować i długo się przyglądać, żeby go w ogóle
                      dostrzec – mówi pan Andrzej. – Jak oni mogli w ogóle zrobić coś takiego? I do
                      tego w taki właśnie sposób? Przecież tutaj mieszka i ciężko pracuje już tylu
                      Polaków, a oni ciągle zupełnie się nami nie przejmują. Przecież tak być nie
                      powinno. Rutyna? Pan Andrzej jest wyraźnie podenerwowany tą sytuacją. - Ja czuję
                      się po prostu obrażony, jako osoba, do której bezpośrednio odnosi się cała
                      sytuacja. To tak, jakby ktoś mi powiedział, że jestem gorszy, bo z Polski.
                      Jednak większość osób, z którymi na ten temat rozmawiałem, nie wykazało
                      najmniejszego zainteresowania problemem, inni nie widzieli w nim absolutnie
                      niczego złego, jeszcze innych to bawiło. Czyżbyśmy już zdążyli przywyknąć, że
                      wiele takich sytuacji jest „tylko dla Polaków”?

                      j.czernik@polishexpress.co.uk

                      www.polishexpress.co.uk/artykul.aspx?id=411
                      • olandi1 Re: Juzas strasznou katastrofa 23.07.07, 10:36
                        Znaki francuskie niy różniom sie od polskich i to samo oznaczajom. Wiym to z
                        doświadczynio, boch - jak już żech wyżyj pisoł - jechołech tom samom trasom na
                        kieryj był tyn wypadek i wierzcie mi, mimo ponad 30-letniego stażu za
                        kierownicom, miołech na tyj drodze pieronowe problymy moim Renault-ym
                        przejechać. Pochylynie drogi to pomiyndzy 8 - 12 %, czyli na 100 metrach drogi
                        różnica poziomów wynosi od 8 do 12 metrów. Niy umiołech tam szybciyj jak 60 km/h
                        jechać (oczywiście z górki) i gynau w tym samym kierunku co tyn autobus. W
                        każdym razie po tyj rajzie musiołech klocki hamulcowe wymiynić. Nic dziwnego, że
                        obowionzuje tam od tragedii autobusu belgijskiego (49 śmiertelych ofiar) zakaz
                        poruszania siepo tyj drodze autobusów i ciynżarówek bez specjalnego zezwolynio.
                        Salmopol w porównaniu z tom drogom, to dziecinno zabawa.
                        • hanys_hans Re: Juzas strasznou katastrofa 23.07.07, 17:30
                          olandi1 napisał:

                          > Znaki francuskie niy różniom sie od polskich i to samo oznaczajom.

                          Toosz jak sie niy rurznioom to tyn kerowca nawet na polskich znakach musiou sie
                          niy znac´...
    • olandi1 Lista ofiar i rannych 23.07.07, 10:23
      50 osób w roztrzaskanym autokarze runęło w przepaść. 27 z nich nie żyje, 23
      osoby są ranne. Jeszcze nie znamy nazwisk tych, którym nie udało wyjść się z
      płonącego wraku. Listę osób, które brały udział w katastrofie publikuje "Fakt".

      Banak Bartosz (13 l.) Banak Ewa (42 l.) Banaszek Henryka (69 l.) Bednarski
      Szymon (29 l.) Bobrowicz Wacława (58 l.) Borczyk Krystyna (62 l.) Cedro Genowefa
      (62 l.) Celjan Teresa (59 l.) Chorzępa Jowita (32 l.) Czernik Stanisław (59 l.)
      Czura Anna (37 l.) Fusiarz Mirosław (65 l.) Fusiarz Renisława (64 l.) Gronek
      Krystyna (57 l.) Jacyno Regina (57 l.) Kisielewicz Danuta (56 l.) Kochańska
      Danuta (58 l.) Kochański Ryszard (57 l.) Kropska Lidia (56 l.) Król Irena (58
      l.) Król Tadeusz (63 l.) Królikowska Danuta (71 l.) Kuc Agata (41 l.) Leśniańska
      Krystyna (55 l.) Lisiak Stanisława (66 l.) ks. Łuczak Zenon (66 l.) Marszeniuk
      Franciszka (58 l.) Mieloszyk-Skroboń Bożena (70 l.) Mordas Józef (63 l.)
      Nasiłowska Teresa (68 l.) Niewiarowska Lidia (60 l.) Niewiarowski Tadeusz (64
      l.) Pollak Aneta (40 l.) Pollak Ewa (12 l.) Pollak Paweł (13 l.) Pollak Wacław
      (11 l.) Prunesti Ewa (24 l.) ks. Redes Przemysław (29 l.) Starzyńska Maria (61
      l.) Stępnikowska Grażyna (55 l.) Szmit Liliana (59 l.) Urban Halina (54 l.) ks.
      Urbaniak Łukasz (30 l.) Wachowiak Karolina (22 l.) Wolańska Jolanta (56 l.)
      Złotorowicz Mariola (48 l.) Zubowicz Irena (45 l.)
      czytaj dalej
      • rita100 Re: Lista ofiar i rannych 23.07.07, 19:43
        No i mamy trzy dniową żałobę.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka