stix
05.04.08, 10:18
koteusz.salon24.pl/67202,index.html
Rozgorzała dyskusja, nie tylko w Salonie24, związana z »Koncepcją
rządu Republiki Federalnej Niemiec „Widocznego znaku przeciw
ucieczce i wypędzeniom” w Berlinie«. Znaleźli się jej zwolennicy,
którym nie przeszkadza utworzenie tej instytucji. Ale istnieje też
duża grupa jej przeciwników, do których i ja się zaliczam, którzy
nie ufają czystości intencji Niemców. Bez politycznych współczesnych
podtekstów odnoszących się do tej koncepcji postaram się wyjaśnić,
dlaczego Niemcom nie ufam.
24 czerwca 972 roku – Bitwa pod Cedynią
„Tymczasem dostojny margrabia Hodo, zebrawszy wojsko, napadł z nim
na Mieszka, który był wierny cesarzowi i płacił trybut aż po rzekę
Wartę. Na pomoc margrabiemu pośpieszył wraz ze swoimi tylko mój
ojciec, graf Zygfryd, podówczas młodzieniec i jeszcze nie żonaty.
Kiedy w dzień św. Jana Chrzciciela starli się z Mieszkiem, odnieśli
zrazu zwycięstwo, lecz potem w miejscowości zwanej Cidini brat jego
Czcibor zadał im klęskę, kładąc trupem wszystkich najlepszych
rycerzy z wyjątkiem wspomnianych grafów. Cesarz poruszony do żywego
wieścią o tej klęsce, wysłał gońców, nakazując Hodonowi i Mieszkowi,
aby pod rygorem utraty jego łaski zachowali spokój do czasu, gdy
przybędzie na miejsce i osobiście zbada sprawę”.
sierpień 1109 roku – Obrona Głogowa …
„… to bitwa, która odbyła się pod Głogowem w roku 1109. Król
niemiecki Henryk V, stając po stronie Zbigniewa w jego sporze z
bratem Bolesławem Krzywoustym, najechał na Polskę wraz z wojskami
czeskimi.Wojna pomiędzy Henrykiem i Bolesławem rozpoczęła się w 1109
r. Wojska niemieckie przekroczyły w sierpniu granicę polską i
ruszyły w kierunku Bytomia Odrzańskiego. Bolesław Krzywousty, który
walczył w tym czasie z Pomorzanami, ruszył pośpiesznym marszem na
południe, nie mógł jednak podjąć otwartej walki z wojskami Henryka V
ponieważ jego oddziały były kilkakrotnie mniej liczne i słabiej
uzbrojone.Cesarz nadciągnął do Głogowa 24 sierpnia, przeprawił się
przez Odrę, zbliżył się do grodu i rozproszył obozujące tam oddziały
polskie. Nie próbował jednak go zdobywać i zgodził się na
pięciodniowy rozejm, w czasie którego obrońcy mieli uzyskać od
Bolesława Krzywoustego zgodę na poddanie. Na poręczenie rozejmu
głogowianie wydali cesarzowi zakładników pod warunkiem,
że „niezależnie od tego czy pokój zostanie zawarty czy odrzucony,
odzyskają swoich zakładników”. Bolesław jednak nie zgodził się na
kapitulację. Wówczas cesarz, łamiąc warunki umowy, kazał przywiązać
zakładników do machin oblężniczych, w przekonaniu, że obrońcy nie
odważą się strzelać do nich. Szturm był ponawiany przez wiele dni.
Cesarz nie zdobył Głogowa i musiał odejść na południe”.
1308–1309
„Tymczasem skomplikowała się sytuacja na płn. Polski, albowiem
zgodnie z przekazem Wacława III Brandenburczycy sięgnęli po Pomorze
Gdańskie. Mieli w tym poparcie zarówno niemieckich mieszczan jak i
możnego rodu Święców. W takiej sytuacji Łokietek poprosił o pomoc
Krzyżaków. Krzyżacy odparli Brandenburczyków, ale sami zagarnęli
Pomorze i przedstawili Łokietkowi dość słony rachunek do zapłaty.
Jednocześnie zaproponowali, że gdyby Łokietek chciał odstąpić im
Pomorze to oni sami bardzo chętnie zapłacą pewną sumę (1308 – 1309)”.
„Łokietek nie czuł się na siłach, by odzyskać Pomorze w sposób
zbrojny, a więc pozwał Krzyżaków przed sąd papieski i odbył się
proces w Inowrocławiu (1320/1321r.). Łokietek proces wygrał,
Krzyżacy zostali skazani na zwrot zagarniętych ziem i na zapłacenie
odszkodowania, ale wnieśli oni apelację do Rzymu i tam z przyczyn
formalnych wykonanie wyroku zawieszono. Nie mogąc wygrać drogą
prawną, Łokietek postanowił odzyskać Pomorze drogą militarną. W
1325r. zawarł przymierze z Litwą potwierdzone ślubem jego syna
Kazimierza z Aldoną córką Giedymina. Sojusz militarny był niewiele
wart, natomiast dał Krzyżakom broń propagandową–chrześcijański
władca w przymierzu z poganinem niszczy chrześcijańskie kraje. W tej
sytuacji ani papież, ani zięć (Karol Robert Węgierski) nie mogli
przyjść mu z pomocą, zaś na Polskę spadło podwójne uderzenie:
krzyżackie i Jana Luksemburskiego) W tym czasie Jan Luksemburski
jako dziedzic korony Czeskiej rościł sobie pretensje do tronu
Polskiego. Prowadził on politykę, której celem było bądź to
odzyskanie korony polskiej, bądź zabór ziem polskich wspólnie z
Krzyżakami. Wstępem polityki było zhołdowanie księstw śląskich (1327–
1329). Od tego czasu Śląsk wchodził w skład Królestwa Czeskiego. W
latach 1327–1332 trwa wojna między Łokietkiem, Janem Luksemburskim i
Zakonem Krzyżackim. Na początku tej wojny Łokietek popełnia kilka
niezręczności dyplomatycznych, a mianowicie kiedy Krzyżacy są na
wyprawie przeciw pogańskiej Litwie korzystając z posiłków Litewskich
uderza na ziemie zakonu (1326). Jest to poważny błąd, ponieważ w
sojuszu z poganami uderzył na ziemie rycerzy będących na wyprawie
krzyżowej. Łokietek nic tą wyprawą nie zyskał, co więcej ludność
zakonu była po stronie swojej władzy (Pomorze, Prusy)”.
27 września 1331 roku – Bitwa pod Płowcami
„Na polach pod Płowcami dnia 27 września 1331r. odbyła się bitwa
między wojskami Łokietka i Zakonu Krzyżackiego. Krzyżacy, wracając z
wyprawy do Wielkopolski, przybyli do Radziejowa. Tu rozdzielili swe
siły. Pierwsza część wojsk pod wodzą Ottona von Luterberga wyruszyła
wcześniej na zdobycie Brześcia Kujawskiego. W jakiś czas po niej
udała się w tym samym kierunku silna straż tylna pod wodzą wielkiego
marszałka Zakonu Dietricha von Altenburga. Ta właśnie część sił
krzyżackich została zaatakowana rankiem w gęstej mgle przez wojska
polskie. Rozgorzała zacięta bitwa, w której Łokietek odniósł
zwycięstwo. Wkrótce jednak ściągnęły zaalarmowane przez zbiegów siły
główne Krzyżaków i na polach płowieckich bitwa rozgorzała na nowo.
Ta druga faza bitwy została oceniona przez historyków jako
nierozstrzygnięta. Pod wieczór wojska polskie w celu przegrupowania
wycofały się z pola, aby nazajutrz przystąpić do decydującej bitwy.
W międzyczasie jednak Krzyżacy ustąpili spod Płowiec i szybkim
marszem, rezygnując ze zdobycia Brześcia Kujawskiego, udali się w
kierunku Torunia”
15 lipca 1410 roku – Bitwa pod Grunwaldem
„Wiadomości o bitwie pod Grunwaldem rozegranej 15 lipca 1410 roku
dostarczają nam liczne, zachowane przekazy źródłowe, przede
wszystkim polskie i krzyżackie. Wśród źródeł polskich na plan
pierwszy wysuwają się: „KRONIKA KONFLIKTU WŁADYSŁAWA KRÓLA POLSKIEGO
Z KRZYŻAKAMI W ROKU PAŃSKIM 1410” oraz relacja Jana Długosza zawarta
w spisanych przez tego znakomitego historyka dziejach Królestwa
Polskiego, zwanych potocznie „ROCZNIKAMI”.„Kronika Konfliktu”
zachowała się w skróconym odpisie, sporządzonym w XVI w., jako
podstawa kazania wygłaszanego na uroczystym nabożeństwie odprawianym
wówczas w każdą rocznicę bitwy grunwaldzkiej. Oryginał powstał w
końcu 1410 r. lub na początku 1411 r. i był dziełem autora doskonale
zorientowanego, niewątpliwie naocznego świadka opisywanych wydarzeń.
Wydaje się, że autorem tym był Zbigniew Oleśnicki, późniejszy biskup
krakowski i kardynał, który 15 lipca 1410 r., jako sekretarz
królewski pozostawał przy boku Władysława Jagiełły w ciągu całej
bitwy. Inicjatorem spisania „Kroniki” i jej redaktorem był jednak,
zapewne, Mikołaj Trąba, podkanclerzy koronny, z czasem arcybiskup
gnieźnieński i pierwszy prymas Polski, zaufany króla i bezpośredni
kierownik polskiej polityki zagranicznej. Można uważać, iż „Kronika
Konfliktu” odzwierciedla oficjalną wersję wydarzeń, tak jak ją
widział i chciał