Dodaj do ulubionych

Mitologia Polski

18.10.08, 14:39
Początki Polski

Wstępując na widownię dziejową była Polska już państwem znacznym i
zorganizowanym, musiała więc mieć wiekową przeszłość za sobą. Wszakże o tej
przeszłości i o początkach państwa polskiego brak nam prawie zupełnie
współczesnych wiadomości, a pisarze późniejsi zachowali nam o tych czasach
tylko bajeczne podania.
W formie, jaka się ostatecznie ustaliła, podania te opiewają, jak następuje:
Z zagórza kroackiego wybrali się na północ trzej bracia, Lech, Czech i Rus.
Lech, znalazłszy gniazdo orle, osiedlił się na tym miejscu i nazwał je
Gnieznem, a orła białego wziął sobie za godło. Po nim rządzili jego
potomkowie. Jeden z wnuków jego, Wizimir, pokonawszy Duńczyków, zaludnił
jeńcami miasto, zwane stąd Gdańskiem, Gdy w półtora wieku wygasł ród książęcy,
oddano rządy 12-stu wojewodom. Wynikła stąd anarchia, najazdy sąsiadów, a
wylęgły pod Wawelem smok bydło i ludzi pożerał. Wyniesiony na tron Krakus,
jeden z wojowników czy też cudzoziemiec, zgładził smoka i ład zaprowadził, a
na Wawelu zbudował zamek, Kraków. Imię jego zachowała dotąd mogiła naprzeciw
Wawelu. Gdy syn jego splamił się bratobójstwem, oddano rządy córce Wandzie.
Wanda stroniła od ślubów małżeńskich; gdy z tego powodu książę niemiecki,
Rydyger, Polskę najechał, rzuciła się w Wisłę, uczczona także mogiłą.
Powróciły znowu rządy wojewodów, podczas których najechał Polskę Aleksander
Wielki, król macedoński. Wybawił ją zręcznym podstępem złotnik, Leszek i za to
na tron wyniesiony. Nastąpił po nim zwycięzca w konnych wyścigach (nad
Prądnikiem) Leszek II, dzielny i mądry wieśniak. Syn jego, Leszek III, wojował
z Fartami i z Juliuszem Cezarem; zostawił 21 synów, z których najstarszy,
Popiel, przeniósł stolicę z Krakowa z powrotem do Gniezna, potem do Kruszwicy.
Gdy wcześnie umarł, syn jego, Popiel II, potruł stryjów z namowy żony, za co
przez wylęgłe z trupów myszy z całą rodziną na wieży nad Gopłem, którą do dziś
dnia pokazują, zagryziony został. Żył podówczas w Kruszwicy ubogi wieśniak czy
kołodziej Piast, syn Chodziska, z żoną Rzepichą. Na postrzyżyny syna ich
Ziemowita, zawitali w dom jego, odepchnięci przez księcia, dwaj podróżni,
którzy znalazłszy u niego gościnne przyjęcie, rozmnożyli cudownie miód i jadło
i wielką, przyszłość domowi obwieścili. Jakoż po śmierci Popiela Piast czy też
Ziemowit obwołany został jego następcą. Ziemowit urządził obronę kraju,
zaprowadził dziesiętników, setników, tysięczników. Nastąpili po nim syn Leszek
IV i wnuk Ziemomysł, którego synem był Mieszko, rozpoczynający szereg
historycznych władców Polski.
Badania tych podań bajecznych wykazały prawie same ujemne rezultaty: dowiodły
mianowicie, że w tej formie, w jakiej je dzisiaj posiadamy, znajdują się
podania rozmaitych pokoleń i szczepów, podania istotnie ludowe i wymysły
kronikarskie, poplątane i zebrane w sztuczną całość.
Krakus i Wanda, Popiel i Piast, są niezawodnie postaciami podań ludowych,
dotąd w ustach ludu żyjącymi. Podania o Popielu i Piaście powstały pierwotnie
u Polan; powieść o Krakusie i Wandzie w Małopolsce. Trzech pierwszych Leszków
łączą w jedną osobę Leszka II i dla powinowactwa mitu i imion (przemysł,
lest-podstęp) mają go za jedno z czeskim Przemyślem i Samem . Postać Lecha i
Czecha zjawia się dopiero u kronikarzy XIV wieku. Późniejsi dodają jeszcze
Rusa. Wizimir występuje dopiero w XVI wieku, jako bohater Pomorzan. Stosunki
Polski z Aleksandrem Wielkim i Cezarem są wymysłem kronikarskim.
Z podań bajecznych o początkach Polski wypływa tylko tyle, że już dawno, zanim
się państwo polskie na widowni dziejowej pojawiło, ludy, w skład jego
wchodzące, miały swoich własnych książąt. Jak zaś powstało to państwo, o tym
poucza nas porównanie urządzeń wewnętrznych późniejszej historycznej Polski z
urządzeniami pierwotnymi ludów słowiańskich. Są one bowiem zupełnie odmienne.
Ludy, dawniej każdy dla siebie żyjące, widzimy w Polsce zaraz z początku
połączone w jedno silnie zorganizowane państwo, w którym rządzi z
nieograniczoną władzą książę, rezydujący zwykle w Gnieźnie. Znikła dawna
równość wszystkich, a ludność państwa polskiego dzieli się już na stany:
szlachtę, rycerstwo szeregowe czyli włodycze, i nieswobodną ludność
wieśniaczą. Taka zmiana pierwotnych patriarchalnych urządzeń na ściśle
monarchiczne musiała być następstwem gwałtownych przewrotów, poprzedzających
czasy historyczne. Na Rusi były stosunki podobne; tu były one skutkiem najazdu
Warego-Rusów, którzy sami stali się szlachtą, a masę ludności dawniejszej
zamienili na klasę roboczą. I w Polsce niektórzy badacze przypuszczają obcy
najazd: to niemieckich Lazzów (wolnych obywateli), to normańskich Lachów
(towarzyszów), to znowu Słowian nadłabskich, którzy najechawszy ludy między
Odrą a Wisłą, mieli przemocą stworzyć państwo polskie. Lecz do takich
przypuszczeń niema konieczności.
W Polsce nie było takiego obcego najazdu. Społeczność polska powstała, jak
tyle innych, w ten sposób, że jeden silniejszy lud, mianawicie lud Polan,
pokonał sąsiednie ludy pokrewne, narzucił im swoje urządzenia, a państwu dał
imię swoje, t. j. Polski; że z potomków dawniejszych książąt utworzyła się
szlachta: z ludzi zajmujących się rzemiosłem wojennym powstał stan rycerski, a
ludność rolnicza wraz z jeńcami wojennymi zepchnięta została do stanu niewolnego.

Na podstawie Zarysu Historyi Polskiej
Obserwuj wątek
    • hanys_hans Re: Mitologia Polski 18.10.08, 15:02
      Mitologia polska, czy lipa polska?

      Mit pierwszy: Polacy to naród wybitnych patriotów.

      Wszyscy znamy mniej lub więcej ten mit ze szkoły, literatury i "nocnych Polaków
      rozmów" przy kielichu. Powstania, powstania, powstania, partyzantka, niezłomny
      opór, wszystko dla tej biednej Ojczyzny - i mienie, i życie.

      Tymczasem najbardziej patriotyczna polska partia ma w mediach, podobno polskich,
      PR zbliżony do nieboszczki NSDAP, a i całkiem duża część Polaków podziela owe
      medialne poglądy, przypisując PiS-owi totalitaryzm, faszyzm, nacjonalizm,
      szowinizm, antysemityzm i co tam jeszcze "oświeconym" przychodzi do głowy. Jakoś
      w "towarzystwie" przyjęte jest z powagą pochylać głowę nad autorytarnymi
      zapędami Kaczyńskich, mimo iż wyznawcy takiej opinii często z łezką w oku
      tęsknią za Piłsudskim.

      Mit drugi: zdrada to w Polsce czyn godny najwyższej pogardy.

      Pamiętam, z jaką satysfakcją, dumą i sporą dozą wyższości mówiono i pisano w
      Polsce o nieprawdopodobnej ilości konfidentów bezpieki, jaką ujawniono w b. NRD,
      Czechosłowacji i na Węgrzech. Zdaje się, że tam niemal co czwarty dorosły
      obywatel donosił... Zniewolenie tamtejszych społeczeństw, ponoć daleko
      straszniejsze, niż w prlu, przypisywano temu, iż polski charakter i duma
      sprawiły, że konfidentów u nas było niewielu, w związku z czym władza nie mogła
      aż tak wziąć ludzi za pysk. Ot - ślepa i głucha niemal była.

      Tymczasem nie przypominam sobie, żeby w społeczeństwach Niemiec, Węgier, czy
      Czechosłowacji był tak silny opór przed deubekizacją i dekomunizacją. Żeby jacyś
      profesorowie użalali się w zagranicznych mediach na faszyzację, upodlanie
      społeczeństwa, polowanie na czarownice itp. Nie mówiąc o takich "aktach
      szaleńczej odwagi", jaką popisał się pajac z Białegostoku.
      Wnioskując po reakcjach wielu środowisk na lustrację, zastanawiam się, czy aby w
      Polsce współczynnik kanalii do uczciwych ludzi nie jest podobny do np.
      enerdowskiego, a może nawet wyższy? Bo skąd ta histeria? Chyba, że jest ona
      wynikiem prania mózgów, jakie przez kilkanaście lat robiły razwiedkowe media.
      Ale w tym wypadku do kąta musiałby pójść mit trzeci: Polacy to cwaniacy, którzy
      nie dają się wodzić za nos...

      Zatem - czy nasza mitologia narodowa jest w znacznej części oparta na totalnej
      nieprawdzie, czy Polacy zeszli na psy? Wnioski wyciągnijcie sami, bo ja, ze
      względu na dość liczną reprezentację w Salonie 24 inteligencji lewicowej, nie
      mogę pisać zbyt długiego tekstu, jako że chciałbym, aby i oni byli w stanie
      przeczytać do końca.

      www.yourplanet.name/poland/s24/zezem.salon24.pl/11767,index.html
    • gryfny Re: Mitologia Polski 18.10.08, 17:21
      hanys tu zes trefiol,nie ino historycznie...tych mitow to je od
      pierona
      • szwager_z_laband Re: Mitologia Polski 19.10.08, 10:05
        jednym z tych mitow je polskosc Slonska
        • kubiss Re: Mitologia Polski 11.11.08, 16:39
          szwager_z_laband napisał:
          > jednym z tych mitow je polskosc Slonska

          Codziennie uotwierosz gymbę i godosz po polsku więc chyba Śląsk jest bardziej
          polski niż niepolski ..... :-)
          • szwager_z_laband Re: Mitologia Polski 11.11.08, 20:03
            tak twierdzom wszechpoloki
    • gryfny Re: Mitologia Polski 11.11.08, 15:39
      tyn tysz je"huchany i pilnowany"jak pieron,ale zawsze"podropany"
      wiadomosci.onet.pl/1,15,11,50118913,135098053,5773113,0,forum.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka