nordicwolf
08.01.09, 21:22
Kolega astrolog i tarocista z Warszawy, znany jest z tego, że
chadzają do niego tak zwane „VIP-y i gwiazdy”. Znani politycy,
sławni aktorzy, ludzie z pierwszych stron gazet. To człowiek
dyskretny, nigdy nie zdradza tajemnic swoich klientów, za co bardzo
go szanuję. A jednak kiedyś zrobił wyjątek i ujawnił mi jedną ze
swoich tajemnic, która zresztą także jego samego wprawia w
bezgraniczne zdumienie.
Otóż stawiając horoskopy różnym ludziom astrolog zauważył, że
wszystkie one przewidują jakieś niesłychane „życiowe zamieszanie” za
6 lat. Wygląda to tak, jakby różnych ludzi akurat w 2012 roku miała
spotkać wspólna „przygoda”, która dla jednych zakończy się
szczęśliwie, a dla innych trochę mniej. Zapytałem astrologa, cóż
takiego stanie się w roku 2012, ale unikał jednoznacznej odpowiedzi.
Tłumaczył, że horoskop nie jest aż tak precyzyjny, by wskazać powód
tego zamieszania, ale niewątpliwie stanie się coś, co zmieni bardzo
dużo w życiu każdego z nas... Mój znajomy nie jest jedynym, który
twierdzi, że za 6 lat wydarzy się coś ważnego. Na całym świecie
zbliżąjący się 2012 rok powoli wywołuje niepokój. A wszystko zaczęło
się od kalendarza Majów.
Punkt zwrotny
Ten tajemniczy lud zamieszkiwał Amerykę Środkową i w zasadzie nie
wiadomo, skąd się pojawił i jak zniknął. Majowie pozostawili po
sobie imponującą wiedzę matematyczną i astronomiczną, a warto
przypomnieć, że potrafili posługiwać się liczbami rzędu miliardów.
Do obserwacji nieba astronomowie Majów nie stosowali żadnych
przyrządów, a mimo to bezbłędnie przewidywali różne zdarzenia, jak
zaćmienie Słońca czy Księżyca lub zrównanie dnia z nocą. W wielkim
mieście Chichen Itza wznoszono prawdziwe obserwatoria, które pomogły
Majom stworzyć niezwykle dokładny kalendarz słoneczny. Problem w
tym, że w roku 2012 ten kalendarz po prostu się kończy...
Na ten niepokojący fakt zwrócił uwagę belgijski pisarz, Patryk
Geryl. Razem z Gino Ratinckx`em napisał [plik 0 lewa]
książkę „Proroctwo Oriona rok 2012”, która stała się wydarzeniem w
Europie Zachodniej. Autorzy postawili w niej niepokojącą tezę: za 6
lat czeka Ziemię przebiegunowanie, co dokładnie przewidzieli
Majowie. Zresztą, nie tylko oni. W 2004 r. miałem okazję poznać
osobiście Patryka Geryla w Chicago, gdzie przez tydzień
rozmawialiśmy w zasadzie tylko o tym. Patryk przekonywał, że wręcz
identyczne jak u Majów informacje znalazł w zapiskach starożytnych
Egipcjan, a nawet w wierzeniach Sumerów. Wszędzie pojawiał się motyw
roku 2012. Co wtedy może się stać? I to jest właśnie najciekawsze.