Kaj jest Fatum?

20.05.09, 06:16
Jakos se straciou tyn synek, a uon wnios cos nowego, abo se wycofou,
bo go Brat uobraziou?
Nie martw sie Fatum, tu piszom tysz slonskie pseudointeligenciki, z
tym se muszymy podgodzic?
    • socer-schlesier Re: Kaj jest Fatum? 20.05.09, 06:57
      ballest napisał:

      > Jakos se straciou tyn synek, a uon wnios cos nowego, abo se wycofou,
      > bo go Brat uobraziou?
      > Nie martw sie Fatum, tu piszom tysz slonskie pseudointeligenciki, z
      > tym se muszymy podgodzic?


      1fatum jest za madry by sie na kogos obrazac.Po prostu moze akurat nie ma czasu.
      • 1fatum Jestem, ale .... 20.05.09, 08:06
        Witam wszystkich, jednak przez kilka miesięcy mam gorący okres i wstaję o
        świcie, a zasypiam po północy.
        Nie mam zwyczaju obrażać się. Jeżeli przyjaciel mówi prawdę w oczy, to widocznie
        zrobiłem coś źle. Jeżeli usiłują obrażać osobnicy, których lekceważę, to
        ignoruję ich, bo czyż można się obrazić na ratlerka, że usiłował obsikać nogawkę
        spodni. Wystarczy tupnąć, a taki podwinie ogon i będzie szczekał z oddali.

        W moim przypadku pisanie na forum wymaga więcej czasu, aby być wiarygodnym i
        zachować twarz nie można czynić tego bezmyślnie. Znacznie łatwiej jest coś
        skopiować i kilkakrotnie splunąć jadem nienawiści.
        Do września będę wykazywał mniejszą aktywność.
        • ballest Re: Jestem, ale .... 20.05.09, 09:08
          Dziynki Fatum za auskunft, widzam, ze sledziesz tymaty;)
          • socer-schlesier Re: Jestem, ale .... 21.05.09, 07:26
            1fatum napisal:
            Witam wszystkich, jednak przez kilka miesięcy mam gorący okres i wstaję o
            świcie, a zasypiam po północy.

            1fatum zyczymy Tobie "duzo owocow" z tego "goracego okresu" i by szczescie Ci
            sprzyjalo w tym co robisz.
            Czy moglbys okreslic w przyblizeniu kiedy "to wszystko" sie skonczy i bedziesz
            mial znowu wiecej czasu "dla nas?"
            Nurtuje mnie od dawna "pewien temat" ktory kompletnie jest zaniedbany a mysle ze
            zasluguje by sie nim zajac?
            • szwager_z_laband Re: Jestem, ale .... 21.05.09, 08:11
              ciekawych je co to je ta temat(?)
            • 1fatum Re: Jestem, ale .... 21.05.09, 17:46
              Niemal całe lato mam zajęte, od września szereg wyjazdów za tematami i ponownie
              od wiosny koło się zamyka. Przypuszczam, że koniec lipca i początek sierpnia
              mogą dawać nieco oddechu.
              Napisz na maila jaki mam temat na myśli, bo chcąc go gruntownie rozwinąć, należy
              być merytorycznie przygotowanym.

              Aktualnie przeglądając pocztę na chwilę wszedłem ma forum. Stąd moja obecność.
    • 1fatum Odpracowałem zaległości 21.05.09, 22:03
      Przyjaciele,
      bardzo wobec was zgrzeszyłem zaniechaniem aktywnego uczestnictwa w życiu forum,
      do którego wlazłem nieproszony. Skoro zaakceptowaliście mnie i moje wypociny, to
      mam zasrany obowiązek udzielania się. Dostawszy zasłużony opieprz dokonałem
      samokrytyki i co nieco napisałem. Nawet splunąłem w stronę, ..... i tak wiecie
      kogo mam na myśli.
      • rita100 Re: Odpracowałem zaległości 21.05.09, 22:33
        1fatum napisał:
        > mam zasrany obowiązek udzielania się


        Cos mnie ominęło ? Była jołta ?
        No tak obowiązek wobec..... hehe
        Obowiązek źle się kojarzy politycznie, ale do ciężkiej cholery - przecież to
        zobowiązuje! ;))))
        • 1fatum Re: Odpracowałem zaległości 21.05.09, 22:42
          Oj, Rita, Rita, zobowiązuje i to jak. Kiedy przeczytam wydaliny "geniuszy" to
          jedyny sposobem na powstrzymanie wymiotnych odruchów jest pokazanie czyja
          "lacha" jest dłuższa, skoro oni pokazują swoją. Zapominają robaczki, że ich
          puszki mózgowe nie zostały wyposażone we właściwą wiedzę.
          Trywializując - "CHu....rt im w D....etal" oraz 5 kawałów szkiełka, aby nie było
          za przyjemnie.
          • rita100 Re: Odpracowałem zaległości 21.05.09, 22:46
            Hitler powiedział:
            "Każdy człowiek sukcesu ma swoich wrogów! I jeśli się chce utrzymać, musi ich
            usunąć! "
            "Wszystko co nas nie zabija - umacnia nas" (Hitler)

            I co teraz ? Nie przejmuj się tak, ale tez nie wiedza się liczy tylko to co jest
            niewidoczne czyli serce

            • rita100 Re: Odpracowałem zaległości 21.05.09, 22:57
              Motto dla Fatuma:

              "Nawet najgorszy człowiek może być przydatny. Choćby jako zły przykład..."

              Piękny dzisiaj wieczór
              • rita100 Re:Wybacz Fatum 21.05.09, 23:14
                Taka jestem. Nie obrażaj się , bo nie będę mogła zasnąć. Nie jestem święta, nie
                jestem cacy i nie jestem siaka owaka i nic co ludzkie nie jest mi obce.
                Dobra nasza Fatumie.

                Chyba mnie poparzyło, co za fatum, przepraszam.

                :)
                No nie bocz się Fatumie. Miłej nocki.


                • 1fatum Okropna, ale kochana Rita 21.05.09, 23:50
                  Paskudna "Baba", przez wielkie "B".
                  Nie można się na Ciebie gniewać lub złościć.
                  Cholerna Baba, ale kochana. Taka tylko przytulić, cmoknąć w policzek, i dać w
                  pupę klapsa, aby sobie za dużo nie wyobrażała. W końcu to tylko Baba.
                  • rita100 Re: Strasznie okropna, ale kochana 22.05.09, 21:12
                    Dobrze, że jesteście.

                    Jestem za , a nawet przeciw ;)))
                    • ballest Re: Strasznie okropna, ale kochana 22.05.09, 21:21
                      ;) widzam, ze nasza Rita sobie czasami fajnie zajezdza!
                      • rita100 Re: Strasznie okrutnie okropna, ale kochana 22.05.09, 21:25
                        teraz jest lepiej ;)
                        • ballest okropnie przez wszystkich kochana;) 22.05.09, 22:03
                          Tera ale jest richtig, pra
                          • rita100 Re: żarty sobie stroimy 22.05.09, 22:45
                            Ej, szpas robimy
    • 1fatum Re: Kaj jest Fatum? 27.05.09, 22:44
      Czuję się jak nietoperz. "Toperz" czułby się dobrze. Masa pracy, ale wiem, że
      muszę do was wpaść, choć na chwilkę. Przyznam, że jakoś bez Was jest mi smutno i
      źle. Nawet brak mi Rity, która czasem opier....i.
      Za karę, powiem Jej, że zanim wszedłem na to forum, to przepiękną sunię, (córkę
      suczki Borsuczki nazwałem Rita). Teraz Rita żyje jak księżniczka i jest kochana.
      Widać, że wygrała główną wygraną na psiej loterii życia.
      Wracając do tematu, mam wiele innych miejsc, które mógłbym odwiedzić, to jednak
      ciągnie mnie do was.

      W innym miejscu ktoś napisał, że możecie mieć mnie w d....e.
      Odpowiedziałem, że dając szacunek i serce otrzymuje się to samo, a ten, kto daje
      zło, złem jest odpłacany.

      Abym nie musiał mieć tuplikowane, moja kochana Ślązaczka uczy mnie gadki i
      stwierdziła, że robię postępy. Widać inteligentna bestia ze mnie. Musze się sam
      chwalić, skoro inni tego nie czynią.
      • ballest Re: Kaj jest Fatum? 28.05.09, 06:00
        a jak myslisz Fatum, dlaczego Rita ma Nicka "Rita" na tym Forum?
        • szwager_z_laband Re: Kaj jest Fatum? 28.05.09, 06:03
          :)))
        • 1fatum Re: Kaj jest Fatum? 28.05.09, 20:03
          ballest napisał:

          > a jak myslisz Fatum, dlaczego Rita ma Nicka "Rita" na tym Forum?
          ***************************************

          Boję się nawet pomyśleć, bo co będzie jak dobrze trafię?
          Słyszałem śląską piosenkę o grubej Ricie.

          Tak czy inaczej, to Rita jest dla mnie miłym imieniem.
          • ballest Re: Kaj jest Fatum? 28.05.09, 20:06
            Pudlo!
            Rita jest szczplutkou jak witka do mietly.
            Czekom na nastepny typ!
            • sloneczko1 Re: Kaj jest Fatum? 28.05.09, 20:21
              HISTORIA ŚWIĘTEJ RITY
              Święta Rita jest patronką w trudnych okolicznościach, bo przychodzi
              z pomocą w rzeczach, które sądząc po ludzku są niemożliwe.

              Urodziła się w Rocca Pocena (Włochy). Jako jedyne i ukochane dziecko
              rodziców, odznaczających sie cnotą miłościerdzia. Tak Bóg kierował
              losami Rity, że jest wzorem dla rozmaitych stanów. Jest wzorem dla
              panien, bo od dziecka kochała modlitwę, praktykowała umartwienia,
              odmawiała sobie wszystkiego, nawet pożywienia, by móc wspierać
              obficiej ubogich. Marzyła o wstąpieniu do klasztoru. Ulegając jednak
              woli rodziców wyszła za mąż, aby być znów wzorem i przykładem dla
              mężatek i matek. Mąż Rity miał gwałtowny charakter i był postrachem
              dla całej okolicy. Rita swoją łagodnością i dobrocią -odmieniła
              serce męża. Został on zamordowany w takiej chwili, kiedy pojednał
              sie już z Bogiem. Dwaj synowie chcieli pomścić śmierć ojca, jednak
              dzięki modłom pobożnej matki przebaczyli zabójcy i wkrótce obaj
              zmarli. Rita postanowiła wtedy wstąpić do zakonu. Dwukrotnie
              odmówiono jej przyjęcia. Pewnej nocy okazali jej się trzej święci,
              do których miała szczególniejsze nabożeństwo: św. Jan Chrzciciel,
              św. Augusty, św Mikołaj z Tolentino. Wprowadzili ją do klasztoru,
              ciężka żelazna brama rozwarła się i siosrty augustanki tym razem
              zgodziły się ją przyjąć do swojego zgromadzenia. Gdy została
              zakonnicą, oddawała się umartwianiu i pokucie, zatapiała w
              rozważaniu Męki Pańskiej. Pewnego dnia modliła się gorąco, by ją Pan
              Jezus przypuścił do udziału w swej Męce. Z korony cierniowej
              odłączył się jeden kolec i utkwił w jej czole. Wywiązała się
              jątrząca rana. Dla większego jej upokorzenia Bóg dopuścił, że rana
              wydawała przykrą woń. Przez kolejne 15 lat, które Rita spędziła w
              odosobnieniu, ze względu na przykrą woń, rana zagoiła się tylko raz.
              Wtedy kiedy postanowiła wybrać się do Rzymu, by uczesniczyć w
              odpuście jubileuszowym. Po powrocie rana na nowo się otworzyła. Bóg
              potwierdził świętość Rity tak za życia, jak i po śmierci. Pewnego
              razu znajoma zapytała ją, czy może się jej czymś przysłużyć. Rita
              odpowiedziała: "idź do mego ogrodu w Rocca Pocena i tam zerwij dla
              mnie różę". Było to w styczniu, a zima była wyjątkowo ostra. Na
              zamarzniętym krzaku faktycznie rosła pięknie rozkwitnięta róża. Rita
              z radością wzięła ten kwiat, jako symbol miłości od swego
              Niebieskiego Oblubieńca.

              Umarła w opinii świętości 22 maja 1447 roku. Liczne cuda działy sie
              po jej śmierci. Ciało pozostało giętkie. Gdy za jej przyczyną ma sie
              stać nowy cud - to ciało jej wydaje miłą woń. Papież Urban VIII
              ogłosił ją błogosławioną w 1627 roku. Wtedy Rita otworzyła oczy,
              które miała dotąd zamkniete i takie już pozostały. Kanonizował ją
              Papież Leon XIII 24 maja 1900 roku. Jej święto obchodzi się 22 maja.
              • 1fatum Re: Kaj jest Fatum? 28.05.09, 23:10
                Może nie do końca, ale Rita jest święta, skoro moje grubaśne żarty ja rażą.
                Jednak chcąc być świętą musi mi wybaczać, inaczej ze świętości nici.
                Tak, czy siak, szanuje Ritę.
                • ballest Re: Kaj jest Fatum? 29.05.09, 06:16
                  Rita, to suczka od naszej forumowiczki, ktora w miedzyczasie oddala
                  ducha, jest tysz kajs na galerii od Rity!
                  • szwager_z_laband Re: Kaj jest Fatum? 29.05.09, 06:22
                    mie kedys te info tysz zaszczelouo:))
                  • sloneczko1 Re: Kaj jest Fatum? 29.05.09, 07:30
                    ballest napisał:

                    > Rita, to suczka od naszej forumowiczki, ktora w miedzyczasie
                    oddala
                    > ducha, jest tysz kajs na galerii od Rity!
                    >

                    kto oddoł ducha?
                    ta forumowiczka abo od ni pies?
                    • ballest Re: Kaj jest Fatum? 29.05.09, 09:26
                      od nie suczka ducha oddala;)
                      • szwager_z_laband Re: Kaj jest Fatum? 29.05.09, 09:28
                        suczki niy majom ducha - Ballest Ciebie klontwom obuozyom:)))
                        • ballest Re: Kaj jest Fatum? 29.05.09, 13:01
                          Jak se suczka Rita zwie, to muis miec ducha;)
                          • sloneczko1 Re: Kaj jest Fatum? 29.05.09, 20:42
                            acha,pies zdech;)
                            i myślisz,że kisz tego Rita sie take miano dała?
                            oj Ballest,Ballest, ty to mosz marzynia;)
Pełna wersja