1fatum
03.07.09, 09:18
Do niedawna krytykowano i osądzano niemieckiego lekarza za nieetyczne
praktyki. Wśród osądzających zasiadali przedstawiciele USA. Nawet na tym forum
paranoicy niemal w każdym Niemcu, czy Ślązaku dopatrywali się zbrodniarza, gdy
tym czasem w USA od dawna nie liczy się człowiek.
wiadomosci.onet.pl/2001973,11,item.html
Nie mam na myśli koncentracyjnych obozów w Guantanamo, czy innych miejscach.
Przecież testowanie bomby atomowej odbywało się na własnych żołnierzach,
których bez żadnej osłony ulokowano w polu rażenia i kazano patrzeć na rozbłysk.
Obecnie wychodzą na jaw praktyki na ludzkich zarodkach.
Mengele, to mały pikuś, bo był tylko jeden. USA-mani mają ich całe zastępy i
pracują na zasadzie naukowych zespołów za akceptacją władz.
Skoro tak, to jest tylko alternatywa: Potępić i ukarać obecnych zbrodniarzy,
bądź zrehabilitować dr Mengele, bo nie można za ten sam czyn raz karać, a
innym razem nagradzać.