14.02.10, 14:27

Piszę... bo tęsknię za Tobą. Tęsknię za Twoim głosem, za Twoim uśmiechem...za
Twoim spojrzeniem...
Zastanawialem się czy napisać. Czuję jednak, że po prostu muszę to zrobić.
Minęło już wiele miesięcy od kiedy przestaliśmy się spotykać. Myślałem,że
"przejdziesz" mi całkowicie. Chciałem o Tobie zapomnieć. I tak się stało.
Pewnego dnia, gdzieś w połowie sierpnia zapomniałem. "Wczorajsze" zbożezostało
już skoszone. Ja - skasowałem zdjęcia z Tobą. Moje uczucia wygasły i uleciały
jak pierwsze babie lato. Wspomnienia stopniały. W moim umyśle została tylko
pustka i wiatr...
Kilka dni póżniej zdarzyło mi się spotkać pewną dziewczynę. Zapowiadało się
ciekawie. Nawiązaliśmy kontakt. Kilka razy spotkaliśmy się. To było wszystko.
Powierzchowne rozmowy o wszystkim i o niczym. Brak jakiejkolwiek relacji.
Kontakt urwał się... Potem spotkałem kogoś innego. Też kilka razy spotkaliśmy
się. Mogło coś z tego być. Wspólne zainteresowania. Film. Zdjęcia. Ciekawe
rozmowy. Zbliżone poczucie humoru...
Zupełnie przypadkowo w tym samym czasie poznałem inną dziewczynę. Bardzo
szybko zadeklarowała się ze swoim zainteresowaniem mną. Mnie też się wydawało,
że coś we mnie zaiskrzyło. Że serducho zaczęło bić szybciej. Pozornie sytuacja
wyglądała obiecująco. Myślałem sobie "Hmmm... Taaakie studia skończyła i
kontynuuje naukę w doprawdy imponującym kierunku, więc chyba w parze z wiedzą
idzie również inteligencja?! Powinna mieć poukładane w głowie. Wiedzieć, czego
chce. Atrakcyjna też jest... Rokowania co do ciekawego związku są naprawdę
duże(?!)"
Im częściej jednak zaczałem się z nią spotykać, tym bardziej zaczęły odżywać w
mojej głowie wspomnienia związane z Tobą. Wtedy również dostrzegłem, czym to
było spowodowane. Wszystkie właściwie te trzy znajomości były kompletnie
nijakie w odniesieniu do związku z Tobą...
Z tą ostatnią dziewczyną spotykam się nadal. Po czasie okazało się, że
kompletnie nie rozumiemy się w wielu zasadniczych kwestiach. Ona nie jest w
stanie zaakceptować mojego myślenia, a ja jej. Zbyt wiele musielibyśmy
zmienić. Siebie. Swój światopogląd. Jesteśmy kompletnie niedopasowani
charakterem. Mimo szczerych chęci nie potrafię z nią rozmawiać. Nie potrafi
też ona ze mną. Poza... Poza rozmowami na temat seksu. Łączy nas tylko czysta
chemia, przy czym ona sobie tego nie uświadamia (jeszcze?), że to jedyne
łączące ogniwo pomiędzy nami. Wiem, że jej się tylko wydaje, że coś do mnie
czuje. Mówi, że nie czuje się we mnie zakochana. Ja też jej mówię, że nie
jestem w niej zakochany. Nigdy nie będę. Czy to normalne?! Czuję się
świnią... I czuję się źle... Nawet w sferze seksu zaczynam dostrzegać, jak
bardzo ten związek jest daleki od tego czego doświadczyłem z Tobą... Totalny
egoizm z jej strony. Wczoraj pokazałem całowałem ją w szyję i ramiona. Była
nieprzytomna prawie od moich pocałunków. Chyba nie wie jaką można czerpać
przyjemmność z takich wysublimowanych peszczot. Zamiast oczekiwanej od
kobiety delikatności epatuje wulgarnością, egozimem i mechanicznym,
zwierzęcym seksem. Dzikość seksu jest fajna, jeśli w parze z nią idą ludzkie
odruchy, a tych u niej brak. Brak mi Twoich delikatnych pocałunków... Do
cholery!! Brak mi Ciebie! Tak bardzo... Tak bardzo tęsknię za
Tobą...Doświadczyłem z Toba najpiękniejszych chwil jakie mogłem przeżyć jako
mężczyzna z kobietą.
Pamiętasz jak zabrałaś mnie na uroczysko na górce? Staliśmy obydwoje
wpatrzeni w wynurzający się raz po raz zza chmur srebrzysty księżyc. Czułem
bicie Twoje serca. Moje szalało z radości.
A ten dzień kiedy nuciłem Ci po raz pierwszy do ucha "Strangers in the night"
Franka Sinatry. Było nieźle po północy. Tańczyliśmy chwilę potem na pustym
rynku? Ta melodia stała się Twoją ulubioną.
A kilka tygodni potem gdy siedzieliśmy naprzeciwko siebie w winiarni?
Usłyszałaś tę właśnie melodię. Poprosiłem niepostrzeżenie pianistę zagrał ja
dla Ciebie... Twoje łzy szczęścia i wzruszenia w oczach. Dałbym wszystko aby
jeszcze raz ujrzeć... Nigdy tego nie zapomnę... Nie chcę... Tańczyliśmy wtedy,
gdy wszyscy dookoła siedzieli i coś jedli?
A kiedy obok brzozy w parku powiedziałaś, że brzozy potrafią
uspokajaćrozkołatane nerwy i wyciągnąć od nas zmartwienia? Przytuliłaś się do
niej.
Wyglądałaś tak uroczo...
A jak prosto z głośnego klubu zabrałem Ciebie na wzgórze? Zobaczyłaś pierwszy
raz w życiu pojawiające się daleko daleko na widnokręgu ognisto-czerwone
promyki wschodzącego Słońca... Była 5 rano... Za naszymi plecami przejeżdżały
samochody. Nie istniały dla nas...
Wczoraj podjechałem wieczorem pod Twój blok. Wyszedłem z samochodu i
patrzyłem w Twoje okno na VII piętrze z nadzieją, że zobaczę chociaż
przemykający Twój cień. Sam już nie wiedziałem czy to tylko krople deszczu
spływają po mojej twarzy, czy to moje łzy...
Dlaczego odeszłaś...kocham Cię.
Obserwuj wątek
    • Gość: Yaba Re: Piękne... IP: *.insat.net.pl 14.02.10, 14:50

      www.youtube.com/watch?v=GhbWvg4EeO0
      • manitumaniatam Re: Piękne... 16.02.10, 11:47
        www.youtube.com/watch?v=O4_ghOG9JQM
        • Gość: Viviene Re: Piękne... IP: 212.59.248.* 16.02.10, 16:12
          www.tekstowo.pl/piosenka,tamara_kalinowska,kiedy_kobieta_placze.html
          • froterian Re: Piękne... 17.02.10, 19:28
            Gość portalu: Viviene napisał(a):

            > www.tekstowo.pl/piosenka,tamara_kalinowska,kiedy_kobieta_placze.html
            piękniste :)
            • loreanne Re: Piękne... 17.02.10, 20:23
              to najpiękniejsze...

              www.youtube.com/watch?v=kwIHLQvN1UY
              • osv Stopniowanie przymiotnikow... ; )) 17.02.10, 21:04
                ...rzeczywiscie bardzo udana skladanka, tez lubie : ))

                Poniewaz nie psauje do Szeherezady,przekaze ja tutaj...
                To moze ja dorzuce do tych pieknosci, wschodzaca gwiazde z Polnocy,
                NOVY Ricky Martin...,o ktorym, bedzie jeszcze glosno na wiosne/maj/
                w tym muzycznym swiecie...


                www.youtube.com/watch?v=oLBdyBAVeko
                Dobranoc : )

                ...i do stopniowania przymiotnikow! : ))

                • wynudzony Re: Stopniowanie przymiotnikow... ; )) 18.02.10, 16:08
                  ...i do stopniowania przymiotnikow! : ))

                  kochana, kochaniutka, ukochana, zakochana, wykochana, najukochańsza,
                  kochanieńka itd...itp...
                  • obrotowy gdy sie nudze 04.05.10, 15:39
                    to jade na ryby
                    a nie ironizuje glupio na FR
            • Gość: Viviene Re: Piękne... IP: 212.59.248.* 18.02.10, 00:33
              piekniste i prawdziwe :)
    • Gość: ... Re: Kochanie IP: *.adsl.inetia.pl 21.02.10, 11:37
      Ładne...
      Ciekawe co spowodowało, że się rozstaliście.
      • viviene Re: Kochanie 21.02.10, 11:55
        założe sie ze kłamstwo.
    • amelkaa20 Re: Kochanie 19.04.10, 23:09
      Ciekawa "myślę ;-)
    • amelkaa20 Re: Kochanie 27.04.10, 17:59
      Zmiencie swoje zycie erotyczne na lepsze ;) po co sie nudzic;)
    • oleczka69 Re: Kochanie 03.05.10, 18:18
      ojojj.. ale historia.. romantyk :) żebyś znalazł szczęście, którego pragniesz
      • Gość: ja Re: Kochanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.05.10, 15:08
        wlasnie dlaczego sie rozstaliscie? walcz, jeśli jest nadzieja
        • annie_laurie_starr Re: Kochanie 05.05.10, 14:21
          Taa, ta nowa dziewczyna ktorej uzywa w lozku jest wulgarna i lubie zwierzecy
          seks, a ta ktora odeszla to cnot wszelkich bezdenna glebina. Dobrze, ze ja nie
          trafian na takich popapranych gosci.
          • Gość: laki Re: Kochanie IP: 81.219.128.* 05.05.10, 14:53
            obrzydliwy typek tak naprawdę. tchórzem podszyty.
            nie potrafi szanować kobiet.... ani siebie.
            rozwalił jeden związek, zawiódł na całej linii kobietę, która go kochała i nawet
            nie potrafi stanąć przed nią twarzą w twarz i przyznać się do błędu, przeprosić,
            zapytać o szansę naprawy związku. woli wypisywac po forach ckliwe epopeje,
            onanizowac się SWOJĄ pseudo-wrażliwością, wystawac pod jej oknami by móc sobie
            "przeżywać" i płakac nad SWOIM losem.... tak naprawdę tamtą dziewczyną ma za
            nic, to co ona czuje, przeżywa. i nic go ona nie obchodzi. obchodzi go tylko
            jego popaprane ego w którym się babrze. obchodzi go ona o tyle o ile jest mu
            UŻYTECZNA , jak rzecz do wykorzystania, jak pigułka która mu polepsza
            samopoczucie. i za tą stratą facet płacze.
            drugą dziewczynę perfidnie wykorzystuje, daje jej złudzenia, że cos z tego
            będzie więcej, że będą razem - bo wie że ona za to da mu seks i swoje ciało i
            czas i zainteresowanie. i nie będzie misiaczek musiał sam do lustra pić.
            sam juz od dawna wie, ze drugą dziewczynę kopnie w tyłek gdy tylko jakas
            trzecia "lepsza" się zjawi, albo gdy pierwsza będzie na tyle głupia by o niego
            zabiegać i znów do niego wróci i mu znów uwierzy...
            nie kocha żadnej z tych dziewczyn.
            zbyt misiu zajmuje się tylko samym sobą, zbyt wielkim egoistą jest by się nimi
            przejmowac...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka