Dodaj do ulubionych

czy mowic?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.04, 17:38
Czy warto powiedziec 'kocham' komus, kto zupelnie sie tego nie spodziewa?
Niczego od niego nie oczekuje, nie bedzie mi zal, gdy uslysze nie, bo widze,
ze tylko ja to czuje. Mam po prostu wybor: powiedziec albo nie. Dodam, ze on
nie jest zonaty, a ja nie mam meza.
Chcialabym wiedziec, co myslicie.
Obserwuj wątek
    • brytan Re: czy mowic? 23.03.04, 22:08
      Gość portalu: witch napisał(a):

      > Czy warto powiedziec 'kocham' komus, kto zupelnie sie tego nie spodziewa?

      Ryzyko, bo mozesz go wystraszyc.Poczekaj.
      • Gość: arndt Re: czy mowic? IP: *.acn.pl 23.03.04, 23:27
        Nie mów. Poczekaj, kiedy oboje to najlepiej wyrazicie - zaufaniem, wsparciem,
        pomocą. Miłość to jest zadurzenie plus wiele dobrych uczynków.
        A kiedy już oboje czegoś dokonacie dla siebie wzajemnie, czegoś ważnego i
        bezinteresownego - słowa same przyjdą.
        Trzymaj się.
        • Gość: Mini Re: czy mowic? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.03.04, 19:20
          To chyba zbyt głębokie wyznanie-możesz go przestraszyć - to ogromna
          odpowiedzialność wiedzieć, że jest się kochanym. Jeśli ta osoba się tego nie
          spodziewa to może spróbuj okazać jej to co czujesz -tylko powolutko. Wtedy
          zobaczysz co ona czuje - a może to samo co i Ty tylko ma ten sam dylemat??? Ale
          nie bądź niecierpliwa. Miałam podobną sytuację, ale to ja byłam NIM, tj. on
          powiedział mi o swoich uczuciach. Ale zbyt gwałtownie. "Uciekłam", a kiedy
          ochłonęłam on nabtrał do mnie rezerwy. To musi wyjść samo z siebie -
          niezaplanowane. pozdro i życzę szczęścia:)
    • abranight Re: czy mowic? 25.03.04, 08:51
      Gość portalu: witch napisał(a):

      > Czy warto powiedziec 'kocham'...?
      > Niczego od niego nie oczekuje, nie bedzie mi zal...

      Jeżeli czujesz, że tak jest, i jesteś tego pewna i uczucie to jest zupełnie
      szczere, czyste i głębokie...
      Jeżeli wiesz, że powiesz to nie po to by wywrzec swego rodzaju presję
      na drugiej osobie - lecz po to tylko by wiedziała o tym...
      Kocha się przecież tylko wtedy prawdziwie, gdy nie oczekuje się niczego
      w zamian..........
      Ty będziesz miała satysfakcję, że obdarowałaś kogoś czymś naprawdę pięknym
      i wartościowym...a ten ktoś - jeżeli kochasz szczerze - jest wart tego, by
      poczuć się miło...a może kiedyś, gdy będzie mu naprawdę źle wspomni sobie,
      że "...jest na tym świecie serce w którym żyję..."
      WARTO.
      Miłości nie powinno się ukrywać - jest zbyt piękna i dobra sama w sobie, by
      kryć ją w tym podłym świecie.
    • nancyboy Re: czy mowic? 25.03.04, 09:11
      Powiedz. Ale nie "kocham", bo to bylaby chyba nieprawda. Kochac mozna kogos, z
      kim sie mieszka kilka lat. Na Twoim miejscu powiedzialbym "fascynujesz mnie"
      albo cos podobnego.
      W kazdym razie powiedz, skoro uwazasz, ze zasluguje na to, zeby wiedzial.
      • abranight Re: czy mowic? 25.03.04, 13:53
        Jeśli mieszkasz z kimś kilka lat, to niestety, ale nie trudno wtedy pomylić
        miłość z przywiązaniem. Nie można powiedzieć, że miłość nie rodzi się także
        z "fascynacji". Choć tego wyrazu użyłabym raczej do przedmiotu...
    • harriet_makepeace Re: czy mowic? 25.03.04, 09:25
      moim zdaniem po takiej deklaracji, (jezeli oczywiscie masz racje i on do ciebie
      czuje jedynie sympatie) efektem bedzie ucieczka faceta z twojego otoczenia -
      nie bedzie mial czasu, bedzie mial inne zajecia, prace, szkole cos tam - bo
      wlasnie on pomysli ze chcesz czegos od niego i to go strasznie przerazi.
      a wiec musisz liczyc sie z tym ze w ten sposob spalisz za soba mosty, sytuacja
      miedzy wami sie radykalnie zmieni, bedzie przyslowiowy woz albo przewoz, ale
      przynajmniej bedziesz miala pewnosc co do jego uczuc.
      z wlasnego nastoletniego doswiadczenia wiem, ze chocbys nie wiem jak sie
      zarzekala - "nie bedzie mi zal, gdy uslysze nie" - byle tylko wiedziec - boli i
      tak, zwlaszcza ze obiekt twoich uczuc zaczyna cie unikac.
      pozdrawiam
      • nancyboy Re: czy mowic? 25.03.04, 09:38
        > efektem bedzie ucieczka faceta z twojego otoczenia
        Przynajmniej ona sie dowie, ze tak naprawde to niewiele byl wart. A to powinno
        pomoc w "odkochaniu" sie.
        • harriet_makepeace Re: czy mowic? 25.03.04, 09:55
          Przynajmniej ona sie dowie, ze tak naprawde to niewiele byl wart

          ???? dlaczego byl niewiele wart? bo sie w niej nie zakochal? przeciez tego sie
          nie da wymusic na nikim. i to nie jest tak - ja cie kocham to ty tez mnie
          powinienes pokochac.
          autorka napisala ze chce powiedziec "kocham" komus kto sie tego nie spodziewa -
          ja rozumiem to tak, ze obiekt jej uczuc jest kolega z klasy, pracy, znajomym ze
          studiow etc.., a nie jej facetem, ktory jest z nia z braku laku albo z wygody
          czy przyzwyczajenia i nie zawaza na jej uczucia.
          • nancyboy Re: czy mowic? 25.03.04, 10:14
            > bo sie w niej nie zakochal?
            Nie. Bo nie potrafil sobie poradzic z zaistniala sytuacja i odsunal sie od niej.
    • samowolny Re: czy mowic? 25.03.04, 10:01
      "kocham to tak łatwo powiedzieć"..a trudniej wykonać...
    • Gość: gość Re: czy mowic? IP: *.man.poznan.pl 29.03.04, 14:40
      Dla mnie jestes zwykłą d.....On i tak nie zostawi żoby:)
    • Gość: gosc Re: czy mowic? IP: *.man.poznan.pl 29.03.04, 14:45
      Przecież ty jestes tylko tą drugą. Po co chcesz do końca komuś rujnowac
      małżeństwo!!!
      • jmx do Goscia 30.03.04, 00:25
        Gość portalu: gosc napisał(a):

        > Przecież ty jestes tylko tą drugą. Po co chcesz do końca komuś rujnowac
        > małżeństwo!!!

        Czytaj uważniej!
        "Dodam, ze on nie jest zonaty, a ja nie mam meza." - to z pierwszego posta...
    • Gość: szczęśliwa Re: czy mowic? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.04, 00:44
      A ja powiedziałam mu, że się w nim zakochałam i nie żałuję. Mimo, że on nie
      czuje tego samego, to kamień spadł mi z serca.
      • abranight RE: do...szczesliwej 30.03.04, 09:40
        Gratuluje!!! Prawda, że miło powiedzieć komuś coś miłego? A z tym kamieniem..to
        doskonale rozumiem :] Czuje się pewną ulgę gdy ma się świadomość, że
        powiedziane zostało wszystko do końca, że zrobiło się wszystko co tylko było w
        naszej mocy.
        Pozdrawiam odważnych!
      • nancyboy Re: czy mowic? 30.03.04, 09:43
        Ja tez sie ciesze ze wszystko "dobrze" sie skonczylo.
        Pozdrawiam i zycze Ci zeby Twoj kolejny wybranek uprzedzil Cie w takim wyznaniu.
      • Gość: szczęsliwa do: Abranight i Nancyboy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.04, 16:05
        Dzięki. :) Czuje ogromną różnicę w swoim samopoczuciu teraz, gdy już to z
        siebie wyrzuciłam. Mimo, że powiedział, iż z Jego strony tego nie ma to myślę
        że każdy poczułby się miło gdyby usłyszał, że komuś na nim zależy. :) A co do
        tego, że następny wybór będzie być może z lepszym zakończeniem to narazie nie
        mam zamiaru nikogo szukać, bo nadal mi na nim zależy jak i również będziemy się
        widywać.
        • abranight Re: do: Abranight i Nancyboy 30.03.04, 16:18
          Cieszę się razem z Tobą :) To dobrze, że on nie będzie Cię unikał, to świadczy
          w pewnym sensie o jego dojrzałości. Ale wiesz...gdyby to zrobił, to nie
          koniecznie musiałoby się coś zmienić z Twojej strony. Nieobecność nie zawsze
          jest lekarstwem na nieszczęśliwą miłość. Niestety :((
          Być może nieosiągalnych rzeczy pragnie człowiek bardziej niż tych w zasięgu
          ręki....
    • zobserwacji Re: czy mowic? 31.03.04, 00:27
      z reguly nie - niech facet wykaze sie inicjatywa.
      Ale z drugiej strony na tym Forum Calineczka wykazala ogromna inicjatywe
      wyznajac milosc Quicklemu wiele razy i odnioslo to rezultaty. Teraz on pisze
      ze bedzie ja kochal na wieki :-).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka