troll16
01.02.05, 12:12
Od kilku dni tylko chmury. Na włosach osiada wilgoć.
Wewnątrz domów więcej się teraz czyta.
Piękniejsze połowy cierpią na migrenę.
Za oknami i w duszach wieje chłodem.
Chciałabym zgubić kilka lat we mgle
Lub umrzeć w chwili wahania, nad tym kogo mam porzucić.
Chciałabym coś uczynić, Boże, choćby liście móc grabić na fury
Lub zrywac kartki z kalendarza, być węglarką w puszczy.
Lecz jedyne co mogę to to tworzyć bezbronne szkice.
Uciekać od świata w głąb siebie, słuchać mowy ptaków.
Na szybach ten sam motyw deszczu. Przyjaciele zapomnieli.
W takie dni modlę się o mizerykodię słońca, dla ciebie, dla mnie