IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.05, 23:16
Mieszkamy w jednym domu. On na dole, ja piętro wyżej. On muzyk , ja znam
muzyke po amatorsku, czasem grywam - z płyt, albo podśpiewuję... Maj dokoła
maj... takie tam kawałki ze "Starego...", klawisze pianina dotykam zeby parę
dźwięków wydobyć... robie przy tym trochę błędów, przyznaję!
Ale on - wytrawny znawca... codziennie, niezmiennie - jest perfekcyjny we
wszystkim - wirtuoz jakiś!
Z początku doprowadzało mnie to do szału, byłam w dodatku pewna, ze on to
jakiś niespełniony pewnie i upust daje swoim pragnieniom w ten właśnie sposób!
Chciałam go uciszyć, waliłam miotła w podłogę, nawet podnosiłam krzesła coraz
bardziej rozłoszczona. Ale on im bardziej ja krzesłem, tym bardziej
on...klawiszami!
W końcu, w poniedziałek, kiedy znów zaczął grać, nie wytrzymałam!!
Dygocąc ze złości zbiegłam na dół, zawiadomic właściciela domu i poskarżyc mu
się! I o zgrozo, kogo tam spotykam? Wirtuoza!, tego właśnie... ktory zamierza
zrobic dokładnie to samo... naskarżyc na mnie!
Myslałam, ze to stary zrzęda... a zobaczyłam twarz promiejąca usmiechem i
delikatnoscią!
Domyślacie się, co było dalej? Dziś gramy na cztery ręce!


--
trudno,jestem kobieta!
a muzyka łagodzi obyczaje
Obserwuj wątek
    • Gość: Zycie Re: muzyka... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.05, 00:46
      Zagrać z kimś na cztery ręce, to marzenie każdego człowieka.
      Patrzeć w te same nuty i czuć to samo
      i mieć przy sobie kochanego człowieka.
      Tworzyć wspólnie muzykę,
      która podoba się i sprawia radość obojgu.
      Nie ma chyba większego szczęścia, dla zycia we dwoje.
      Serduszko odnalazło szczęście w muzyce.
      • Gość: serduszkooprostu Re: muzyka... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.05, 01:58
        Dobrejnocki... kołyszę Cie do snu, grając melodię... na cztery ręce!")



        --
        trudno,jestem kobieta!
        a muzyka łagodzi obyczje



        • Gość: Kasia Re: muzyka... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.05, 09:46
          A co na to Wasi sąsiedzi?
          • ech_o Re: muzyka... 13.05.05, 09:55
            Wyprowadzili się:)
            • Gość: Kasia Re: muzyka... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.05, 13:30
              ...albo gospodarz domu załatwił sprawę...
        • Gość: Zycie Re: muzyka... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.05, 00:49
          Dzięki za piękną kołysankę na cztery ręce, kochane Serduszko.
          Cieszę się, że znalazłaś pokrewną duszę.
          Czasem szukamy takiej osoby przez całe życie,
          wypatrujemy jej w innych napotkanych osobach
          i ciągle czegoś nam w nich brakuje. Aż wreszcie spotykamy
          i juz wiemy, że z tą osobą moąemy być szczęśliwi.
          Graj Serduszko jak najgłośniej, śpiewaj swoją radość,
          bo Twojego szcżęścia nikt nie potrafi zrozumieć,
          oprócz oczywiście życia.
          Pomyślności.
          • Gość: serduszkopoprostu Re: muzyka... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.05, 01:05
            Nauka podobno nie idzie w las... podobno, u mnie poszła... muzyka pozostała ze
            mną, ale ta ktora ja rozumiem! To dobrze!
            Wirtuozeria nie jest tym, czego szukam.
            Największym muzykiem byłby dla mnie ten, który znałby radość najgłębszego
            szczęscia, słyszał je razem ze mną i nie znał żadnego smutku, poza tym ktore
            tylko było dotychczas.

            --
            trudno, jestem kobieta!
            a ty nazywaj mnie jak chcesz
            • Gość: Zycie Re: muzyka... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.05, 17:26
              Szybko rezygnujesz moje Serduszko,
              nie łatwo Ci zmienić swoje przyzwyczajenia.
              Wielka euforia zachwyt nad nowością i powrót do punktu wyścia.
              Może boisz się nowości, dobrze czujesz sie tylko przy dźwiekach znanej Ci
              muzyki.
              A życie to poznawanie nowych ludzi, nowych sytuacji, nowych miejsc.
              Wtedy życie nie jest nudne i ciągle potrafi zaskakiwać.
              • Gość: serduszkopoprostu Re: muzyka... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.05, 18:30
                Własnie dlatego, ze ciagle mam nowe doznania, nie nudzę sie.Wręcz przeciwnie,
                co nowe interesuje i motywuje do działania!
                Nurzy mnie natomiast monotonność , chociażby takie np. "wprawki" muzyczne,
                czyli cwiczenie tych samych tonów...męczące "memłanie" prowadzi nawet do
                nienawiści! A tego mi nie trzeba!

                --trudno, jestem kobietą!
                a ty nazwywaj mnie jak chcesz

                • Gość: Zycie Re: muzyka... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.05, 19:08
                  Odczuwam podobnie. Lubię kiedy każdy dzień jest inny od poprzedniego,
                  chociaz w życiu nie zawsze jest to możliwe, moze tylko w czasie wakacji.
                  Kazda nowość to jak nowy początek życia, nowe miejsce do zwiedzania, nowa
                  książka ( prawie nigdy nie wracam do do raz przeczytanej), nowy film.
                  Jest tyle rzeczy do poznania,że nie lubię tkwić w przeszłości. A powtaranie
                  tych samych czynności , czasem irytuje, ale zęby trzeba myć codziennie i
                  trzeba się z tym pogodzić. Latwiej żyje się ludziom, który nie potrzebują zmian.
                  Ale może to oni płaczą , że życie jest smutne i nudne.
                  • serduszkopoprostu Re: muzyka...i np.sobota = Zycie 14.05.05, 19:35
                    Znajome dźwięki, a jednak juz w innej tonacji ... cały czas dyrygentem życie(:
                    Dzis sobota - nowe słoneczny, choc juz wiemy jak czuje sie słońce, a dziś było
                    inaczej widziane i witane szczegolnie.
                    Sobota - nowe sprawy, nowe przyjemności, brak obciązenia pracą, kino, spotkanie
                    w gronie przyjaciól koncert...
                    Muzyka zycia nigdy sie nie znudzi!
                    --
                    trudno, jestem kobietą!
                    a ty nazywaj mnie jak chcesz
                    • Gość: Zycie Re: muzyka...i np.sobota = Zycie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.05, 20:36
                      Sobota jest odpowiednim zniem na wprowadzienie zmian
                      i staram się, ażeby kazda byłą inną od poprzedniej
                      i z reguły tak sie dzieje.
                      Dzisiejsza była nietypowa i mogłaby ciagnąć się dalej,
                      ale trzeba jeszcze uporządkować załegłe sprawy,
                      aby zająć się w najbliższym czasie nowymi,
                      które spowodują bicie serca i nowe doznania.
                      Jak każda nowość pobudzą do życia.
                      • serduszkopoprostu Re: muzyka...i np.sobota = Zycie 14.05.05, 20:53
                        Przerwa w muzyce "w szkle słuchanej" musi potrwac przynajmniej do północy...
                        Przerwa...na chwilę inną od od tej, co teraz!
                        Pa!


                        --
                        trudno,jestem kobieta!
                        a ty nazywaj mnie jak chcesz
                        • Gość: Zycie Re: muzyka...i np.sobota = Zycie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.05, 20:57
                          Pa!
                          Kochane Serduszko.
                          • twoja.nadzieja Re: muzyka...i np.sobota = Zycie 14.05.05, 21:12
                            a ty co, moje Zycie?
                            w sobote, z kur.ami spac chodzisz?
                            • Gość: Zycie Re: muzyka...i np.sobota = Zycie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.05, 00:12
                              Jeśli nie siedzę na Forum, to nie znaczy, że śpię.
                              Odrabiam zaległości w prawdziwym życiu.
                              Pozdrawiam.
                          • Gość: Zycie Re: muzyka...i np.sobota = Zycie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.05, 02:23
                            I sobota minęła bez muzyki.
                            Bardzo mi smutno z tego powodu,
                            ale życie nie kończy się na jednej sobocie.
                            • Gość: serduszkopoprostu Re: muzyka...i np.sobota = Zycie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.05, 02:54
                              Ejjj Zycie, śpiewam Ci nocnie...Odpocznij SŁYSZĄC melodie o sobie... to
                              najpiękniejsze z Marzeń... "słyszeć" we śnie pieśń o ZYCIU .Pa!
                              P.s koncert ,na ktorym bylam - ugruntował mnie w przekonaniu , że zycie nie
                              kończy się w sobotę ...
                              P.s 2 - ojej!:(to moze znaczyc, ze skonczysz sie w innym dniu...? :( (
                              a już niedziela!
                              --
                              trudno, jestem kobietą!
                              a ty nazywaj mnie jak chcesz
                              a ty nazywaj mnie jak chcesz
                              • Gość: a ty nazywaj mnie! Re: muzyka...i np.?= Zycie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.05, 02:56
                              • Gość: Życie Re: muzyka...i np.sobota = Zycie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.05, 12:09
                                Śpiewasz cudownie, prawie jak słowik.
                                Mógłbym słuchać tej pieśni bez przerwy, w czasie snu i w pogodny dzień w
                                czasie spaceru z Tobą.
                                I nie obawiaj się, przed życiem jeszcze długa, piękna droga,
                                a sobót, niedziel i np. poniedziałków będzie jeszcze wiele.
                                Pa! Kochane Serduszko.
    • idea.idealna idea, muzyka i nadzieja 14.05.05, 13:29
      najwazniejsze, to miec nadzieje, Serduszko, a daleko sie zajdzie.
      przy dzwiekach pieknej muzyki, zwlaszcza.
      a jak ma sie do tego idee - to i wrocic, w razie czego, mozna.

      PS. Przypomina mi sie taka stara historia z ta idea...

      Idee Marksa poszly na Wschod...
      Ale Kapital pozostal na Zachodzie...

      Egoista i leniuch jeden!
      A One tam poszly i zmarly bez chleba!
      • Gość: serduszkopoprostu Re: muzyka , nadzieja ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.05, 15:56
        ...współbrzmienie, mimo,ze kazdy dźwięk w innej tonacji...i probuje wsłuchac
        się...i potrafię siebie zatracić na jakis czas... ucząc sie nowej nuty, karmiac
        sie nowym poznaniem...
        A słońce dzis gra radosnie, te tonacje juz znam!:))))
        --
        trudno, jestem kobieta!
        a ty nazywaj mnie jak chcesz
    • Gość: Venneziana Re: muzyka... IP: *.msk.net.pl / 213.17.190.* 15.05.05, 18:49
      Czyli to jest dowód na to, iż muzyka łagodzi obyczaje...:)Swoją drogą to
      niesamowite,ze muzyka połączyła dwoje ludzi...a muzyka to pasja,która
      inspiruje,dodaje energi..poszerza nasze horyzonty...otacza swa
      lekkoscia..pobudza zmysły...
    • Gość: Venneziana Re: muzyka... IP: *.msk.net.pl / 213.17.190.* 15.05.05, 19:02
      A słonce gra melodię nadchodzacego lata...w rytmie swych promieni,wspołgrajac z
      szeptem wiatru...roztaczajac wokól atmosfere ciepła i dobra...:)
      • firenziano Re: muzyka... 15.05.05, 19:08
        tylko jak bedziesz marzyc na Placu Swietego Marka, to nie zapomnij rzucic okiem
        na poziom wody w zatoce, cobys wiedziala, czy kalosze do tych marzen potrzebne,
        jak mnie ostatnio sie to zdarzylo.
        • Gość: serduszkopoprostu Re: muzyka... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.05, 19:18
          Przezorny zawsze ubezpieczony ... bez wzgledu na to gdzie jest czy na placu
          mariackim, zbawiciela, wilsona czy marka...
          a parasol noś i przy pogodzie! - on nie zagłusza deszczowej piosenki...nawet
          moze wzmocnic tony

          --
          trudno,jestem kobietą!
          a ty nazywaj mnie jak chcesz



          • firenziano Re: muzyka... 15.05.05, 19:26
            a to fakt, chociaz zamiast parasola wole pewniejsze ubezpieczenia!
            majac takie - dopiero wtedy moge spokojnie patrzyc na Gwiazdy!
            www.bankier.pl/gfx/finanse/produkty/rbp/rozgwiazda.jpg
            • firenziano Re: muzyka... 15.05.05, 19:33
              na Gwiazdy, pieknie roz-gwiezdzajace mi Niebo - zapomnialem dodac.
              • Gość: serduszkopoprostu Re: muzyka... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.05, 19:47
                tak spłynęły pewnej nocy z mlecznej drogi - plejadą... ale to nie było W tę noc
                kiedy płynęłam po wąskim cuchnącym kanale... wtedy było zaćmienie/może?/ i
                gondolier okropnie fałszował barkarollE!!! wole tego nie pamiętać!
                senior FIRENZIANO! - i wiem, ze kochasz Florencję!

                --
                trudno,jestem kobietą!
                a ty nazywaj mnie jak chcesz
                • firenziano Re: muzyka... 15.05.05, 20:01
                  taak.
                  Chociaz mam tez pewna slabosc do sasiadki, Donny Florentiny z sasiedniego
                  balkonu. Ona lubi wyjsc na balkon i zagrac mi na flecie.
                  A potem zaraz ucieka.
                  I nie wiem czy to zaloty, czy zabawa?
                  • serduszkopoprostu Re: muzyka... 15.05.05, 20:25
                    firenziano napisała:

                    > taak.
                    > Chociaz mam tez pewna slabosc do sasiadki, Donny Florentiny z sasiedniego
                    > balkonu. Ona lubi wyjsc na balkon i zagrac mi na flecie.
                    > A potem zaraz ucieka.
                    > I nie wiem czy to zaloty, czy zabawa?


                    ****************
                    Bo byc może Ona donna... przegląda sie codzień PRZED WYSTEPEM w lustrze
                    weneckim...i sama juz nie wie ... ONA do CIEBIE czy do'ONA... zdradliwe są
                    lustra weneckie(!)
                    i potem gra na flecie, a ty ckliwe serenady wg własnych doznań wyśpiewujesz...
                    A post factum, wzdychacie oboje monotonne ochyiachy...


                    --
                    trudno,jestem kobieta!
                    a ty nazywaj mnie jak chcesz


                  • Gość: Venneziana Re: muzyka... IP: *.msk.net.pl / 213.17.190.* 16.05.05, 11:39
                    A moze to poprostu ptasie trele...;)
    • Gość: Venneziana Re: muzyka... IP: *.msk.net.pl / 213.17.190.* 15.05.05, 19:16
      To przez marzenia prezbrniemy w kaloszach...;)
      • firenziano Re: muzyka... 15.05.05, 19:23
        oj, cos czuje, zes Ty z Milusa gondola po Canale Grande plywala,
        a czuly gondoliero gwiazdy Ci liczyl?
        • Gość: serduszkopoprostu Re: muzyka... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.05, 19:28
          a to nie byłeś Ty...(?) moze inny to był gondoliero, bo noc była raczej
          bezgwiezdna i rysy twarzy widac było tylko w półświetle!



          --
          trudno, jestem kobietą!
          a ty nazywaj mnie jak chcesz
    • Gość: Venneziana Re: muzyka... IP: *.msk.net.pl / 213.17.190.* 15.05.05, 19:26
      Niestety...nie znam zadnego gondoliera,ani tym bardziej nie zwiedzalam
      Wenecji...a przeczucia..no cóż bywaja mylace...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka