Dodaj do ulubionych

dziwny trójkącik

28.09.02, 09:19
Los zetknął mnie z kimś ode mnie nieco młodszym. Było ślicznie i
romantycznie.Aż któregoś pięknego dnia oświadczył, że jest jeszcze ktoś. Ale
teraz to on nie potrafi ani skończyć ze mną, ani zdecydować się być tylko z
tamtą. Dotknęło, ale chyba sprawdzę, co będzie dalej.
Zabawa w kotka i myszkę trwa. Ja wiem o niej, ona o mnie nie.On dalej usiłuje
to pogodzić i spotyka się z nami obiema.
Ciekawe, kiedy się zmęczy?
Co myślicie o takiej sytuacji??
Obserwuj wątek
    • mysza33 Re: dziwny trójkącik 28.09.02, 12:03
      Kiedyś też tak miałam, jak mówił planował, że tamta
      będzie kiedyś matką jego dzieci (ja z różnych wzgledów
      nie mogłam nią być).
      Po czym okazało się, że nie tylko będzie , ale już jest
      matką jego dziecka, na dalsze rewelacje nie czekałam,
      zerwałam wszelkie kontakty, choć bardzo bolało.
      • Gość: Belbo Re: dziwny trójkącik IP: *.mila.edu.pl 28.09.02, 14:14
        Ja widziałem u znajomych takie ..zakładki.. trwające rok..
        Jak sie lubusz dzielic.. to sie nim dziel..
        On pewnie wytrzyma długo:)
        • kwasna_cytryna Re: dziwny trójkącik 28.09.02, 14:43
          Może jego też podzielić? Zastanawia mnie, co on na to by powiedział.
          Z koli może jakiś facet mnie oświeci,dlaczego mnie o tym powiedział a jej nie.
          Tylko proszę bez argumentów uczuciowych.
          • mariolka5 Re: dziwny trójkącik 28.09.02, 14:54
            Byłam w takiej samej sytuacji i mój obecny partner zostawił dla mnie swoją
            porzednią dziewczynę. Nie od razu oczywiście. Ja sama nie byłam pewna, czy to
            jest słuszne rozwiązanie, bo skoro mógł zostawić jedną dziewczynę dla mnie, to
            równie dobrze mnie może zostawić dla innej. Teraz o tym nie myślę, bo życie i
            tak płata niespodzianki nie do przewidzenia.
          • Gość: Belbo Re: dziwny trójkącik IP: *.acn.waw.pl 28.09.02, 16:28
            Bo:
            1. Pytrykneła by go w nos jakby siedowiedziala
            2. Nie chce jej ranic.
            3. Gdy jedna wie to juz wystarczy by ciagnoc tak dalej..
          • messja Re: dziwny trójkącik 28.09.02, 16:28
            kwasna_cytryna napisała:

            > Może jego też podzielić? Zastanawia mnie, co on na to by powiedział.
            > Z koli może jakiś facet mnie oświeci,dlaczego mnie o tym powiedział a jej
            nie.

            nie jestem facetem, ale wtrace swoje 3 groszy: mysle, ze pewno mu na tobie
            mniej zalezy...
            • kwasna_cytryna Re: dziwny trójkącik 28.09.02, 16:42
              Skoro poznał kogoś, na kim zależy mu bardziej, to mnie powinien rzucić. Tak
              nakazuje logika. Ale nie, tego nie robi ...
              • messja Re: dziwny trójkącik 28.09.02, 16:44
                kwasna_cytryna napisała:

                > Skoro poznał kogoś, na kim zależy mu bardziej, to mnie powinien rzucić. Tak
                > nakazuje logika. Ale nie, tego nie robi ...
                >
                • kwasna_cytryna Re: dziwny trójkącik 28.09.02, 17:08
                  A on uważa, że jest przyzwoity, bo mi o tym powiedział.
                  • messja Re: dziwny trójkącik 28.09.02, 17:14
                    kwasna_cytryna napisała:

                    > A on uważa, że jest przyzwoity, bo mi o tym powiedział.
                    >
                    • kwasna_cytryna Re: dziwny trójkącik 28.09.02, 17:44
                      To jest jego prawda. Zastanawiam się tylko, na co liczył on mówiąc mi, że jest
                      jeszcze ktoś inny. Bardziej na to, że zaakceptuję taki trójkąt, czy że sobie
                      pojdę w siną dal.
                      • messja Re: dziwny trójkącik 28.09.02, 17:50
                        kwasna_cytryna napisała:

                        > To jest jego prawda. Zastanawiam się tylko, na co liczył on mówiąc mi, że
                        jest
                        > jeszcze ktoś inny. Bardziej na to, że zaakceptuję taki trójkąt, czy że sobie
                        > pojdę w siną dal.
                        >
    • mariolka5 Re: dziwny trójkącik 28.09.02, 17:59
      Jeśli każesz mu zdecydować w ciągu trzech dni kogo wybiera, nie łuć się, ale
      wybranką nie będziesz Ty. Chyba, że jest to NAPRAWDĘ przyzwoity facet i
      NAPRAWDĘ Cię kocha. Myślę jednak, że dla niego jesteś tylko fajną laską która
      go zauroczyła, ale nie aż tak by się z Tobą wiązać. A już tym bardziej
      rezygnować ze stałej partnerki.
      • kwasna_cytryna Re: dziwny trójkącik 28.09.02, 18:25
        Jemu kazać wybierać? A niby dlaczego? On już miał tę możliwość i swojego
        wyboru dokonał, przyczyniając się do powstania "trójkąta".
        Nie musi też kręcić, bo jest aż tak szczery. A czy się zastanowił, że kogoś w
        tym układzie będzie ranił? Pewnie nie. Myślę też, że nie zastanowił się, że
        może w stosunku do mnie i do siebie jest "w porządku", ale w stosunku do tamtej
        dziewczyny jest zwyczajnym kłamcą.
    • nadine_ Re: dziwny trójkącik 28.09.02, 18:26
      A ja myślę ,że może on sobie "zapezpiecza tyły" - z nią jeszcze nie jest
      pewien, a Ty chyba już mu nie wystarczasz...ale może się mylę.Pozdrawiam Nadi
      • kwasna_cytryna Re: dziwny trójkącik 28.09.02, 18:36
        Też mam takie wrażenie.Tu już nie, tam jeszcze nie. Więc "trojkącik" kwitnie.
        • ania1 Re: dziwny trójkącik 28.09.02, 20:17
          nie chciałam sie tu wypowiadać,........ale czy Tobie fakt że wiesz ty a tamta
          nie nic nie mówi?........a nie pomyślałaś,że powiedział Ci to bo chce abyś sama
          zrezygnowała........
    • nadine_ Re: dziwny trójkącik 28.09.02, 22:47
      Mnie się jednak wydaje, że to nie do końca chodzi o to żebyś Ty
      zrezygnowała..może jeszcze nie teraz. Teraz jest mu wygodnie, ale czy Tobie
      też?Niestety znam to i potem moze Ci być jeszcze berdziej przykro, a
      tak ...też przykro..
      • kwasna_cytryna Re: dziwny trójkącik 28.09.02, 23:47
        Mnie akurat mówi dużo. Problem w tym, że jemu niekoniecznie aż tak dużo. Ja
        wiem, co mam zrobić. On niekoniecznie. Bo nadal uważa, że wszystko jest w
        porzadku.
      • ja_nek Re: dziwny trójkącik 29.09.02, 02:00
        Myślę, że jemu to odpowiada na tyle, że będzie to ciągnął w nieskończoność.
        Żona zawsze dowiaduje się ostatnia, a kochanka wczesniej, to odpowoedź na twoje
        pytanie. Poza tym, zawsze lepiej dla niego, kiedy się dowiesz od niego włąsnie.
        Potrzebuje Ciebie, bo jesteś dla niego odskocznią, czasem myśłi, że może czymś
        więcej.
        Mówiąc Ci o żonie, liczył, że to zaakceptujesz i nie będziesz sprawiać
        problemów. Czy się zastanwił, że rani innych? A jakie to ma znaczenie? Tak czy
        inaczej, albo nie myśli, albo nie chce myśleć o innych.

        Pozdrawiam
        Janek
        • kwasna_cytryna Re: dziwny trójkącik 29.09.02, 09:51
          Ona nie jest żoną. Cała trójka jest stanu wolnego.
          A ja podjęłam ten temat na forum, próbując zrozumieć, co może kierować facetem
          w takiej sytuacji, bo podobno to właśnie oni myślą logicznie. To raczej o
          kobiecie mówi się, że kieruje się emocjami.
          Więc szukam tu jakiejkolwiek logiki w postępowaniu. Nie mogę się jej jednak
          dopatrzeć.
          • nadine_ Re: dziwny trójkącik 29.09.02, 23:41
            Logiki w tym nie ma i raczej nie będzie. On jeszcze na razie , moze na
            dłużej , może na tyle na ile mu się pozwoli będzie akceptował ten stan, który
            mu całkiem odpowiada! A tak wogóle skąd jesteś moze to ten sam trójkącik-
            tylko on Ci jeszcze nie powiedział że ja się wycofałam? Mnie mówił że ona nie
            wie, jej mówił że ja nie wiem..i kto tu cokolwiek wie? może nikt..
            • messja Re: dziwny trójkącik 29.09.02, 23:45
              nadine_ napisała:

              > Logiki w tym nie ma i raczej nie będzie. On jeszcze na razie , moze na
              > dłużej , może na tyle na ile mu się pozwoli będzie akceptował ten stan, który
              > mu całkiem odpowiada! A tak wogóle skąd jesteś moze to ten sam trójkącik-
              > tylko on Ci jeszcze nie powiedział że ja się wycofałam? Mnie mówił że ona nie
              > wie, jej mówił że ja nie wiem..i kto tu cokolwiek wie? może nikt..

              a ja mysle, ze jest logika, a nawet wiecej: wyrachowanie.
              • nadine_ Re: dziwny trójkącik 30.09.02, 08:38
                A może doskonała troska o własny tyłek...?
                • kwasna_cytryna Re: dziwny trójkącik 30.09.02, 08:56
                  nadine_ napisała:

                  > A może doskonała troska o własny tyłek...?

                  Raczej chyba chodzi o całkiem inną część ciała.
                  • nadine_ Re: dziwny trójkącik 30.09.02, 09:01
                    Tak..ta część ciała zdecydowanie bierze górę nad rozumkiem i jest otaczana
                    największą troską... Ale my przecież też myślimy o przyjemnościach...Może więc
                    skupmy się na nich :-)
                    • kwasna_cytryna Re: dziwny trójkącik 30.09.02, 09:04
                      Masz na myśli przyjemności? Dlaczego nie? Tylko dlaczego wydaje się, że jest to
                      przyjemność we troje? Przynajmniej w moim przypadku.
                      • Gość: nadine Re: dziwny trójkącik IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 30.09.02, 09:51
                        Nie myśl o tym jak o przyjemności we troje, skup się na swojej przyjemności!!
                        Ja nie wytrzymałam takiej podzielności - dzielenia włosa na troje;-), i teraz
                        mam inne przyjemności..czy on też ma nie wiem, ale ja już się uśmiecham, do
                        Ciebie też-spróbuj spojrzeć na to z boku
                        • kwasna_cytryna Re: dziwny trójkącik 30.09.02, 10:06
                          Za uśmiech dziękuję. Dodaje otuchy. A co do reszty, to nie zamierzam juz
                          niczego dzielić.
                          • nadine_ Re: dziwny trójkącik 30.09.02, 10:15
                            Też lubisz wyłączność??? ;-)
                          • nadine_ Re: dziwny trójkącik 30.09.02, 10:17
                            A pozatym nie jesteśmy instytucją charytatywną,żeby tylko sprawiać przyjemność
                            pełną a w zamian otrzymywać taką dzieloną na pół...
                            • kwasna_cytryna Re: dziwny trójkącik 30.09.02, 10:39
                              Lubię wyłączność z pewnym marginesem wolności własnej. Nie lubię życia cudzym
                              życiem i wcale nie chcę, aby facet żył tylko moim. Zresztą oni zawsze mają coś
                              jeszcze, najczęściej pracę:-)
                              Co zaś do instytucji charytatywnej - to mam wrażenie, że to nawet nie jest na
                              pół, a nie więcej niż jedna czwarta.
                              • Gość: firanka Re: dziwny trójkącik IP: 212.244.188.* 30.09.02, 14:13
                                Hmm, mam to samo - powiem oglednie. Uklad prawie identyczny - On z nia od dawna i ja, ktora pojawilam sie w jego
                                zyciu zupelnie przypadkiem, nieswiadoma oczywiscie, tego, co mnie czeka. Ja mysle tak: wkurza mnie, ze postanowil
                                w sposob tak wspanialomyslny podzielic sie ze mna, ta radosna nowina, ze jest w jego zyciu, od dluzszego juz
                                czasu inna kobieta. I tak jak u Ciebie - niby nie potrafi podjac decyzji. Mam niestety podobne do messji zdanie w tej
                                kwestii - nie powiedzial Jej, tylko mnie, bo ma dla niej duzo wiecej szacunku. A ze mna podzielil sie ta nowina, no bo
                                we dwoje zawsze latwiej dzwigac tego typu ciezar, nie? Teraz ja i On jestesmy niejako wspolnikami w tym
                                matactwie. Niestety poinformowal mnie o tym na tyle pozno, ze nie jest mi juz tak latwo zwinac manatki i uciec. On
                                twierdzi, ze potrzebuje czasu, ze nie chce Jej ranic, ze ten zwiazek z zasadzie od dawna byl juz martwy (ciekawe,
                                co?). Gdyby faktycznie chcial rozwiazac sprawe "na moja korzysc", nie mowiac mi nic o poprzednim zwiazku,
                                zakonczylby go po prostu i tyle. Ech, madra jestem nieslychanie, tak to wszystko sobie swietnie poukladalam, ale
                                poradzic sobie z tym nijak nie moge. Dziwne to wszystko, ale logika w tym jest, wbrew pozorom - jedna jedyna -
                                zrobic sobie dobrze.
                                Pozdrawiam
                                • messja Re: dziwny trójka˛cik 30.09.02, 16:17
                                  trzymaj sie cieplo. wszystko bedzie dobrze, tylko musisz byc silna...



                                  Gos´c´ portalu: firanka napisa?(a):

                                  > Hmm, mam to samo - powiem oglednie. Uklad prawie identyczny - On z nia od
                                  dawna
                                  > i ja, ktora pojawilam sie w jego
                                  > zyciu zupelnie przypadkiem, nieswiadoma oczywiscie, tego, co mnie czeka. Ja
                                  mys
                                  > le tak: wkurza mnie, ze postanowil
                                  > w sposob tak wspanialomyslny podzielic sie ze mna, ta radosna nowina, ze jest
                                  w
                                  > jego zyciu, od dluzszego juz
                                  > czasu inna kobieta. I tak jak u Ciebie - niby nie potrafi podjac decyzji. Mam
                                  n
                                  > iestety podobne do messji zdanie w tej
                                  > kwestii - nie powiedzial Jej, tylko mnie, bo ma dla niej duzo wiecej
                                  szacunku.
                                  > A ze mna podzielil sie ta nowina, no bo
                                  > we dwoje zawsze latwiej dzwigac tego typu ciezar, nie? Teraz ja i On jestesmy
                                  n
                                  > iejako wspolnikami w tym
                                  > matactwie. Niestety poinformowal mnie o tym na tyle pozno, ze nie jest mi juz
                                  t
                                  > ak latwo zwinac manatki i uciec. On
                                  > twierdzi, ze potrzebuje czasu, ze nie chce Jej ranic, ze ten zwiazek z
                                  zasadzie
                                  > od dawna byl juz martwy (ciekawe,
                                  > co?). Gdyby faktycznie chcial rozwiazac sprawe "na moja korzysc", nie mowiac
                                  mi
                                  > nic o poprzednim zwiazku,
                                  > zakonczylby go po prostu i tyle. Ech, madra jestem nieslychanie, tak to
                                  wszystk
                                  > o sobie swietnie poukladalam, ale
                                  > poradzic sobie z tym nijak nie moge. Dziwne to wszystko, ale logika w tym
                                  jest,
                                  > wbrew pozorom - jedna jedyna -
                                  > zrobic sobie dobrze.
                                  > Pozdrawiam
                              • Gość: nadine Re: dziwny trójkącik IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 30.09.02, 15:05
                                Nie jestem zwolenniczką życia dla kogoś i zajmowania sie wyłącznie nim , należy
                                zawsze pielęgnować swoje pasje, bo zawsze moze sie okazać że zostaja nam tylko
                                one.Ale zazwyczaj to faceci mają skłonności do bycia psem ogrodnika....
                                A ta 1/4 to zdecydowanie za mało jak na to by temu uwagę swoją poświęcać!
                                Lepiej znikać..
                                • kwasna_cytryna Re: dziwny trójkącik 30.09.02, 15:32
                                  Gość portalu: nadine napisał(a):

                                  > Nie jestem zwolenniczką życia dla kogoś i zajmowania sie wyłącznie nim ,
                                  należy
                                  >
                                  > zawsze pielęgnować swoje pasje, bo zawsze moze sie okazać że zostaja nam
                                  tylko
                                  > one.Ale zazwyczaj to faceci mają skłonności do bycia psem ogrodnika....
                                  > A ta 1/4 to zdecydowanie za mało jak na to by temu uwagę swoją poświęcać!
                                  > Lepiej znikać..

                                  To akurat nie ulega żadnej wątpliwości, że trzeba znikać. Tak jest po prostu
                                  zdrowiej. Nie zaangażowałam się jeszcze na tyle, żeby mieć klapki na oczach,
                                  ale na tyle, żeby już bolało. Może dla siebie usiłuję jeszcze wyjaśnić, co
                                  właściwie chciał przez to wszystko osiągnąć. Ale nie sądzę, żebym dostała
                                  odpowiedź, co do mojej roli w tym układzie, która mnie zadowoli. I nie mam tu
                                  na myśli żadnych zapewnień, że jestem dla niego taka ważna w jakimkolwiek
                                  sensie. Po prostu chce wiedzieć, jak facet, który zapewnia mnie o swoim
                                  szacunku, może tak postępować. Ale jak się temu bliżej przygladam, to nie
                                  szanuje mnie wcale ...
                                  • nadine_ Re: dziwny trójkącik 30.09.02, 15:45
                                    Dobrze że znikasz, wiesz ja się za bardzo zaangażowałm w taki układ, bolało ale
                                    też zniknęłam! Teraz jest w zasadzie już lepiej,tz. pamiętam, boli też ale jest
                                    to już inny ból.Bardziej pamiętam jak bolało tkwienie w tym trójkącie. A
                                    wytłumaczenia? - ja dociekałam ,chciałam znać prawdę- i poznałam , ale sama,nie
                                    od niego.Od niego zawsze słyszałam to tylko tak wygląda, wydaje Ci się - aż
                                    zobaczyłam. Czuję niesmak...ale już po sprawie
                                    Czasem tylko zastanawiam się czy do niej mówi to samo co do mnie?!? Pewno tak...
                                    • kwasna_cytryna Re: dziwny trójkącik 30.09.02, 15:50
                                      Ja przynajmniej mam pewność, że jej tego samego nie mówi. Choc jak to
                                      napisałam, to nagle poczułam, że jednak na tym etapie ich znajomości może mówić
                                      jej to samo - dziwnie się poczułam...
                                      • nadine_ Re: dziwny trójkącik 30.09.02, 15:59
                                        Ja już przeanalizował każdy etam naszej znajomości i pewno się powtarza- to
                                        było takie przekonywujące...Nie ma to jak śmiać się z własnej naiwności..Dobrze
                                        czasem przejżec na oczy...Nawet jeśli zapłakane!
                                        Ja byłam przekonana ,że słowa i czyny są tylko dla mnie zarezerwowane-
                                        przynajmniej te..dokąd nie zobaczyłam go w naszym miejscu , z tym samym
                                        uśmiechem ale nie ze mną- ZChyba jest mało pomysłowy , albo wygodny ha, ha, ha
                                        • kwasna_cytryna Re: dziwny trójkącik 30.09.02, 16:14
                                          Różnica jednak jest. On mnie o niczym nie zapewniał i nie zapewnia. On po
                                          prostu chce, żebym była.
                                          • Gość: nadine Re: dziwny trójkącik IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 30.09.02, 16:20
                                            To jest zdecydowana różnica w tym zapewnianiu - w jego ustach ona była tylko
                                            koleżanką, tylko czemu tak często się z nią spotykał przy wyłączonym
                                            telefonie???? dziwne. Ale dlaczego z nim byłaś skoro nic Ci nie chciał Ci
                                            ofiarować? Chciał być tylko obdarowywanym? Czy byliście tylko przyjaciółmi?
                                          • Gość: nadine Re: dziwny trójkącik IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 30.09.02, 16:22
                                            Czy po prostu między wami coś się skończyło , a teraz jesteście przyjaciółmi -
                                            choć tak mi to nie wygląda ...coś tu brzydko pachnie ;-)
                                            • kwasna_cytryna Re: dziwny trójkącik 30.09.02, 20:53
                                              Dopóki nie pojawila sie ona, to bylo wzajemne dawanie - przynajmniej ja to tak
                                              odbieram dzisiaj. Teraz wydaje mi się, że to ja daję. Za dużo daję. I wymagam.
                                              Pewnie też za dużo. Pewnie wymagać trzeba było wcześniej.

                                              "Żadna kobieta nie powiedziała nigdy całej prawdy o swoim życiu."

                                              Isadora Duncan
                                              • Gość: nadine Re: dziwny trójkącik IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 30.09.02, 21:00
                                                Czyli jednak było co więcej ! I jest to normalne ,że nie czujesz się
                                                komfortowo w zaistniałej sytuacji! Przez ten czas na pewno mówił takie
                                                rzeczy , które mylała że są skierowane tylko do Ciebie, a teraz pojawiła sie
                                                ona... A tak wogóle skąd oni je biorą tak niby nagle.. i czasu mają mniej
                                                • kwasna_cytryna Re: dziwny trójkącik 30.09.02, 21:30
                                                  Skad? w Dzisiejszych czasach wszystko bierze się z nowoczesnych metod
                                                  zawierania znajomości:P A świat jest taki maly :P
                                                  • nadine_ Re: dziwny trójkącik 30.09.02, 22:31
                                                    Mały nie jest ale wszystko się kręci w kółko i wokół jednego... A te
                                                    nowoczesne metody są tak łątwo dostępne i tak kuszące...

                                                    Co było raz ma niewielkie szanse sie powtórzyć , dwa razy na pewno będzie i
                                                    trzeci...;-) Miłej nocy- wrócę jutro
                                                  • kwasna_cytryna Re: dziwny trójkącik 30.09.02, 22:44
                                                    Z tym kolejnym chyba masz racje :-)
                                                    Dobrej nocy :-)
                                                  • nadine_ Re: dziwny trójkącik 01.10.02, 08:48
                                                    Jak tam z rana?
                                                    Czy jakieś sny?-"prorocze"- ja już przestałam śnić "z nim" "o nim" co mnie
                                                    bardzo cieszy. Ale za to dziś śniło mi się że spóżniłam się na autobus do
                                                    Paryża i oczywiście zaspałam do pracy... Jednak prorocze! Miłego dnia
                                                  • kwasna_cytryna Re: dziwny trójkącik 01.10.02, 08:55
                                                    Snic nie snię , a rozmawiam z nim :P
                                                  • nadine_ Re: dziwny trójkącik 01.10.02, 09:06
                                                    A te rozmowy coś wnoszą? Ja próbowałam, ale słuchając jego pokrętnych
                                                    wypowiedzi- zaniechałam...Po co ? Czarne jest czarne a białe chyba białe, no
                                                    może nie do końca czasem pojawią się i szarości
                                                  • kwasna_cytryna Re: dziwny trójkącik 01.10.02, 09:14
                                                    Rozmowy o tej konkretnej sytuacji nic nie wnoszą, bo mam wrażenie że jest to
                                                    punkt za tyle zapalny,że nie jesteśmy w stanie sie porozumieć. Ale można
                                                    rozmawiać i o czymś innym. Świat się nie kończy na trojkącie :-)
                                                  • nadine_ Re: dziwny trójkącik 01.10.02, 09:27
                                                    To że świat nie kończy się na trójkącie jest faktem nizaprzeczalnym..ale ja już
                                                    wolę nawet na inne tematy rozmawiać z innymi...Punkt zapalny zapalił ogień
                                                    między nami i już raczej nic go nie ugasi i bynajmniej nie jest to ogień
                                                    miłości i pożądania ;-)
                                                  • kwasna_cytryna Re: dziwny trójkącik 01.10.02, 09:48
                                                    Punkt zapalny zostaje zawsze i należy uważać, żeby ta bomba nie wybuchła. Ale
                                                    czasem trzeba też zachowywać się cywilizowanie.
                                                  • nadine_ Re: dziwny trójkącik 01.10.02, 09:58
                                                    Aby zachować się cywilzowanie nie dać się ponieść emocjom, zrezygnowałam z
                                                    kontaktu! Po co mi on skoro i tak nie przynośi uśmiechu, jeśli nawet to na tak
                                                    krótka chwilę że nie warto Dla mnie nie warto
                                                  • kwasna_cytryna Re: dziwny trójkącik 01.10.02, 10:05
                                                    Sytuacja jest nieco inna, tak myślę. Ty pewnie miałaś plany życiowe z nim
                                                    związane... ja niekoniecznie życiowe :-)
                                                  • nadine_ Re: dziwny trójkącik 01.10.02, 11:57
                                                    Pewno inna... ale ja też nie miałam planów - to on miał , a mnie pozwolił w nie
                                                    uwierzyć! I chyba w tym największy ambaras - że wszystko przewróciłam do góry
                                                    nogami "dając wiarę" A tu smyk..pstryk..zgasło światełko w tunelu
                                                  • kwasna_cytryna Re: dziwny trójkącik 01.10.02, 12:01
                                                    Bo my już tak mamy, że wierzymy w to co nam mówią. Albo w to, co wyobrażamy
                                                    sobie, że jest prawdą. Oni tylko zachowują się adekwatnie do naszych
                                                    podświadomych oczekiwań.Dostajesz od niego kwiaty i widzisz zupełnie coś
                                                    innego, niż on chciał wyrazić. A on tylko lubi dawać kwiaty kobietom :-)
                                                  • Gość: nadin Re: dziwny trójkącik IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 01.10.02, 16:21
                                                    Wiem że tak jest i szczerze w to wierzę.. Natomiast moj przypadek jest chory,
                                                    bo to nie były moje wyobrażenia tylko jego i ja uwierzyłam w niego, a kiedy już
                                                    tego dokonał zmienił obiekt. Moze oni tak mają że zdobywają zdobywają w końcu
                                                    mają i wtedy należy poszukać nowej zdobyczy??? I tak w kółko... Szmira
                                                  • kwasna_cytryna Re: dziwny trójkącik 01.10.02, 21:08
                                                    Żadnej wątpliwości nie ulega, że mają instynkt łowcy i zdobywcy. A może za
                                                    bardzo pozwalamy się zdobywać? Może za dużo dajemy? A za mało bierzemy? Za
                                                    mało wymagamy?
                                                  • ja_nek Re: dziwny trójkącik 02.10.02, 00:11
                                                    Myślę, że trzeba patrzeć na mężczyzn przez pryzmat bycia przez nich zdobywcami.
                                                    Więcej trzeźwego spojrzenia na męskie czarowanie, które co poniektórzy
                                                    czynią "pod znajomość" Waszych oczekiwań i może mniej będzie rozczarowań...
                                                    Oby.

                                                    Pozdrawiam
                                                    Janek
                                                  • kwasna_cytryna Re: dziwny trójkącik 02.10.02, 07:26
                                                    ja_nek napisał:
                                                    , > Więcej trzeźwego spojrzenia na męskie czarowanie, które co poniektórzy
                                                    > czynią "pod znajomość" Waszych oczekiwań i może mniej będzie rozczarowań...
                                                    > Oby.
                                                    >
                                                    > Pozdrawiam
                                                    > Janek

                                                    Swięte słowa. Pod tym względem jesteśmy naiwne. Widzimy wyłącznie to, co chcemy
                                                    widzieć. Szczególnie w stanie "niedokończonego zauroczenia". A o ten stan w
                                                    necie jest bardzo łatwo. Ładnie dobranych parę słów wystarczy, aby obudzić
                                                    fantazję i wyobraźnię, przyjmując za prawdę każde wypowiedziane (napisane)
                                                    słowo. W realu dużo łatwiej jest zaobserwować, że coś jest nie tak.
                                                  • Gość: nadine Re: dziwny trójkącik IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 02.10.02, 08:59
                                                    Ja nawet w realu spoglądałam przez różowe okulary, przez to co chciał pokazać.
                                                    Ale może każda rzecz , czyn czy słowo wraca do nas czy będzie to dobra czy
                                                    złe..Patrzac w ten sposób i tak coś... kiedyś wróci do jednych jako dobre
                                                    wrażenie do innych jako mniej przyjemne..Coż poczekamy zobaczymy.. Witam rankiem
                                                  • kwasna_cytryna Re: dziwny trójkącik 02.10.02, 09:29
                                                    Jeśli nauczy nas taki facet patrzeć na świat (a nie tylko na siebie) przez
                                                    różowe okulary, to może nic w tym złego. Może to dodaje szarości życia nieco
                                                    koloru :-) Nie każdego w końcu należy w czambuł potępiać. Czasem bywa tak, że
                                                    coś zwyczajnie się nie ułożyło z różnych powodów. Pozostają jednak wspomnienia
                                                    miłych przeżytych razem chwil. A jeśliby każdego nienawidzieć, bo coś nam
                                                    zrobił, to pozostanie nam tylko nienawidzieć ich en bloc.
                                                    Witaj Nadine i miłego dnia :-)
                                                  • Gość: Nadine Re: dziwny trójkącik IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 02.10.02, 12:41
                                                    Czar tamtych chwil pozostanie na zawsze i nie chcę o nich zapomnieć, ale
                                                    jednocześnie na pewno jestem troszkę zła , ze tak szybko potrafił pojawić się
                                                    ktoś inny. Nie pielęgnuję w sobie jednak tego uczucia złości, raczej wspomagam
                                                    nim obojętność. I niech tak zostanie..
                                                  • messja Re: dziwny trójkącik 02.10.02, 12:28
                                                    Gość portalu: nadine napisał(a):

                                                    > Ja nawet w realu spoglądałam przez różowe okulary, przez to co chciał pokazać.
                                                    > Ale może każda rzecz , czyn czy słowo wraca do nas czy będzie to dobra czy
                                                    > złe..Patrzac w ten sposób i tak coś... kiedyś wróci do jednych jako dobre
                                                    > wrażenie do innych jako mniej przyjemne..Coż poczekamy zobaczymy.. Witam
                                                    rankie
                                                    > m



                                                    hmmm.... zamyslilam sie o tym wracaniu: chyba tak jest, w kazdym razie tak byc
                                                    powinno:)
                                                  • Gość: nadine Re: dziwny trójkącik IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 02.10.02, 13:14
                                                    Powroty nie są przyjemne - jeśli wraca w niekorzystnej dla nas formie. Sama
                                                    niestety się przekonałam -mało miłe. Ale życiowe
                                                  • messja Re: dziwny trójkącik 02.10.02, 12:26
                                                    kwasna_cytryna napisała:

                                                    > ja_nek napisał:
                                                    > , > Więcej trzeźwego spojrzenia na męskie czarowanie, które co poniektórzy
                                                    > > czynią "pod znajomość" Waszych oczekiwań i może mniej będzie rozczarowań..
                                                    > .
                                                    > > Oby.
                                                    > >
                                                    > > Pozdrawiam
                                                    > > Janek
                                                    >
                                                    > Swięte słowa. Pod tym względem jesteśmy naiwne. Widzimy wyłącznie to, co
                                                    chcemy
                                                    >
                                                    > widzieć. Szczególnie w stanie "niedokończonego zauroczenia". A o ten stan w
                                                    > necie jest bardzo łatwo. Ładnie dobranych parę słów wystarczy, aby obudzić
                                                    > fantazję i wyobraźnię, przyjmując za prawdę każde wypowiedziane (napisane)
                                                    > słowo. W realu dużo łatwiej jest zaobserwować, że coś jest nie tak.
                                                    >
    • meduza4 Re: dziwny trójkącik 02.10.02, 14:00
      Powiem wprost -powinnas poinformowac
      te druga ! Moze sama sie wycofa?
      A ile lat ma ten facet?
      • Gość: nadine Re: dziwny trójkącik IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 02.10.02, 14:49
        Ja jestem jednak za tym że to facet powinien poinformować ! Przecież to on chce
        swojej wygody z dwoma kobietami- czego nie dostarczy jedna zapewni druga - Ot co
        • kwasna_cytryna Re: dziwny trójkącik 02.10.02, 21:47
          Z meduza się zgodzić nie mogę. A niby dlaczego kobieta ma informować kobietę?
          A co jej z tego przyjdzie? Statysfakcja??? Raczej wątpliwa. Coś na tym zyska???
          Moim zdaniem może tylko stracić.
          Facet narozrabiał. I to on powinien ponieść odpowiedzialność i konsekwencje.
          • ja_nek Re: dziwny trójkącik 03.10.02, 00:35
            Może jak dwie kobiety wiedzą o sobie to łatwiej im będzie wymóc na nim jakąs
            decyzję?
            • kwasna_cytryna Re: dziwny trójkącik 03.10.02, 07:03
              ja_nek napisał:

              > Może jak dwie kobiety wiedzą o sobie to łatwiej im będzie wymóc na nim jakąs
              > decyzję?

              Nie uznaję takiej metody wymuszenia decyzji. W ten sposób obie stajemy się od
              niego zależne i faktycznie żadna z nas nie ma możliwości dokonania wyboru.
              Wszystko oddajemy w ręce faceta.
              • Gość: Nadine Re: dziwny trójkącik IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 03.10.02, 13:11
                A jak długo u Ciebie taka sytuacja trwa ? Jak długo isniejecie obok siebie
                razem z tą drugą? Nie widzę powodu żebys Ty miała narazać się na przykre
                spotkanie! Wydaje mi się że taka informacja z Twoich ust nie byłaby przyjemna
                dla tej dziewczyny! Miłego popłudnia Kwaśna-Cytryno!
                • kwasna_cytryna Re: dziwny trójkącik 03.10.02, 13:27
                  Jakiś czas. Wystarczy,że to ja przeżyłam stres. Dochodzę do siebie powolutku i
                  nikogo nie zamierzam narażać na taki sam stres. Po co ?? To nie pomoże nikomu.
                  A zaszkodzić może wszystkim.
                  • Gość: nadine_ Re: dziwny trójkącik IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 03.10.02, 14:42
                    Też wiem jaki to stres.. trwanie w chorym układzie, dochodzisz do siebie- to
                    mamy podobnie, czasem przychodzi chwila żalu za tym co minęło, za tym jak
                    było , ale mnie przynajmniej zdecydowanie mniej męczy. Wyciszam się.
                    A opowiesz czemu – jak napisałaś nie liczyłaś na nic więcej , on nie obiecywał?
                    Ale z tego że teraz i wcześniej to Cię bolało wynika ,że było coś więcej..
                    jakieś myśli czy coś ? ( z wcześniejszego postu do mnie?) Opisz coś więcej –
                    jeśli oczywiście masz ochotę! Dużo uśmiechu , który tak pomaga
                    • kwasna_cytryna Re: dziwny trójkącik 03.10.02, 19:37
                      Ależ ja się uśmiecham :-)Co zaś dotyczy powiedzenia więcej ...."Żadna kobieta
                      nie powiedziała nigdy całej prawdy o swoim życiu." :-))))))))))))))))))))
                      • nadine_ Re: dziwny trójkącik 03.10.02, 19:44
                        Fajnie- bywamy o podobnych porach na forum, jakie było moje zdziwienie gdy ten
                        wątek przeskoczył na górę! Uśmiechasz się - tak z wewnatrz z dna siebie Czy po
                        prostu się uśmiechasz bo uśmiech pomaga? Ja jednak chyba to drugie, ale powoli
                        ten uśmiech zaczyna coś znaczyć głębiej- przecież dziś słońce tak pięknie
                        świeciło
                        • kwasna_cytryna Re: dziwny trójkącik 04.10.02, 16:02
                          nadine_ napisała:

                          > Uśmiechasz się - tak z wewnatrz z dna siebie Czy po
                          > prostu się uśmiechasz bo uśmiech pomaga? Ja jednak chyba to drugie, ale
                          powoli
                          > ten uśmiech zaczyna coś znaczyć głębiej- przecież dziś słońce tak pięknie
                          > świeciło

                          Usmiecham się bo lubię, uśmiecham się bo pokrywam nim niepewność, uśmiechm się
                          bo jestem z natury optymistką :-)

                          A poza tym coż mi da to, że przestanę się uśmiechać?? No może mniej zmarszczek
                          bede miała ;-))))))))))))))))
                          • messja Re: dziwny trójkącik 04.10.02, 16:04
                            >
                            > Usmiecham się bo lubię, uśmiecham się bo pokrywam nim niepewność, uśmiechm
                            się
                            > bo jestem z natury optymistką :-)
                            >
                            > A poza tym coż mi da to, że przestanę się uśmiechać?? No może mniej
                            zmarszczek
                            >
                            > bede miała ;-))))))))))))))))
                            >
                      • Gość: nadine_ Re: dziwny trójkącik IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 04.10.02, 08:52
                        Nie mówiąc całej prawdy jesteśmy bardziej tajemnicze...;-)
                        • kwasna_cytryna Re: dziwny trójkącik 04.10.02, 16:05
                          Gość portalu: nadine_ napisał(a):

                          > Nie mówiąc całej prawdy jesteśmy bardziej tajemnicze...;-)

                          Może tak.... Może też bardziej intrygujące :-)
                          A może po prostu nie ma potrzeby mówić całej prawdy???? Czasem prawda rani...
                          • nadine_ Re: dziwny trójkącik 04.10.02, 23:06
                            Prawda rani , ale daje możliwość swobodnego wyboru...
                            • kwasna_cytryna Re: dziwny trójkącik 04.10.02, 23:40
                              nadine_ napisała:

                              > Prawda rani , ale daje możliwość swobodnego wyboru...


                              A skad ja znam te slowa ???:P
                              • nadine_ Re: dziwny trójkącik 05.10.02, 19:12
                                Skąd????? ;-)

                                Uważam jednak że kobiety wykazuja więcej odwagi w wypowiedzeniu prawdy nawet
                                jeśli boli...
                                niż mężczyzni, któży nie chcą ranić.... A co bardziej boli?????????????????
                                • kwasna_cytryna Re: dziwny trójkącik 05.10.02, 21:26
                                  nadine_ napisała:

                                  > Skąd????? ;-)
                                  >
                                  > Uważam jednak że kobiety wykazuja więcej odwagi w wypowiedzeniu prawdy nawet
                                  > jeśli boli...
                                  > niż mężczyzni, któży nie chcą ranić.... A co bardziej boli?????????????????


                                  A jestes kobietą?:-)
                                  • nadine_ Re: dziwny trójkącik 06.10.02, 19:12
                                    Jestem kobietą i jestem szczera do bólu- na szczęście a może swoje nieszczęście
                                    I wiem jak prawda potrafi boleć jest to niewiele w porównaniu do kłamstwa...
                                    A i też czuję się teraz silniejsza, tylko ta siła jest smutna..
                                    • kwasna_cytryna Re: dziwny trójkącik 06.10.02, 21:26
                                      nadine_ napisała:

                                      > Jestem kobietą i jestem szczera do bólu- na szczęście a może swoje
                                      nieszczęście
                                      > I wiem jak prawda potrafi boleć jest to niewiele w porównaniu do kłamstwa...
                                      > A i też czuję się teraz silniejsza, tylko ta siła jest smutna..

                                      Szczerość do bólu? A komu jest ona potrzebna? Czasem naprawdę lepiej nie
                                      wiedzieć za wiele. Nie jest to kwestia złudzeń. Raczej komfortu psychicznego.
                                      Może to swoisty konformizm. Ale czasem lepsze jest to niż poczucie totalnej
                                      beznadziejności. A siły nabiera się do pewnego momentu - potem zaczyna się ją
                                      tracić.
                                      • nadine_ Re: dziwny trójkącik 06.10.02, 21:48
                                        Jednak dla mnie najgorsza jest niepewność , gdy wiesz ze coś sie dzieje a nie
                                        wiesz dokładnie co..gubisz sie w domysłach , które powoli zabijają każdą
                                        cząsteczke, a prawda uderzy bradzo mocno być może ale tylko raz- bo jest
                                        powiedziana, choc czasem niewytłumaczalna, może wtedy zostaje tylko
                                        jedno "dlaczego" Co nas nie zabije wzmocni nas...


                                        • kwasna_cytryna Re: dziwny trójkącik 06.10.02, 21:57
                                          nadine_ napisała:

                                          > Jednak dla mnie najgorsza jest niepewność , gdy wiesz ze coś sie dzieje a nie
                                          > wiesz dokładnie co..gubisz sie w domysłach , które powoli zabijają każdą
                                          > cząsteczke, a prawda uderzy bradzo mocno być może ale tylko raz- bo jest
                                          > powiedziana, choc czasem niewytłumaczalna, może wtedy zostaje tylko
                                          > jedno "dlaczego" Co nas nie zabije wzmocni nas...
                                          >
                                          >
                                          >
                                          Czasem naprawdę lepiej nie wiedzieć. Albo udawać, że się nie wie. Mieć to coś
                                          swoje i nie zwracac uwagi na to, co dzieje się dookoła. Wziąć swoje. Może to
                                          egoistyczne, ale życie tak się właśnie układa.
                                          • nadine_ Re: dziwny trójkącik 06.10.02, 22:04

                                            > Czasem naprawdę lepiej nie wiedzieć. Albo udawać, że się nie wie.

                                            Ale kiedy? jaka to sytuacja?
                                            Być może nie potrafię sobie takiej (albo w takiej ) wyobrazić...
                                            Takie zachowanie dla siebie nie kojarzy Ci się z brakiem szacunku do drugiej
                                            osoby? Mam coś swojego... choć też wiem że nie wszystkim należy się dzielić;-)

                                            Przybliżysz mi to trochę?
                                            • kwasna_cytryna Re: dziwny trójkącik 06.10.02, 22:13
                                              To sytuacja, kiedy jestes z kims nie z miłości, a z poczucia samotności np.
                                              • Gość: moim zdaniem Re: dziwny trójkącik IP: 212.106.0.* 07.10.02, 13:32
                                                watkow na temat trojkatow jest tyle na forum,do znudzenia, ze az dziwi fakt ze
                                                jeszcze ktoso tym pisze i wypowiada sie na ten temat..
                                                ja ona i on i co ja biedactwo mam zrobic..a odwroccie sobie sytuacje i mniej
                                                bedzie glupich pytan
                                                • kwasna_cytryna Re: dziwny trójkącik 07.10.02, 14:31
                                                  Gość portalu: moim zdaniem napisał(a):

                                                  > watkow na temat trojkatow jest tyle na forum,do znudzenia, ze az dziwi fakt
                                                  ze
                                                  >
                                                  > jeszcze ktoso tym pisze i wypowiada sie na ten temat..
                                                  > ja ona i on i co ja biedactwo mam zrobic..a odwroccie sobie sytuacje i mniej
                                                  > bedzie glupich pytan

                                                  Grzecznie wobec tego zapytam .. po co mowisz???? :P
                                                  • Gość: moim zdaniem Re: dziwny trójkącik IP: 212.106.0.* 07.10.02, 15:30
                                                    ..pisze..pisze..
                                                    ludzka glupota zawsze mnie fascynowala;))
                                                  • kwasna_cytryna Re: dziwny trójkącik 07.10.02, 15:39
                                                    Gość portalu: moim zdaniem napisał(a):

                                                    > ..pisze..pisze..
                                                    > ludzka glupota zawsze mnie fascynowala;))

                                                    No jasne .. za to Ty jestes madrzejszy/a :P Wszystko wiesz najlepiej i nigdy
                                                    nie masz żadnych wątpliwości. Na dodatek szczęśliwy/a i bez problemów. Dlatego
                                                    tu włazisz i żywisz się głupotą innych. Podniecająca zabawa, co?
                                                  • Gość: moim zdaniem Re: dziwny trójkącik IP: 212.106.0.* 08.10.02, 13:46
                                                    kwasna_cytryna napisała:

                                                    > Gość portalu: moim zdaniem napisał(a):
                                                    >
                                                    > > ..pisze..pisze..
                                                    > > ludzka glupota zawsze mnie fascynowala;))
                                                    >
                                                    > No jasne .. za to Ty jestes madrzejszy/a :P Wszystko wiesz najlepiej i nigdy
                                                    > nie masz żadnych wątpliwości.
                                                    Madrzejsza w tym wzgledzie zapewne..
                                                    watpliwosci tez nie mam bo i problemow tego typu nie mam..proste..nie pchaj sie
                                                    tam gdzie nie powinnas byc
                                                    Na dodatek szczęśliwy/a i bez problemów.


                                                    Dlatego
                                                    > tu włazisz i żywisz się głupotą innych. Podniecająca zabawa, co?
                                                    >
                                              • nadine_ Re: dziwny trójkącik 08.10.02, 12:25
                                                A nie jest to wtedy Desperackie Byle Co - jak niedaleki inny wątek?
                                                • kwasna_cytryna Re: dziwny trójkącik 08.10.02, 14:39
                                                  nadine_ napisała:

                                                  > A nie jest to wtedy Desperackie Byle Co - jak niedaleki inny wątek?

                                                  Owszem bywa. Ale nie zawsze.
                                                  • nadine_ Re: dziwny trójkącik 09.10.02, 09:44
                                                    Alternatywa dla samotności, która czasem bywa bardziej bolesna, niż zwiazek
                                                    oparty wyłącznie na przyjaźni, ale w przyjazni nie ma miejsca na niedomówienia
                                                    i niepełną prawdę...tę nie wypowiedzianą
    • lady_in_red Re: dziwny trójkącik 05.10.02, 19:41
      kwasna_cytryna napisała:

      > Los zetknął mnie z kimś ode mnie nieco młodszym. Było
      ślicznie i
      > romantycznie.Aż któregoś pięknego dnia oświadczył, że
      jest jeszcze ktoś. Ale
      > teraz to on nie potrafi ani skończyć ze mną, ani
      zdecydować się być tylko z
      > tamtą. Dotknęło, ale chyba sprawdzę, co będzie dalej.
      > Zabawa w kotka i myszkę trwa. Ja wiem o niej, ona o
      mnie nie.On dalej usiłuje
      > to pogodzić i spotyka się z nami obiema.
      > Ciekawe, kiedy się zmęczy?
      > Co myślicie o takiej sytuacji??
      >
      • kwasna_cytryna Re: dziwny trójkącik 05.10.02, 21:24
        lady_in_red napisała:

        Ja przezylam kolejna kleske na skale
        > osobista, ale coz, juz jest po wszystkim, moge sobie
        > przynajmniej spojrzec w oczy w lustrze.

        Nie traktuję tego w kategoriach klęski osobistej. W pewnym sensie potrafię
        chyba być nawet "ponad to" , mimo, że swoje przeszłam.
        Z pewnością natomiast nie życzę takich przejść żadnej kobiecie.

        Ciekawe, co zrobiłby facet gdyby znalazł sie w podobnej sytuacji ... ona jedna
        i ich dwóch?? Jeden z nich dowiaduje się, że nie jest jedynym ... Pewnie
        zaczęłoby się - delikatnie mówiąc - od niepochlebnego komentarza na jej
        temat ...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka