krizia
02.12.02, 19:46
...wierszy, ktorymi karmia nas forumowicze. Za kazdym
razem gdy zagladam do nowego watku, a ktory okazuje
sie kolejnym wierszem, szybko wycofuje sie z odraza.
Nie znosze tych pseudoromantycznych wypocin, tworow
wybujalej fantazji, hektolitrow cierpienia przelanego
na papier (ekran).
Wiem wiem, zaraz spadna na mnie gromy, ale zastanawiam
sie, ilu jeszcze (procz mnie) jest forumowiczow,
ktorzy maja podobne odczucia, ale nie maja odwagi sie
przyznac. Ja tez nie mialam odwagi, ale postawilam na
szczerosc.
Drodzy wierszokleci - te wiersze cholernie doluja.
Z gory przepraszam, jesli kogos urazilam. Musialam to
napisac.