Dodaj do ulubionych

Problem. Zakochałem sie w mężatce.

IP: *.acn.waw.pl 23.07.07, 20:50
Mam pewien problem. Od kilku tygodni jest u nas w pracy nowa dziewczyna.
Niemal od samego początku wpadła mi w oko. Oczywiście z moim pechem musiało
sie okazać, że jest od 2 lat mężatką. Postanowiłem sobie odpuścić, ale
niestety jak się okazuje nie potrafię. Skądinąd wiem, że nie jest to związek
jej marzeń. Ona też do mnie odnosi się ciepło. Miłe spojrzenia, uśmiechy,
krótkie jak to w pracy rozmowy itp. Czuję, że jest to taki etap, w którym
ktoś z nas powinien zrobić jakihś krok. Teoretycznie powinien go zrobić
facet, ale sytuacja jest nietypowa, więc to może od niej powinna wyjść jakaś
inicjatywa? Co radzicie? Jeśli to ja mam zrobić krok, to powiedzcie jaki?
Normalnie wiedziałbym co robić, a w takim przypadku nie chcę wyjść na
uwodziciela mężatek. Tutaj chodzi o coś głebszego. Tylko jak to rozegrać?:(
Obserwuj wątek
    • Gość: mamuska Re: Problem. Zakochałem sie w mężatce. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.07, 08:22
      Wydaje mi sie ze to ty powinieneś zrobić ten pierwszy krok.Umuwić sie na piwo
      czy kawe i na koniec tego wyjścia delikatnie przekazać co
      myślisz,czujesz.powodzenia
    • Gość: a teraz Re: Problem. Zakochałem sie w mężatce. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.07, 08:58
      a teraz wyobraź sobie, że jak już będziesz miał swoją żonę, to ona będzie
      poznawać wielu sympatycznych kolegów w pracy i poza pracą, i wpadnie szybko na
      myśl, że czuje do nich cos głębszego... będzie to 3 miesiące po ślubie z tobą,
      pół roku po ślubie z tobą, rok po slubie z tobą, dwa lata po slubie z tobą, 3
      lata po ślubie z tobą, 5 lat po ślubie z tobą, 8 lat po slubie z tobą, 10 lat po
      ślubie z tobą, 15lat po ślubie z tobą,....a 16 lat po slubie z tobą stwierdzi,
      że ma dość i się z tobą rozwiedzie. zostaniesz z rogami większymi od domu który
      trzeba będzie sądownie podzielić.
    • Gość: art69 Re: Problem. Zakochałem sie w mężatce. IP: 212.244.155.* 24.07.07, 11:26
      Nie rób niczego. Plotki w pracy szybko sie rozchodzą. Jeśli jej mąż to
      zazdrosny karateka z czarnym pasem, to jeszcze dziś zapisz się na szybki kurs
      jiu-jitsu. Masz szansę ocalić zycie, bo zdrowia już nie... ;-)
      Mówiąc poważnie: czekaj. Jeśli będzie chciała bliższej znajomości - zrobi to
      tak, że zrozumiesz jej znaki.
      Nie angażuj się w trójkąt, kóry może stać się kulą... u nogi.
    • rycerz.krola.artura Re: Problem. Zakochałem sie w mężatce. 24.07.07, 11:49
      Gość portalu: daniel napisał(a):

      > Tutaj chodzi o coś głebszego.

      !!!!!
      ;)
    • Gość: mężatka Re: Problem. Zakochałem sie w mężatce. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.07.07, 13:30
      Wam facetom to się od razu wydaje, że jak kobieta jest dla Was miła, to na Was
      leci, bo przecież Wy tacy wspaniali jesteście! Co za skromność...

      A skąd wiesz, że to nie jest związek jej marzeń? Powiedziała Ci? Że niby Ty
      będziesz dla niej lepszy?

      • Gość: daniel Re: Problem. Zakochałem sie w mężatce. IP: *.crowley.pl 24.07.07, 13:38
        Sam nie wiem czy chodzi o coś głębszego. To mogłoby się okazać. Nie wiem kim
        jest Jej mąż. Moralny dylemat i tyle. Do tej pory paliło mi się w głowie
        czerwone światło, teraz już jest pomarańczowe;) Naiwnie wierzę, że w pracy nikt
        by się nie dowiedział. Pakowanie się w trójkąt może i nie jest fajne, ale to
        podpowiada tylko rozum, cała reszta (np. serce i podbrzusze haha) mówią już coś
        zupełnie innego. Nie wiem czy mam czekać na jakieś znaki z jej strony. Może
        jest wenętrznie nieśmiała i tak będę czekał do "usr...ej" śmierci? Chyba, że w
        takiej sytuacji pierwszy krok musi należeć do niej? A co do tego, że może źle
        odbieram jej znaki i jest po prostu tylko miła...hmmm...moze, ale jak to mówią
        dopóki nie sprawdzisz to nie będziesz wiedzieć. W ogóle dylematy morlane
        powinno się zlikwidować i ustawowo ich zakazać:D
        • 333a3 A w ogóle to sezon ogórkowy w pełni,jak widać 24.07.07, 13:49
          • Gość: Fitnesiak The rule nr 1 IP: 212.69.66.* 24.07.07, 13:54
            Tam gdzie pracujesz, d*u*p nie atakujesz...
            Tam gdzie atakujesz, nie pracujesz....
            Złamiesz tę zasadę, zostaniesz na lodzie...

            Fitnesiak
            • Gość: daniel Re: The rule nr 1 IP: *.crowley.pl 24.07.07, 14:04
              Tak, znam rule nr 1. I do tej pory się stosowałem. Teraz coś mi się na łeb
              rzuciło i się zastanawiam czy nie "pier...ić" tych wszystkich zasad.
              • asleep_alien Re: The rule nr 1 24.07.07, 15:18
                "Nie wiem kim jest Jej mąż"
                Ma szansę niedługo zostać Twoim najlepszym kumplem :-)
                ROTFL :-)))))))
                • Gość: daniel Re: The rule nr 1 IP: *.crowley.pl 24.07.07, 15:51
                  Mam szanse mieć na zębach odciśnięte linie papilarne z jego pięt;)))
                  • asleep_alien Re: The rule nr 1 24.07.07, 16:02
                    Uważaj, bo gdy w grę wchodzą silne emocje, nie tylko Ty możesz zachować się
                    nieracjonalnie.
                    • vivis22 Re: The rule nr 1 24.07.07, 16:28
                      Po prostu powiedz jej co czujesz. Moze szybko sprowadzi cię na ziemię a może
                      odwzajemnia to zauroczeni? Pamiętaj, że możesz stracić okazję i nigdy się nie
                      dowiesz co było wam pisane. Jeśli to miłość nieważne, że jest mężatką.
                      • oscaros Re: The rule nr 1 25.07.07, 00:03
                        Jak powiem jej co czuję i sprowadzi mnie na ziemię to będzie niezdrowa sytuacja
                        w pracy. Ta wersja odpada. Mam pewność, że jej małżeństwo jest nieudane, ale
                        nie wiem czy chce w nim dalej trwać. Czasem mi się wydaje, że ona nie ma
                        odwagi. Pozwala sobie jedynie na takie platoniczne uniesienia i miłe słówka i
                        nic z tym dalej nie chce zrobić:/
                        • Gość: daniel Re: The rule nr 1 IP: *.acn.waw.pl 25.07.07, 00:04
                          A tak w ogóle to pod nickiem oscaros to ja byłem - to tak dla jasności hehe
        • hertaola Re: Problem. Zakochałem sie w mężatce. 14.11.13, 09:39
          drogi zakochany, sama szukam odpowiedzi na te sprawy, dobrze piszesz, masz dylemat moralny. Moja sytuacja jest taka:
          Jakieś dwa miesiące temu poznałam kogoś przez internet z własnej inicjatywy, szukałam, bo nie jestem do końca szczęśliwa w małżeństwie, wszystko co czułam do męża on sam zniszczył. Utrzymywałam ten związek na siłę, umoralniałam go że mamy dzieci i musimy ponosić odpowiedzialność za swoje decyzje kiedy chciał ode mnie odejść. Mąż się bardzo zmienił ale i tak mało czasu mi poświęcał, czułam wielką pustkę i samotność dlatego szukałam , kogoś z kim przynajmniej będę mogła pogadać czy spotkać się na kawie. Długo nikt mnie nie interesował, rozmawiałam ale nigdy nie miałam ochoty się z nikim spotykać. Aż do teraz, pisaliśmy dużo do siebie najpierw przez internet, później mailowo i w końcu smsy przez telefon, wymienialiśmy się zdjęciami, mieliśmy kontakt codziennie, uwielbiałam z nim pisać, spotkaliśmy się dwa razy na kawie, rozmawialiśmy i wracaliśmy każdy do siebie. I tak miało być ale stało się inaczej, zakochałam się, on- nie wiem, wiem, że mnie lubi może nawet bardzo, ale mąż się dowiedział i miał pretensje pomimo, że nic złego nie robiłam nie zdradzałam go, bo to nie leży w moim charakterze chociaż miałam na to wielką ochotę. nie poszłabym do łóżka z kimś do kogo nic nie czuję a do niego poczułam, niestety. powiedziałam mu o mężu, że przeczytał jego smsa i się wściekł, bo był zazdrosny.
          mój znajomy stwierdził, że nasza znajomość nie będzie dobra dla mojego małżeństwa i powinniśmy przestać do siebie pisać. Odpowiedziałam, że moje małżeństwo rozpadało się już dawno i zawieszenie pisania nic mu już nie pomoże. Ale ponieważ on sam był w takiej sytuacji ( żona go zdradziła i jest po rozwodzie) i wie jak czuje się teraz mój mąż to chce to zakończyć.
          Rozmawialiśmy o tym i gdybym nie była mężatką nie zrywał by ze mną tej znajomości. Nie odzywa się od paru dni, wiem , że to krótką ale ja czuję do niego wielką tęsknotę, brakuje mi naszych rozmów. Pragnę zaznaczyć że w tych rozmowach pisał o tym jak bardzo się mu podobam i że chciałby pobyć ze mną bardziej z mojej strony odpowiedzi były te same. Przeszkodą było moje małżeństwo i wiem że by mnie nie tknął, pomimo, że oboje bardzo tego chcieliśmy.
          I co teraz? On się nie odzywa, ja jestem nieszczęśliwa a moje małżeństwo nie ma sensu, bo to nie pierwsza taka sytuacja. Zawsze było utrzymywane na siłę. Dużo rozmawiałam z mężem i mimo tego że mówi, że mnie bardzo kocha chcemy dać sobie szanse osobno, mąż widzi, że nie da się wymazać tego co kiedyś zrobił, bo wyrządził mi dużo krzywdy, teraz jest wręcz idealny ale on nie chce mnie ograniczać. Chce żebym była szczęśliwa.To trudna decyzja bo mamy dwóch synów. i co dalej??? Co mam robić, zupełnie nie wiem. Bardzo bym chciała żeby do mnie napisał, chociaż cokolwiek. Tęsknię za ta znajomością. Nie potrafię zapomnieć, może nie chcę. Mam czekać czy sama pierwsza się odezwać. Nie wiem, wiem , że uczucie do męza wypaliło się całkowicie. I nie wiem czy wróci, jesteśmy całkowicie różni, nie umiemy się dogadać a z nim miałam doskonałe porozumienie. Czekam cały czas na jego znak ale juz nie daję rady.
    • Gość: MaJka Re: Problem. Zakochałem sie w mężatce. IP: *.adsl.inetia.pl 24.07.07, 18:09
      nie wiem jak to zrobisz,ale moja rada jest taka:najpierw musisz mieć pewnośc co
      do tego czy jej związek jest udany czy też nie...podpytaj dyskretnie...jeśli
      jest nieszczęśliwa-idź i czyń swją powinnośc,jesli kocha męża-zostań dla niej
      tylko i wylącznie miłym kumplem z pracy a" motylki"wypuśc na
      wolność...pozdrawiam
    • Gość: dobra rada zrób krok wstecz IP: *.chello.pl 24.07.07, 19:56
    • iwona502 Re: Problem. Zakochałem sie w mężatce. 25.07.07, 00:32
      Danielu daj sobie spokoj jeszcze niejest zapozno ona i tak wroci do meza a ty
      staniesz sie zabawka i pozostanie cierpienie to jest tylko chwilowe .Niewiesz
      jaki to jest zwiazek bo ktos powiedzial to juz sa tak zwane pierdolki przekonaj
      sie sam i zaproponuj spotkanie po pracy i wtedy sie przekonasz czy popoludnie i
      wieczor spedzi z toba czy z mezem ,jesli z toba to gratulacje
    • Gość: takajakona Re: Problem. Zakochałem sie w mężatce. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.07.07, 10:09
      sama jestem taką męzatka co zostawiła swojego męża dla innego (tez kolegi z
      pracy). Juz w trakcie rozwodu wiedziałam, że popełniłam życiowy błąd. Miłośc (
      a raczej zauroczenie) przemija, mniej więcej po 2-3 latach nowy kolega tez
      traktował mnie jak mąż, tyle że jescze gorzej. Bo KAŻDA kobieta mówi, jak to
      jest nieszczęśoiwa w swoim związku byle tylko nie stracic adoratora, bo
      potrzebujemy tego jak ryby wody. PRAWDA OKRUTNA ALE UCZCIWA. Więc się zastanów,
      bo jeśli raz zdradzi męza to Ciebie też nie potraktuje lepiej. Wtedy zrozumiesz
      jak czuje sie jej mąz....
      powodzenia
      • Gość: Johny Re: Problem. Zakochałem sie w mężatce. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.07, 11:16
        Moja rada drogi kolego- zostaw tą sprawę w spokoju i poczekaj na dalszy rozwój
        wydarzeń, jeśli ona rzeczywiście jest dla Ciebie to z czasem się pzrekonasz,
        ale lepiej jak ona zrobi pierwszy krok, nie pakuj się w żadne romanse bo
        pracujecie razem i jak coś pózniej Wam nie wyjdzie to popsujesz sobie z nia
        stosunki zawodowe
      • asleep_alien Re: Problem. Zakochałem sie w mężatce. 25.07.07, 12:49
        KAŻDA kobieta itd. - a może CZĘŚĆ kobiet - i to nawet nie większość?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka