Gość: Żaluzja
IP: *.srem.sdi.tpnet.pl
30.07.03, 19:49
" To " coś jest nietypowe , bo zazwyczaj dotyczy sutuacji odwrotnej....,
(czyli "ot" ? ...;o)sprawa sercowa - "przepoczwarzenie się" przyjażni w
miłość ) -proszę o instrukcję ,jak się zbliżyć do NIEGO, jeśli fascynacja już
jest. "Strzała amora " uderzyła celnie już za pierwszym podejściem i pierwszy
raz w moim dziwnym i pustelniczym życiu ( mam już 21 lat ! - ja nigdy ... z
nikim.. nic.. tak, jak zakonnica ) - przy okazji moje drugie pytanie - czy
feromony działają na zasadzie sprzężenia zwrotnego ? Mogę mieć pewność, że
też to poczuł ? Ja od roku nie myślę o nikim innym , pierwszy rok
studiów "przepłynęłam " na fali serotoniny , endorfiny i dopaminy ( kurka ,
ja jak narkomanka - teraz jestem na głodzie - do września %>)No nie wiem ,jak
się zachować - ON chyba wie o moim stanie... NA PEWNO ..dwie "zaufane"
osoby przekazały mu tą wspaniałą wiadomość..wcześniej mógł nawet sądzić , że
nie mam ochoty nawiązywać z nim znajomości , ale ja po prostu jestem
nieśmiała w kontaktach d-m ,cnota+ nieśmiałość + feromony =
ucieczka ,strach , przerażenie ,adrenalina - chęć ucieczki , dziwne doznania
termiczne (na przemian gorąco i zimno) jak przy grypie , w głowie
przygniatające pytanie - kiedy mi przejdzie ? regulaminowe 2 , 3 lata i
koniec - chemia się wyczerpie , upłynie termin "przydatności do spożycia" ?
Jestem beznadziejna - rozmowa ? przyjażń? Nawet mu się uważnie nie
przyjrzałam (padadoks- absolutne przeciwieństwo mojego standardowego typu
faceta , ale ma chyba dużo wdzięku ), mam syndrom strusia , spuszczam wzrok,
a gdy już się przełamuję i odważę się spojrzeć jak na "złość" on patrzy na
mnie ( no to powinnam się cieszyć !) Jest to zagmatwana relacja , bo nie
znamy się , ale z oczu można wiele wyczytać ( najdłuższy kontakt wzrokowy
trwał może 1/20 sekundy , ale iskry poleciały , uczucie spadania w otchłań
spojrzenia i .....szybko odwracałam wzrok ... zastanawiam się ,co gdybym tą
grę wytrzymała )Naturalna , swobodna , koleżeńska rozmowa jest niemożliwa (
dodam , że on też czuje się niezręcznie , ale próbował mnie oswoić i
zagadywał , ja nie potrafię logicznie przy nim myśleć i mam wtedy zawsze
cicho-ciemne stany - niente , rien , nothing in my head )We wrześniu plener -
CHYBA SIĘ TAM UPIJĘ !!
wytrzymała?