Dodaj do ulubionych

Wiersz... troszkę frywolny i nieprzyzwoity...

18.12.07, 09:34
ale liczę na to, że się spodoba. Jakby co -mam więcej, ale niektóre są ten
tego... hmmm... no... Nieważne :-))))))))

Piękna i bestia

Ojciec ją wbrew sobie wydał za potwora,
dziewczyna posłuszna się nie sprzeciwiła.
Teraz całkiem zbladła, z przerażenia chora,
bo uczta weselna właśnie się skończyła.

Zabrał ją do zamku, rozebrał z odzieży,
szkaradny małżonek, ledwie poślubiony.
Jakże jej uciekać? Sypialnia na wieży,
a on coraz bliżej: wstrętny, obnażony

ku niej się przysuwa, lubieżnie dotyka,
swoje wielkie łapska kładzie na jej skórze,
wsuwa w ust szczelinę koniuszek języka,
chwyta za pośladki, podciąga ku górze!

Podłogi nie czując pod swymi stopami,
bronić się nie śmiejąc - wylękniona, cicha
- jego mocne lędźwie oplata nogami
i niespodziewanie... wśród ekstazy wzdycha,

bo dobrym kochankiem chyba się narodził
mężczyzna, którego objęły ją ręcę.
Chociaż już zmęczona, chociaż jej dogodził
- ona, ledwie dysząc - prosi go o więcej!

A teraz na dobre ta noc się zaczyna:
odkrywanie siebie i weselne gody.
Wszak sztuka miłości (przecież nie jedyna)
nijak nie zależy od ludzkiej urody.
Obserwuj wątek
    • marijola1 Re: Wiersz... troszkę frywolny i nieprzyzwoity... 18.12.07, 09:43
      Bardzo mi się podoba:))))
      Dawaj więcej!!!!!!!Jak nie tu,to do mnie na pocztę:)))))))))
      • fanka.turystyki Re: Wiersz... troszkę frywolny i nieprzyzwoity... 18.12.07, 09:47
        Czekaj, czekaj, najpierw przespowiadać Cię muszę, czy grzeczna byłaś, czy się
        wiersz należy, czy może raczej rózga od Mikołaja...

        A poza tym, jak każda próżna kobieta, chciałabym się trochę pocertolić,
        posłuchać jakichś próśb... po czym mogę łaskawie coś jeszcze wkleić ;-PPP
        • marijola1 Re: Wiersz... troszkę frywolny i nieprzyzwoity... 18.12.07, 11:22
          No przecież ja zawsze jestem grzeczna,nie wiedziałaś? :DDD
          Proszę,Faneczko,wierszyk jeszcze,no nie bądź taka,zobacz jak ładnie
          proszę...
          Może być? :))
    • ginger43 Re: Wiersz... troszkę frywolny i nieprzyzwoity... 18.12.07, 10:48
      To mi dałaś do myślenia... Nie mogłaś tej prawdy światu wcześniej
      objawić, to poszukałabym sobie jakiegoś brzydala :))) A tak w ogóle,
      to proszę nie nakręcać takiej atmosfery z rana, bo w pracy mnie
      rozpraszasz :PPP

      ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
      Żarzy się żarzy pochodnia marzeń, marzą się marzą lepsze dni, ale na
      razie wśród szarych zdarzeń trzeba żyć...
      • szareoczymoje Re: komentarz liryczny 18.12.07, 12:20
        "Gdzieś tu chyba zakpił los.
        ona brzydka brzydki on.
        A taka ładna miłość,aż nie realna wręcz
        tak jakby ich spowiła tęcza tęcz.
        I wszechobecna siła tchneła najczystszy ton
        w tkliwy serca dzwon."
    • fanka.turystyki To dla odmiany o czymś innym... też frywolnie ;-p 18.12.07, 12:32
      Dzielny rycerz

      Rycerz dzielny mówił, że w miłosnym boju
      jest nieustraszony, bo kopią wspaniałą
      przez samego Boga został obdarzony
      i szuka księżniczki, która by go chciała.

      Prócz niewieścich wdzięków wielbił jeszcze wino.
      Mógł raz, pewnej nocy, mieć te dwie miłości,
      lecz tylko na jedną patrzył z dziarską miną
      wzrokiem pełnym ognia i pożądliwości.

      Jej okrągłe kształty bez wahania chwycił,
      zbyt chciwie przyłożył do niej swoje usta
      i się w nieskończoność smakiem lubej sycił...
      aż mu pozostała w dłoniach flaszka pusta!

      Gdy trunku zabrakło, wspomniał na dziewczynę,
      która już zasnęła, czekaniem znudzona.
      Bardzo dumny z siebie, wskoczył pod pierzynę.
      Dziewkę pragnąc posiąść, rozłożył ramiona,

      lecz się pohamował, rumieńcem oblany
      i zapłonął wstydem na oczach kobiety.
      Oręż, przez rycerza wcześniej zachwalany,
      ani na milimetr nie wzniósł się, niestety!


      P.S. Jutro będzie o Mikołaju, ale mnie za to z forum wywalą ;-PPP
    • zwierz_futerkowy Re: Wiersz... troszkę frywolny i nieprzyzwoity... 18.12.07, 12:59
      raz drazniac pewnej lady clitoris
      pytal ja anglik, Mc Lee, torys:
      - i jak tam o k.., prosze pani?
      odparla: Well... calkiem do bani,
      zechciej przyslac mi wiga, sam zas idz na nieszpory

      raz w Blackwwod pewien blady ladaco
      rzekl do pewnej milady: - Moze mi ldy da co?
      - A co? - spytala. Szepnal: Ud łut...
      Juz tam w Blackwood
      kazda mialdy dać ma co...

      o pewnej miss w Missisipi mawial
      pewien mistyk,
      że bardzo chcialby mieć z tą miss styk.
      odwiedzal ja w pore i nie w porę,
      az miss stanęła mu otworem...
      spelnil inmissio in miss mistyk.

      raz ktos post coitu wstawszy z łóżka
      czytał "rozprawe o metodzie" kartezjuszka,
      najbardziej meska rozpierala go z dum:
      myślał : - "coito ergo sum"!
      - i znow swedzial go kuśka.
      • fanka.turystyki Re: Wiersz... troszkę frywolny i nieprzyzwoity... 18.12.07, 15:22
        Zwierzaku... ale tu mi gdzieś zabrakło... szczytowania... znaczy się punktu
        kulminacyjnego ;-PPP
        • zwierz_futerkowy Re: Wiersz... troszkę frywolny i nieprzyzwoity... 18.12.07, 15:49
          punktu krytycznego dwoch cial :)
          • fanka.turystyki Re: Wiersz... troszkę frywolny i nieprzyzwoity... 18.12.07, 15:53
            A czy Ty trochę nie naginasz mechaniki owych dwóch ciał (miejmy nadzieję że
            niebieskich) do własnych potrzeb???

            • zwierz_futerkowy Re: Wiersz... troszkę frywolny i nieprzyzwoity... 18.12.07, 15:56
              termodynamiczna strzalka skierowany,
              w kosmologiczne halo zapatrzony
              dochodze do wniosku, ze jestem chyba zakochany
              do relatywistycznej predkosci rozpedzony...
              zostan moim kationem
              połączmy elektrony
              a z naszej wielkiej milosci
              niech sie zrodza atom
              a gdy jakies neurino milosci Cie przeniknie
              to nie hamuj entropii
              niech nasz uklad zlozony
              infrakcji nie ulega
              a nasze tachiny
              bede gamma-beta


              Twoj fizyczny_poeta

              :)))
              • fanka.turystyki O mamuśku ;-PPP 18.12.07, 16:09
                zwierz_futerkowy napisał:


                > a gdy jakies neurino milosci Cie przeniknie
                > to nie hamuj entropii
                > niech nasz uklad zlozony
                > infrakcji nie ulega
                > a nasze tachiny
                > bede gamma-beta

                Zwierzaku... Zwierzaku... No ja niestety pampersów nie używam, a omal mnie nie
                doprowadziłeś... do stanu posikania się ze śmiechu ;-)))

                Pozwól że ocenię fragment twego wiersza:
                1. Jak mnie przeniknie neutrino miłości, to nawet tego nie poczuję (neutrina
                bardzo słabo oddziałują z materią i w każdej chwili przelatują przez nas na wylot).

                2. Entropii zachamować się nie da. Jako tak zwana "miara chaosu", "współczynnik
                nieuporządkowania" (albo bałaganu) narasta samoczynnie. Wyjątkiem jest np.
                sprzątanie mieszkania, ale nawet i to nie na długo entropie hamuje.

                3. Reszty nic a nic nie rozumiem, z wyjątkiem tego, że albo alfa, albo beta i
                nie mozna tego mieszać. No chyba, że ten atom chcesz zrobić i wtedy bierzesz
                jedno alfa i dwie bety ujemne... Ale to rozumie tylko specjalista...

                Jednym słowem Zwierzak, oblałeś u mnie fizę :-))))))))))))))))))))))
                • zwierz_futerkowy Re: O mamuśku ;-PPP 18.12.07, 16:14
                  bo ja o fizyce pooooojecia nie mam.
                  wiem tylko ze plyn przyjmuje kasztalt zoladka do ktorego sie go wlewa.
                  i to tyle:(

                  obiecuje sie podciagnac w fizyce.

                  PS. wierszyk wcale nie byl prowokacja :DDD
                  • fanka.turystyki Re: O mamuśku ;-PPP 18.12.07, 16:28
                    zwierz_futerkowy napisał:

                    > bo ja o fizyce pooooojecia nie mam.

                    Wiem ;-PPPPPPPPPP
                    Niestety z wykształcenia jestem fizykiem ;-PPPPPPP


                    > wiem tylko ze plyn przyjmuje kasztalt zoladka do ktorego sie go wlewa.
                    > i to tyle:(

                    To się akurat zgadza :-)


                    > obiecuje sie podciagnac w fizyce.

                    Sesja poprawkowa w lutym ;-PPP


                    > PS. wierszyk wcale nie byl prowokacja :DDD

                    Ale zwrócił moją uwagę :-)
                    • zwierz_futerkowy Re: O mamuśku ;-PPP 18.12.07, 16:40
                      hmmm czytalem kiedys ksiazke hawkinga.. krotka historia czasu, czy jakos tak...
                      ale to troszke za skomplikowane jak na moj malutki umysl... :(

                      podziwiam kobiety znajace sie na fizyce tudziez matematyczki :)))

                      PS. umowa stoi, luty ( w moje urodziny)
                      • fanka.turystyki Re: O mamuśku ;-PPP 18.12.07, 16:48
                        Nie no, fizyka jest bardzo prosta, to tylko w taki skomplikowany sposób ją opisują.

                        A tak się zastanawiam teraz, czemu niby kobiety znające się na naukach ścisłych
                        mają być bardziej godne podziwu niż ich koledzy po fachu? Nie żyjemy przecież w
                        średniowieczu, gdzie kobietom zabraniano wstępu na uniwersytety :-)

                        P.S. Jak poprawka w lutym się nie uda, to w marcu (w moje urodziny) czeka Cię
                        już tylko komis. A kolesiów mam jajcarzy ;-PPP
                        • zwierz_futerkowy Re: O mamuśku ;-PPP 18.12.07, 17:02
                          hmm no to sobie pojajcymy :DDDD
                          • fanka.turystyki Re: O mamuśku ;-PPP 20.12.07, 08:42
                            Tylko muszę się do tego czasu kaca pozbyć -byłam wczoraj na niezłej imprezie :-)
                            • marijola1 Re: O mamuśku ;-PPP 20.12.07, 08:55
                              W tej sytuacji,rozumiejąc stan Twego ciała i ducha,przez kobiecą
                              solodarność,nie mam serca Ci nie wybaczyć:)))
                              A co się odwlecze.........
                              Polam- ja już z natury taka grzeczna dziewczynka jestem:DD
                              • fanka.turystyki Re: O mamuśku ;-PPP 20.12.07, 09:09
                                W tym stanie ciała i ducha ja zaraz lecę na zajęcia ze studentami. Cztery
                                godziny pod rząd!!!

                                Na szczęście wyglądam normalnie i jak zwykle chodzę sprężystym krokiem i
                                uśmiecham się do wszystkich, choć mi bardzo nie do śmiechu (we łbie huczy, w
                                gardle pali)...
                                • marijola1 Re: O mamuśku ;-PPP 20.12.07, 10:30
                                  No to tym bardziej współczuję i wybaczam!!!!!!!!!!:))
                                  • fanka.turystyki Re: O mamuśku ;-PPP 20.12.07, 12:47
                                    A puściłam te cholery trochę wcześniej, bo już sama nie zdzierżyłam a i cosik
                                    mało ich przyszło... No, ale widzę że dużo na tym nie skorzystali. Tylko 15
                                    minut :-(
    • Gość: Greyblue Respect :) IP: *.centertel.pl 18.12.07, 17:56
      Pisz Fanko :) Na ostro tez ;)
      Bez obaw - mysle, ze moderatorzy to fajne chlopaki sa :)
      Pozdrawiam :)
    • marijola1 Re: Wiersz... troszkę frywolny i nieprzyzwoity... 18.12.07, 21:39
      A ja chcę o Mikołaju!!!!!!!!!!!!!
      • marijola1 Re: Wiersz... troszkę frywolny i nieprzyzwoity... 19.12.07, 09:34
        O Mikołaju,o Mikołaju,o Mikołaju!!!!!!!!!
        • marijola1 Re: Wiersz... troszkę frywolny i nieprzyzwoity... 20.12.07, 00:46
          No i nie było, buuuuuuuuuuuuuuuuu:( Cemu,byłam pseciez gzecna caly
          cas..........:(
          • polam5 Re: Wiersz... troszkę frywolny i nieprzyzwoity... 20.12.07, 01:09
            No widzasz. nie warto byc tak grzeczna..
            • fanka.turystyki Zawaliłam sprawę :-( 20.12.07, 08:40
              A wszystko przez to, że zostałam zaproszona na wczoraj... na popijawę.

              Popijawa udała się znakomicie, był na niej podawany gruziński przysmak o nazwie
              bodajże "kaczapuri", byli na niej przystojni mężczyźni z których nie spuszczałam
              wzroku...

              No i nie w głowie mi było myślenie o Mikołaju, wobec tak doniosłych wydarzeń...

              A dziś zwyczajnie -ta sama głowa, z której się ulotnił wiersz i zagościł uśmiech
              pewnego bruneta, mnie boli i mam kaca :-(((

              __
              To z takiej jednej piosenki...

              "I don't want another drink or fight. I want a lover. I don't care whether it's
              wrong or right. I want a lover tonight."
              • osv Re: Zawaliłam sprawę :-( 20.12.07, 13:18
                Noo, nie da sie ukryc ! ; )) Zawalilas!!

                Monachomachia zamiast Mikolaja...

                I śmiech niekiedy może być nauką,
                Kiedy się z przywar nie z osób natrząsa,
                I żart dowcipną przyprawiony sztuką
                Zbawienny kiedy szczypie a nie kąsa...

                ...pomimo to Weslych Swiat i Szczesliwego Nowego Roku 2008! Fanka!

                Aaa... rozgi maja zbawienne dzialanie, mowia Finowie! ; ))
                ...alkohol raczej nie!

                osv :)


    • Gość: Greyblue Z przymrużeniem oka Fanko ;) IP: *.adsl.inetia.pl 18.12.07, 22:48
      "Fantazje Fana Fanki"

      Fanaberia Fanki
      facetów fatalnych
      fagasów falsetu fałsz
      fachowo falcować
      fallusów fałdy fastrygować
      facjaty fazować
      fatałaszki farbować

      :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka