fanka.turystyki
18.12.07, 09:34
ale liczę na to, że się spodoba. Jakby co -mam więcej, ale niektóre są ten
tego... hmmm... no... Nieważne :-))))))))
Piękna i bestia
Ojciec ją wbrew sobie wydał za potwora,
dziewczyna posłuszna się nie sprzeciwiła.
Teraz całkiem zbladła, z przerażenia chora,
bo uczta weselna właśnie się skończyła.
Zabrał ją do zamku, rozebrał z odzieży,
szkaradny małżonek, ledwie poślubiony.
Jakże jej uciekać? Sypialnia na wieży,
a on coraz bliżej: wstrętny, obnażony
ku niej się przysuwa, lubieżnie dotyka,
swoje wielkie łapska kładzie na jej skórze,
wsuwa w ust szczelinę koniuszek języka,
chwyta za pośladki, podciąga ku górze!
Podłogi nie czując pod swymi stopami,
bronić się nie śmiejąc - wylękniona, cicha
- jego mocne lędźwie oplata nogami
i niespodziewanie... wśród ekstazy wzdycha,
bo dobrym kochankiem chyba się narodził
mężczyzna, którego objęły ją ręcę.
Chociaż już zmęczona, chociaż jej dogodził
- ona, ledwie dysząc - prosi go o więcej!
A teraz na dobre ta noc się zaczyna:
odkrywanie siebie i weselne gody.
Wszak sztuka miłości (przecież nie jedyna)
nijak nie zależy od ludzkiej urody.